Poseł Liroy-Marzec znalazł błędy w CEPiK. Żąda zmian w przeglądach!

W rozmowie z serwisem dziennik.pl, poseł Piotr Liroy-Marzec opowiedział o najnowszej interpelacji do ministerstwa infrastruktury. Chodzi o problemy z funkcjonowaniem stacji diagnostycznych i systemu CEPiK.

Po raz kolejny poseł Piotr Liroy-Marzec zabiera głos w sprawie systemu CEPiK nadzorowanego przez Ministerstwo Infrastruktury. Polityk zwraca uwagę, że kierowcy mają duże problemy, a jego biuro poselskie zostało zasypane skargami dotyczącymi wadliwego działania systemu czy paraliżem na stacjach diagnostycznych.

Polityk stwierdził, że diagności zamienili się w inkasentów – najpierw pobierają od użytkownika samochodu opłatę, a dopiero później weryfikują stan pojazdu i wystawiają negatywny wynik badania technicznego. Do tej pory było zupełnie na odwrót – kierowca udawał się na obowiązkowy przegląd auta i najpierw był informowany o istotnych szczegółach.

Zobacz także: Ministerstwo wycofuje się z podwyżek opłat za przegląd techniczny samochodu

W listopadzie ubiegłego roku rząd zaostrzył zasady przeprowadzania badań technicznych pojazdów. Jedną z różnic jest konieczność zapłaty „z góry”, niezależnie od tego czy samochód przejdzie kontrolę. Gdy usterka, która dyskwalifikuje samochód zostanie wykryta nie możemy liczyć na możliwość przerwania badania i dokonania naprawy, ani na zwrot pieniędzy.

Zdaniem posła taki stan rzeczy nie służy poprawie bezpieczeństwa na drogach. Polityk zapytał ministra infrastruktury, czy zamierza doprecyzować przepisy tak, aby za niewykonanie przeglądu rejestracyjnego nie była pobierana opłata i kiedy kierowcy przestaną ponosić konsekwencje błędów w systemie CEPiK.

Honda Civic Type R - wciąż liczą się emocje!

Więcej o:
Komentarze (63)
Poseł Liroy-Marzec znalazł błędy w CEPiK. Żąda zmian w przeglądach!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Oceniono 89 razy 49

    No ale jak nie została wykonana? Została... Z wynikiem negatywnym.
    Czy jak idziesz na przegląd do stomatologa, to oddaje Ci kasę jeśli z uzębieniem jest wszystko ok?

  • Darius R

    Oceniono 38 razy 38

    W Niemczech, dla przykładu, płaci się za przegląd i jeśli pojazd otrzyma ocenę negatywna to właściciel otrzymuje listę na której jest wyszczególnione, co wymaga ingerencji. Na przegląd kontrolny ma się miesiąc czasu i za "poprawkę" płaci około 20% stawki pełnego przeglądu, nawet jeśli okazuje się że oznacza to wykonanie 90% normalnego przeglądu. I to działa.

  • marter7

    Oceniono 37 razy 33

    A tu taka ciekawostka ze strony Sejmu:
    Głosowanie nr 70 dnia 15-09-2017, nad przyjęciem w całości projektu ustawy w brzmieniu z druku nr 1808
    3. Liroy-Marzec Piotr Za

  • vald

    Oceniono 20 razy 10

    Ja rozumiem że są pewnie kierowcy którzy mają w nosie swoje bezpieczeństwo i innych. Jeżdżą rzęchami w których wszystko stuka i trzęsie. ale większość to normalni ludzie. Trudno wymagać by kierowca wiedział że np jedno z tylnych kół gorzej hamuje bo się zapiekł cylinderek, trudno by wiedział że na drążku kierowniczym ma luz i to wymaga wymiany , albo że sworzeń wahacza się kończy. Ktoś kto opracowywał te przepisy pojęcia nie ma jak działa samochód.Dlaczego kierowca ma być karany że nie zgłosił się na przegląd, bo właśnie ma większy remont samochodu, miał stłuczkę, naprawa jest kosztowna i musi poczekać aż zbierze kasę. Jak widać nikogo to nie obchodzi .To jest chore. A co tymi co wyjechali z Polski , auto zostało. Ktoś wraca po 8 miesiącach np i co ma być karany bo nie był na przeglądzie?
    To wszystko powinno być rozwiązane w stronę kierowców a nie w stronę Państwa - tylko ściągać kasę a reszta nikogo nie obchodzi.
    Tak jak było do tej pory było dobrze .To diagnostów należy weryfikować do tej pracy , surowo karać za przepuszczanie niesprawnych aut. Tylko surowa kara może odstraszyć od nadużyć. Ale najlepiej wszystko zwalić na kierowcę.
    Ciekawi mnie nazwisko idiooty który wymyślił ten system.

  • zdzislaw nowak

    Oceniono 11 razy 9

    A co z pomysłem stałych tablic rejestracyjnych przypisanych do samochodu, niezmienianych przy kupnie i sprzedaży? Dlaczego tak o tym cicho?

  • fctheduck

    Oceniono 10 razy 6

    Polska to jedno wielkie złomowisko i nic się nie zmieni. Odrzucane jest max 2% pojazdów, a np. w Skandynawii 40%! To nie dlatego, że tam jeżdżą rzęchy, ale dlatego, że u nas diagnosta nie ma problemu z wyciętym filtrem, domowej roboty 'światłami dziennymi' i ryczącym wydechem, nie mówiąc już o autach jeżdżących bokiem, bp Władek z Tadziem nie dali rady lepiej rozciągnąć grata po wypadku.

  • dejacek

    Oceniono 17 razy 5

    po co ta cała napinka z przeglądami. Przecież zły stan techniczny jest wg policji przyczyną jakiegoś małego promila wypadków. Lepiej założyć we wszystkich autach ograniczniki prędkości bo to jest przyczyna 99% kolizji

  • cyniczny.komentator

    Oceniono 19 razy 5

    A co niby ma dać ta zmiana prawa?
    U mnie wygląda to tak. Od wielu lat cała moja rodzina - ja, siostra, rodzice korzystamy z usług jednego warsztatu. Robią tam wszystko, robią tam też przeglądy. Każde auto w rodzinie jest tam na zmianie opon, wymianie oleju, w przypadku każdej usterki etc.
    Pytanie - czy ci mechanicy i szef zakładu, którzy nas doskonale znają kiedykolwiek nie przybiją nam przeglądu? Przecież oni by musieli na głowy upaść. Są rewelacyjni, stali klienci, zostawiają co roku po kilka tysięcy PLN - 4 auta i w każdym zmiana opon, zakup nowych opon, wymiana filtrów, wszelkie usterki, części kupowane u nich.
    U mnie przegląd wygląda tak, że przed wakacjami przyjeżdżam do nich, zostawiam auto na zasadzie "chłopaki, zmieńcie olej, filtr, zobaczcie co tam trzeba zrobić i przegląd zróbcie". Wracam po 2 godzinach, auto gotowe, z podbitym przeglądem.
    I co teraz oni mi powiedzą "stary, nie damy ci przeglądu bo coś"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX