Komentarze (151)
Kiedy pieszy ma pierwszeństwo?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: abażur

    Oceniono 2 razy 2

    Douczcie się wreszcie wszyscy po kolei. Oprócz zapisów PoRD istnieje również rozporządzenie o znakach drogowych. I w nim:

    4. Kierujący pojazdem zbliżający si do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących sę´ w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.

  • frajtak

    Oceniono 2 razy 2

    "...Tylko na Węgrzech i w Rumunii jest tak samo..." Tylko w postkomunie cholernej czyli.

  • Gość: leoncio

    Oceniono 4 razy 2

    w małych miejscowości, za wyjątkiem świąt i weekendów, ruch jest o wiele płynniejszy, spokojniejszy i bezpieczniejszy niż w duzych miastach, gdzie stada chamów w swoich leasingowanych suv-ach, lekcewazy nie tylko przepisy ruchu drogowego, ale nawet swój własny instynkt samozachowania. w Berlinie jazda ulicami z ograniczeniem do 50 km/h jest przestrzegania przez wszystkich, w Warszawie tam gdzie jest ograniczenie 70 warszawscy jeżdżą powyżej 100km/h....w innych dużych miastach jest tak samo....ale jak służby czyli policja ma za zadanie chronić polityków i czaić sie z radarami na zwykłych kierowców to jest jak jest.

  • Gość: adalbert200

    Oceniono 3 razy 1

    Polska to jedyny kraj gdzie ierowca może zabić i wyjść na wolność nie martwiąc się o nic.

  • Gość: Karlson

    Oceniono 3 razy 1

    To tylko świadczy o tym, że ten co pisał te przepisy jest głabem kapuścianym. Dobry przepis to taki, który jest jednoznaczny. A co to znaczy "zabrania się wchodzenia bezpośrednio przed pojazd"? 2m .5m czy 50m przed ? A co to znaczy, że pieszy juz się znajduje na pasach? Jedną nogą, dwoma, zrobił dwa kroki? Powinno byc bezwzględne pierwszeństwo dla pieszego i tyle.

  • Gość: rocez

    Oceniono 1 raz 1

    Czytając komentarze włos mi się na głowie jeży. Polskie prawo różni się od prawie całej UE. Skutek: mamy najwięcej wypadków. Mental polski nakazuje konserwować taki stan rzeczy, bo "mamy mamy taki mental". Tyle, że bardzo paskudna to tradycja! Teorie "zdrowo rozsądkowe", że to słabszy musi uważać na silniejszego, a nie silniejszy na słabszego mają to jedną zasadniczą wadę: NIE DZIAŁAJĄ. Nie zależnie od tego jak logiczne by się wydawały. Na marginesie. Ponieważ polskie prawo stoi w sprzeczności w Konwencją Wiedeńską polskie prawa jazdy nie powinny być respektowane w UE.
    '

  • Gość: TT

    Oceniono 1 raz 1

    Wysepka, ciekawy temat. Kiedyś, nie pamiętam czy policjant, czy instruktor wytłumaczył mi, że to nie jest takie oczywiste. Otóż kiedy zebra jest namalowana jako ciągła także między wysepkami,wówczas wysepka już nie jest traktowana jako chodnik. Kiedy nie ma zebry między wysepką, a tylko na drodze wówczas jak najbardziej. Tylko ja się pytam jak ja mam się o tym dowiedzieć? Jeśli tak jest (a wolałbym się nie przekonać o tym osobiście), to jest to kolejny dowód na chore prawo. Powinno być albo tak albo tak. jednoznacznie. Albo wysepka i traktujemy jako chodnik, albo nie.

  • Gość: Konoppo

    Oceniono 1 raz 1

    Autorze, nie wprowadzaj ludzi w błąd! Po pierwsze, prawo do przechodzenia w obrębie skrzyżowania NIE zależy od odległości od przejścia dla pieszych (PoRD, Art. 13 pkt. 2). Faktem jest, wtedy pieszy nie ma pierwszeństwa, ale sam Autor napisał, że "2) Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża." i ten przepis stosuje się niezależnie, czy jest tam przejście, czy go nie ma! Po czym podsumowane jest to stwierdzeniem "Mówiąc wprost - przed przejściem mamy obowiązek zatrzymać się tylko wtedy, gdy znajduje się na nim pieszy.". Niby Autor nie stwierdza tutaj niczego błędnego, ale wypadałoby to jasno doprecyzować, bo jest to bardzo istotne. I skoro publikujemy już taki obszerny artykuł, warto byłoby wspomnieć o Art. 26 pkt. 7, tj. "7. W razie przechodzenia przez jezdnię osoby niepełnosprawnej, używającej specjalnego znaku, lub osoby o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej, kierujący jest obowiązany zatrzymać pojazd w celu umożliwienia jej przejścia.". Proszę zwrócić uwagę, że jest to przepis bezwarunkowy, czyli ma zastosowanie także poza przejściem dla pieszych. Jeśli robimy już taki przekrojowy artykuł, warto byłoby wskazać i omówić wszystkie 7 punktów Artykułu 26, a nie tylko dwa pierwsze. Zwłaszcza, że wielu kierowców zna tylko punkt 1... .

  • Gość: Tomek

    0

    Kiedy wreszcie, za pisanie niedoprecyzowanych informacji ktoś odpowie karnie. Czy w tym kraju można mielić językiem bez opamiętania? Wysepki, tak pod warunkiem że na wysepce jest przerwa w zebrze, jeśli jest ciągła to pieszy ma pierwszeństwo. Ale to taki niuans. A ktoś kto pisze taki artykuł powinien o tym wiedzieć.

  • Gość: Jak

    0

    Życzę wszystkim a zwłaszcza pieszym i rowerzystom zdrowego rozsądku . No i rozglądajcie się jełopy przed przejazdami kolejowymi ze szlabanami.

  • Gość: Rafi

    0

    Autorze - sam sobie zaprzeczasz. Najpierw przytaczasz zapis o zachowaniu szczególnej uwagi i konieczności przepuszczenia pieszego a potem piszesz o dobrej woli? Pieszy nogę wystawi a kierujący w ramach zachowania szczególnej uwagi ma się zatrzymać. Taka jest interpretacja zarówno Policji jak i sądów... Nie ma czegoś takiego jak dobra wola kierującego w tej kwestii! Przestańcie powielać mity. Tylko nagłe wtargnięcie usprawiedliwia niezatrzymanie się kierowcy - sprawdźcie od razu co to jest nagłe wtargnięcie, bo nie jest nim wejście na przejście przez osobę która przy przejściu stała lub jednoznacznie do niego się zbliżała.
    Poza tym pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na drodze w obszarze strefy zamieszkania... Gratuluję dorosłego dziennikarstwa. Wypadałoby się zaznajomić z tematem a nie uskuteczniać własne wynaturzenia!

  • Gość: Rysi@k

    0

    I teraz wiemy dlaczego giną piesi na przejściach dla pieszych dlatego ,że zostają zaproszeni do przejścia przez naduprzejmych kierowców którzy łamią przepisy o ruchu drogowym powodując bezzasadne zatrzymanie w ruchu

  • wgrego

    0

    dla mnie zasady, poza prawem są proste: nie rób jako pieszy czy kierowca drugiemu, czego nie chciałbyś mieć robione będąc kierowcą czy pieszym ,

  • psyhodelic

    Oceniono 2 razy 0

    A tak trąbicie , że Polska przynależy do cywilizacji zachodniej do kultury chrzescijanskiej

  • Gość: MS

    0

    Nie mogę się doczekać! 30 listopada już tak blisko! Maciej Musiał w produkcji Netflixa! To musi być majstersztyk!

  • Gość: Stan

    Oceniono 2 razy 0

    Ciągle wytykane jest kultura kierowców, a gdzie kultura pieszych i rowerzystów!

  • Gość: Driver

    0

    A ja jestem za tym że droga jest dla pojazdów,a chodniki dla pieszych, miejscu “ styku “ czyli przejścia ,powinny mieć światła i niebyło by wypadków / zdecydowanie mniej /,a tak ze szkoda dla jednych i drugich tworzy się prawo które nikt / albo nikt / nie szanuje

  • Gość: olo

    0

    Trudno wyobrazić sobie takie rozwiązanie w Polsce, gdzie kultura jazdy jest zupełnie inna.

    ha ha ha takie teksty w Wyborczej ? ech wy gamonie :-)

  • vald

    0

    Zapomnieliście dodać że art13 dot przechodzenia pieszych ma pkt 3 wynikający z punktu 2 , który mówi że pieszy przechodząc przez jezdnię może przechodzić przez nią poza przejściem tylko wtedy gdy nie spowoduje zagrożenia dla pojazdów i innych uczestników ruchu.
    Poza tym może przechodzić poza przejściem tylko na drodze dwupasmowej. Jeśli są 4 pasy, lub środkiem idą tory musi korzystać z przejścia dla pieszych.
    Jak się pisze o rzeczach które decydować mogą ożyciu trzeba pisać dokładnie, a nie ...wybiórczo

  • sir.fred

    0

    Mój dzielnicowy nie zna punktu 2 z art. 26. :)

  • Gość: Gość Darek

    0

    Według kulsonów pieszy ZAWSZE ma pierwszeństwo bo jako niechroniony uczestnik ruchu potracony przez kierowce z automatu nie jest winny. Wyjątek od reguły jest wtedy jak będzie miał pecha i zastanie potrącony przez np prezydenta miasta radnego albo jakiegoś nabąbionego proboszcza lub prokuratora czyli przez święte krowy ważniejsze od niego!!!

  • ja5569

    Oceniono 4 razy 0

    Czy pieszy ma zawsze pierwszenstwo? No, czasami nie ma, na przyklad na autostradzie...

  • Gość: rozmaseryk

    0

    Gdzieś czytałem , ze w Nowym Jorku jak omijasz autobus szkolny z którego wychodzą dzieci , tracisz dożywotnio prawo jazdy

  • Gość: Mikolaj

    0

    te podwyzki cen paliw sa glownie przez ryzyko konfliktu w Zatoce perskiej.

  • szmul.bender

    Oceniono 6 razy 0

    W Kanadzie - zdarzyło mi sie to w Toronto, Ottawie i Hamilton kierowcy zatrzymywali samochody, mimo że przechodziłem "na przełąj" daleko od zebry i świateł.

  • Gość: malum

    Oceniono 3 razy -1

    Poczytałem sobie poniższe komentarze i muszę się wypowiedzieć.
    Widzę, że podawane są przykłady z innych rajów. OK, ale popatrzmy też na warunki drogowe i pogodowe w nich panujące. W Kraju, w którym nie ma mroźnych zim łatwo mówić o zatrzymaniu się gdy pieszy wtargnie na jezdnię.
    Porównujemy ile pieszych zginęło, ale nie widzę porównania ilu z nich było pijanych lub przechodziło przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Tylko kierowca zrozumie problem zataczającego się pieszego idącego wiejską drogą ubrany na czarno "od krawężnika do krawężnika". Gdy z przeciwka jedzie samochód to kierowca praktycznie całkowicie traci widoczność, i gdy dostrzeże pieszego to na hamowanie już jest za późno.
    Kolejny problem to organizacja przejść dla pieszych. Mieszkam w okolicu targowiska miejskiego. W piątki i w soboty na przejściu dla pieszych ruch jest ciągły. Są tu dwa przejścia, jedno ze światłami i 50 metrów dalej bez świateł. Przez to ze światłami przechodzi może z 5 osób jednorazowo. Inni idą na to bez świateł, bo nie trzeba czekać. Korki robią się kilkukilometrowe, bo praktycznie ciężko jest wstrzelić się między kolejkę pieszych. Przy obowiązku ustąpienia pierwszeństwa pieszemu w każdej sytuacji praktycznie ulica powinna być zamknięta, bo nie byłoby możliwości przejazdu.
    Koleja kwestia to prawa fizyki i pseudo macho. Idzie sobie taki chodnikiem, od razu odbija i wchodzi na drogę, po przecież jak jest na przejściu to on ma pierwszeństwo. Nie pomyśli jednak, że samochód potrzebuje kilkadziesiąt metrów żeby się zatrzymać. Widziałem również i to kilka razy macho matki, które podchodzą do przejścia i wpychają wózek z dzieckiem na drogę same pozostając na przejściu. To jest głupota pieszych, której nie da się wytłumaczyć.
    Jeśli kierowca podjeżdża do skrzyżowania czy do przejazdu kolejowego, to musi zachować ostrożność, a pieszy nie? Przecież to on wkracza na drogę przeznaczoną nie dla niego. Jeśli kierowca przejeżdża przez chodnik, a czasami są takie sytuacje lub porusza się po strefie zamieszkania, to musi ustąpić pierwszeństwa pieszym. Dlaczego więc pieszy wchodzący na drogę przeznaczoną dla samochodów nie miałby mieć takiego obowiązku. Powiem więcej, gdyby pieszy nigdy nie miał pierwszeństwa to musiałby się pilnować i ilość wypadków miałaby szanse zmaleć. Tym czasem niektórzy piesi czują się jak święte krowy i wchodzą na drogę wprost przed jadący samochów.
    Wiem, pewnie zaraz posypie się grad komentarzy, że jestem kierowcą..., ale ja również chodzę po ulicach, również jestem pieszym i w przeciwieństwie do pieszych, którzy nie są kierowcami zdaję sobie sprawę z tego jak trudno jest zatrzymać samochód gdy ktoś wejdzie na drogę.
    Na zakończenie zaznaczę jeszcze, że ZAWSZE zatrzymuję się gdy widzę pieszego na przejściu i gdy takie zatrzymanie się nie stworzy zagrożenia na drodze, np w czasie gdy jest gołoledź i ryzyko, że samochód za mną nie da rady wyhamować.
    Drodzy piesi, domagacie się zrozumienia ze strony kierowcy, ale w drugą stronę to działać nie chce.
    Mam inne rozwiązanie. Niech na wszystkich przejściach dla pieszych będą światła uruchamiane przyciskiem. W takiej sytuacji nie trzeba będzie zmieniać przepisów, targować się kto ma pierwszeństwo, a ilość wypadków z udziałem pieszych spadnie do zera... Niestety to tylko teoria, bo szybko okaże się, że to nie do końca jest tak, że to kierowca jest winny.

  • the_xy

    Oceniono 1 raz -1

    "W momencie, w którym wejdą na wysepkę, nie mają już pierwszeństwa - wysepka traktowana jest jak chodnik."
    Nie do końca. Jeśli "wyspa" jest malowana (np zebra przecinająca obszar wyłączony z ruchu) to jest to traktowane jako jedno przejście, mimo, że azyl występuje. Dodatkowo, jeśli wybrukowana wyspa jest węższa niż 2m między krawężnikami to również jest jedno przejście dla pieszych. Proszę poprawić artykuł i nie robić ludziom wody z mózgu tylko poczytać przepisy.

  • atos38

    Oceniono 3 razy -1

    Tzw. ŚCIEŻKI ROWEROWE ZROBIONO Ź L E !!!

    W PRL-u - pamiętam - Miejsce pojazdów KOŁOWYCH było NA JEZDNI, a nie na chodniku. Chodniki były TYLKO dla pieszych.
    JEZDNIA – to część/ pas drogi wyznaczony do poruszania się po niej pojazdów KOŁOWYCH. Analogicznie Chodnik dla Pieszych.
    TYLKO wtedy piesi BYLI Bezpieczni na chodniku ! I TAK POWINNO BYĆ !
    Można było dostać mandat za jazdę rowerem po chodniku. (Milicjant mógł nawet wykręcić tzw. żelazka/ wentylki). Obecnie nasi kopiują wszytko jak leci i co się da z zachodu.
    Teraz po obaleniu znienawidzonego socjalizmu po chodnikach chodzą piesi, a między nimi PĘDZĄ SLALOMEM Młodzi Silni Mężczyźni na rowerach.
    Pieszy NA chodniku POWINIEN CZUĆ SIĘ Bezpiecznie, a jak wkoło jeżdżą rowery to bezpieczny NIE jest. I koniec.

    Często jest to stary chodnik (jest wąski ale kogo to obchodzi ? Na pewno nie tych którzy biorą pieniądze za decydowanie) na którym namalowano białą linię i NIC więcej. Bywa i tak, że na tych starych chodnikach zrobiono ¾ szerokości dla rowerów, a tylko ¼ dla pieszych.
    W moim mieście kilkusettysięcznym tak wygląda większość tzw. ścieżek rowerowych.
    Prawie zawsze NIC nie odgradza tego pasa ruchu od miejsca dla pieszych. To JEST ISTOTNE ZAGROŻENIE DLA PIESZYCH !!!
    Powinien być chociaż wysoki krawężnik.
    Na chodnikach mamy teraz rowerową patologię. Jest dużo więcej przypadków potrąceń pieszych niż to podaje policja, piesi tego NIE ZGŁASZAJĄ bo rowerzyści UCIEKAJĄ Z MIEJSCA ZDARZENIA.
    Poziom chamstwa i agresji cyklistów jest porażający.
    O ZGROZO! - rowerzyści nagminnie jeżdżą ze … Słuchawkami W USZACH które ich izolują od otoczenia.
    Chodniki POWINNY być TYLKO dla PIESZYCH. Jeszcze raz napiszę, bo niektórzy nie zrozumieli: TYLKO dla pieszych, a nie „i”.
    PĘDZĄCE rowery po chodnikach STWARZAJĄ ISTOTNE ZAGROŻENIE DLA PIESZYCH.
    A tzw. ścieżki rowerowe to powinny być tam gdzie je zaplanowano Z GŁOWĄ ! podczas budowy CAŁEJ ulicy, a nie narysowali zwykły biały pas farbą na wąskim, starym chodniku i uważają, że porobili ścieżki dla rowerów. TO JEST DYLETANCTWO i NIEUDOLNOŚĆ POLSKA.

    Na chodniku są: osoby STARSZE, emeryci, malutkie dzieci, wózki z dziećmi.
    Po tych „ścieżkach rowerowych” lub po samych chodnikach PĘDZĄ SLALOMEM rowerzyści. Najczęściej to nie dzieci tylko DOROŚLI MĘŻCZYŹNI. To jest ROZPĘDZONE ±80 kg. Widziałem jak jeżdżą nie uważnie, „BEZ TRZYMANEK”, popisują się i że słuchawkami w uszach.
    JESTEM AUTENTYCZNIE ZATRWOŻONY Z JAK DUŻĄ PRĘDKOŚCIĄ POTRAFIĄ mijać PIESZYCH !
    Taki rozpędzony rowerzysta NA PRAWDĘ może uderzyć pieszego i mocno go potłuc. Albo i zabić. Wtedy TY NIC! NIE zrobisz, bo rowerzysta:

    1) powie, że to Twoja wina bo rower był na ścieżce dla rowerów więc „ma prawo” tam być,
    2) oskarży ciebie, że do kolizji doszło z twojej winy bo to ty nie uważasz i nie patrzysz gdzie leziesz, a rower na tzw. ścieżce dla rowerów ma prawo być,
    3) jak zwrócisz mu uwagę to jeszcze Ty dostaniesz w zęby, a później szukaj świadków i dochodź swego,
    4) ucieknie i jej nawet nie złapiesz.

    Jakiś czas temu czytałem, że w którymś mieście (Gorz.Wlkp.) taki rozpędzony rowerzysta uderzył idącą po chodniku kobietę. Ona upadła i potłukła się.
    Z pękniętym biodrem i potłuczeniami trafiła do szpitala. Ponieważ nie mogła pójść do pracy straciła ją. Została NIE PEŁNOSPRAWNĄ, BEZ pracy = BEZ dochodów.
    Teraz długotrwale się leczy co spowodowało Duże KOSZTA!
    Leczenie i rehabilitacja trwa już ponad pół roku. Rowerzysta oczywiście uciekł więc nawet nie wiadomo kto to był.
    ……

  • Gość: ksiegowy

    Oceniono 1 raz -1

    chcecie miec czyste powietrze, bez smogu to sie cieszcie ze paliwo drozeje przez trumpa i arabow co sie na nim odgrywaja

  • Gość: An

    Oceniono 5 razy -1

    Dzisiaj pewna Pani z wnuczką chciały przejść przez jezdnię, jechałam drogą wolno, ostatecznie zatrzymałam się przed pasami, ale było ślisko i włączył się ABS, zatrzymałam się w 1/3 pasów. Pani widząc, że jest mokro zamiast zaczekać aż zatrzymam się przed pasami i ustąpię jej od razu wparowała na przejście, na szczęście wchodziła od strony przeciwnego pasa. Uważam, że piesi powinni zachować szczególną ostrożność, tak samo jak kierowcy. Czasami dobra wola kierowcy może spowodować tragedię. Szkoda tylko, że zwracając uwagę o zachowaniu ograniczonego zaufania, Pani wyśmiała mnie i dała do zrozumienia, ze jestem za młoda do kierowania samochodem.

  • Gość: stary

    Oceniono 2 razy -2

    zaraz, zaraz... a po chu...steczkę ta ekologiczna jazda, kiedy muszę się zatrzymać przed każdym przejściem.... to ta stara europa już taka lewacka nie jest??

  • mer-llink

    Oceniono 4 razy -2

    A co to za orzęł żurnalistyki pisał ten tekst?
    Która klasę był łaskaw zaliczyć jako ostatnią?
    Jeden tylko przykładzik, bo więcej mi się nie chce wypisywać, gdyż słów szkoda: "W Niemczech, Austrii czy Belgii pieszy ma pierwszeństwo już na chodniku, jeśli wyraźnie daje sygnały, że ma zamiar z niego skorzystać." (tzn. skorzystać z chodnika?)

  • Gość: sgzbd

    Oceniono 26 razy -2

    W polsce ludzie są za głupi. Dać komuś pierwszeństwo, czy nawet możliwość i część osób myśli, że wtedy stają się nieśmiertelnymi iron menami czym kimś takim.

    Tak swoją drogą wysepek powinno być jak najwięcej. Myślę że znacznie poprawiają bezpieczeństwo.

  • Gość: Rysi@k

    Oceniono 3 razy -3

    To raczej piesi chodzą jak śnięte karpie z telefonem przy uchu wchodzą na jezdnię nawet nie spojrzą czy ktoś jedzie. Nad uprzejmi kierowcy bez potrzeby zatrzymują się przed przejściem dla pieszych zatrzymując nieraz po kilkanaście samochodów i kilka autobusów a przecież ten pieszy przeszedłby za 15 sekund bez kolizji. Drugie zagrożenie to zaproszenie pieszych do wypadku gdy po drugim pasie zdezorientowany kierowca jedzie prosto myśląc , że ten z prawej zwalnia bo będzie skręcał w prawo

  • Gość: Ktoś

    Oceniono 11 razy -3

    Nie ma to jak zrobić artykuł na odwal się , autor powinien oddać prawo jazdy . Obowiązuje nie tylko przepisy o ruchu drogowym Ale też znaki. Więc nieuku przed większością przejść znajduje się znak D-6 !!!! Co oznacza ? Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.
    I co Pan na to ? Panie autorze artykułu? Bo jak dla mnie to wstyd

  • kresedebarg

    Oceniono 4 razy -4

    zawsze zwalniam przed przejściem , tak do 110km

  • lacrimal

    Oceniono 8 razy -4

    przepis o tym że pieszy ma pierwszeństwo na przejściu i poza nim obowiązuje od 1 stycznia 2017, autor chyba się zapomniał nie mówiąc o komentujących - odsyłam do nowego kodeksu art. 2 pkt 23

  • Gość: gfdjh

    Oceniono 18 razy -8

    "w Polsce, gdzie kultura jazdy jest zupełnie inna"-nie , drogi redaktorze, tu nie chodzi tylko o kulturę jazdy ale ogólnie o KULTURĘ!jeżeli damy pieszym takie przywileje jak w Niemczech czy Francji to ruch pojazdów stanie się praktycznie niemożliwy!piesi już teraz wchodzą pod koła i nieważne ,że przejścia z sygnalizacją są co kilkadziesiąt metrów - on przechodzi tu i teraz..pieszy przechodżacy przez przejście w tempie żółwia i rozmawiający przez telefon? w Polsce to normalka!nie widziałem tego w Niemczech i Francji a byłem w obu tych krajach- tam ludzie się szanują, a nie jak u nas- stoi pani do kasy , ma należność do zapłacenia i spokojnie pakuje zakupy , a kasjerka i kolejka czeka- jej się nie śpieszy , niech czekają !później łaskawie mówi - kartą i szuka dopiero karty ..a kolejka nadal cze3ka...w Niemczech to nie do pomyślenia!więc jestem przeciwny przywilejom pieszych , rowerzyści już dostali przywileje i jakie skutki?dość świętych krów , a mandat powinien być w takiej samej wysokości dla pieszego , rowerzysty i kierowcy za to samo! teraz kierowca płaci 300-500, a rowerzysta za to samo 50-100zł..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX