Interpretacja hybrydy według Suzuki

12.10.2017 10:00
Hybrydy Suzuki

Hybrydy Suzuki (fot. Suzuki)

Moda na hybrydy w zenicie. Każdy z producentów stara się mieć chociaż jeden tego typu pojazd w ofercie. Niektórzy stawiają na plug-in hybrid, a inni na nieco inne, jedynie wspomagające rozwiązania. Taką drogą poszło też Suzuki, wyposażając swoje samochody w niewielkie silniki elektryczne w znikomym stopniu obniżające zużycie paliwa.

Coraz większa popularność Suzuki przekłada się na rozszerzanie oferty modelowej. Do lipca bieżącego roku do polskich klientów trafiło 5641 samochodów. Prym wiedzie Vitara, Baleno oraz SX4 S-Cross. Swift goni pierwszą trójkę. Pomóc ma w tym wprowadzona kilka miesięcy temu nowa generacja. Co ciekawe, to jedyny koncern, na którego auta decydują się przede wszystkim nabywcy indywidualni. To aż 68 procent struktury sprzedaży. U innych producentów sytuacja jest dokładnie odwrotna.

SVHS

Aby przyciągnąć do salonów jeszcze więcej osób ceniących ekologiczne rozwiązania, Japończycy zdecydowali się wprowadzić do Ignisa, Baleno, a także Swifta, autorski model hybrydowy. To Mild Hybrid, czyli technologia wspomagająca pracę układu spalinowego. Bazuje na litowo-jonowym akumulatorze umieszczonym pod fotelem kierowcy. Ma zaledwie 3 Ah pojemności i połączony jest z urządzeniem łączącym w sobie cechy alternatora i rozrusznika. Dzięki temu, podczas ruszania mechanizm generuje dodatkowe 50 Nm odciążające pracę jednostki benzynowej. Nie przekłada się to na lepsze przyspieszenie i elastyczność, tylko niższe zużycie paliwa i mniejsze zużycie serca układu poprzez odciążenie systemu Start&Stop.

Zobacz także: Hybrydowa Honda CR-V we Frankfurcie. Nowy SUV nareszcie w Europie

Finansowa kalkulacja

Co piąty Swift wyjeżdża z salonu w wersji SHVS. Wymaga to od klienta wydania dodatkowych 7 tysięcy złotych. Czy to się opłaca? Według producenta, zużycie paliwa jest mniejsze względem klasycznej odmiany spalinowej o 0,2-0,3 litra na sto kilometrów. Nie trzeba tęgiego umysłu, by się zorientować, że wspomniana kwota zwróci się dopiero po przejechaniu około 700 tysięcy kilometrów. Najlepiej w mieście, gdzie silnik elektryczny ma najwięcej pracy, a faktyczne korzyści można odczuć podczas tankowania paliwa. Finansowe argumenty należy więc odsunąć na dalszy plan. To propozycja dla ekologicznie usposobionych użytkowników, dla których „zielony” napęd stanowi jeden z argumentów decydujących o kupnie. Ponadto, wiele krajów gwarantuje wiele ulg w postaci niższych stawek ubezpieczeniowych, opłat parkingowych, a także możliwość korzystania z buspasów zarezerwowanych dotąd dla autobusów, taksówek, a czasem też dla motocykli. Stosowane są również zachęty w postaci częściowego zwolnienia z podatku. Póki co, w Polsce możemy pomarzyć o podobnych bonifikatach, choć rząd rozważa wprowadzenie niektórych zachodnich pomysłów w życie. Kiedy? Tego nie jesteśmy w stanie realnie ocenić.

5 lat gwarancji

Przykład Toyoty pokazuje, że bezawaryjność hybryd nie jest pustym sloganem marketingowym. Po Warszawie jeździ Prius z oryginalną baterią, której przebieg przekroczył 400 tysięcy kilometrów. Suzuki na układ hybrydowy udziela 5-letniej gwarancji i zapewnia o wysokiej trwałości zespołu napędowego. Przedstawiciele marki porównali koszt wymiany akumulatora do regeneracji turbosprężarki. Zastosowane rozwiązanie będące na razie ciekawostką, stanowi podwaliny pod budowę hybrydy z prawdziwego zdarzenia. W japońskiej ofercie koncernu znajduje się model z dopiskiem plug-in, gdzie motor spalinowy jedynie wspiera elektryczny, a zasięg w trybie bezemisyjnym wynosi kilkadziesiąt kilometrów. SVHS natomiast współpracuje z wolnossącym silnikiem 1.2 i doładowanym 1.0. Bardzo prawdopodobne jest, że powyższe rozwiązanie trafi również do Vitary i SX4 S-Cross.

Zobacz także: Czy trzeba się bać używanych samochodów hybrydowych? Sprawdziliśmy, dlaczego tak trzymają cenę

Czy warto dopłacać? Jeśli żyjecie w zgodzie z przyrodą, a podporządkowanie ekologii jest jednym z Waszych priorytetów, można się nad taką wariacją hybrydy zastanowić.

"Dwa zdania" | Toyota Prius vs Hyundai Ioniq

Czy rozważasz zakup samochodu hybrydowego?
Zobacz także
  • Suzuki e-Survivor Concept Kosmiczna terenówka od Suzuki. Wejdzie do produkcji?
  • Suzuki Swift Suzuki Swift | Historia kultowego modelu
  • Suzuki Ignis Suzuki Ignis z prestiżową nagrodą
Komentarze (14)
Suzuki hybrydy - ceny, oszczędności, czy warto
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: SKF

    Oceniono 7 razy 5

    Hybryda hybrydzie nierowna. Hyrbydy Toyoty maja problem psychologiczny z utrzymywaniem stalych obrotow pod obciazeniem i brak delikanego szarpniecia zwiazanego ze zmiana biegow. To powoduje ze kierowy odczuwaja ze auto "muli". Odplacaja sie za to niesamowia niezawodnoscia bo nie ma w nich:
    - sprzegla
    - skrzyni biegow
    - kola dwumasowego
    - paskow klinowych
    - rozrusznika
    - alternatora.

    Sa dwa motogeneratory i przekladnia planetarna laczaca je z dyferencjalem i silnikiem spalinowym. Tak dzialaja tez hybrydy Forda i Chevroleta (Volt).

    Inna droga poszli producenci tacy jak KIA/Hyundai, VW i Volvo, gdzie jest caly kompletny tradycyjny uklad przeniesienia napedu (silnik spalinowy, sprzeglo/2-sprzegla lub konwerter momentu obrotowego i automatyczna skrzynia biegow). Przypuszczam ze te hybrydy beda sie psuly na potege.

    O zywotnosc baterii NiMH bym sie nie bal. W Stanach mozna spotkac Priusy z 500 000 mil na liczniku na oryginalnych bateriach. Li-Ion z kolei to inna bajka. LiFePo moze beda ok. Na inne trzeba bardzo uwazac, i przede wszystkim nie dopuszczac do ich nadmiernego nagrzewania.

    Hybryda Suzuki to cos co Honda robila w modelu Insight. Badziew jakich malo i nie ma to zadnego uzasadnienia finansowego.

  • sztucznypolak

    Oceniono 3 razy 1

    Dziwne rozwiazanie. Ja w moim samochodzie mam uklad KERS, ktory chyba jednak jest tanszy (ceny nie znam, bo to w tych samochodach standard), a wedlug moich obserwacji zuzycie paliwa jest mniejsze o byc moze nawet 1 l/100 km.

  • Gość: Sylwana

    0

    Wcześniej chciałam kupić sobie właśnie hybrydę ale mój chłopak ocenił że lepiej opłaca mi się zainwestowac w mniejszy samochód z gazem. Po poszukiwaniach kupiłam tivoli city plus z gazem. Mam teraz zwinny samochód i do tego tani w utrzymaniu.

  • homo_lupus

    Oceniono 4 razy 0

    o ile doczytałem, podłączyli samochód do baterii telefonu komórkowego....

    tak po prawdzie, clou tego pomysłu tkwi gdzie indziej:
    "Nie przekłada się to na lepsze przyspieszenie i elastyczność, tylko niższe zużycie paliwa i mniejsze zużycie serca układu poprzez odciążenie systemu Start&Stop."

    Prawda jest taka, że kretyński wynalazek Start&Stop w mieście morduje akumulator, więc ten układ pozwala - na koszt klienta - rozwiązać problem jego serwisu gwarancyjnego.

    ps. pisze to fan marki Suzuki, wieloletni użytkownik starej Vitary 2,0, a obecnie SX4

  • Gość: miszcz

    Oceniono 6 razy 0

    no hybryda jak skwysyn....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane