Skoda uspokaja rodaków. Produkcja zostanie w kraju

Skoda Auto zamierza kontynuować produkcję w Czechach, a na dodatek zwiększy zatrudnienie. Szef czeskiej marki uspokaja sytuację po plotkach sugerujących możliwość przeniesienia produkcji do Niemiec.

Skoda jest drugą marką w grupie Volkswagena pod względem rentowności, a w tym roku wypracuje rekordowe obroty, jednak główną przeszkodą są możliwości produkcyjne. Taki obrót spraw rozdrażnił niemiecką centralę koncernu. Kierownictwo i związki zawodowe w Volkswagenie zamierzały zmniejszyć skutki konkurencji Skody - przenieść część produkcji do Niemiec i zmusić czeską markę do płacenia więcej za korzystanie ze wspólnych technologii.

Reakcja Czechów była natychmiastowa. Największy związek zawodowy w Skodzie stwierdził, że to oznacza likwidację 2 tys. miejsc pracy i zagroził likwidacją elastycznego czasu pracy.

Zobacz także: Wiemy, ile kosztuje nowe Audi A8. Dwie V-szóstki na start

Szef Skody, Bernhard Maier, poinformował na konferencji prasowej, że czeska marka zbliża się do granic mocy produkcyjnych, co świadczy o działaniu strategii. Obecny popyt na Skody jest tak duży, że nie da się go pokryć produkując wyłącznie w Czechach. Dlatego firma szuka nowych mocy - w ostatnim czasie zatrudniono 3 tys. ludzi, ale potrzeby są jeszcze większe. W kwestii płacenia tantiem za technologie Maier wyraził się bardzo jasno - nie widzi powodów do zmian w dotychczasowej praktyce.

Przedstawiciele czeskiej marki oraz innych grup przemysłowych uczestniczyli w spotkaniu z premierem Bohuslavem Sobotką. Szef czeskiego rządu oznajmił, że Skoda zamierza zrobić wszystko dla zachowania miejsc pracy w Czechach.

Czy Volkswagen zgodnie z wolą swoich niemieckich pracowników ograniczy rozwój Skody?
Więcej o: