Test Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 CVT AWD - Nowy kierunek

Mitsubishi zaczyna nowy rozdział. Po modelach z lat 90. zostało już tylko wspomnienie. Próżno szukać w katalogach marki 3000 GT, Lancera, czy Galanta. W ofercie zadomowiły się SUV-y. Najnowszego sprawdziliśmy na torze na zamarzniętej rzece w Norwegii. Eclipse Cross ma nawiązywać do najlepszych tradycji budowy napędów 4x4. Czy to możliwe w kompaktowym crossoverze?

Eclipse Cross jest już dostępny w polskich salonach. Zbudowano go na wzmocnionej i skróconej platformie Outlandera. W zawieszeniu zastosowano kolumny McPhersona i tylną oś wielowahaczową. Jego nadwozie mierzy 441 centymetrów długości, 181 szerokości i 169 wysokości. Rozstaw osi wynosi 267 cm. Eclipse jest pierwszym modelem Mitsubishi w Europie, który wyposażono w pełni LED-owe światła. Auto ma też charakterystyczny, ścięty tył, co ma nawiązywać do sportowych samochodów coupe.

Nowe, benzynowe serce

Konstruktorzy szczycą się dopracowanym układem jezdnym i nowym, zaprojektowanym dla tego modelu benzynowym silnikiem. Turbodoładowane 1.5 ma cztery cylindry i może współpracować z 6-stopniowym manualem lub skrzynią bezstopniową. Motor generuje 163 koni mechanicznych 250 Nm dostępnych przy 1800 obr./min. To wystarcza, by 1,5-tonowe auto rozpędzić do setki w 9,8 sekundy. Wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się na 200 km/h.

W przysypanej śniegiem Norwegii, do jazd testowych udostępniono najbogatsze specyfikacje Instyle z bezstopniową skrzynią i napędem na obie osie. AWD wykorzystuje sprzęgło płytkowe przy tylnej osi i standardowo przekazuje 80% napędu na przód i 20 na tył. Może pracować w trzech trybach. Wciśnięcie przycisku umieszczonego obok lewarka pozwala wybrać jedno z dostępnych ustawień: Auto, Snow i Gravel. Ostatni z modułów przekazuje najwięcej momentu obrotowego na tylną oś, co przekłada się na sporo frajdy na śliskiej nawierzchni. Zacznijmy jednak od początku.

Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 CVT AWDMitsubishi Eclipse Cross 1.5 CVT AWD fot. Jan Zomer

Sprężyste zawieszenie

Układ jezdny Mitsubishi dobrze spisuje się na nierównych nawierzchniach. Zawieszenie osadzone na 18-calowych obręczach ze stopów lekkich skutecznie filtruje większość nierówności. Pracuje stosunkowo cicho i harmonijnie. Nieźle radzi sobie też z poprzecznymi przeszkodami. W szybko pokonywanych zakrętach daje się we znaki niewielka podsterowność i precyzyjny, choć nie tak dokładny jak w Maździe CX-5 lub Volkswagenie Tiguanie układ kierowniczy. Przy prędkościach rzędu 120 km/h, w kabinie panuje przyjemna cisza. Do uszu podróżujących dociera jedynie cichy szmer powietrza opływającego karoserię. W tej kwestii dobrze wypada też separacja dźwięków generowanych przez silnik. Dotychczas był to spory problem w Mitsubishi sprzężonych z bezstopniową przekładnią.

Przewidywalne zachowanie w poślizgu

System S-AWC dopasowuje proporcje momentu obrotowego przekazywanego na poszczególne koła do warunków na drodze. Dzięki temu, na zaśnieżonej drodze samochód zachowuje się przewidywalnie. Dość łatwo wprowadzać go w kontrolowane poślizgi, o czym przekonaliśmy się na torze na zamarzniętej rzece. Organizatorzy oddali do dyspozycji cztery moduły – slalom, drift i dwie trasy o łącznej długości kilku kilometrów. W takich okolicznościach, Eclipse Cross daje dużo frajdy. Łatwo go sprowokować do uślizgu tylnej osi i utrzymywać w poślizgu. Wystarczy umiejętne operowanie pedałem gazu i kierownicy. Na oponach wyposażonych w kolce, nie brakowało przyczepności. Jedyny problem stanowił za szybko grzejący się olej w skrzyni biegów przy intensywnej jeździe. Po pojawieniu się ostrzeżenia, komputer ograniczał moc i zalecał kilkuminutowy postój.

Żwawy silnik, spore zużycie paliwa

Mitsubishi dość żwawo współpracuje z prawą nogą kierowcy. Turbodoładowany silnik chętnie wspina się po kolejnych szczeblach obrotomierza, czemu wtóruje niestety stosunkowo wysokie zużycie paliwa. W mieście trudno zejść poniżej 10 litrów. Tyle samo wskaże komputer na drogach szybkiego ruchu. W spokojnej trasie, realne są wyniki na poziomie 7,5-8 litrów.

Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 CVT AWDMitsubishi Eclipse Cross 1.5 CVT AWD fot. Jan Zomer

Elegancki i dobrze wykończony kokpit

Wnętrze kompaktowego SUV-a wykończono niezłymi materiałami, a całość solidnie spasowano. Kokpit wygląda schludnie i dość nowocześnie. Pojawiły się też rozwiązania, których próżno szukać w pozostałych modelach koncernu. Mamy do dyspozycji przezierny wyświetlacz, kamerę cofania z 360 stopni, a także zestaw multimedialny z dotykową obsługą. Jego grafice niewiele można zarzucić. Główne menu jest przejrzyste i intuicyjne w obsłudze. Dziwi tylko brak fabrycznej nawigacji. Problem rozwiązuje sparowanie systemu z telefonem i przeniesienie na ekran map ze smartfona. Co ciekawe, konstruktorzy zdecydowali się również na instalację gładzika. Panel umieszczony po prawej stronie lewarka zmiany biegów nie jest jednak zbyt precyzyjny i wymaga przyzwyczajenia.

Miejsca w dwóch rzędach wygospodarowano sporo. Fotele są wygodne i obszerne. Wysoko umieszczone siedzisko w najbogatszej wersji zyskało elektryczną regulację, ale bez pamięci ustawień. Widoczność do przodu i na boki nie pozostawia wiele do życzenia. Gorzej ma się rzecz z tylną, dzieloną szybą, która ogranicza przegląd pola. Kanapa drugiego rzędu jest przesuwna w zakresie 20 centymetrów i oferuje sporo przestrzeni przed kolanami. Wysokim osobom może go brakować nad głowami przez nisko poprowadzoną linię dachu. Dzięki regulacji oparcia, bagażnik ma pojemność od 341 do 448 litrów.

Między ASX-em a Outlanderem

W gamie modelowej koncernu, Eclipse znajduje się między ASX-em a Outlanderem. Tym samym, konkuruje w bardzo mocnym segmencie, gdzie prym wiedzie Nissan Qashqai, Hyundai Tucson, VW Tiguan i Ford Kuga. Klientów wodzi na pokuszenie dynamicznym silnikiem benzynowym współpracującym z wydajną skrzynią CVT, przestronnym i nieźle wykończonym wnętrzem, a także dającym dużo pewności napędem na cztery koła. Za taką konfigurację trzeba jednak sporo zapłacić. Podstawową wersję Inform (2WD) wyceniono na 93 990 złotych. 4X4 występuje tylko z bezstopniową przekładnią i w bogatszej Intense Plus, za którą trzeba zapłacić 133 990 złotych. Najbogatsza odmiana ze skórzaną tapicerką, aktywnym tempomatem, panoramicznym oknem dachowym i audio sygnowanym przez Rockford Fosgate kosztuje 147 990 zł.

Na tle konkurencji, wycena Mitsubishi nie odstaje. Mazda CX-5 z dwulitrowym silnikiem benzynowym i 6-stopniowym automatem została wyceniona na 153 960 zł. VW Tiguan 2.0 TSI (180 KM) z AWD i DSG kosztuje 150 990 zł, ale w dodatki wywindują jego cenę przynajmniej o 30 tysięcy złotych. 177-konny Hyundai Tucson (1.6 T-GDi) ze skrzynią hydrokinetyczną i 4x4 wymaga zapłaty wysokości 142 490 zł.

Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 CVT 4WD | Dane techniczne

Nadwozie: SUV, 5d
Moc: 163 KM przy 5500 obr./min
Moment obr.: 250 Nm w przedziale 1800-4500 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, bezstopniowa
Napęd: na cztery koła
Wymiary: 4405/1805/1676 mm
Rozstaw osi: 2670 mm
Poj. bagażnika: 341-448 l
0-100 km/h: 9,8 s
Śr. zużycie paliwa: 9,6 l/100 km (dane testowe)
Prędkość maksymalna: 200 km/h
Cena: od 93 990 zł (za wersję 1.5 163 KM 2WD Inform)

Mitsubishi Eclipse Cross - pierwsze jazdy w Norwegii

Czy Twoim zdaniem Mitsubishi Eclipse Cross odniesie sukces na polskim rynku?
Więcej o:
Komentarze (22)
Test Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 CVT AWD - cena, silniki, konkurencja, test, opinia recenzja
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • remo29

    Oceniono 17 razy 5

    Eclipse Cross? To ma tyle wspólnego z Eclipse, co las za miastem z Las Vegas.

  • Gość: szej

    Oceniono 20 razy 4

    Patrzę na tę pokrakę i mi smutno.
    Smutno, bo pamiętam jak dobre samochody robiło Mitsubishi.

  • vvoytaz

    Oceniono 3 razy 3

    Fajne autko, pozytywnie się wyróżnia wśród innych podobnych do siebie SUVów.. Po jeździe próbnej muszę przyznać też że bardzo dobrze się prowadzi, turbobenzyna daje radę. Polecam zwłaszcza wersję z automatem. Wyposażenie też niczego sobie, i tutaj ciekawostka - przesuwane tylne siedzenia co likwiduje podstawowy mankament większości tego typu aut, czyli stosunkowo niewielki bagażnik.

  • bazyli_szek-mikke

    Oceniono 8 razy 2

    Nagłówek na głównej który prowadzi do tego artykułu: "Konkurencja zapomina o co chodzi w SUV-ach. Japonia nie idzie na kompromisy" . Po przeczytaniu dalej nie wiem o co chodzi w SUVach, nie rozumiem fenomenu popularności. Z pewnością nie chodzi o rzekome właściwości terenowe bo 95% właścicieli nigdy w żaden teren nie wjedzie.

  • Gość: tester

    Oceniono 8 razy 2

    Ciekawe auto ale ten skrzypiacy pod naciskiem kolana srebrny plastik na konsoli srodkowej musza poprawic. Ciekawe, ze projektuja auto i nie sprawdzaja tego przed wypuszczeniem na rynek..Gdzie ta japonska precyzja?

  • Gość: Jubel1

    Oceniono 1 raz 1

    to ze podniosly sie ceny paliw to nie znaczy ze nie spadna. moim zdaniem to chwilowy kryzys. byleby nie pojawily sie znowu jakies czynniki podnoszace ryzyko.

  • adstr

    Oceniono 2 razy 0

    Z tyłu ma wygląd fiata multipli od przodu.
    No i spalanie! CX-5 1,6 benzyna bez turbo - rzeczywiste spalanie w warunkach mieszanych (miasto+szosa+teren), zawsze z bagażnikiem dachowym: 7,2-7,3!

  • Gość: Szymon

    0

    to trump podwyzszyl nam ceny paliwa

  • Gość: moda

    0

    polskie paliwowki pokryqwaja wzrost cen benzyny, ale przez amerynakow i arabow idzie wszystko w gore

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX