Wielka wtopa Subaru - akcja serwisowa na kilkaset tysięcy aut!

Subaru ogłosiło w piątek akcję przywoławczą dla 255 tys. egzemplarzy samochodów. Japoński producent pozwalał nieuprawnionym pracownikom kontrolować wyprodukowane auta przed dostawą.

Wewnętrzne dochodzenie przeprowadzone w firmie wykazało, że do kontroli wyprodukowanych samochodów w głównej fabryce w Gunma wykorzystywano pracowników, którzy dopiero się szkolili.

Dyrektor zarządzający koncernu, Yasuyuki Yoshinaga, powiedział w wywiadzie dla prasy, że taka praktyka miała miejsce od ponad trzech dekad. Jednak firma nie zdawała sobie sprawy, że w ten sposób łamie przepisy. W wyniku tej akcji do ponownej inspekcji trafi 255 tys. samochodów, a akcje firmy powędrowały mocno w dół. Subaru szacuje, że koszty związane z akcją serwisową wyniosą ok. 44 mln dolarów.

Zobacz także: Wielkie oszustwo Kobe Steel. Samochody z podrabianą stalą

Podobny problem miał ostatnio Nissan, od którego rozpoczęła się cała afera z kontrolami końcowymi aut. Japoński producent stosował takie praktyki od 1979 roku.

Czy Twoim zdaniem wpadka z kontrolą jakości i tak olbrzymia akcja serwisowa odbije się na wynikach Subaru?
Więcej o:
Komentarze (27)
Akcja serwisowa Subaru - modele, przyczyna, wpadka, afera
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Wolfgang

    Oceniono 49 razy 35

    "Wielka wtopa Subaru..."
    porównując do Volkswagena to nawet nie ma o czym mówić

  • Gość: em

    Oceniono 26 razy 16

    to nie zmienia faktu e samochody sa mega dopracowane i bez wad
    co innego BMW AUDI FOLCWAGEN

  • fakej

    Oceniono 19 razy 15

    Świeżaki zwykle staranniej wykonują swoją pracę niż rutyniarze

  • Gość: Utek

    Oceniono 11 razy 9

    Widocznie nie było się do czego doczepić bo auta raczej bezawaryjne , z wyjątkiem silnika diesla, więc nie wiem w czym jest problem.

  • hiszpan25

    Oceniono 8 razy 6

    jakos mimo "problemow z kontrola jakosci" ilosc awarii i usterek w ich autach jest jakby mniejsza niz w autach "slynacych z Niemieckiej jakosci i solidnosci" :)

  • Gość: Adam

    Oceniono 5 razy 5

    A może by Pan Autor doczytał dokładnie po angielsku na czym polegają problemy Nissana i Subaru z kontrolerami jakości w fabrykach. Obydwie firmy przeoczyły, że w Japonii w myśl prawa wszyscy kontrolerzy jakości muszą posiadać ministerialne certyfikaty. I każde wyprodukowane auto tej kontroli podlega. Kontrolerzy byli wykwalifikowani, tylko nie dopełniono formalności w ministerstwie. Wynikająca z tych przepisów akcja serwisowa dotyczy wyłącznie samochodów zarejestrowanych w Japonii. Nie chodzi o niestaranne kontrole jakości, tylko o brak ministerialnych papierów dla kontrolerów. Zatem nie rozgłaszajmy, bo jeszcze nasi włodarze odgapią od Japończyków pomysłz certyfikatami, zawszeć to dodatkowa kasa dla budżetu ;-)

  • Gość: jan

    Oceniono 4 razy 2

    Myślę że własciciele marki Subaru pięknie się w tutraj obronili. Przypuszczam że wiedza co mają. Subaru to nietuzinkowa marka.
    Polecam super artykuł: "Ale Auto!" znajdz na: ZycieTowiecej.com

  • student_zebrak

    Oceniono 3 razy 1

    Subaru bije niezawodnoscia nawet przyslowiowa Toyote. Fakt, produkuja 1/10.
    Jesli ma sie cala produkcje ustawiona odpowiednio, to koncowa inspekcja nie jest az tak wazna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX