Wielkie czystki w Tesli

17.10.2017 13:31
Tesla fabryka

Tesla fabryka (fot. Tesla)

Amerykański producent samochodów elektrycznych wyciągnął konsekwencje wobec swoich pracowników. Nowej pracy będą musieli szukać m.in. menedżerowie odpowiadający za produkcję.

Amerykańskie media donoszą o sporych ruchach kadrowych w siedzibie Tesli. Amerykański producent rozstał się z około 400 osobami odpowiedzialnymi za produkcję. Wśród nich są menedżerowie, szefowie zespołów i brygadziści. Doniesienia o zwolnieniach potwierdza agencja Reutera powołując się na jednego ze zwolnionych pracowników, natomiast koncern cały czas milczy w tej sprawie. Nieoficjalnie mówi się, że powodem są „niedostateczne wyniki”.

Mimo że Tesla zatrudnia 33 tys. osób, nadal ma poważne problemy ze sprostaniem zamówieniom. W trzecim kwartale tego roku wyprodukowano tylko 260 egzemplarzy Modelu 3, a planowana produkcja wynosiła 1500 sztuk. Łącznie Tesla wyprodukowała 25 336 wszystkich modeli, a dobra wiadomość jest taka, że sprzedaż Modelu S i X była rekordowa.

ZOBACZ TEŻ: Dyrektor GM atakuje pomysły Elona Muska. "Gada głupoty"

W samym grudniu fabryka miała dostarczyć 20 tys. pojazdów, a tymczasem szacowana produkcja wyniesie 10 tys. aut. Mimo tego szefowie firmy wierzą, że wyniki z drugiego półrocza będą większe od pierwszego o co najmniej kilkanaście tysięcy aut.

Przedstawiciele Tesli wytłumaczyli niedawno sytuację związaną z produkcją – to skutek tzw. wąskich gardeł. Wszystkiemu jest winna aktywacja części podsystemów produkcyjnych, która zajęła więcej czasu, niż pierwotnie zakładano. Dotyczy to fabryki w Kalifornii oraz Gigafactory w Nevadzie.

"Dwa zdania" | Nowa strategia Tesli

Zobacz także
  • Średni wiek sprowadzanych do Polski samochodów wynosi prawie 12 lat Niemcy sprawdzili awaryjność samochodów. Które są najlepsze?
  • Range Rover P38 Poradnik | Rodzinne auta 4x4 za 15 tysięcy złotych
  • Porsche 911 2016 Raport TUV 2018 - które samochody są najmniej awaryjne?
Komentarze (38)
Zwolnienia w Tesli
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: jacek

    Oceniono 25 razy 9

    Jeżeli to prawda, to Musk jest jak pijane dziecko we mgle. Teraz zwalniać ludzi, którzy walczą od 3 miesięcy z piwem, którego Musk sam naważył nierealnymi zadaniami i terminami, to szaleństwo! Nawet, jeśli natychmiast zastąpiłby ich świetnymi specjalistami od uruchamiania produkcji samochodów (skąd ich wziąć natychmiast w Kaliforni???), to ci będą się uczyli samochodu i mierzyli z problemami zostawionymi przez poprzedników zupełnie od zera, co jeszcze bardziej wydłuży uruchomienie, zwiększy koszty i jeszcze bardziej pogorszy atmosferę w fabryce.

    Nawet Ferdinand Piech, genialny inżynier, który swoimi faszystowskimi metodami zarządzania walnie przyczynił się do dzisiejszych problemów VW, takich rzeczy nie robił. Najdrastyczniejsza anegdota, jaka o nim krąży, jest podobno autorstwa Boba Lutza, który rządził kiedyś w Chryslerze. Na jakiejś konferencji Lutz pogratulował Piechowi wspaniałego spasowania nadwozia Golfa IV, który dopiero co wszedł do produkcji. Piech opowiedział mu, jak to osiągnął. Jeszcze na etapie serii pilotażowej (którą Musk opuścił) wezwał do sali konferencyjnej wszystkich konstruktorów blach nadwozia, technologów, ludzi z produkcji i ich szefów i oświadczył. - Mam dość waszej bylejakości. Macie 6 tygodni na idealne spasowanie nadwozia. Ja mam nazwiska wszystkich z was i jeśli za sześć tygodni nie będzie ideału, wszyscy wylatujecie z roboty. Dziękuję za uwagę.

    Niestety dla Tesli, Musk ani tej znanej w branży anegdoty, ani jej otoczki, ani konsekwencji najwyraźniej nie zrozumiał.

    A przy okazji:skoro artykulik zilustrowano zdjęciem gigafabryki akumulatorów, to warto zaznaczyć, ze dotychczas na jej dachu nie ma żadnego panelu słonecznego. Podobno pomysł uśmiercono ze względu na koszty.

  • Gość: GG

    Oceniono 13 razy 7

    Ciekawe jaki wpływ na zdolności produkcyjne będzie miało zwolnienie ~400 osób odpowiedzialnych za produkcję?
    Zatrudnić 400 dobrych osób jest ciężko w 1rok, do tego jakieś przeszkolenie, wdrożenie się w organizację, obowiązki itd...

  • hiszpan25

    Oceniono 15 razy 3

    tak sie konczy skrajny optymizm Muska. ale na tym polega jego strategia. sprzedac nieistniejacy produkt a potem "kombinowac" jak go dostarczyc tym co juz kupili i zaplacili. z jednej strony genialny pomysl by nie wymaga niemal wlasnego kapitalu ale z drugiej strony powoduje klopoty jak opisany. wystarczy ze wystapi poslizg w dowolnym momencie procesu technologicznego czy zawali poddostawca i juz plan produkcji i sprzedazy lezy.
    dzialajac w mysl zasady "jakos sobie damy rade" powoduje zawsze ryzyko ze jednak nie wszystko sie pouklada pomyslnie i okaze sie ze jednak UUUPS nie wyszlo...

  • arkadius.muhomory

    Oceniono 6 razy 2

    400 osób - głównie w sprzedaży (po co bo samo się sprzedaje) i w centrali (jakiś tam support)? to ma być dużo?

  • Gość: klm

    Oceniono 20 razy 2

    bańka wkrótce pęknie

  • Gość: ciekawy

    Oceniono 1 raz 1

    Nie zastanawiacie sie czasami że ---to nie był SABOTAŻ i ktos mu brużdzi ,i zaraz posądzicie mnie o jakies teorie spiskowe ....ale ilu kolesiom z petro mafii nie podobają się ,,elektryki'' - ilu produkujacym traktory tj. diesle popłynie -jak ,,prądziaki'' sie przyjmą ?????

  • Gość: Norbi

    Oceniono 1 raz 1

    Uwielbiam głupawe tytuły w GW. Gdy GW zwalniała nieco większy procent swoich pracowników to też były to wielkie czystki???

  • arkadius.muhomory

    Oceniono 9 razy 1

    zrobiliście kiedyś jakiś produkt (przynajmniej na papierze), po który ustawiają się kolejki i za którego rezerwację kasujecie $1000?
    Janusze i Seby: chcecie pouczać miliardera kolesia, dla którego Tesla to tylko jedna z firm i projektów? gościa, który od zera zrobił Paypala i sprzedał w górce.. Chcecie go pouczać? seriously?

  • Gość: As

    Oceniono 17 razy 1

    Przecież wiadomo, że Musk to typowy psychopata. On się z nikim i niczym nie liczy, uważa ,że zawsze ma rację. I się przejechał na swojej zajebistosci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane