Ukochany samochód Hitlera trafi na sprzedaż. Eksperci szacują, że cena sięgnie nawet 50 mln zł

Już niebawem trafi na aukcję wyjątkowy Mercedes 770K Grosser Offener Tourenwagen. To luksusowy kabriolet, który od jesieni 1939 r. służył Adolfowi Hitlerowi. To jeden z pięciu ocalałych egzemplarzy.

To jeden z najsłynniejszych pojazdów z czasów II Wojny Światowej. We wrześniu 1938 roku zamówił go osobisty kierowca Hitlera – Erich Kempka. Kilka miesięcy później kabriolet trafił do Kancelarii Rzeszy w Berlinie. Samochód wraz z dokumentami przetrwał do dziś, dzięki czemu można potwierdzić historię tego wyjątkowego pojazdu.

Mercedes 770K Grosser Offener Tourenwagen to pancerna maszyna. W trosce o bezpieczeństwo pasażera samochód dodatkowo zabezpieczono – zainstalowano w nim szyby z laminowanego szkła o grubości 40 mm, a pod poszyciem drzwi I boków karoserii wprowadzono stalowy pancerz o grubości 18 mm. Podwozie osłonięto dodatkowymi płytami.

Przez te wszystkie dodatki pojazd waży prawie 5 ton, ale poza tym jest bardzo słusznych rozmiarów – długość 6 m, szerokość ponad 2 m, a wysokość 1,8 m. Rozstaw osi to 3,8 m, a w kabinie przewidziano miejsca z przodu i dwa za plecami kierowcy.

Mercedes 770K Grosser Offener Tourenwagen Adolfa HitleraMercedes 770K Grosser Offener Tourenwagen Adolfa Hitlera fot. Worldwide Auctioneers

Pod maską zainstalowano 8-cylindrowy silnik w układzie rzędowym. Jednostka o pojemności 7,7 litra rozwija moc 155 KM, a po uruchomieniu sprężarki kierowca ma do dyspozycji 230 KM. Prędkość maksymalna tej pancernej maszyny wynosi 180 km/h – bez pancerza. Z pancerzem pojechał nie więcej niż 80 km/h. Średnie spalanie to 38 l/100 km, a egzemplarz przeznaczony dla Hitlera wyposażono w 300-litrowy bak.

Zobacz także: Aktualny taryfikator punktów karnych 2018

Mercedes 770K Grosser Offener Tourenwagen Adolfa HitleraMercedes 770K Grosser Offener Tourenwagen Adolfa Hitlera fot. Worldwide Auctioneers

Ten konkretny egzemplarz jest jednym z pięciu ocalałych, a zarazem jednym z trzech będących w rękach prywatnych kolekcjonerów. W drugiej połowie stycznia auto trafi pod młotek na aukcji w Arizonie. Specjaliści szacują, że samochód może osiągnąć cenę 50 mln zł.

Zobacz także: 200 zł za rozmowę przez telefon, a nawet 500 zł za spowodowanie zagrożenia. Taryfikator mandatów na 2018 r.

Co warto wozić w samochodzie zimą? Te rzeczy mogą być niezbędne

Czy Twoim zdaniem pamiątki po zbrodniarzach i dyktatorach powinny trafiać na aukcje?
Więcej o: