Samochód zadzwoni po pomoc, czyli jak działa system eCall, który będzie obowiązkowym wyposażeniem aut?

Od 1 kwietnia wszystkie nowe modele aut, żeby być dopuszczone do użytkowania na terenie UE, muszą być wyposażone w system eCall, który funkcjonuje w oparciu o infrastrukturę numeru 112. Czy Polska jest na niego gotowa?

W 2017 roku w Polsce doszło do 32 705 wypadków, w których 39 394 osób zostało poszkodowanych, a 2810 zginęło. Są to lepsze wyniki niż te za rok 2016. Jednak nie ma się co cieszyć. Liczba wypadków zmalała jedynie o 2,8 proc., w których było o 3,4 proc. mniej rannych i o 7,1 proc. ofiar śmiertelnych.

Przeczytaj także: Polskie drogi jak rosyjska ruletka. Winni są kierowcy. Dane jasno to pokazują

Unia Europejska cały czas próbuje, w zróżnicowany sposób, przeciwdziałać złym drogowym statystykom. Jednym z nich jest wprowadzanie obowiązkowego wyposażenia w nowych pojazdach, dla zapewnienia jak najlepszej ochrony podróżujących.

Przykładem takich działań jest choćby obowiązek narzucony na producentów montowania w pojazdach układu antypoślizgowego ESP czy systemu monitorowania ciśnienia w oponach.

Wypadek na S8Wypadek na S8 Fot. Dariusz Borowicz / AG

Choć nie wszystkim takie postanowienia przypadają do gustu, to tego typu rozwiązania podnoszą poziom bezpieczeństwa na drogach.

Kolejnym krokiem UE jest nakazanie montowania w nowo homologowanych samochodach systemu eCall, który ma na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach i efektywności transportu na terenie Europy.

– W ramach inicjatywy eSafety, która ma na celu poprawę stanu bezpieczeństwa i efektywności w transporcie drogowym na terenie Unii Europejskiej, a więc i w Polsce, zostanie uruchomiony system eCall. Od 1 kwietnia 2018 roku wszystkie homologowane, nowe typy pojazdów osobowych oraz dostawczych do 3,5 t będą wyposażone w moduł wykrywania kolizji drogowej i automatycznego wzywania pomocy na miejsce zdarzenia. System będzie funkcjonował w oparciu o infrastrukturę telefonu alarmowego 112 – komentuje Mikołaj Krupiński, rzecznik prasowy Instytutu Transportu Samochodowego i dodaje – rolą systemu eCall jest skrócenie czasu powiadamiania służb ratunkowych o wypadkach drogowych o 60 proc. w mieście i 50 proc. na obszarach niezabudowanych. Szacuje się, że docelowo zmniejszy to liczbę ofiar śmiertelnych o 4 proc., a poważnych obrażeń o 6 proc. Tym samym przełoży się to na całkowite zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych w krajach UE o 2,5 tys. rocznie.

Co to jest system eCall?

ECall to ogólnoeuropejski system szybkiego powiadamiania o wypadkach drogowych, którego rozwój jest kluczowy z punktu widzenia eBezpieczeństwa. Już w raporcie z funkcjonowania systemu powiadamiania ratunkowego w 2016 roku, przygotowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, poruszono kwestię eCall.

Przeczytaj także: 9 fundamentalnych zasad, których powinni uczyć na kursach na prawo jazdy, a w większości nie uczą

Według analiz przeprowadzonych w ramach projektu E-MERGE oraz badaniach SeiSS6, korzystanie z systemu eCall w skali europejskiej może spowodować zmniejszenie liczby zabitych o 2500 rocznie i zmniejszyć skutki kolizji o 15%. Eksperci podkreślają też, że automatyczne powiadamianie o wypadku może skrócić czas reakcji nawet o 40%, gdy do zdarzenia dojdzie w terenie zabudowanym i o 50%, gdy do zdarzenia dojdzie na obszarze wiejskim.

Od kiedy system eCall jest obowiązkowy?

Obowiązkowe stosowanie tego systemu w pojazdach (według Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/758 z dnia 29 kwietnia 2015 r.) obowiązuje od 1 kwietnia 2018 roku.

Przeczytaj także: Nie pojedziesz szybciej niż pozwalają znaki - samochody mają być wyposażone w ograniczniki prędkości

Od tej daty każde nowo homologowane auta (czyli sprawdzane pod kątem spełnienia wymogów dopuszczających do ruchu) kategorii M1 i N1 (odpowiednio pojazdy osobowe o masie dopuszczalnej 3,5 tony i samochody ciężarowe o masie własnej do 3,5 tony), będą musiały być wyposażone w opisywany system. W rozporządzeniu zostały jednak wskazane wyjątki. Wśród nich można wymienić choćby:

  • pojazdy produkowane w małych seriach i homologowanych zgodnie z art. 22 i 23 dyrektywy 2007/46/WE
  • pojazdy dopuszczone zgodnie z art. 24 dyrektywy 2007/46/WE;
  • pojazdy, które ze względów technicznych nie mogą być wyposażone w odpowiedni mechanizm inicjowania eCall, określonych zgodnie z ust. 2.

Trzeba zwrócić również uwagę, że według Rozporządzenia pojazdy homologowane przed 31.03.2018 nie muszą być wyposażone w eCall. W tym przypadku producenci mają dowolność jego stosowania. Prawdopodobnie w większości przypadków będzie on stanowił wyposażenie opcjonalne albo standardowe jedynie w wyższych wariantach wyposażania.

Po co stosować system eCall?

Wprowadzanie systemu szybkiego powiadamiania o wypadkach drogowych nie jest przypadkowe. Jest odpowiedzią na ogólne problemy z komunikacją pomiędzy osobami zgłaszającymi i odbierającymi powiadomienia.

Kolejną kwestią jest określenie lokalizacji oraz czas po jakim wykonujemy telefon na numer alarmowy 112. Wypadki zdarzają się w różnych miejscach i często ciężko jest określić konkretne położenie.

Do tego dochodzi upływający czas. Zanim świadomie zareagujemy i zaczniemy wzywać pomoc upłynie już parę minut, które mogą być kluczowe w sytuacji zagrożenia życia poszkodowanych.

Przeczytaj także: Masz prawo jazdy kat. B? Otrzymasz nowe uprawnienia

Czy Polska jest gotowa na obsługę systemu eCall?

Tego typu rozwiązanie z pewnością będzie nieocenione w krytycznych sytuacjach. Jednak trzeba zadać pytanie czy Polska jest gotowa na taki system? O odpowiedzieć poprosiliśmy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

– Numer alarmowy 112 jest przygotowany do obsługi zgłoszeń z systemu eCall. Centra Powiadamiania Ratunkowego także są przygotowane do obsługi zgłoszeń z systemu eCall. Urządzenie instalowane w nowych autach, aktywowane automatycznie przez czujniki bądź ręcznie przez kierowcę lub pasażera, wykona połączenie na numer alarmowy 112. Zgodnie z unijnymi przepisami obowiązek montażu systemu eCall w nowych samochodach wchodzi w życie od początku kwietnia br. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji już w październiku ubiegłego roku przystosowało System Informatyczny Centrów Powiadamiania Ratunkowego na terenie całej Polski do przyjmowania i obsługi zgłoszeń z systemu eCall – wyjaśnia Wydział Prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Jak działa eCall?

System eCall działa w całej Unii Europejskiej, jak też na Islandii, Norwegii i Szwajcarii. Jest on aktywowany na dwa sposoby: automatyczny – w momencie wybuchu poduszek powietrznych i ręczny – po wciśnięciu przycisku „SOS”.

W pierwszym przypadku, do centrum alarmowego przesyłane są takie dane jak: czas zdarzenia, informacje o rodzaju aktywacji (manualna/automatyczna), numer VIN pojazdu, typ układu napędowego, dokładna lokalizacja samochodu, dwie poprzednie lokalizacje auta, kierunek jazdy oraz liczba pasażerów.

Przeczytaj także: Zdziwisz się, jakimi pojazdami możesz jeździć, jeśli masz prawo jazdy kategorii B

Dzięki temu najważniejsze informacje o zdarzeniu są natychmiast przekazane. Ręczne „odpalenie” systemu jak już zostało wspomniane, jest inicjowane za pośrednictwem przycisku oznaczonego przeważnie jako „SOS”. Wtedy następuje automatyczne połączenie z numerem alarmowym 112 i wysyłane są choćby informacje o położeniu pojazdu.

(...)System uruchomi się po zadziałaniu czujników znajdujących się w aucie lub poprzez ręczne naciśnięcie przycisku przez kierowcę lub pasażera, będących uczestnikami lub świadkami zdarzeń zagrażających życiu lub zdrowiu. W obu przypadkach automatycznie zostanie wykonane połączenie na numer alarmowy 112 obsługiwany w Centrach Powiadamiania Ratunkowego. Przesłane zostaną również dane dotyczące m.in. lokalizacji pojazdu, kierunku jazdy, liczby pasażerów z zapiętymi pasami – komentuje Wydział Prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji i dodaje – jeśli nie będzie możliwości nawiązania rozmowy z poszkodowanym ze względu na jego stan zdrowia operator numeru alarmowego 112 przekaże wszystkie dane, za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, do odpowiednich ze względu na rodzaj zdarzenia służb.

Dzięki systemowi eCall jest szansa, że liczba ofiar śmiertelnych jeszcze bardziej zmaleje. Przede wszystkim układ ten zniweluje największy problem pojawiający się podczas komunikacji z centrum ratownictwa, czyli błąd ludzki w przekazie informacji. Wysłanie dokładnych informacji o położeniu, kierunku jazdy czy liczbie pasażerów będzie niezwykle pomocy przy wysłaniu odpowiedniej ekipy ratunkowej lub określenia jak najszybszej drogi dojazdu.

Więcej o:
Komentarze (40)
Jak działa system eCall
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • cezaryk

    Oceniono 54 razy 36

    > Co to jest system eCall?
    Jest to system permanentnego śledzenia lokalizacji oraz podsłuchu osób
    znajdujących się w pojeździe.
    Oczywiście mam paranoję i żadne służby w życiu nie wykorzystają urządzania w powyższy sposób.
    Kamera też będzie zamontowana czy jedynie audio?

  • fakej

    Oceniono 51 razy 31

    "Nieustanie słyszymy doniesienia o poszkodowanych w kolizjach czy zgonach"

    Poszkodowany w zgonie to jest chyba autor tego artykulu

  • sacc77

    Oceniono 29 razy 19

    Obowiązek by być on line?

    Inwigilacja level MASTER.

    Spodziewam się istotnego wzrostu wartości rynkowej pojazdów starszych, pozbawionych tego rodzaju szpiegów na pokładzie.

  • sdlghsdghhsidhfg

    Oceniono 23 razy 15

    A kto zapłaci za przyjazd służb jeżeli system eCall się pomyli i błędnie poinformuje o wypadku, którego nie było? Właściciel auta, producent auta czy budżet państwa?

  • e.olsen

    Oceniono 18 razy 12

    > informacje o rodzaju aktywacji (manualna/ręczna),

    Hmmmm.... Ktoś z redakcji potrafi wyjaśnić różnice laikom?

  • wojtem

    Oceniono 18 razy 8

    To proste EU jest juz totalitarnym molochem. Kazady i zawsze bedzie sledzony. Niedlugo skasuja pieniadze i beda mi=ogli kontrolowac kazde zakupy kazdego, a opornych odlacza od systemu. Czlowiek po prostu prostu przestanie istniec. Gdyby Hitler czy Lenin mieli takie technologie...

  • justas32

    Oceniono 12 razy 4

    Nie ma problemu - w Polsce warsztaty będą go usuwały za drobną opłatą ...

  • Gość: Bryton

    Oceniono 1 raz 1

    pytam ! Dlaczego produkuje się i dopuszcza do ruchu pojazdy rozwijające wielkie predkosci,jesli maksymalna dopuszczalna predkosc w Polsce to 140 km na godzine a w Europie poz aNiemcami jeszcze mneij??Kolosalne marnotrawstwo materiałów,pracy i paliw i jeszcze większe zakłamanie.Najpierw dajemy ludziom zabawki a potem wszelkimi sposobami ograniczamy im możliwości ich użytkowania.KTO wreszcie to przerwie,zamiast wymyslac kolejne kretyństwa ??Dojdziemy w końcu do sytuacji,gdy będziemy produkować masowo elektryki z mocami setek Km i jednocześnie ogranicza cim predkosc nawet do 30 km w miastach

  • ravenom

    Oceniono 1 raz 1

    System nie bedzie wiele sie roznil od posiadania komorki w samochodzie jest jedno ale o ktorym nikt nie mowi. Dzisiaj bedzie bezpieczny, ale za 5-10 lat zycia samochodu kto zagwarnatuje ze zaden pierwszy lepszy dzieciak z laptopem sie nie wlamie? Ze nikt nie wykorzysta systemu do porwan, kradziezy itp.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX