Komentarze (81)
Co trzeba wymienić po zakupie używanego samochodu?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: kortek

    0

    ja od razu jak kupiłem używane auto to wymieniłem płyn hamulcowy i zaaplikowałem K2 Dot4 bit. ly/1776_K2Dot4

  • pawel_vogel

    0

    "Ksenony wymienia się parami"
    no to se wymień parami, nie zapomnij też parami wymienić przetwornic - taka rada.

  • Gość: Koko

    0

    Jesienne wieczory tylko z Netflixem. Jeszcze pierwszy polski serial, już w piątek ma swoją premierę :) Czytałam recenzję, że dwa pierwsze odcinki są takim wprowadzenie a potem akcja nabiera tempa. Jak ktoś nie korzystał jeszcze z Netflixa to pierwszy miesiąc jest darmowy. Polecam, fajnie się ogląda Maćka Musiała w innej odsłonie.

  • Gość: szwaj

    Oceniono 2 razy 0

    oplata emisyjna nie odbije sie na nas. to beda pokrywaly paliwowe korporacje, a nie ludzie. przeciez to nie przez to podrozalo paliwo tylko przez arabow i zydow

  • Gość: Krzysztof_35

    Oceniono 4 razy 0

    Zakup używanego auta to katorga. Miałem do wydania ok. 50 000 i chciałem kupić SUVA ze względu na duże dystanse, zimą w deszcz, śnieg. Do pracy mam 100 km i tyle samo wracam. Auta szukałem ponad pół roku. Za każdym razem umawiałem się w ASO - bez tego nie kupie żadnego samochodu używanego. No i mimo kilku razy przejechania pół Polski serwisant ASO uchronił mnie przed kupnem złomu. Łącznie z tym, że jedno z aut było składakiem, nawet z różnych lat części powkładano, niektóre miały silniki do wymiany lub kompletne zawieszenie za wiele tysięcy. Myślałem, że kupie już jakąś nową skode, czy fiata, no ale się udało. Znalazłem, może trochę mi się nie podoba, ale technicznie był ok. To jakaś masakra szukać dobrego, używanego auta.

  • zigzaur

    Oceniono 8 razy 0

    Koniecznie wymienić tarcze i elementy cierne hamulców. Przyda się też wymiana tarczy sprzęgła, linki hamulca ręcznego i piór wycieraczek.

  • Gość: jestem za

    Oceniono 1 raz -1

    Agnieszka Holland zaczyna w znanym dla siebie stylu.. ale do tego już nas przyzwyczaiła. Od trzeciego odcinka zaczyna się petarda!

  • Gość: Spark

    Oceniono 1 raz -1

    Jak ja tak lubię, włączasz sobie pogodę, w piątek ma być szaro i ponuro, a tu Netflix robi Ci niespodziankę i wypuszcza pierwszy polski serial. Czytałam zarysy fabuły i alternatywna wizja historii brzmi naprawdę spoko. Jestem też ciekawa jak poradził sobie Maciej Musiał i Robert Więckiewicz, jak to mówią, byle do piątku :)

  • sineguanon

    Oceniono 1 raz -1

    już nie jeżdżę uzywanymi. same koszty napraw i serwisu to 2-3 tyś rocznie. przez pięć lat oszczędzam ok. 12 tyś. nie mowiac o komforcie i większej pewności że nie stanie na wakacjach szczególnie za granicą.

  • Gość: Sinus

    Oceniono 1 raz -1

    to przez to, ze trump renegocjowal umowe ograniczającej program nuklearny republiki islamskiej podwyzszyly sie ceny paliw. nie tam przez jakies oplaty emisyjne.

  • Gość: george

    Oceniono 1 raz -1

    Trafiła mi sie ładna oktawka to tylko klocki i tarcze zmieniłem na delph oe i sie jeździ bezproblemowo. Gościu miał faktury na wszystkie naprawy więc nie brałem kota w worku.

  • klufin

    Oceniono 11 razy -1

    spora grupa samochodów serwisowana jest w ASO , każdy nawet z poza ąśó zbiera jakieś faktury co było i kiedy wymieniane , straszą wymianą rozrządu ale jak jest wyraźny dowód tej wymiany po co zaraz lecieć do warsztatu. To samo z innymi płynami. Co innego pojazd z komisu , tam historia niepewna , import zagraniczny

  • przemekthor

    Oceniono 11 razy -1

    Olej w skrzyni biegów wypadł z listy? W przeciwieństwie do silnikowego, ktory jest wymieniany co pewien interwal, olej w skrzyni zazwyczaj tkwi od nowosci. Zarżnięcie skrzyni to kwestia czasu.
    Tym co nagminnie kuleje w uzywanych autach to takze reflektory - wypalone odbłyśniki, oraz zużyte akumulatory. A skoro o prądzie mowa - warto zregenerowac alternator, po 200 kkm nie osiaga pełnej sprawnosci. To też sa wazne elementy, ktore powinny znalezc sie na liscie rzeczy do poprawienia, bo maja wplyw na bezpieczenstwo.

  • Gość: gosc

    Oceniono 5 razy -1

    KIEROWCĘ

  • bigmaciek

    Oceniono 10 razy -2

    Wniosek jest jeden: nie kupuj używanego samochodu. Zaoszczędzone pieniądze przeznacz na zaliczkę na kupno nowego. Weź kredyt, zaciśnij pasa na najbliższe lata i ciesz się z jazdy.

  • compor

    Oceniono 24 razy -2

    a w PISiackim państwie jeszczo 800pln za OC, pomimo że od 8 lat nie miałem żadnej stłuczki :)

  • Gość: Macias

    Oceniono 5 razy -3

    Trzeba tylko pamiętać, że nie zawsze tak jest, że jak się kupi używane auto, to trzeba wymieniać od razu tyle rzeczy. Ja kupowałem kilka tygodni temu samochód na Master1.pl i wybrany model VW Passata z 2015 r. był już po kompletnym przeglądzie i wszystkich serwisowych czynnościach. U nich akurat jest tak, że sprzedają tylko pokontraktowe auta, które mają sprawdzoną historią i przebieg, a do tego sami je jeszcze sprawdzają przed sprzedażą.

  • Gość: jędrek

    Oceniono 6 razy -4

    Serce bolało jak wykładałem kasę na nowe korando.. Używane oglądałem niby ale coś mi się nie podobało zawsze. A to gdzieś drzwi były w innym kolorze lakieru a to w środku tapicerka była mocno zniszczona. W końcu nowego wziąłem i tyle. Będę jadł najwyżej chleb z wodą przez kilka miesięcy :)

  • Gość: Paczi

    Oceniono 24 razy -4

    dlatego ja wolę nowe, jakoś się tak pewniej czuje. Może to też kwestia tego że jestem kobietą i nie znam się tak na autach. Ale teraz jak kupowałam suva - peugeota 5008 to też z salonu.

  • Gość: repatriant

    Oceniono 5 razy -5

    Różnie bywa z filtrami od klimatyzacji. Ja np. dosyć długo męczyłem się z parującymi szybami w samochodzie (wcześniej już miewałem taki problem, ale rozwiązywałem go świetnym swoją drogą preparatem od K2 Fox) i dopiero mechanik powiedział mi, że to może być problem z klimatyzacją...

  • Gość: Janek

    Oceniono 6 razy -6

    Przyznam, że trochę mnie bawią opinie wskazujące ile to trzeba wydać na utrzymanie używanego samochodu. Jakby w nowych samochodach nie zużywały się części eksploatacyjne, prawda? Jak kupiłem rok temu na Master1.pl 3-letnią Skodą pokontraktową od firmy leasingowej, i uważam, że to była bardzo dobra decyzja. Auto było z polskiego salonu, z pełną historią napraw i przeglądów, a do tego przed zakupem dokładnie przez nich sprawdzone i przygotowane do sprzedaży. Nic nie musiałem w nim robić, ani wymieniać. Wsiadłem i jeździłem przez ponad rok, zanim musiałem wymienić klocki i kilka innych elementów. Wystarczy kupować głową, a nie emocjami.

  • Gość: Wojtas

    Oceniono 7 razy -7

    I to mnie właśnie zawsze bawi w kupowanych samochodach sprowadzanych z Niemiec lub komisowych. Niby kupisz samochód w okazyjnej cenie, a potem po miesiącu tak musisz wpakować w niego kupę pieniędzy, żeby w ogóle jeździł. Jaki to jest w ogóle sens? Chyba lepie jest kupić takie używane auto, do którego wsiadasz i jedziesz od razu po zakupie. Ja od jakiegoś już czasu stawiam na auta pokontraktowe. Może są ciut droższe niż te w necie od Niemca co do Kościoła tylko jeździł, ale za to w 100% pewne, z pełną historią serwisową. Tym bardziej, że na rynku powstaje coraz więcej firm sprzedających auta pokontraktowe. Ja znam Master1.pl. Znacie jeszcze jakieś inne?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX