Opel Insignia GSi - pierwsza jazda. Klasa średnia na ostro, ale nie bardzo ostro

Wiele osób traktuje wskrzeszone oznaczenie GSi jak nowe OPC. To jednak spory błąd. Insignia GSi to auto ostre i usportowione, ale wcale nie ma ambicji, by być najszybszym przedstawicielem klasy średniej. Ma inne atuty - komfort jazdy i prowadzenie.

Uważam, że już na samym początku trzeba wyjaśnić, że Opel Insignia GSi nie jest samochodem typowo sportowym. To raczej usportowiona wersja z agresywniejszym pakietem stylistycznym, paroma detalami we wnętrzu i kilkoma ważnymi zmianami w zawieszeniu i układzie kierowniczym. Jednak pod maską Insignii GSi nie znajdziemy nowych, bardzo mocnych jednostek napędowych. GSi wjeżdża na rynek z dwoma silnikami, które już są dostępne w ofercie zwykłej Insignii.

  • Benzyna 2.0 Turbo o mocy 260 KM i 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego
  • Diesel 2.0 CDTI o mocy 210 KM i 480 Nm maksymalnego momentu obrotowego

Obydwie jednostki współpracują z nowym 8-biegowym automatem, a napęd 4x4 jest standardem.

Opel Insignia GSiOpel Insignia GSi fot. Opel

Osiągi Opla Insignia GSi

Moc obydwu silników robi wrażenie i można ją porównać z najszybszymi konkurentami, ale kiedy wejdziemy w szczegóły, to okaże się, że Insignia GSi w rywalizacji na liczby odstaje od rywali. Wyraźnie słabsze przyspieszenie to wina wyższej wagi (1 649 kg benzynowej Insignii GSi przy 1540 kg 280-konnego Superba), trochę niższej mocy i automatu, który z lekkim zawahaniem redukuje biegi.

Osiągi Opla Insignii GSi:

  • Silnik benzynowy: Przyspieszenie do 100 km/h: 7,3 s i 7,5 s w kombi, Prędkość maksymalna: 250 km/h i 245 km/h
  • Silnik wysokoprężny: Przyspieszenie do 100 km/h: 7,9 s i 8,0 s w kombi; Prędkość maksymalna: 233 km/h i 231 km/h

Dla porównania, Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 280 KM przyspiesza do 100 km/h w 5,8 s, a wysokoprężny VW Passat Variant Highline 2.0 TDI 240 KM - w 6,3 s.

Opel Insignia GSiOpel Insignia GSi fot. Filip Trusz

Opel Insignia GSi, czyli... co właściwie?

Już podstawowa Insignia bardzo mi się podoba, ale Insignia w wydaniu GSi to, moim zdaniem, chyba najładniejsze auto w klasie. Sportowy makijaż w postaci chromowanych elementów z przodu, zadziornych końcówek wydechu, spojlera tylnego w Grand Sporcie i kilku delikatniejszych poprawek nie jest krzykliwy, ale w bardzo przyjemny dla oka sposób wyróżnia Insignię na drodze. W kategorii stylu dla mnie konkurencja została z tyłu.

Z technicznych, sportowych nowości, jakie przynoszą trzy litery GSi wymienić:

  • nowe zawieszenie ze skróconymi sprężynami, które obniża auto o 10 mmz
  • czterotłoczkowe hamulce Brembo,
  • opony Michelin Pilot Sport 4 S dostosowane do Insignii GSiz
  • specjalne amortyzatory ograniczające ruchy podwoziaz
  • tryb "Competitive" - umożliwia zwiększenie dopuszczalnego kąta obrotu pojazdu wokół osi pionowej z jednoczesną dezaktywacją układu kontroli trakcji.

Opel Insignia GSiOpel Insignia GSi fot. Opel

Dobrze nam znane wnętrze również lekko doprawiono. Opel Insignia GSi wyróżnia się sportową kierownicą z przeszyciami, aluminiowymi pedałami, czarną podsufitką i wyczynowymi sportowymi fotelami z atestem AGR.

Tym ostatnim warto poświęcić kilka słów więcej, bo są po prostu znakomite. Opel chwali się, że przy projekcie inspirował się kobrą królewską, a fotel z całą elektryką (szeroka regulacja i masaż) waży tylko 26 kg. Dla porównania, manualnie regulowane fotele Recaro w Corsie OPC są o 2 kg cięższe. Dla kierowcy jednak najważniejsze, że nowe fotele w GSi są wygodne i zapewniają znakomite trzymanie (boczki można regulować). To ogromny plus GSi.

Opel Insignia GSiOpel Insignia GSi fot. Opel

Prawdziwy mistrz przyczepności - Opel Insignia GSi

Opel określa GSi jako "mistrza przyczepności" i wcale nie kłamie. Usportowioną Insignię można krytykować za słabsze niż u konkurentów osiągi, ale prowadzenie to zdecydowana czołówka segmentu. To właśnie chciał Opel osiągnąć i to osiągnął. Insignia GSi trzyma się drogi, jak przyklejona, a wejście w zakręt z naprawdę dużą prędkością nie robi na niej żadnego wrażenia. Dzięki naprawdę precyzyjnemu układowi kierowniczemu, nowemu zawieszeniu i oponom Michelin auto dostarcza sporo frajdy z jazdy, a przy tym zapewnia zaskakującą pewność. Jeżeli lubicie skręcać, to Insignia GSi to auto dla was. Prowadzenie w ostrych, wymagających zakrętach mogliśmy sprawdzić na południu Francji.

Ale nie tylko na drogach publicznych, bo Opel zabrał nas na tor testowy Michelin, gdzie mogliśmy sprawdzić, jak Insignia GSi radzi sobie w ekstremalnie mokrych warunkach. Na ciągle obficie polewanej przez zraszacze nitce toru nawet moje mizerne umiejętności torowe nie chciały Insignii wyprowadzić z równowagi. Również w trybie Competitive.

Opel Insignia GSiOpel Insignia GSi fot. Opel

Insignia w wydaniu GSi nie zapomina o żadnej ze swoich zalet

Brak liter OPC sprawia, że Insignia GSi to w dalszym ciągu bardzo komfortowe i rodzinne auto. W GSi nie ma mowy o męczącym na dłuższą mecie hałasie sportowego wydechu (warto wspomnieć, że ostre pomruki V6 w benzynie generują oczywiście głośniki, bo pod maską mamy R4) ani o irytującej w codziennej jeździe twardości zawieszenia. Insignia GSi utwardza się wyraźnie dopiero w trybie "Sport", jeżeli jedziemy w Normalu albo stworzonym do długich tras "Tour", to nawet nie odczujemy, że siedzimy za kierownicą sportowego auta. Insignia pokonuje nierówności z nienaganną gracją.

Opel Insignia GSi nie zapomina też o żadnej swojej zalecie - wspomnianym komforcie, walorach praktycznych, przestronności, systemach bezpieczeństwa i bardzo bogatym wyposażeniu.

Podsumowanie Opel Insignia GSi - bardzo ciekawe auto, ale nie dla każdego

Znakomite prowadzenie, przyczepność, zadziorny wygląd, przestronne wnętrze, ponadprzeciętny komfort jazdy i przestronność - to wszystko zapisałbym po stronie zalet Insignii GSi. Po stronie minusów trzeba jednak dopisać słabe przyspieszenie i automat, który wydaje się być znacznie spokojniejszy niż u konkurencji. Podsumowując, to bardzo ciekawe auto, ale nie dla kogoś kto w tej klasie patrzy tylko na liczby w rubryce osiągi. Taki kierowca powinien udać się do konkurencji. Po Insignię GSi sięgną za to klienci, którzy szukają rodzinnego i bardzo komfortowego auta, które przyciśnięte potrafi pokazać pazur, a najlepiej się czuje w ostrych zakrętach. Choć litery GSi świadczą o sportowej wersji, to Insignia w tym wydaniu to zaskakująco rozsądny samochód.

Opel Insignia GSiOpel Insignia GSi fot. Opel

A na sam koniec polskie ceny Insignii GSi:

  • Z silnikiem benzynowym: 168 000 zł i 173 000 zł za wersję kombi
  • Z silnikiem wysokoprężnym: 177 500 zł i 182 500 zł za wersję kombi

Dla porównania cennik najmocniejszej Skody Superb Sportline 2.0 TSI 280 KM otwiera 163 500 zł i 167 250 zł. Z kolei za Passata kombi (tylko ta wersja ma 280 KM) z tym silnikiem zapłacimy 181 990 zł (Highline 4Motion). Passat z 240-konnym silnikiem TDI kosztuje wyjściowo 181 790 zł lub 186 490 zł. W obydwu przypadkach mówimy o topowej wersji wyposażenia Highline 4Motion.

Zobacz także: Opel Insignia GSi - sportowa Insignia już w Polsce. Znamy ceny

Honda Civic Type R - wciąż liczą się emocje!

Czy Twoim zdaniem Opel Insignia GSi odniesie sukces na polskim rynku?
Więcej o:
Komentarze (18)
Opel Insignia GSi - test, pierwsza jazda, opinia, silniki, osiągi
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: abc

    Oceniono 16 razy 8

    Za wysoka cena wchodzaca w segment premium (to auto powinno kosztowac gora 130-140 tys zl). Niewiele osob da tyle za Opla z fatalna opinia o Insigniach poprzedniej generacji. Sprzedaz bedzie sladowa lub zadna a klienci wybiora Mercedesa, Audi lub Infiniti albo Lexusa.

  • remo29

    Oceniono 5 razy 3

    Nie moja bajka, ale nowa Insignia jest zdecydowanie ładniejsza. Poprzednia miała zwiewność orki w ciąży.

  • Gość: dr

    Oceniono 10 razy 2

    kto to kupi jak już za niecałe 100 tyś ma skodę rapid na wypasie z automatycznymi przednimi szybami i radiem CD z niezawodnym silnikiem trzycylindrowym 1.0 TSI z funkcją żeglowania?

  • Andrzej T

    Oceniono 3 razy 1

    Fajne auto, dużo poprawili względem pierwszej generacji. Ciekawe wnętrze, ogólnie dobre proporcje i świeży design - pod tym względem deklasuje Skodę Superb.
    Szkoda, że jednak wyraźnie ustępują konkurencji osiągami. Jazda to jedno, ale ludzie patrzą na cyferki. 7,3 s przy 260 konnym silniku to bardzo kiepski wynik, podejrzewam, że problem jest wolny automat. Bardzo to dziwne, wchodzą na rynek kilka lat za konkurencją i prezentują takie osiągi, cieżko będzie się przebić przez koalicję VAG, realnie konkurować to mogą tylko z Renault, Toyotą, Mazdą.

  • fakej

    Oceniono 3 razy 1

    "Dla porównania cennik najmocniejszej Skody Superb Sportline 2.0 TSI 280 KM otwiera 163 500 zł i 167 250 zł."

    Superba 280KM dostanie się znacznie taniej, tyle że nie Sportline i to jest rozsądny wybór. To, że Insignia nie ma tańszych wersji z mocniejszym silnikiem to już problem Citroena a nie VW.

  • fanbeat

    Oceniono 4 razy 0

    Jeżdziłem Insignią 2.0D Biturbo i co? Średnio. Ople mają kiepskie pod względem parametrów silniki. Są wolniejsze i więcej palą niż w klasie wyższej. Stosunek ceny do jakości jest słaby.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX