Alfa Romeo Giulia 2.2 Turbodiesel - test. Włoska robota

15.01.2018 09:03
Alfa Romeo Giulia

Alfa Romeo Giulia (fot. Alfa Romeo)

Mnóstwo frajdy z jazdy, jakie dostarcza Alfa Romeo Guilia pozwala z łatwością przymknąć oko na kilka niedociągnięć. Sprawdziliśmy, jak jeździ Alfa Romeo Giulia z 2.2-litrowym dieslem.

Jeszcze całkiem niedawno wielu fanów motoryzacji zwracało uwagę, że gama modelowa Alfy Romeo jest zbyt skromna, jak na ogromny potencjał drzemiący w marce. Przed premierą Giulii w 2015 roku w ofercie znajdowało się jedynie MiTo, Giulietta i - u niektórych dilerów - pojedyncze egzemplarze debiutującego w 2005 roku modelu 159.

Było jeszcze 4C, ale ten typ samochodu nie wpływa na wolumen sprzedaży popularnych marek.

W 2015 roku nastąpił przełom. Świat motoryzacji zakochał się w Giulii. Fani Alfy doczekali się zupełnie nowego modelu. W gamie w końcu pojawiło się nowe auto. To był powiew świeżości nie tylko - choć przede wszystkim - dla samej Alfy Romeo, ale też dla całego segmentu zdominowanego przez Niemców.

Rok później w Los Angeles pokazano pierwszego SUV-a Alfy - model Stelvio. Dziś gama włoskiej marki prezentuje się godniej niż jeszcze kilka lat temu.

Główną rzeczą, którą klienci Alfy zawsze dostawali w pakiecie ze swoimi samochodami, były emocje. Czy ukryto je też w Giulii z 2.2-litrowym, 180-konnym silnikiem Diesla?

Alfa Romeo Giulia 2.2 Turbodiesel- włoska robota

Styliści Alfy Romeo spisali się na piątkę, rysując piękny kokpit pozbawiony zbędnych przycisków. Ale tworzywa użyte do wykończenia wnętrza są przeciętne dla tej klasy, a jakość montażu poszczególnych elementów mogłaby być wyższa.

Szkoda też, że wszystkie pokrętła są plastikowe (choć udają aluminiowe), a jedynym elementem wykonanym z metalu są masywne łopatki do zmiany biegów. Widocznie Włosi wyszli z założenia, że to element, którego kierowca dotyka najczęściej, dlatego wypada go wykonać porządnie.

Alfa Romeo GiuliaAlfa Romeo Giulia fot. Alfa Romeo

Elegancko wkomponowany w zarys deski ekran systemu multimedialnego ma przekątną 6,5 cala. To w zupełności wystarcza. Dodatkowo praktyczne pokrętło pozwala intuicyjnie poruszać się po systemie.

Łyżką dziegciu w beczce miodu jest jednak obraz z kamery cofania - wyświetla się on na niewielkim fragmencie monitora, przez co jest słabo widoczny. Można mieć też zastrzeżenia odnośnie jakości wyświetlanego wtedy obrazu.

Jak po sznurku

2.2-litrowy diesel w Giulii pracuje głośno. Gdy silnik nie jest dostatecznie rozgrzany daje się usłyszeć nieprzyjemny klekot. Na szczęście jednostka napędowa nadrabia temperamentem - mocne wciśnięcie gazu pozwala na sprawne wyprzedzanie.

Do dynamicznej jazdy zachęcają też układ kierowniczy i zawieszenie. To pierwsze jest przyjemnie wspomagane przy niedużych prędkościach, ale jednocześnie piekielnie precyzyjne. To drugie - znakomicie tłumi nierówności, a jednocześnie daje pewność prowadzenia.

Giulia jedzie dokładnie tam, gdzie kierowca jej każe, a elektronika nie pozwala, by tył auta wyprzedził przód nawet wtedy, gdy zbyt szybko pokonuje zakręt. Auto prowadzi się znakomicie, dając frajdę z jazdy nawet przy akompaniamencie odgłosu pracy silnika Diesla.

Alfa Romeo Giulia to ten rodzaj samochodu, który "kupuje" kierowcę już po pierwszych przejechanych kilometrach. Precyzja prowadzenia pozwala zapomnieć o niekulturalnej pracy silnika Diesla, a piękny projekt wnętrza - o słabszej jakości montażu i co najwyżej przeciętnych materiałach wykończeniowych. Alfa Romeo zawsze wywoływało emocje. Giulia nie jest tu wyjątkiem.

Alfa Romeo Giulia 2.2 Turbodiesel 180 KM Super | Dane techniczne

Silnik: Diesla
Moc: 180 KM
Moment obrotowy: 450 Nm
Skrzynia biegów: 8-biegowa automatyczna
Napęd: na tył
Wymiary: 4639x1873x1426 mm
Rozstaw osi: 2820 mm
Masa własna: 1445 kg
Pojemność bagażnika: 480 l
0-100 km/h: 7,1 s.
Prędkość maksymalna: 230 km/h
Średnie zużycie paliwa: 4,2 l/100 km
Cena: 166 500 zł (wyjściowa tej wersji)

Audi A8 | Prezentacja

Czy podoba ci się Alfa Romeo Giulia?
Zobacz także
Komentarze (122)
Alfa Romeo Giulia - test, opinie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Zenon

    Oceniono 22 razy 14

    Jak już przeczytałem "Ma sporo niedociągnięć" to już wiedziałem, że będzie śmiesznie:-). Czekałem jeszcze na zdanie, że w tej klasie najlepsze są produkty Skody:-). A tak na serio w dobie Internetu i powszechnej znajomości podstaw języka angielskiego, każdy zainteresowany może sobie przeczytać lub pooglądać testy porównawcze - angielskie, amerykańskie, australijskie, południowoafrykańskie z których wynika jasno, że AR Giulia to w tej chwili pierwsze lub w najgorszym razie drugie miejsce w klasie sedanów premium segmentu D (klasa średnia).

  • Marcin Bartkowiak

    Oceniono 14 razy 6

    Pracuje jako detailer. Jak to jest że w byle japonczyku jest skóra prawdziwa toyota rav4 czy honda crv czy inny a w autach niemieckich zamiast skory dali Derme. Skore ekologiczna ale to zwykla derma jak za komuny. A ci tu piszą że alfa ma plastikowe pokrętła. Ja mówię tak. Auta niemieckie mają najgorsze materiały! Nawet ostatnio robilem bmw m5 560 ps z 2012 zamiast skory Derma.. Masakra i ci mówią o marce premium. Dalej miałem w firmie mercedes gl nowszy model... Skora ekologiczna czyli Derma
    Nie wspomnę o volkswagen plastik i tandeta auto jedno razowe

  • Gość: bobol

    Oceniono 8 razy 4

    jak by to był vw to by był wyznacznik nowego trendu w klasie

  • Adam Turner

    Oceniono 11 razy 3

    Czego oczekiwać od niemieckiego wydawcy - wszak nie będzie cudzego chwalić swoim kosztem - Niemcy tak nie robią - w sieci jest recenzja Husqvarny Nudy w zestawieniu z BMW , choć we wszystkim jest lepsza od pierwowzoru ale przecież Bmw musi być najlepsze nawet gdy nie jest - podobnie jest z Giulią jak się wsiada to jest łał (zwłaszcza w wyższych wersjach ) a benzyna 2.0 200KM w benzynie (nie jeździłem dieslem) powoduje uśmiech na twarzy , jedynie standardowe nagłośnienie jest tylko ...standardowe .
    Co do "lekarka" zmiany biegów wygląda na wzorowany na tym z BMW - to tamten też wygląda jakby miał się złamać?!?

    Widać spadek zainteresowania VAGiem Oplem (choć to już Francuz) czy też Fordem , normalny człowiek tego nie kupuje to zakupy flotowe - czyli co dwa trzy lata wymiana

  • Gość: PP

    Oceniono 17 razy 3

    Kolego Adam, co jesteś widoczny w kilku komentarzach pod tym artykułem, mam do Ciebie 2 pytania:
    1. Ile Ci płaci BMW za deprecjonowanie opisywanej Alfy Romeo?
    2. Czy BMW aż tak bardzo się boi konkurencji ze strony Alfy Romeo, że musi ją krytykować (niezgodnie z prawdą) na każdym forum?

    Tak ja koniec wtrącę jeszcze, że ta nieprecyzyjna skrzynia w połączeniu z awaryjnym silnikiem 2,9 zostawia daleko w tyle konkurencję w segmencie, co potwierdza czas przejazdu na torze Nurburgring.

    Radzę Ci wypić kubek melisy i uszanować fakt, że są ludzie, którym bardziej podoba się Alfa Romeo niż niemieckie flaki z olejem (według mnie), choć szanuję ludzi, którym podoba się co innego niż mi.
    Dzięki temu mamy na świecie różnorodność.
    Także wyluzuj i jedź do salonu BMW, kup sobie nowe 320 czy 340 i się nim ciesz.

  • Gość: jghbn

    Oceniono 11 razy 3

    To ciekawe jak chciano obrzydzić to auto wykończeniem, które nie jest złe. Konkurencja w znacznie droższych aut też ma plastiki udające aluminium. Cena jest aż nadto atrakcyjna za tak wyposażone auto, choć różnice nie są aż tak bardzo kolosalne.

  • Oceniono 2 razy 2

    A u którego to dilera w 2016 stała jeszcze 159, której produkcje zakończono pięć lat wcześniej? Toż to jakieś brednie.

  • Andrzej T

    Oceniono 6 razy 2

    Auto jest świetne, zdecydowanie lepsze od BMW serii 3 i 4 (Grand Coupe). Szkoda, że Pan redaktor nie napisał, że skrzynia biegów pochodzi od tego samego producenta co w BMW (ZF). Tylko Włosi poprawili oprogramowanie i działa szybciej. Do tego środek wykonany jest z podobnej jakości materiałów, a że BMW to już starsza konstrukcja, Alfa ma wyraźną przewagę we wnętrzu, proponuję sprawdzić jedno auto i drugie samemu. Dodatkowo Alfa oferuje najlepszy chyba na rynku napęd 4 x 4 - auto jest tylno napędowe, a dopiero kiedy trzeba dołączany jest przód. Za 5 lat tak będzie działał zapewne xDrive w BMW. To auto wyraźnie lepiej jeździ od każdej porównywalnej trójki! Nigdy nie spodziewałem się, że ktoś zrobi auto lepiej prowadzące się od bawarskiego samochodu w tej klasie! O Mercedesie C czy jakiś innych wynalazkach z grupy VW/Audi to już całkiem nie ma co pisać. Jeżeli dla kogoś właściwości jezdne, wyważenie czy układ kierowniczy są ważne, wybierze Alfę bez dwóch zdań.
    Na minus Alfy zaliczam uboższe wyposażenie z zakresu IT oraz niestety ubogą gamę silników. Mamy albo 4 cylindrowe silniki (chociaż benzyna oferuje nawet 280 koni i całkiem fajne osiągi) a potem wielka dziura i topowy silnik 2.9 turbo, ale to już dla garstki entuzjastów. Kolejny minus biznesowy - BMW na popularnej trójce zrobiło: limuzynę, coupe (4), coupe 4 drzwiowe (4 grand coupe), cabrio i jakieś dziwne 3GT. Zatem mamy 5 wersji nadwozia, gdzie Alfa oferuje jedno nadwozie. Nie rozumiem Włochów, dlaczego nie wykorzystują potencjału tej platformy i tego udanego designu. O jakości salonów sprzedaży Alfy to już całkiem szkoda gadać.
    Polecam każdemu jednak się udać do salonu i umówić na jazdę próbną, potem porównać to z BMW 3 i posłuchać co pletą sprzedawcy w BMW słysząc słowa Giulia lub Stelvio, poważnie będziecie mieli super zabawę!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane