"Czasami w modelu glinianym instalujemy reflektory". Polak opowiada, jak zaprojektował Audi A6

Tomasz Korniejew
Samochód projektuje się ok. 4 lat. O tym, jak trudny jest to proces, czy można przekroczyć deadline, czy głos inżynierów jest ważniejszy niż projektantów, opowiada nam Parys Cybulski, który zaprojektował najnowsze Audi A6.

Tomasz Korniejew: Ile czasu zajęło zaprojektowanie nowego Audi A6?

Parys Cybulski: Cały, 40-osobowy zespół pracował nad nim blisko cztery lata. Zaczęliśmy od spotkania z zarządem — dział designu, inżynierowie, marketingowcy, etc., na którym każdy wyłożył karty na stół. Inżynierowie powiedzieli - „nowy model może być autonomiczny, może mieć takie rodzaje napędu i takie funkcje”. Z kolei dział designu podniósł kwestię wyeksponowania napędu Quattro przez stylizację. Tego wszystkiego słuchał zarząd, kręcił nosem i decydował, w którą stronę idziemy.

Co się zazwyczaj dzieje później?

- Na początku, nad szkicami i ogólną koncepcją, pracuje wiele osób. Często wybieramy detale z poszczególnych wizji konkretnych projektantów i składamy wszystko w całość. Zdarza się tak, że inżynierowie zwrócą uwagę na jakiś detal w odrzuconej przez nas na wstępie koncepcji i stwierdzają, że to będzie rozwiązanie dobrze współgrające z jakimś mechanizmem, który zamierzają zainstalować.
Potem robimy modele komputerowe, które oglądamy z każdej strony na dużych ekranach.
Następnie, przekazujemy sprawę rzeźbiarzom, którzy przenoszą modele cyfrowe na modele gliniane w skali 1:1. Czasami powstaje ich nawet siedem.

Komputerowy projekt nowego Audi A6 autorstwa Parysa CybulskiegoKomputerowy projekt nowego Audi A6 autorstwa Parysa Cybulskiego fot. Audi

Czemu do rzeźbienia używacie gliny?

- Glina doskonale się sprawdza, bo można ją na bieżąco modelować. Widzimy zmiany od razu w skali 1:1. Poza tym, w przypadku, gdy ktoś popełni błąd i na przykład rzeźbiąc, zdejmie za dużo materiału, albo założony kształt nie spodoba się projektantowi, to można tę glinę podgrzać, uzupełnić ubytek i zacząć od początku. Co więcej, gliniany model można polakierować, wtedy wygląda jak prawdziwy samochód. Naklejamy na niego plansze imitujące opony, szyby, karoserię, czy reflektory. Zdarza się, że do glinianego modelu wmontujemy świecące reflektory, czy prawdziwe koła. Jedyną różnicą jest to, że szyby zamiast przezroczystych są pomalowane na czarno.

Prace nad modelem glinianym Audi A7Prace nad modelem glinianym Audi A7 Fot. Audi

I to koniec? Prezentujecie projekt na zarządzie?

- Jeszcze nie. Wracamy do komputerów i zaczyna się praca nad detalami. Na przykład nad różnego rodzaju zawiasami, listwami ozdobnymi. Jakie mają być konkretnie, jak zamocowane? Naklejane, czy na zaczepy? To wszystko przenosimy znowu na model gliniany i wtedy prezentujemy zarządowi, choć oczywiście na wcześniejszych etapach zarząd również podejmuje decyzje, w którą stronę idziemy.

Inżynierowie mają więcej do powiedzenia niż projektanci?

- W większości procesu projektowania samochodu działamy równolegle. Jednak najpierw powstaje płyta podłogowa z silnikiem i napędem, a my ją obudowujemy karoserią.
Zdarza się, że zaprojektujemy piękne reflektory, które zdaniem inżynierów mają zbyt małą powierzchnię przy dostępnej technologii, by świecić wydajnie. Wtedy musimy je powiększyć. Albo zdarza się, że musimy zwiększyć prześwit pomiędzy różnymi elementami. Na szczęście inżynierowie są też elastyczni. Kompromisy są częste.

Przeczytaj także: Nowe Audi A6 Avant oficjalnie!

Skąd wiecie, wymyślając nietypowy kształt klamki, albo lampy, że firma będzie w stanie to wyprodukować?

- To element konsultacji. Znamy się na materiałach, śledzimy doniesienia na temat nowych technologii. Zdarza się, że wyrzeźbienie blachy w konkretny sposób jest zbyt kosztowne lub wręcz niemożliwe, ale okazuje się, że pojawia się możliwość wykonania jakiegoś elementu z innego materiału, co sprawia, że możemy pozostać przy założonym wcześniej projekcie.

Księgowi bardzo mieszają w projektowaniu?

- Oczywiście, koszty produkcji mają bardzo duże znaczenie, ale nie zawsze decydujące. Gdy jakiś detal nadwozia, np. reflektory w kształcie zaproponowanym przez dział design okazują się drogie w produkcji, zarząd decyduje czy jednak nie podnoszą na tyle atrakcyjności modelu, że warto w to rozwiązanie zainwestować dodatkowe środki.

Którą część karoserii projektuje się najtrudniej? Która wymaga najwięcej kompromisów?

- Zdecydowanie przód. Trzeba pogodzić masę interesów. Praca nad przodem samochodu przypomina mi koncepcję rysowania poprzez łączenie kropek. Jest lista wymagań, które projekt przedniej części musi uwzględniać. Wszystkie wloty powietrza, odpowiedniej wielkości reflektory, wymogi prawne, a także bezpieczeństwa.
Musimy myśleć o takich sprawach, by na przykład przy drobnej stłuczce nie zniszczyły się czujniki parkowania, czy nie stłukły reflektory. Trzeba też uwzględnić technologię montażu poszczególnych elementów. Mamy dość małe pole manewru.

Projekt Audi A6 autorstwa Parysa CybulskiegoProjekt Audi A6 autorstwa Parysa Cybulskiego fot. Audi

Co jest największym wyzwaniem podczas projektowania samochodów?

- Moim zdaniem znalezienie takiego balansu w projekcie, by był jednocześnie spójny z linią generacji modelowej, z całym językiem stylizacyjnym marki, ale jednocześnie się odróżniał, miał własny styl.
To istotne, żeby wszystkie modele jednej marki, były ze sobą spójne wizerunkowo, to sprawia, że nikt nie ma wątpliwości, do jakiej rodziny należy konkretny model.

Co jest dla projektanta najważniejsze podczas pracy? O który element projektu najbardziej Pan walczy?

- Zwracam szczególną uwagę na ogólną proporcję samochodu, z każdej strony. Także, gdy patrzę na niego z góry. Istotne są dla mnie też rzeźbienia w karoserii, proporcje świateł, drzwi. Ważne, by na wczesnej fazie projektu wiedzieć, jakie będą wersje nadwoziowe modelu. Dzięki temu unikniemy problemów z narysowaniem innych wersji.

Audi A6 Sedan 2018Audi A6 Sedan 2018 fot. Audi

Kiedy projekt musi być skończony. Ile czasu przed oficjalną premierą rynkową?

- Mniej więcej na rok przed oficjalną premierą. Zdarzają się spóźnienia na poszczególnych etapach prac. Przyczyny mogą być różne. Na przykład zmieniające się prawo lub, z bardziej prozaicznych powodów – nie jesteśmy w stanie narysować ładnego nadwozia, z którego jesteśmy zadowoleni w kontekście zaspokojenia wymagań inżynierów.

Przeczytaj także: Mały, luksusowy SUV od Audi już za dwa lata - czas na Audi Q1?

Czy to prawda, że w momencie premiery modelu projektanci mają już gotowy projekt liftingu nadwozia?

- Co do zasady nie, może w jakiś jednostkowych, bardzo rzadkich przypadkach się to zdarza. Choć prace nad liftingiem ruszają niedługo po rynkowej premierze. Projektowanie samochodu trwa nawet do pięciu lat, naturalnie lifting nadwozia jest mniejszym przedsięwzięciem, ale jego przygotowanie też wymaga czasu.

A co z kolorami? Kto za to odpowiada?

- Dobór odpowiedniego koloru jest istotny, bo kolorem jakby dodatkowo rzeźbimy nadwozie. Te wszystkie przetłoczenia, krawędzie można podkreślić odpowiednią barwą. W naszym dziale mamy dedykowane osoby do pracy z kolorami i to one się tym zajmują. Ja daję ostateczny akcept na gamę kolorystyczną dostępną dla mojej rzeźby nadwozia.

W jakim kolorze Pana zdaniem, Audi A6 wygląda najlepiej?

- Uważam, że w kolorze ciemnoszarym.

Audi A6 Sedan 2018Audi A6 Sedan 2018 fot. Audi

Podczas pracy, myśli Pan o tym, by projekt się za szybko nie zestarzał?

- To bardzo istotne. Ważne jest też dla klientów. Modele, których design długo pozostaje atrakcyjny, nie nudzą właścicieli i budują pozycję marki.
Starzenie się samochodu najszybciej widać po reflektorach. Pojawiają się nowe technologie i starsze światła odstają.

A która marka ma według Pana najlepszy design?

- Szczerze, dużo marek ma obecnie dobry design. Dobrą robotę robią Volvo, czy Range Rover, w którym widać DNA marki, ale w nowoczesnym wydaniu. Lubię też stylizację Porsche.

Który model jest Pana ulubionym ze względu na design?

- Lubię Lancię Stratos. Jest wyrazista, da się określić w jednym zdaniu. Myślisz – Lancia Stratos i wiesz, o co chodzi. Takie projekty są świetne.

Lancia Stratos (1973-1975)Lancia Stratos (1973-1975) for. Lancia

Co trzeba zrobić, żeby zostać projektantem? Ma Pan jakieś rady dla tych, którzy chcieliby mieć taką pracę marzeń?

- Trzeba do tego dążyć i przede wszystkim rysować. Naszą pracę komunikujemy przez rysunki, tak się wyrażamy. Nie trzeba kończyć szkół plastycznych, trzeba po prostu potrafić rysować. I starać się o praktyki w firmach motoryzacyjnych.

A jakie jest Pana zawodowe marzenie?

- Chciałbym mieć możliwość zaprojektowania samochodu sportowego. Takiego auta marzeń, po którego modele sięga się od najmłodszych lat. Wspaniałe wyzwanie, w którym można pozwolić sobie na więcej niż w przypadku rysowania aut użytkowych.

Przeczytaj także: Audi Q8 odsłania pierwsze szczegóły

Parys Cybulski, 40 lat, Exterior Designer. Pracownik działu projektowego Audi. Jego wstępne szkice zostały wybrane spośród prac około 40 projektantów, w efekcie zaprojektował najnowsze Audi A6.

Parys Cybulski, projektant Audi A6Parys Cybulski, projektant Audi A6 Archiwum Parysa Cybulskiego



Więcej o:
Komentarze (79)
Jak projektuje się samochody?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • hansman

    Oceniono 31 razy 21

    Piękna bajka. Też w nią uwierzyłem, jak 10 lat temu odbierałem nowe A6 i było to połączone ze zwiedzaniem linii produkcyjnej... Ale do rzeczy, może by Pan Tomasz Korniejew pokazał, że ma jaja i zamiast robić wywiad z Polakiem rzeźbiącym w glinie, pogadał z imienia i nazwiska z inżynierami odpowiedzialnymi za rozciągające się łańcuchy rozrządu, wadliwe wtryskiwacze czy nawet geniusza, który z uporem maniaka instaluje wiązki przewodowe w kanale odpływowym podszybia... A może nazwiska tych panów od Dieselgate chociaż ?

  • polsilver100

    Oceniono 27 razy 15

    Nie pieprzcie,wszystkie audi wyglądają tak samo,nawet znawcy nie rozróźniają a4 b8 od a4 b9.Te drobne retusze trwają 4 lata?

  • glos_z_sali

    Oceniono 9 razy 9

    Modele nie robi się z gliny tylko ze specjalnej plasteliny modelarskiej (firmy Chavant lub Kolb). Po podgrzaniu do ok. 60 st. robi się ona miękka, a po ostygnięciu twarda i da się obrabiać, frezować itp. Zwykła glina się do tego nie nadaje. Pozdrawiam pana Parysa!

  • xegar

    Oceniono 6 razy 6

    Ciekawy wywiad, ale wydaje się, że w niektórych fragmentach jest na odwrót. Przód projektuje się tak, aby przy najmniejszej stłuczce popsuło się jak najwięcej. Każdy detal projektuje się tak, aby pasował do jednego tylko modelu w jakiejś tam podwersji. Wówczas części zamienne są drogie i produkuje się je krótko, zmuszając nabywców do częstszej zmiany auta. Ono jest wciąż sprawne, ale połatane plastrem przynosi właścicielowi wstyd. To przynosi zysk fabryce, która może sprzedać nowy samochód, ale ten stary nie znika. Tylko jeden niedawno wysłano w Kosmos, pozostałe zanieczyszczają środowisko tu, na Ziemi. Wyśrubowano normy emisji spalin do niemożliwości i nakłada się ograniczenia na ruch pojazdów starszych, a tymczasem przepisy powinny zakładać pewną minimalną żywotność auta, na poziomie kilku lat, żeby go zbyt często nie wyrzucać. Nawet reflektory są teraz do kitu, wymagają polerowania co parę lat, rzecz kiedyś zupełnie niepotrzebna.

  • rmarcin555

    Oceniono 23 razy 5

    4 lata trwa opracowanie nowego modelu audi? Strach pomyśleć ile musi trwać stworzenie ładnego auta.

  • Gość: Asz

    Oceniono 17 razy 5

    Bylo audi 100 , potem kompletnie inny, obły a6, pozniej troche zmodyfikowany a6 i dalej juz tylko liftingi tej a6- tki...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX