Seat Leon ST 2.0 TDI - Gdy rozsądek dominuje nad emocjami

Kompaktowy Seat ma wiele natur. Ta najbardziej szumna nosi oznaczenie Cupra. Nieco mniej wyrazista, ale zdecydowanie bardziej rodzinna jest ST z oszczędnym dieslem pod maską. To rozsądna propozycja dla szukających sporej przestrzeni i niezłych właściwości jezdnych.

Leon wpisuje się w kanon przestronnych kombi opartych na modułowej platformie MQB koncernu VAG. Jednocześnie, ma mocną wewnętrzną konkurencję w postaci Skody Octavii i Volkswagena Golfa. Różni się od swych braci ciekawą sylwetką i w nieco innym duchu zaprojektowanym wnętrzem. Jak się okazuje, to wystarcza, by hiszpańskie kombi stało się motorem napędowym Seata.

455-centymetrowe nadwozie wzbogacono w pełni LED-owymi reflektorami, diodami wpisanymi w tylne klosze, 18-calowymi felgami ze stopów lekkich, a także srebrnymi relingami informującymi o praktycznym usposobieniu Seata. Fioletowy lakier (Boheme Purple) jest nowością w palecie barw i wymaga dopłaty w wysokości 2752 złotych.

Wnętrze podporządkowane ergonomii

Wewnątrz próżno szukać fajerwerków, choć nikt nie powinien odmówić hiszpańskiemu kompaktowi elegancji. Kabinę wykończoną niezłymi tworzywami. Większość z nich jest miękka i przyjemna w dotyku. Twardymi plastikami wyłożono dolną część kokpitu. Projekt deski rozdzielczej podporządkowano ergonomii. Dostęp do wszelkich przełączników jest intuicyjny, a większości przycisków przypisano po jednej funkcji. Na pokładzie znajdziemy dwustrefową klimatyzację automatyczną, guzik uruchamiający silnik, bezkluczykowy system dostępu, a także panoramiczne okno dachowe i zmodernizowane przy okazji niedawnego liftingu multimedia. Pieczę nad nimi sprawuje 8-calowy, dotykowy ekran współpracujący z kamerą cofania, nawigacją 3D, wydajnym nagłośnieniem oraz zewnętrznymi nośnikami pamięci. Bezzwłocznie reaguje na komendy użytkownika, a przejrzyste menu ułatwia szybko lokalizowanie pożądanych funkcji. Ważne, że konstruktorzy zdecydowali się pozostawić jedno pokrętło zawiadujące głośnością. Miłośnicy gadżetów ucieszą się z możliwości przerzucenia na wyświetlacz aplikacji ze smartfona. System łączy się z oprogramowaniem Android, a także iOS.

Seat Leon ST 2.0 TDISeat Leon ST 2.0 TDI fot. Jan Zomer

Praktyczna strona Leona

Od strony funkcjonalnej, Seat nie ma się czego wstydzić na tle rywali. W kabinie bez trudu zmieści się czworo rosłych pasażerów. W drugim rzędzie nie zabraknie przestrzeni na nogi i głowę osobom o wzroście do 185 centymetrów. Fotele wyposażone w elektryczną regulację umieszczono dość nisko, a dopasowanie odpowiedniej pozycji zajmie chwilę. Ich wyprofilowanie gwarantuje wysoki poziom wygody w trasie i niezłe podparcie w dynamicznie pokonywanych zakrętach. Bagażnik o pojemności 587 litrów ma dość nisko zlokalizowany próg załadunkowy i foremny kształt. Po złożeniu asymetrycznej kanapy, jego pojemność wzrośnie do 1470 litrów. Dodatkowo, kufer można wzbogacić praktycznymi siatkami i uchwytami na torby z zakupami.

Oszczędne źródło mocy

Pod maską Seata pracuje stary, dobry znajomy. Napędza większość modeli koncernu VAG. To dwulitrowy diesel o mocy 150 koni mechanicznych i 340 Nm dostępnych w przedziale 1750-3000 obr./min. Sprzęgnięto go z automatyczną, 6-stopniową przekładnią DSG. Dwusprzęgłowy mechanizm ma tryb sekwencyjny i bardzo sprawnie radzi sobie z żonglerką poszczególnymi przełożeniami. Moment obrotowy trafia na przednie koła, ale w opcji występuje system 4Drive.

2.0 TDI ma bardzo oszczędną naturę. W mieście zużywa około 7-7,5 litra, a w spokojnej trasie potrafi zejść poniżej 5. Autostradowe prędkości owocują konsumpcją na poziomie 7 litrów. Przy masie własnej pojazdu na poziomie 1350 kilogramów, to bardzo przyzwoite wyniki. Niemiecki diesel jest do tego nieźle wyciszony i dobrze wyważony. Do kabiny przenoszą się minimalne drgania. Co ważne, okazuje się też elastyczny. Nie brakuje mu tchu aż do 160-170 km/h. Setkę osiąga w 8,6 sekundy i rozpędza hiszpańskie kombi do 213 km/h.

Seat Leon ST 2.0 TDISeat Leon ST 2.0 TDI fot. Jan Zomer

Zawieszenie Leona osadzone na 17-calowych kołach skutecznie radzi sobie z nierównościami. Harmonijnie tłumi ubytki w asfalcie i gwarantuje pewność nie tylko na prostej, lecz również w szybko pokonywanych łukach. Nadwozie nie wykazuje tendencji do wychylania, a samochód na granicy przyczepności zachowuje się neutralnie. Dobrze należy też ocenić układ kierowniczy. Wiernie przekazuje kierowcy informacje na temat aktualnego położenia kół. Ponadto, może pracować w kilku trybach. W dynamicznym, siła wspomagania maleje, co wywołuje większy opór na kierownicy. Podwozie zyskuje również na sztywności, a automat zmienia biegi przy wyższych wartościach prędkości obrotowej. Po kliknięciu ikonki Comfort, układ jezdny się rozleniwia, co z kolei zachęca do rekreacyjnej jazdy okupionej niskim zużyciem paliwa.

Mocna konkurencja

Leon ST nie ma łatwego życia. Poza konkurencją wewnątrz koncernu, musi rywalizować między innymi z Astrą, Focusem, i30 oraz Tipo. Niemniej, ma sporo argumentów, by nawiązać walkę z najlepszymi w segmencie. W wersji Xcellence przekonuje bogatym wyposażeniem, przestronnym i funkcjonalnym wnętrzem, a także bardzo oszczędnym dieslem. Niewielkie bolączki można mu wybaczyć. Niemniej, należy się przygotować na spory wydatek. 2.0 TDI spięte z DSG występuje tylko we wspomnianej specyfikacji, co oznaczać wydatek na poziomie 104 800 złotych. Doposażenie w kilka elektronicznych gadżetów wywinduje cenę do około 140 tysięcy. Napęd na cztery koła to kolejne 16 tysięcy.

A jak na tle Seata przedstawia się konkurencja? Hyundai i30 Wagon 1.6 CRDI (136 KM) połączony z 7-stopniową skrzynią automatyczną to wydatek rzędu 104 tysięcy złotych. Za Renault Megane Grandtour 1.6 dCi EDC trzeba zapłacić przynajmniej 104 300 zł, a za Opla Astrę 1.6 CDTI (160 KM) około 100 tysięcy. Warto zaznaczyć, że podane kwoty są dopiero początkiem konfiguracji. Zrównanie wyposażenia z Leonem ST sprawi, że różnice między poszczególnymi samochodami będą znikome. Ostateczny wybór zależy więc od indywidualnych preferencji.

GAZ

Przestronne i funkcjonalne wnętrze, ustawny i pojemny bagażnik, oszczędny i jednocześnie dynamiczny diesel, niezłe multimedia, sprawna skrzynia automatyczna

HAMULEC

Gdzieniegdzie przeciętne materiały wykończeniowe, w trybie komfortowym skrzynia trochę za wolno redukuje biegi, głośna praca TDI przy porannym rozruchu

Seat Leon ST 2.0 TDI | Kompendium

Nadwozie: kombi, 5d
Moc: 150 KM w przedziale 3500-4000 obr./min
Moment obr.: 360 Nm w przedziale 1500-3000 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, 6-biegowa
Napęd: na przednie koła
Wymiary: 4549/1816/1451 mm
Rozstaw osi: 2620 mm
Poj. bagażnika: 587/1470 l
0-100 km/h: 8,6 s
Śr. zużycie paliwa: 6,3 l/100 km (dane testowe)
Prędkość maksymalna: 213 km/h
Cena: od 88 800 zł (za wersję 2.0 TDI 150 KM z manualną skrzynią)

Czy podobają Ci się zmiany, jakie Seat wprowadził w nowym Seacie Leonie?
Więcej o:
Komentarze (15)
Seat Leon ST 2.0 TDI - test, recenzja, opinia,
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • pm7303

    Oceniono 15 razy 13

    140 tys. za kompaktowe, volkswagenopodobne, wozidło z klekotem pod maską - normalnie okazja!

  • jck12

    Oceniono 20 razy 8

    TDI do miasta. Stan umysłu.

  • bob2436

    Oceniono 9 razy 7

    90 tys. za taki samochód. Kpina.

  • perseveratio

    Oceniono 9 razy 5

    "Miłośnicy gadżetów ucieszą się z możliwości przerzucenia na wyświetlacz aplikacji ze smartfona. System łączy się z oprogramowaniem Android, a także iOS."

    - działa tylko Android Auto lub aplikacje zgodne z Mirror Link
    - Android Auto jest oficjalnie niedostępne w Polsce
    - Android Auto (.apk) trzeba ściągać spoza Google Play ręcznie przy niemal każdej aktualizacji Google Maps
    - Mirror Link działa tylko z certyfikowanymi aplikacjami, które można policzyć na palcach jednej ręki
    - aplikacje z certyfikatem są beznadziejne (nawigacja Sygic ZTCP, Samsung Car mode czy jakoś tak...)
    - działa tylko na kablu

    + i tak sensowniej jest kupić za te kilka stówek Full Link, niż płacić za nawigację fabryczną

  • leszekzgd

    Oceniono 4 razy 2

    Boże broń mnie przed silnikami od tych wagonów.

  • leszekzgd

    Oceniono 4 razy 2

    Boże broń mnie przed silnikami od szmelcwagonów.

  • Gość: Ginter

    Oceniono 1 raz 1

    Te nowe kierunkowskazy VAGow zalatują straszna tandeta i wiejskim dancingiem.

  • Gość: Hammondd

    Oceniono 2 razy 0

    Wydaje mi się, że w takich autach to ważnym elementem jest jakaś troche dynamiczna sylwetka. W segmencie C chyba aktualnie króluje jak dla mnie Peugeot 308 już zwłaszcza jeśli chodzi o wnętrze. A też występuje w odmianie 2.0 HDI z 150 konnym silnikiem chociaż ja sam wolałbym mniejsza doładowaną benzyne . Teraz peugeot wyprzedaje roczniki 2017 w tak spoko cenach że naprawde poważnie rozważam wymiane mojego leona 1p na coś nowego

  • Gość: pedro

    Oceniono 34 razy 0

    Nigdy jakoś nie miałem przekonania do samochodów typu kombi. Ja też kierowałem sie rozsadkiem kupując korando w gazie. Przewazyła niska cena za jaka go kupiłem. Jak na razie nie żałuje i do bagażnika moge spokojnie załadować sporo bagażu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX