Mitsubishi Outlander 2.0 vs Honda CR-V 2.0 - wciąż w dobrej formie

Te flagowe SUV-y w swoich koncernach powoli kończą rynkową karierę. Zarówno CR-V jak i Outlander wkrótce doczekają się następców. To nie oznacza, że obok japońskiej oferty można przejść obojętnie. To dojrzałe, przestronne i dopracowane konstrukcje w rozsądnej cenie. Obie z wolnossącymi, pancernymi silnikami benzynowymi pozbawionymi skomplikowanego osprzętu.

Obok ASX-a Outlander stanowi solidny i podstawowy motor napędowy japońskiego koncernu. Trzecia generacja zadebiutowała w 2012 roku i produkowana jest w Japonii. Po trzech latach od premiery przeprowadzono lifting, który poprawił atrakcyjność Mitsubishi. Na tle rywali auto nie wyróżnia się niczym szczególnym.

Nadwozie ma 469,5 centymetra długości, 181 szerokości i 167 wysokości. Można je wzbogacić licznymi chromowanymi akcentami, przyciemnionymi szybami, a także LED-ami do jazdy dziennej i ksenonowym oświetleniem.

Czwarta generacja rekreacyjnej Hondy pojawiła się na rynku w 2011 roku. Po drodze zaliczyła jeden lifting, który poprawił nie tylko sferę wizualną, lecz również wyposażeniową. Co ważne, to ostatnie miesiące obecności tego modelu na rynku. W Stanach Zjednoczonych od 2016 jest dostępne piąte wcielenie. Wersja europejska pojawi się pod koniec bieżącego roku. W stosunku do Mitsubishi CR-V jest krótszy o 9 centymetrów, szerszy o jeden i wyższy o dwa. Podobnie jak u konkurenta, japońskie auto można doposażyć w przyciemnione szyby boczne, 18-calowe koła ze stopów lekkich, a także ksenonowe światła i LED-y do jazdy dziennej.

Mitsubishi Outlander 2.0 vs Honda CR-V 2.0Mitsubishi Outlander 2.0 vs Honda CR-V 2.0 Fot. Jan Zomer

Kilka atrakcyjnych detali

Outlander w wersji Calligraphy to propozycja dla osób szukających odrobiny indywidualizmu. Pakiet obejmuje wykończenie boczków drzwiowych, foteli i górnej części deski rozdzielczej przyjemną w dotyku i przeszytą czerwoną nicią alcantarą. Reszta elementów znana jest z pozostałych odmian. Mamy więc do czynienia z dość twardymi plastikami o solidnym spasowaniem. Na wertepach nic nie trzeszczy, co należy uznać za spory atut. Projekt kokpitu jest do bólu prosty, przez co dotarcie do pożądanych funkcji nie przysporzy nikomu trudności. Warto też zaznaczyć, że nie ma ich zbyt wiele. Pokład wzbogacono tempomatem, dwustrefową klimatyzacją automatyczną i wielofunkcyjną kierownicą z łopatkami do zmiany biegów.

Gorzej ma się rzecz z opcjonalną stacją multimedialną firmy Alpine. O ile na tle surowej deski rozdzielczej wygląda przyzwoicie, o tyle jej obsługa nie przypadnie wielu użytkownikom do gustu. Ikonki są małe, menu niezbyt przejrzyste, a grafika oraz szybkość działania pozostawiają wiele do życzenia. Dobrze natomiast przedstawia się system audio sygnowany przez Rockford&Fosgate. Oferuje mocny bas i niezłe brzmienie w zakresie wysokich tonów.

W kategorii przestrzeni Outlander wysuwa się na czołowe lokaty w swoim segmencie. Miejsca w dwóch rzędach jest pod dostatkiem dla wysokich osób. Centymetrów nie brakuje nad głowami, na wysokości barków i przed kolanami. W alternatywie pozostaje również trzeci, chowany w podłodze bagażnika rząd siedzeń. Tam komfortowo poczują się pasażerowie o wzroście do 170 cm. W standardowej konfiguracji bagażnik mieści 490 litrów. Po złożeniu asymetrycznej kanapy jego możliwości ładunkowe zwiększą się do 1600 litrów. Należy jeszcze wspomnieć o fotelach. Mimo efektownej tapicerki, nie oferują właściwie żadnego podparcia bocznego. Są wygodne w długiej trasie, ale w szybciej pokonywanych zakrętach nie są w stanie utrzymać ciała w miejscu.

Ergonomiczne wnętrze

Wnętrze Hondy prezentuje się znacznie ciekawiej. Dość mocno rozbudowany kokpit ogranicza przestrzeń na nogi, ale okazuje się łatwy w obsłudze. Wszelkie przełączniki są pod ręką, ale przydałoby się więcej żywych akcentów. Dwie srebrne listwy to trochę mało na tle morza ciemnego plastiku. Niemniej, w porównaniu do Mitsubishi, tworzywa są lepsze. Więcej jest miękkich powierzchni, a całość równie dobrze spasowana. Zbiór udogodnień pokładowych obejmuje dwustrefową klimatyzację automatyczną, panoramiczne, otwierane okno dachowe, tempomat, wielofunkcyjną kierownicą oraz dwa wyświetlacze. Ten w głębi deski rozdzielczej przekazuje informacje z komputera pokładowego. Stacja multimedialna z dotykowym ekranem została wyposażona w windę. Za przednim panelem kryje się wejście na płytę CD. Urządzenie obsługuje wiele formatów muzycznych i wideo, dzięki czemu słuchanie ulubionej ścieżki dźwiękowej, oglądanie zdjęć i filmów jest możliwe. Co ważne, system wyposażono w czytelne menu. Niezła jest też szata graficzna i szybkość reakcji na komendy wydawane palcem.

W kwestii miejsca w drugim rzędzie Honda oferuje nieco mniej przestrzeni, ale wciąż wystarczająco dla rosłych pasażerów. Kanapa jest wygodna i ma regulację pochylenia oparcia oraz masywny podłokietnik. Fotele pokryte skórą są nieźle wyprofilowane i zostały wyposażone w elektryczną regulację w kilku płaszczyznach. Mimo mniejszych gabarytów CR-V dysponuje większym od Outlandera bagażnikiem. Nie ma w nim dodatkowych foteli, jednak mieści w standardowej konfiguracji aż 589 litrów. Ma nieco niższy próg załadunku, a po złożeniu asymetrycznego oparcia zmieści 1627 litrów (do linii dachu).

Mitsubishi Outlander 2.0 vs Honda CR-V 2.0Mitsubishi Outlander 2.0 vs Honda CR-V 2.0 Fot. Jan Zomer

Ospałe CVT

Zespół napędowy Outlandera składa się z wolnossącego, 2-litrowego silnika sprzężonego z bezstopniową skrzynią. Motor generuje 150 koni mechanicznych i 195 Nm dostępnych przy 4000 obr./min. To wystarcza, by wskazówka prędkościomierza dotarła do pierwszej setki w 12,4 sekundy i skończyła bieg na 190 km/h. Niestety, to wygląda przyzwoicie tylko na papierze. Komfort codziennej eksploatacji pogarsza oprogramowanie CVT. Przekładnia wolno zmienia wirtualne przełożenia i niepotrzebnie trzyma jednostkę na dość wysokich obrotach, co generuje spory hałas, zwłaszcza na autostradzie. Mechanizm spisuje się znacznie lepiej przy spokojnej eksploatacji. Funkcjonuje płynnie przy delikatnym operowaniu gazem i nie przeszkadza wówczas jego ospałość.

Outlander dość sprawnie rozpędza się do 100 km/h. Na drogach szybkiego ruchu i autostradach może natomiast brakować lepszej elastyczności. Wyprzedzanie ciężarówki warto zaplanować z większym zapasem miejsca i czasu. Spore jest też zużycie paliwa. Przy prędkościach rzędu 140-160 km/h, komputer pokładowy wskaże około 11-12 litrów. Podobnie w mieście, a w spokojnej trasie około 7. Zawieszenie nieźle radzi sobie z nierównościami, ale pracuje stosunkowo głośno, zwłaszcza na poprzecznych przeszkodach. Niezbyt dobrze wypada też układ kierowniczy, którego siła wspomagania jest trochę za duża.

Precyzja prowadzenia

Pod maską Hondy pracuje silnik o podobnych parametrach do konkurenta. Ma dwa litry pojemności, 155 koni i 192 Nm dostępne przy 4300 obr./min. Połączono go jednak z manualną, 6-stopniową przekładnią, co w praktyce jest lepszym rozwiązaniem. Lżejszy o około 70 kilogramów CR-V przyspiesza do setki w 10,2 sekundy i rozpędza się do 190 km/h. Ręczna skrzynia działa precyzyjnie, a droga prowadzenia lewarka jest krótka. Motor okazuje się dynamiczny do 100 km/h. Powyżej tej granicy dostaje lekkiej zadyszki i wymaga przy wyprzedzaniu redukcji o dwa biegi. Został natomiast nieźle wyważony, dzięki czemu do kabiny przenoszą się minimalne drgania.

Układ jezdny Hondy osadzony na 18-calowych felgach jest bardziej precyzyjny w stosunku do Outlandera. Lepiej radzi sobie z nierównościami i ciszej pracuje. CR-V nie boi się ostrych łuków, a układ kierowniczy nie pozostawia wiele do życzenia. W kabinie robi się za to dość głośno powyżej 140 km/h. Auto nie wykazuje natomiast zauważalnej podatności na boczne podmuchy wiatru. Zużycie paliwa na autostradzie nieznacznie przekracza 10 litrów. Podobnie kształtuje się w mieście, zaś w leniwej trasie komputer pokładowy wskaże około 7 litrów.

Mitsubishi Outlander 2.0 vs Honda CR-V 2.0Mitsubishi Outlander 2.0 vs Honda CR-V 2.0 Fot. Jan Zomer

Nie jest tanio

O ile bazowa konfiguracja Outlandera ma dobry stosunek ceny do jakości i oferowanej przestrzeni, o tyle Calligraphy mocno obciąży kieszeń klienta. Bazowa odmiana z 2-litrowym silnikiem, napędem na obie osie i bezstopniową skrzynią kosztuje 105 990 złotych. Widoczna na zdjęciach limitowana specyfikacja to już wydatek na poziomie 162 090 zł. Sporo, ale za nic nie trzeba już dopłacać.

Podobną politykę stosuje Honda, gdzie dodatkowe opcje właściwie nie występują. Chcąc doposażyć auto w więcej dodatków elektronicznych, należy zdecydować się na droższą specyfikację. Bazowa, z 2-litrowym motorem, napędem 4x4 i manualną skrzynią kosztuje 96 600 złotych. Dopłata do automatu wynosi 2500 zł, a za lakier perłowy trzeba zapłacić kolejne 2 tysiące. Widoczna na zdjęciach wersja Executive to wydatek rzędu 131 100 zł. Warto zaznaczyć, że w przypadku obu samochodów, podane ceny są promocyjne i związane z wyprzedażą poprzedniego rocznika.

Głos rozsądku

Outlander jest ciekawszą propozycją dla użytkowników ceniących przestrzeń i okazjonalnie jeżdżących w 7-osobowym składzie. Mitsubishi zawieszono też o 4 centymetry wyżej względem Hondy, co ułatwi pokonywanie krawężników i jazdę w lekkim terenie.

CR-V przekonuje natomiast precyzją prowadzenia i trochę lepszym wyciszeniem. Ma również bardziej dopracowane multimedia, wygodniejsze, mocniej wyprofilowane fotele i bardziej atrakcyjną cenę.

Mitsubishi (Gaz) – przestronne i funkcjonalne wnętrze, nieskomplikowana obsługa urządzeń pokładowych, spory prześwit, wydajny system audio

Mitsubishi (Hamulec) – stosunkowo głośna praca zawieszenia na poprzecznych nierównościach, spore zużycie paliwa, przeciętna jakość materiałów wykończeniowych, niezbyt przejrzysty system multimedialny Alpine

Honda (Gaz) – niezłe właściwości jezdne, precyzja manualnej skrzyni biegów i układu kierowniczego, sporo miejsca w drugim rzędzie, duży i ustawny bagażnik

Honda (Hamulec) – rozbudowany kokpit ograniczający przestrzeń na nogi, miejscami zbyt twarde materiały wykończeniowe, przeciętna dynamika silnika powyżej 100 km/h

Mitsubishi Outlander Calligraphy 2.0 CVT 4WD | Dane techniczne

Nadwozie: SUV, 5d
Moc: 150 KM przy 6000 obr./min
Moment obr.: 195 Nm przy 4200 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, bezstopniowa
Napęd: na cztery koła
Wymiary: 4695/1810/1673 mm
Rozstaw osi: 2670 mm
Poj. bagażnika: 490-1600 l
0-100 km/h: 12,4 s
Śr. zużycie paliwa: 9,3 l/100 km (dane testowe)
Prędkość maksymalna: 190 km/h
Cena: od 89 990 zł (za wersję 2.0 150 KM 2WD Inform)

Honda CR-V 2.0 i-VTEC 4WD | Dane techniczne

Nadwozie: SUV, 5d
Moc: 155 KM przy 6500 obr./min
Moment obr.: 192 Nm przy 4300 obr./min
Skrzynia biegów: manualna, 6-stopniowa
Napęd: na cztery koła
Wymiary: 4605/1820/1685 mm
Rozstaw osi: 2630 mm
Poj. bagażnika: 589-1627 l
0-100 km/h: 10,2 s
Śr. zużycie paliwa: 8,4 l/100 km (dane testowe)
Prędkość maksymalna: 200 km/h
Cena: od 87 300 zł (za wersję 2.0 155 KM 2WD)

Mitsubishi Eclipse Cross - pierwsze jazdy w Norwegii

Które z opisywanych aut jest według ciebie lepsze?
Więcej o:
Komentarze (41)
Mitsubishi Outlander czy Honda CR-V - porównanie, test, opinie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: sedno

    Oceniono 43 razy -25

    Oba pojazdy to porażka. Są na jednakowym, niskim poziomie i oczywiście NIE są warte ceny jaką woła dealer.

  • Gość: jommodry

    Oceniono 12 razy -6

    Oba auto to szroty przy moim golfie III TDI!!!!

  • Gość: Mateusz

    Oceniono 18 razy -4

    Outlanderowi koniecznie potrzebny jest nastepca. Jezdzilem wlasnie z takim motorem i ta skrzynia. Porazka. Jest daleko w tyle za konkurencja, jesli ktos sobie porowna to napewno nie kupi. Juz z dwojga zlego to lepiej jechalo mi sie ssangyongiem i przynajmniej tanszy

  • Gość: Mysza

    Oceniono 10 razy -2

    CR-V all the way!!! Przeciez tu nawet nie ma co porownywac.

  • Gość: wwwa

    Oceniono 1 raz -1

    chcecie miec czyste powietrze, bez smogu to sie cieszcie ze paliwo drozeje przez trumpa i arabow co sie na nim odgrywaja

  • Gość: Dodo

    Oceniono 1 raz -1

    Ceny paliw zależą od notowań ropy naftowej. dlatego teraz paliwo poszlo w gore. Arabowie skacza trumpowi

  • Gość: Dms

    0

    Ja czegoś tu nie rozumiem, kupuję właśnie Outlander a z perłowym lakierem w wersji podstawowej z naprawdę długą listą wyposażenia + czujniki cofania, dywaniki i teflonowa nie oraz opony zimowe.
    Moja cena to 86000 zł brutto. Auto płynie do mnie z Japonii na zamówienie i dodatkowo będzie to model 2019 po małym lifcie. Czego więcej chcieć za taką kwotę?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX