Specjalna wersja MINI One uratuje sprzedaż?

Trzecia generacja MINI jest dostępna w sprzedaży od kilku lat. Statystyki pokazują, że klienci najczęściej decydują się na wersje z silnikami 1.5 i 2.0, a tymczasem mocno kuleje sprzedaż modelu One. Dlatego producent wprowadza na rynek specjalną wersję 1499 GT.

1499 GT to specjalna wersja, która sugeruje limitowany nakład 1499 egzemplarzy. Tymczasem jest to nawiązanie do legendarnego modelu 1275 GT produkowanego w 1969 roku. Auto miało być następcą modelu Cooper z silnikiem o pojemności 998 cm3, ale funkcjonowało również jako zamiennik modelu Cooper S. Był to pierwszy model MINI wyposażony w obrotomierz.

Tymczasem nowa wersja MINI One 1499 GT jest pomalowana na czarno i upiększona kontrastującymi wstawkami z złotym kolorze. Klienci mogą też zamówić wersję w kolorze Pepper White z czarnymi wstawkami. W obydwu wariantach auto wygląda wyjątkowo, tym bardziej że karoseria jest zawiera pakiet John Cooper Works i 17-calowe felgi. W podobnym klimacie wykończono wnętrze. Sportowe fotele, skórzana tapicerka, czerwone akcenty i czarne wykończenie na połysk sugerują dużo sportowych emocji. Auto jest dostępne wyłącznie w wersji trzydrzwiowej.

Zobacz także: Skoda uspokaja rodaków. Produkcja zostanie w kraju

Pod maską MINI One 1499 GT pracuje turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1,2 litra. Trzycylindrowy silnik zaprojektowany przez BMW rozwija moc 101 KM i 180 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W połączeniu z 6-biegową skrzynią mechaniczną rozpędza się od 0 do 100 km/h w 9,9 sekundy. Prędkość maksymalna to 195 km/h.

Auto pojawi się w brytyjskich salonach w cenie od 16 900 funtów - specjalny model jest droższy o 600 funtów niż podstawowa wersja MINI Coopera.

Jeep Compass | Test

Więcej o:
Komentarze (10)
MINI One 1499 GT - ceny, silnik, osiągi
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • remo29

    Oceniono 7 razy 5

    > rozpędza się od 0 do 100 km/h w 9,9 sekundy

    No, taka petarda wystrzeli sprzedaż w kosmos.

  • Gość: lechutek

    Oceniono 3 razy 3

    Nic temu modelowi nie pomoże- mała drozyzna za 100 tys zł i 3 gwiazdki w testach zderzeniowych-czy ktos chce umierac za ta kase?

  • lech2011

    Oceniono 1 raz 1

    czarny kolor ze złotymi wstawkami uratuje wszystko !

  • Gość: jas13

    Oceniono 3 razy -1

    Austin/Rover Mini tylko w latach 60-tych u Brytoli był autem w miarę popularnym. Po za tym okresem, było to auto niszowe, w latach 80-tych i 90-tych wręcz uchodziło za zabawkę dla snobów.
    Obecny model, też ma więcej z zabawki niż praktycznego auta. Wygląd wyglądem, ale przy tej cenie samochód powinien mieć bagażnik, a nie kuferek na waciki.

  • Mark M

    Oceniono 4 razy -2

    Na co komu takie govno za tyle kasy, i jeszcze trzeba byc w serwisie raz na tydzien.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX