Niższa prędkość w terenie zabudowanym i obowiązkowe kaski dla rowerzystów. Rząd zaostrzy przepisy

Prawdopodobnie już niedługo na polskich drogach czeka nas mała rewolucja. Rząd obniży dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym, a młodzi rowerzyści będą zobowiązani jeździć w kasku. Wszystko w imię poprawy bezpieczeństwa.

Nad poprawą bezpieczeństwa na polskich drogach pracuje specjalny zespół, gdzie znaleźli się przedstawiciele MSWiA, Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Cyfryzacji, Komendy Głównej Policji oraz kilku ośrodków badawczych. Grupa pracuje od kwietnia zeszłego roku. Jak donosi "Gazeta Prawna", pomysły zarekomendowane przez zespół popierają posłowie Prawa i Sprawiedliwości, zasiadający w komisji infrastruktury.

Po pierwsze - niższa prędkość w terenie zabudowanym

Członkowie zespołu uważają, że konieczne jest ujednolicenie prędkości, z jaką kierowcy mogą poruszać się w terenie zabudowanym. Teraz to 50 km/h w dzień i 60 km/h w nocy. W myśl nowych przepisów dopuszczalną maksymalną prędkością w obszarze zabudowanym ma być 50 km/h, niezależnie od pory dnia.

Polska to wyjątek na mapie Europy. W innych krajach nie istnieje coś takiego, jak wyższy dopuszczalny limit prędkości w godzinach nocnych. To jeden z argumentów często podnoszonych przez zwolenników obniżenia limitu do 50 km/h.

Zobacz także: Oto nowa Skoda Fabia. Mamy oficjalne zdjęcia oraz informacje o systemach i silnikach

Po drugie - młodzi rowerzyści tylko w kaskach

Drugim najważniejszym wnioskiem z prac grupy jest konieczność wprowadzenia obowiązku jazdy w kasku dla młodych rowerzystów. Kwestia wieku wciąż jest sprawą otwartą, bo eksperci nie ustalili jeszcze, czy obowiązek ma dotyczyć dzieci czy również młodzieży. W niektórych europejskich krajach do jazdy w kasku zobligowane są dzieci do lat 7, a w innych nawet nastolatkowie do lat 15.

Zaostrzanie przepisów daje efekty

"Gazeta Prawna" podkreśla, że za zaostrzaniem przepisów stoją twarde liczby, co widać zwłaszcza po wpływie na polskich kierowców wprowadzenie przepisu o zabieraniu prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h.

Zobacz także: Okres próbny dla kierowców - zasady i ograniczenia

Policjanci zatrzymali w 2016 r. ponad 33 tysięcy praw jazd, a rok temu już niecałe 31 tysięcy. "W tak krótkim okresie obowiązywania nowych przepisów to zauważalny spadek, pomimo zwiększonej liczby kontroli i policjantów pełniących służbę na drogach." - mówi w rozmowie z "Gazetą Prawną" mł. insp. Mariusz Ciarka z KGP. Ostrzejsze przepisy dotyczące kierowców powinny, według władz, wpłynąć na dalsze spadki liczby wypadków i ofiar śmiertelnych na polskich drogach.

W 2017 r. na drogach nad Wisłą zginęło 2 810 osób, co sprawia, że był najbezpieczniejszy rok od wielu lat. Dla porównania, w 2016 r. było to 3 026 osób, w 2015 r. - 2 938, a w 2014 r. - 3 202.

Źródło: GazetaPrawna.pl

Co warto wozić w samochodzie zimą? Te rzeczy mogą być niezbędne

Zaostrzanie przepisów dla kierowców to jedna z niewielu kwestii, która nie dzieli różnych stron politycznego sporu. Możemy się więc spodziewać, że powyższe pomysły już niedługo wejdą w życie. Zwłaszcza, że mają poparcie posłów rządzącej partii. A co wy myślicie o proponowanych zmianach? Dajcie nam znać w komentarzach i sondażu poniżej.

Czy podobają Ci się propozycje zmian w polskim prawie?
Więcej o:
Komentarze (133)
Prędkość w terenie zabudowanym, kaski dla rowerzystów - nowe przepisy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Boddoxx

    0

    Jak ktoś chce wprowadzić kaski dla rowerzystów, to powinien wprowadzić także kaski dla jeżdżących autami - w wypadkach drogowych ok. 30% ofiar, które podróżowały autem, odnosiło poważne obrażenia głowy. To trochę większy procent niż w przypadku rowerzystów - ofiar wypadków.

    Wprowadzenie w Australii i Nowej Zelandii obowiązku jazdy w kaskach na rowerach spowodowało skokowy wzrost używania kasków podczas jazdy rowerem. Nie spowodowało zauważalnego spadku ofiar śmiertelnych, żadnej zmiany trendu.

    PS. Nie jestem przeciwnikiem kasków rowerowych, ale przeciwnikiem obowiązku ich stosowania.

  • Gość: parkingowy

    0

    tyle tylko, że zgodnie z definicją PoRD - dziecko do lat 10 jadące na rowerze - to pieszy. A więc obowiązek nałożymy na pieszych, co by w kasakach się poruszali?

  • Gość: arigold

    Oceniono 1 raz 1

    przeciez tu nie chodzi o bezpieczenstwo tylko o kase. te wszystkie darmozjady w komisji maja pewnie ze 100zł za godz obradowania. siedza zadowoleni, gadaja farmazony i kasa leci. a suma sumarum wypompowuja z budzetu grube miliony za nic! brawo!

  • 0

    Auta są szybsze, lepiej hamują, mają więcej systemów bezpieczeństwa i kontroli otoczenia, a my mamy jeździć wolniej... Gdzie jest sens tych pomysłów? A co do rowerzystów, oni powinni mieć OC i Prawo jazdy na rower jeśli chcą jeździć po ulicach. Przepisy obowiązują każdego takie same, a niby skąd oni mają je znać? Nie raz barany przejeżdżają na czerwonym, bo co im kto zrobi... Nr rej nie ma, no to w drogę, po co stać. Myślę, że dodatkowa opłata na fejestrację oraz OC nie zaboli prawdziwego rowerzysty. A uprawnienia to powinna być rzecz oczywista.

  • 0

    A gdzie mandaty za ptzechodzenie przez pasy na czerwonym swietle.i uzywanie telefonu komurkowego w czasie marszu po chodniku. Noe tak dawno mialem taki przypadek ze piesza weszla mi na czerwonym swietle i z telefonem w rence. Piesi tez sa winni

  • Gość: TomKs

    Oceniono 1 raz 1

    3000 osób rocznie... Niby dużo, ale:
    - w ruchu drogowym każdego dnia uczestniczy ponad 30 milionów osób. To chyba nie najgorszy wynik...
    - około dwa razy więcej osób popełnia samobójstwo. Może czas już skończyć z tym polowaniem na kierowców? I nie da się tak zrobić, żeby nikt nigdy nie umarł. No, nie da się...

  • asr1

    Oceniono 1 raz 1

    zastanawiam się co jeszcze bolszewicy zasiadający w sejmie i senacie bez względu na przynależność partyjną wymyślą !!!! - podsuwam powrót do pomysłu aby przed każdym samochodem biegł ktoś z flagą sygnalizującą ze jedzie auto !!!! Może jednak na początek bezmyślne ćwoki wyrzucicie z egzaminu na prawo jazdy 90 % pytań !!!! w Polsce prędzej można się habilitować niż zdać egzamin na prawko - pamiętam jak zdawałem w Kanadzie !!! test przy kompie, 15 minut jazdy szwagra autem a wzrok zbadała mi panienka na miejscu : lewa.prawa. czerwone zielone i koniec !!! i wyszedłem z prawkiem ale tam nikt nie pyta o rozmiar tablicy rejestracyjnej czy jakie przyczepy mogę holować - jak będę chciał to sobie przeczytam w INSTRUKCJI !!!! i ten bełkot egzaminatora proszę zrobić !! i jakaś nowomowa !!!

  • Gość: Cenię

    Oceniono 3 razy 3

    Tłumacząc z polskiego na nasze - obecnych regulacji nikt nie przestrzega, więc zamiast zadbać o przypilnowaine przestrzegania istniejącego prawa, uchwalimy nowe, którego też nikt nie będzie przestrzegał.

  • Gość: Domek

    0

    Zgadzam się na 50 km/h, później bedziemy zmieniać na wyższe, najpierw musimy się nauczyć droga redakcjo, że mamy "obszar zabudowany" a nie "teren....".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX