Alpine wraca do gry. Znamy polskie ceny modelu A110

Francuska marka zniknęła z motoryzacyjnej mapy świata na dwie dekady. Alpine powraca do życia z nowym modelem A110. Samochód będzie dostępny w Polsce, ale wszystkie egzemplarze z początkowej serii zostały sprzedane.

Lekkie, dwuosobowe coupe z centralnie zamontowanym silnikiem ma pod maską 4-cylindrowy silnik benzynowy z turbodoładowaniem. Jednostka o pojemności 1,8 litra rozwija 252 KM maksymalnej mocy dostarczane na tylną oś. Motor współpracuje z 7-stopniowym, dwusprzęgłowym automatem Getrag. Do dyspozycji kierowcy oddano trzy zróżnicowane tryby jazdy - Normal, Sport oraz ekstremalny Track. W zależności od wybranego trybu zmieniają się ustawienia silnika, skrzyni, wydechu, układu kierowniczego i wyświetlacza we wnętrzu.

A110 osiąga pierwszą setkę w 4,5 sek. i może się rozpędzić do 250 km/h (elektroniczna blokada). Dla porównania, w podstawowa wersja Porsche Cayman rozpędza się do setki w 5,1 sekundy, a Cayman S w 4,6 sekundy. Konkurencyjna Alfa Romeo 4C potrzebuje tyle samo czasu, co Alpine A110.

Zobacz także: Nissan Micra 1.0 - test. Jeździliśmy jej najtańszą wersją

Zaprojektowany i produkowany we Francji model wyprodukowano w limitowanego edycji A110 Premiere Edition. Powstało tylko 1955 egzemplarzy – to nawiązanie do roku, w którym wystartowała produkcja marki Alpine. Wszystkie samochody sprzedano w pięć dni. Jednak niebawem do salonów trafią egzemplarze z seryjnej produkcji.

Marka Alpine należy do Grupy Renault, ale stanowi samodzielną jednostkę biznesową. Limitowaną wersję wyceniono na 58 tys. euro, a cenniki w Polsce startują od 256 tys. zł.

Nowy Citroen C3 - test

Czy Twoim zdaniem Alpine A110 odniesie sukces w Polsce?
Więcej o:
Komentarze (25)
Alpine A110 - cena, konkurenci, silnik, osiągi
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • 4slash

    Oceniono 17 razy 9

    256 000 PLN podzielone przez 58 000 EUR daje kurs 1 EUR = 4,41 PLN. Obecny kurs wynosi 4,21 wiec dystrybutor chce zarobić i na marży i dodatkowo 5% na różnicy kursowej.

  • Gość: HK

    Oceniono 8 razy 4

    Widzę, że brak możliwości zamówienia z TDI pod maską ośmielił naszych "znawców" i auto, które ma bardzo entuzjastyczne pierwsze recenzje (np. Car Magazine, Evo) w Polsce już jest przez nich skazane na porażkę.
    A ja podejrzewam, że jego największym problemem będzie ograniczona podaż. Zdaje się nie można go już zamówić z odbiorem w 2018 roku.

  • Gość: osp

    Oceniono 1 raz 1

    Piekne i chetnie kupie. Oby osiągi byly tez dobre.

  • Gość: CD

    Oceniono 4 razy -4

    Ladne autko, ale wolalbym kupic Lotusa Exige albo Elise, to zupelnie inna liga.

  • Gość: Late

    Oceniono 18 razy -4

    Auta, służącego głównie do dawania radości z jazdy, nie można kupić z ręczną skrzynią? To pół przyjemności odpada od razu.
    Nie mam nic przeciwko automatom, sam mam automat, ale nie w takim samochodzie!

  • Gość: none

    Oceniono 14 razy -12

    Ćwierć miliona za samochód, jakich wiele na drogach? Trzeba chyba być ogromnym fanem marki, żeby wybrać to zamiast innych dostępnych na rynku i kosztujących połowę tej kwoty?

  • Gość: emc

    Oceniono 19 razy -15

    Czy przednie lampy przy rejestracji zapożyczono z Fiata Multipla? Chyba, że specjalnie je tam dali, żeby auto nie wyglądało jak Porsche, ale niestety efekt jest kiepski. Mogli to inaczej zaprojektować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX