To nie awaria, tak na twoje auto działają mróz i śnieg. Skrzynia haczy, czujniki szaleją, a z rury lecą kłęby dymu

Bardzo niskie temperatury mogą przysporzyć wielu niepokojących objawów w funkcjonowaniu auta. Jednak spokojnie - nie wszystkim trzeba się przejmować. Większość z nich powinna ustąpić, gdy pogoda się poprawi.

Czujniki i radary żyjące własnym życiem

Jazda w trudnych warunkach atmosferycznych stanowi nie lada wyzwanie dla elektroniki pokładowej. Większość współczesnych samochodów ma na wyposażeniu czujniki parkowania. Wystarczy lekki śnieg, by przy małych prędkościach zaczęły informować o nieistniejącej przeszkodzie. To przez zalegający na nich brud. Po ich oczyszczeniu, kontrolka, a także dźwięk informujący o barierze przed lub za samochodem, powinny ustąpić.

To samo dotyczy radaru ostrzegającego przed kolizją, a także kamery zbierającej informacje o ograniczeniach ze znaków drogowych. Przy silnych opadach śniegu, na ekranie komputera pokładowego wyświetli się komunikat informujący o usterce elektroniki. Po oczyszczeniu, sytuacja wróci do normy. Wybierając się w dłuższą podróż autostradami, warto pomyśleć o wyłączeniu tych funkcji, bo pomarańczowy komunikat może odciągać uwagę kierowcy od drogi.

Dymienie z rury wydechowej

Kłęby dymu z układu wydechowego oznaczają zazwyczaj awarię. Jeśli widzicie za samochodem białą chmurę podczas silnych mrozów, możecie spać spokojnie. To skraplająca się para wodna, która może powodować obfite dymienie nawet przez kilkanaście kilometrów lub kilkadziesiąt minut jazdy. Po rozgrzaniu układu, objawy powinny ustąpić. Jeśli nie, warto udać się do mechanika na kontrolę.

Zamarznięte paliwo

Zimy w ostatnich latach są nieco łagodniejsze, ale wciąż zdarzają się mrozy przekraczające kilkanaście stopni w skali Celsjusza. W takich warunkach paliwo jest narażone na zamarznięcie. Dotyczy to zwłaszcza oleju napędowego, z którego może wytrącić się parafina. W efekcie doprowadzi to do zatkania filtra paliwa i braku możliwości uruchomienia silnika. W takiej sytuacji, należy odholować auto do ciepłego garażu i poczekać kilka godzin. By uniknąć podobnego zdarzenia w przyszłości, warto stosować specjalne dodatki zimowe do paliwa. Przed nadejściem niskich temperatur zalecamy profilaktyczne tankowanie oleju napędowego przystosowanego do funkcjonowania podczas silnych mrozów. Wiele sieciowych stacji ma go w swojej ofercie.

Zobacz także: Koniec z redukowaniem punktów karnych kursami, ale policja nie zabierze Ci już prawa jazdy

Trudności ze zmianą biegów

Niskie temperatury odciskają piętno również na płynach eksploatacyjnych. Zamarznięty płyn do spryskiwacza to nic nowego. Gorzej, jeśli pod wpływem silnego mrozu zwiększy się lepkość oleju w skrzyni biegów. Większe opory we wspomnianym mechanizmie utrudnią zmianę poszczególnych przełożeń, zwłaszcza podczas pierwszych kilometrów po rozruchu. Po kilkudziesięciu minutach jazdy, sytuacja powinna się poprawić, choć delikatny opór na lewarku może utrzymywać się do czasu nadejścia fali dodatnich temperatur. Rozwiązanie problemu może stanowić wymiana oleju w skrzyni. Stary środek smarny wykazuje większą podatność na krzepnięcie.

Problemy z hamulcem ręcznym

To jeden z bardziej bolesnych objawów dotykających samochody podczas mrozów. Dotyczy zarówno hamulców ręcznych uruchamianych przy pomocy dźwigni, jak i tych sterowanych elektronicznie. Jego zablokowanie wynika zazwyczaj z nieszczelności pancerza linki. Zamarznięty mechanizm uniemożliwi zwolnienie hamulca i unieruchomi auto. Jeśli po kilku próbach nie odpuści, konieczne będzie wezwanie lawety i wycieczka do warsztatu. Koszty nie powinny przekroczyć kilkuset złotych.

Mocne bicie kół

Jazda w śniegu często owocuje przyklejaniem się białego puchu do wewnętrznej części felgi. To powoduje nieprzyjemne bicie przy większych prędkościach i wyraźny dyskomfort mogący w skrajnych sytuacjach generować niepotrzebne zagrożenie na drodze. Bywa tak, że rozgrzane hamulce stopią zalegający śnieg lub ten sam odpadnie podczas drgań i niepokojące objawy ustąpią. Jeśli tak się nie stanie, należy się zatrzymać i ręcznie usunąć śnieg lub lód ze wszystkich kół.

Można z tym żyć

Do eksploatacji auta podczas silnych mrozów trzeba uzbroić się w cierpliwość i jednocześnie dobrze przygotować. Warto wozić w bagażniku bańkę z zimowym płynem do spryskiwacza, odmrażacze do zamków i środki smarne do uszczelek, aby zabezpieczać je przed przymarzaniem i blokowaniem drzwi. Należy też być wyrozumiałym na typowe zjawiska w postaci działających z opóźnieniem i niewyświetlających pełnych danych ekranów ciekłokrystalicznych, a także rozmaite odgłosy. Trzeszczenie plastików, skrzypienie zawieszenia i piskliwa praca paska napędu osprzętu ustąpi po nadejściu cieplejszych dni.

Zobacz także: Jak pozbyć się korków? Wyłączyć sygnalizację. Włosi testują rewolucyjny pomysł

Zima to najgorszy czas dla kierowców, dlatego te kilka rzeczy zawsze warto mieć w aucie

Czy Twój samochód ma problemy zimą?
Więcej o:
Komentarze (16)
Problemy z samochodem zimą
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Zenek - wstań Zenek wstań

    Oceniono 17 razy 17

    taaak - odmrażacz do zamków najlepiej wozić w bagażniku - a w domu trzymać łomik do otwierania bagażnika po mroźnej nocy.

  • dziadekjam

    Oceniono 13 razy 11

    "Do eksploatacji auta podczas silnych mrozów trzeba uzbroić się w cierpliwość i jednocześnie dobrze przygotować. Warto wozić w bagażniku bańkę z zimowym płynem do spryskiwacza,"
    ========================================================================
    Nic tak nie zabezpiecza przed zamarzaniem letniego płynu w spryskiwaczach jak wożenie zimowego w bagażniku...:-)

  • pocztmistrz_z_tczewa

    Oceniono 12 razy 8

    Mnie tam nic specjalnie nie szaleje w zimie - jeżdżę autkiem marki Renault. W nim szaleje wszystko niezależnie od aury - czasami na parkingu otworzy się centralny zamek, w trakcje jazdy zapali się kontrolka ABS lub poduszki powietrznej, potrafi również zgasnąć podczas jazdy cała tablica rozdzielcza z prędkościomierzem i obrotomierzem. Strach pomyśleć, co może czuć pilot takiego Caracala.

  • dziadekjam

    Oceniono 5 razy 5

    "Zamarznięty mechanizm uniemożliwi zwolnienie hamulca i unieruchomi auto. Jeśli po kilku próbach nie odpuści, konieczne będzie wezwanie lawety i wycieczka do warsztatu. Koszty nie powinny przekroczyć kilkuset złotych."
    =========================================================================
    A nie prościej zostawić samochód z włączoną "jedynką" lub "wstecznym"? :-)

  • Gość: Terpentyn

    Oceniono 8 razy 2

    "mrozy przekraczające kilkanaście stopni w skali Celsjusza". Drogie gimbusiki. Mróz to _minus_ ileś stopni. Tak, jak napisaliście, mrozy to np. typowa letnia słoneczna pogoda.

  • Gość: ala

    Oceniono 1 raz 1

    "To samo dotyczy radaru ostrzegającego przed kolizją, a także kamery zbierającej informacje o ograniczeniach ze znaków drogowych. Przy silnych opadach śniegu, na ekranie komputera pokładowego wyświetli się komunikat informujący o usterce elektroniki. Po oczyszczeniu, sytuacja wróci do normy. Wybierając się w dłuższą podróż autostradami, warto pomyśleć o wyłączeniu tych funkcji,"
    Pisząc artykuł warto nie wyłączać mózgu!!!

  • Gość: jacek

    Oceniono 7 razy 1

    Jeżeli jakiemuś humaniście skrzynia haczy, to może stosuje przestarzałą technologię zmiany biegów?

  • Gość: Marcin

    0

    Ja uwazam, że zima to najgorszy czas dla kierowców. Teraz od paru dni są takie wielkie mrozy to już mi oczywiście zamek zamarzł i nie mogłem się dostać do samochodu. Dobrze, że chociaż w grudniu zamówiłem opony zimowe na logistyce opon, bo chyba bym już samochodem nie wyruszył.

  • Gość: Paweł

    0

    No niestety, u nas zima już wcale nie taka mroźna a i tak trzeba się przy aucie naskakać, mnie najbardziej przeszkadza, że szyby zamarzają i z samą skrobaczką jest tyle roboty, ale mam ten odmrażać dr. marcus z chemiczna-hurtownia i z jego pomocą szybciej to jednak idzie na szczęście

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX