Po tych wyrokach Sądu Najwyższego czeka nas rewolucja. OC wzrośnie nawet o 25 proc.

SN w trzech uchwałach stwierdził, że rodzinom osób mocno poszkodowanych należą się odszkodowania. Zakłady ubezpieczeń nie są na to gotowe, co odczujemy my wszyscy. Mowa nawet o 25-procentowych podwyżkach składek.

Sąd Najwyższy zdecydował, że sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu.Chodzi o przypadki w których członek rodziny jest w tzw. stanie terminalnym czy wegetatywnym. Mowa tu więc o osobach, które żyją, ale nie ma z nimi żadnego kontaktu lub jest bardzo mocno ograniczony, a leczenie nie rokuje dalszej poprawy.

Cieszę się z trzech tożsamych uchwał Sądu Najwyższego. Oznacza to, że po raz kolejny udało się zapewnić przewidywalność uprawnień poszkodowanych. Nastąpi też ujednolicenie linii orzeczniczej sądów w tym zakresie. Dzięki temu rodzinom poszkodowanych, tak ciężko doświadczonym przez los, będzie łatwiej uzyskać zadośćuczynienie - komentuje Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to właśnie z inicjatywy Rzecznika SN zajął się tą sprawą.

Co oznacza wyrok Sądu Najwyższego?

Polskie sądy do tej pory wydawały w podobnych sprawach rozbieżne wyroki. Sąd Najwyższy swoimi trzema uchwałami ujednolicił linię orzecznictwa i sprawił, że rodzinom ciężko poszkodowanych będzie znacznie łatwiej o odszkodowania.

Choć uchwała dotyczy w głównej mierze wypadków komunikacyjnych, będzie miała szersze znaczenie. Może być przywoływana w przypadku osób poszkodowanych na skutek błędów medycznych, przez rolnika czy w wypadkach przy pracy. W takich sytuacjach poszkodowany może znaleźć się w stanie, w którym niemożliwe jest utrzymywanie z nim normalnych relacji i więzi rodzinnych. A to stanowi naruszenie dobra osobistego osób bliskich, które zasługuje na zadośćuczynienie pieniężne - wyjaśnia Tomasz Młynarski, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego.

Branża ubezpieczeniowa bije na alarm

Branża ostrzega jednak, że polski rynek nie jest gotowy na taką rewolucję. W "Dzienniku Ubezpieczeniowym" czytamy wręcz, ze stawki będą musiały wystrzelić "rakietowo" w górę. 11 ubezpieczycielom reprezentującym 60 proc. rynku może grozić niewypłacalność. KNF ostrzegał Sąd Najwyższy, że zakłady ubezpieczeń nie uwzględniały omawianych wartości zadośćuczynień przy kalkulowaniu składki, jak i przy tworzeniu rezerw. Dalej w pismach KNF możemy przeczytać, że zajdzie konieczność obciążenia zidentyfikowanym ciężarem bieżących klientów. Może to skutkować wzrostem wysokości składek ubezpieczeniowych.

Dlatego możemy być prawie pewni podwyżek. I to sporych. Ostrożne szacunki mówią nawet o 15-25 proc.

Mówimy o naprawdę ogromnych kwotach

Komisja Nadzoru Finansowego uważa, że zadośćuczynienie dla osoby bliskiej ciężko rannego może wynieść średnio 42 tysięcy złotych. Odszkodowanie dostaną nawet 3-4 osoby w rodzinie.

KNF wyliczył trzy scenariusze. W najbardziej optymistycznym dla branży wypłaty dla rodzin ciężko poszkodowanych wyniosą w sumie ok. 620 mln złotych. Komisja jednak twierdzi, że najprawdopodobniejsza kwota wypłat to 2,5-3,3 mld złotych. Trzeci scenariusz zakłada nawet 16,5 mld złotych, ale eksperci z "Dziennika Ubezpieczeniowego" zaznaczają, że to mało realna perspektywa.

Źródła: Rzecznik Finansowy, "Dziennik Ubezpieczeniowy"

Audi A8 | Prezentacja

Czy Twoim zdaniem wyroki Sądu Najwyższego to dobra wiadomość?
Więcej o:
Komentarze (75)
Wyroki Sądu Najwyższego - odszkodowania dla osób bliskich
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • czemrok

    Oceniono 119 razy 61

    Osoby ciężko poszkodowane i ich rodziny powinny otrzymywać odszkodowanie obligatoryjnym wyrokiem sądu.A płacić ma SPRAWCA wypadku ,nie reszta obywateli.

  • rr-ss

    Oceniono 76 razy 44

    nienasycone padlinożercze rodziny "poległych" utorowały drogę do odszkodowań

  • puuchatek

    Oceniono 43 razy 43

    "Chodzi o przypadki w których członek rodziny jest w tzw. stanie terminalnym czy wegetatywnym. Mowa tu więc o osobach, które żyją, ale nie ma z nimi żadnego kontaktu lub jest bardzo mocno ograniczony, a leczenie nie rokuje dalszej poprawy."

    A teraz proszę o informację, ILE TAKICH PRZYPADKÓW jest rocznie.

    Bo jeśli mówimy o tak skrajnych przypadkach, to moim zdaniem bardzo niewiele. Zwykle jest tak, że albo ktoś jest "połamany" (mniej lub bardziej) i z tego wychodzi, albo umiera. Jak często zdarza się sytuacja długotrwałego pozostawania po wypadku drogowym w stanie wegetatywnym?

    Na moje oko - na pewno nie tak często, żeby z tego powodu podnosić składki o 25%. Każdy pretekst jest dobry?…

  • wichura

    Oceniono 31 razy 27

    1. czy Autor odróżnia uchwałę SN od wyroku SN? Bo używa tych pojęć wymiennie, podczas, gdy nie są one tożsame,
    2. czy jak wskutek wypadku żona złamie rękę i nie będzie mogła zmywać naczyń - należy mi się zadośćuczynienie? ;)

  • jesiotr99

    Oceniono 36 razy 14

    oczywiście odszkodowanie OC chroni sprawcę, ale powinny być dodatkowe obostrzenia co do odpowiedzialności jak w przypadku pijanych kierowców. Odpowiedzialność osobista sprawcy powinna być także dochodzona w przypadku rażącego łamania zasad ruchu drogowego jak przejazd na "czerwonym", znacznie przekroczenie prędkości, wyprzedzanie na linii ciągłej itp. Z pewnością to zniszczy życie niejednemu sprawcy, ale będzie to przestrogą dla innych mających gdzieś przepisy

  • Ja Cek Bur

    Oceniono 38 razy 14

    Dawno to powinno byc.Bydlo z Ubezpieczen buduje sobie palace i jezdzi po swiecie na szkolenia za pieniadze czlonkow ubezpieczenia.A rodziny poszkodowanych mala klopoty finansowe powiazane ze strata nerwow i zdrowia. nie mowiac o stratach materialnych jak przetarg mienia itd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX