Nowy Suzuki Swift Sport - wrażenia z jazdy

Suzuki dość długo zwlekało z oficjalną premierą Swifta Sport opartego na modelu najnowszej generacji. Nowy hot hatch jest napędzany przez silnik 1.4 Boosterjet, który rozwija moc maksymalną 140 KM. Mieliśmy okazję sprawdzić, jak bardzo jest hot.

Trzeba być wprawnym obserwatorem, by od razu rozpoznać najmocniejszą wersję Suzuki Swift. Egzemplarz, którym mieliśmy okazję pojeździć zwracał na siebie uwagę wyrazistym kolorem Champion Yellow, ale o potencjale drzemiącym pod maską świadczą detale.

Wprawne oko rozpozna wersję Sport m.in. po zmodyfikowanych zderzakach, wlotach powietrza, czy dwóch końcówkach układu wydechowego wyprowadzonych po bokach pod tylnym zderzakiem. Zmiany względem słabszych odmian modelu są dyskretne, ale nadwozie prezentuje się lepiej, m.in. dzięki poprawiającymi proporcje felgami o średnicy 17 cali.

Suzuki Swift Sport 2018Suzuki Swift Sport 2018 fot. Suzuki

Nowy Suzuki Swift Sport – poprawne wnętrze

Choć we wnętrzu Swifta Sport króluje twardy plastik, to całość sprawia dobre wrażenie. Uwagę przyciągają ładnie zaprojektowane, sportowo wyglądające „zegary”, dwukulorowe listwy wstawione na tablicy przyrządów oraz na dole konsoli centralnej, czy spłaszczona u dołu kierownica obszyta skórą z czerwonym szwem. Szkoda, że to (poza aluminiowymi nakładkami na pedały) jedyne stylizacyjne wyróżniki wersji Sport względem słabszych odmian modelu.

Niestety, nie znajdziemy tutaj dodających sportowego sznytu czarnych słupków i podsufitki, czy aluminiowej gałki dźwigni zmiany biegów.

Przeczytaj także: Test Suzuki Ignis 1.2 DualJet SHVS. Mieszczuch idealny?

Za to dobrze, że producent zdecydował się wyposażyć 140 konne Suzuki w sportowe fotele. Są wygodne, sprężyste i na tyle głęboko wyprofilowane, że skutecznie podtrzymują ciała podczas dynamicznej jazdy po zakrętach. Szkoda tylko, że fotel pasażera ma stosunkowo wysoko umieszczone siedzisko i nie ma możliwości regulacji jego wysokości.

Nowy Suzuki Swift Sport – wrażenia z jazdy

W najnowszym Swifcie Sport konstruktorzy zrezygnowali z silnika wolnossącego na rzecz turbodoładowanej jednostki 1.4 Boosterjet. Silnik rozwija moc maksymalną 140 KM przy 5500 obr./min. oraz maksymalny moment obrotowy 230 Nm w zakresie od 2500 do 3500 obr./min.

Analizując dane techniczne mogłoby się wydawać, że nowy Swift Sport będzie zbyt ospały w dolnym zakresie obrotów.

Nic z tego.

Auto zaskakująco sprawnie nabiera prędkości, gdy wskazówka obrotomierza nie zdąży przekroczyć wartości 2000 obr./min. Dzieje się tak zarówno na drugim, jak i na czwartym biegu. W efekcie, do sprawnej jazdy Swiftem Sport nie trzeba wykonywać częstych redukcji przełożeń, nawet gdy kierowca planuje wyprzedzić jadący przed nim pojazd.

Suzuki Swift Sport 2018Suzuki Swift Sport 2018 fot. Suzuki

Zawieszenie Suzuki (z przodu zastosowano kolumny MacPherson, z tyłu belkę skrętną) zostało zestrojone twardziej niż w „cywilnych” odmianach Swifta, ale wciąż nie jest tak sztywne jak w wielu dostępnych na rynku hot hatch'ach.

Przeczytaj także: Czym Polacy będą jeździć w najbliższej przyszłości? Zapytaliśmy prezesa Suzuki Motor Poland

W efekcie nikt nie będzie narzekał na zbyt duże ograniczenie komfortu podczas jazdy po nierównościach, ale trzeba się oswoić z trochę zbyt dużymi przechyłami nadwozia (jak na auto usportowione) podczas szybkiej jazdy po zakrętach.

Przy czym, mimo początkowo odbierających kierowcy pewność siebie przechyłów, Swift Sport sprawnie pokonuje ciasne łuki nie mając tendencji do podsterowności.

To z pewnością zasługa m.in. niewielkiej masy (auto waży 975 kg), która przekłada się również na niskie zużycie paliwa.

Podczas szybkiej jazdy po autostradzie osiągnęliśmy wynik zużycia paliwa na poziomie 6,4 l. Z kolei średnia „spalania” z odcinka położonego w górach to 6,9 l na 100 km.

Przeczytaj także: Interpretacja hybrydy według Suzuki

Nowy Suzuki Swift Sport – not so hot?

Najnowszy Swift Sport ze 140 konnym silnikiem Boosterjet to z pewnością najlepiej jeżdżąca wersja małego Suzuki.

Mimo niezbyt imponujących jak na hot hatch'a osiągów (według danych producenta auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w 8,1 s), da się w nim poczuć frajdę z jazdy na krętych odcinkach dróg.
Poza tym, z pewnością nikt nie będzie narzekał na ograniczony komfort podczas użytkowania pojazdu na co dzień.

Ale, dla kierowców szukających emocji za kierownicą z pewnością nowy Swift jest autem zbyt grzecznym, zbyt komfortowym, pozbawionym rasowego brzmienia silnika. Bardziej letnim niż gorącym.

Suzuki Swift Sport | Dane techniczne

Silnik: benz., turbo, R4, poj. 1373 cm3
Moc: 140 KM przy 5500 obr./min.
Moment obr.: 230 Nm w zakresie pd 2500 do 3500 obr./min.
Skrzynia biegów: manualna, 6b
Wymiary (dł./szer./wys.): 389/173,5/149,5 cm
Pojemność bagażnika: 265 litrów
Masa własna: 975 kg
Rozstaw osi: 245 cm
0-100 km/h: 8,1 s
Prędkość maksymalna: 210 km/h
Zużycie paliwa: 5,6 l/100 km (średnie, dane producenta)
Cena: od 79 900 zł

Więcej o:
Komentarze (16)
Nowy Suzuki Swift Sport ? wrażenia z jazdy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gosc

    Oceniono 9 razy 3

    Przede wszystkim to jest za drogi. Polo GTI kosztuje 10tys. więcej ze skrzynią DSG. Z manualną pewnie będzie droższe od tego Swifta o 3-4tys. a ma 60KM więcej, 320 Nm od 1500 obr/min, czas 0-100 km/h: 6,7s itd. Moim zdaniem też lepiej wygląda.

  • Gość: myszka

    Oceniono 1 raz 1

    Spodziewałem się, że z biegiem czasu odczujemy konflikty geopolityczne i nawet jak Morawiecki walczy z cenami to amerykanie i zydzi je winduja

  • Gość: Aska

    0

    Zawsze gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta, jednak to my nim nie jesteśmy tylko eksporterzy

  • Gość: Dodo

    0

    To dobra mobilizacja na przesiadkę na rower, oszczędność i aktywność to lubię!

  • Gość: dziad

    0

    Elektromobilność to przyszłość, olac ceny paliw

  • Gość: pirat

    0

    przez niego wszystko rosnie na stacjach zachodnich

  • Gość: ksiegowy

    0

    Elektromobilność to przyszłość, olac ceny paliw

  • Gość: Cześć

    Oceniono 2 razy 0

    Błąd że wystawili silnik od volkswagena tsi porażka

  • Gość: MarianoI

    Oceniono 5 razy -1

    przeciez to, ze paliwo jest droższe to nie jest wina oplaty emisyjnej, bo te akurat placa wielkie korporacje paliwowe tylko żydów co namowili trumpa do ataku na Iran

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX