Co grozi za brak przeglądu technicznego samochodu? Strata dowodu rejestracyjnego to najmniejsza konsekwencja

Co grozi za brak przeglądu technicznego samochodu? Okazuje się, że strata dowodu rejestracyjnego może być najlżejszą konsekwencją dla kierowcy, który zapomniał o przeglądzie swojego auta.

Przegląd techniczny nowego samochodu jest ważny przez trzy lata. Kolejny trzeba zrobić po następnych dwóch latach eksploatacji samochodu. Taksówkarze, użytkownicy aut z instalacją LPG i właściciele starszych pojazdów, muszą odwiedzać stacje diagnostyczne co roku. Łatwo zapomnieć i po prostu przekroczyć wpisany w dowodzie termin o kilka dni. W razie kontroli policji, dowód rejestracyjny najprawdopodobniej zostanie zatrzymany.

Zły stan techniczny pojazdów to przyczyna wypadków?

Okresowe badanie techniczne ma zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Mimo, że według policyjnych statystyk to bezpośredni powód zaledwie kilku procent wypadków, to eksperci zgodnie podkreślają, że wskaźnik jest mocno zaniżony. Trudno z tym polemizować, skoro średnia wieku przeciętnego pojazdu poruszającego się po polskich drogach przekracza 15 lat.

Zobacz także: Jak usunąć naklejkę rejestracyjną z przedniej szyby? To nie musi być koszmar

Co grozi za brak przeglądu technicznego samochodu w przypadku kontroli policji?

W razie wykrycia przez policjanta braku stempla potwierdzającego pozytywny wynik aktualnego badania technicznego, niemalże na pewno dowód rejestracyjny pojazdu zostanie zatrzymany. Szansę na otrzymanie pouczenia mają tylko kierowcy tych pojazdów, których okres ważności przeglądu skończył się co najwyżej kilka dni wcześniej.  

Po zatrzymaniu dokumentu, który policjant prześle do odpowiedniego urzędu, otrzymamy pokwitowanie, które upoważnia do odprowadzenia pojazdu do stacji kontroli. Należy wiedzieć, że takie pismo nie zastępuje dowodu i nie można z nim beztrosko uczestniczyć w ruchu drogowym. Jego ważność mija po 7 dniach i trzeba je okazać pracownikowi stacji diagnostycznej.

Ale, jeśli policjant uzna, że auto zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, zleci odholowanie pojazdu na parking. W takim przypadku koszty transportu zostaną automatycznie przeniesione na właściciela. Może to być nawet kilkaset złotych.

Koszt standardowego badania technicznego wynosi 99 złotych, ale jego wysokość może być uzależniona od przyczyny zatrzymania dowodu. Więcej zapłacą taksówkarze – 141 zł, właściciele aut przystosowanych do nauki jazdy – 147 zł, pojazdów z LPG – 161 zł, a zdecydowanie mniej motocykliści – 63 zł.

Zobacz także: Większe kary za brak ubezpieczenia OC

Zaświadczenie od diagnosty zastępuje dowód rejestracyjny

Jeśli auto pozytywnie przejdzie ścieżkę diagnostyczną, pracownik stacji wystawi zaświadczenie ważne na 30 dni. Zastępuje ono dowód rejestracyjny, jednak należy posługiwać się nim wraz z pokwitowaniem otrzymanym wcześniej od policjanta, który zatrzymał dokumenty pojazdu. Na wszelki wypadek, warto zrobić kserokopię obu druków.

Z oryginałem należy udać się właściwego starostwa. Nie należy się jednak przesadnie spieszyć, bowiem służby mundurowe mają aż 7 dni na przekazanie zatrzymanego dowodu rejestracyjnego do urzędu. Jeśli w dwa-trzy dni załatwimy formalności związane z nowym badaniem technicznym, wycieczka do Wydziału Komunikacji może okazać się daremna.

Wniosek o zwrot dokumentu nie wymaga dodatkowych opłat. W rękach urzędnika zostawiamy oryginały zaświadczenia ze stacji kontroli pojazdów oraz policyjnego pokwitowania. Po odebraniu dowodu trzeba wziąć kserokopię zaświadczenia (ze stacji kontroli) i udać się z powrotem do diagnosty w celu wstemplowania odbytego wcześniej przeglądu i potwierdzenia zdatności do codziennej eksploatacji.

Zobacz także: Koniec z lewymi przeglądami

Co grozi za brak przeglądu technicznego samochodu w przypadku kolizji drogowej?

Sytuacja kierowcy, który prowadził pojazd bez ważnych badań technicznych, pogarsza się w przypadku gdy dojdzie do kolizji. To najgorszy z możliwych scenariuszy.

W każdej umowie zawieranej z ubezpieczycielem jest zawarta klauzula zobowiązująca właściciela pojazdu do tego, by auto miało aktualne badanie techniczne. Jeśli doszło do kolizji, ubezpieczyciel w zdecydowanej większości przypadków odmówi wypłaty odszkodowania. Niezależnie, czy wnioskujemy o pokrycie strat z polisy OC, czy AC.

W pierwszym przypadku towarzystwo ubezpieczeniowe ma co prawda obowiązek zadośćuczynić straty, ale zyskuje też argumenty, by przy wykazaniu związku przyczynowo-skutkowego pomniejszyć odszkodowanie lub wręcz całkowicie zablokować uruchomienie finansowych środków.

W świetle obowiązujących przepisów, musi jednak najpierw udowodnić, że to zły stan techniczny pojazdu doprowadził do zdarzenia. Może też dojść do sytuacji, w której kluczowa okaże się ocena niezależnego rzeczoznawcy. Jeśli ten uzna, że na stłuczkę nie wpłynął brak przeglądu, bo kondycja techniczna auta nie wzbudzała wątpliwości, nastąpi wypłata odszkodowania. Często jednak takie sprawy sporne kończą się w sądzie i trwają latami.

Nie odśnieżyłeś samochodu? Dostaniesz wysoki mandat

Więcej o:
Komentarze (34)
Co grozi za brak przeglądu technicznego samochodu?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: chlopekopek

    Oceniono 8 razy -6

    Przeglądy powinny być bardziej restrykcyjne. Może ludzie by wtedy większą uwagę sprawdzali na sprawność swoich samochodów. Ja np najdfrobniejsze usterki zalatwiam u mechanika, części średnia półka z delphi, opony jak już widzę że się nie nadają to zamawiam nowe. Mam sąsiada, którego samochod odpala na srednio 5 razem, na ulicy tez mialem kiedys okazje za nim jechac, żabka, sam schodzi na bok, takie samochody nie powinny jezdzic po drogach...

  • Gość: Wyborca Pisu

    Oceniono 11 razy -5

    Ja nie potszebóje mieć pżeglondu ani terz ubespieczenia oc bo mam pośfiencone ałto i worzę obrazek ze zdjenciem najfspanjalsego pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego i rużanjec na lósterku mi dinda wjenc jestem bespieczny.

  • Gość: radoslaw

    Oceniono 23 razy -5

    Czas najwyższy żeby sie wzieli za te szroty co po drogach jezdżą i tylko zagrozenie stwarzają. Przecież można kupic części dobre jakościowo w rozsądnych pieniadzach z delphie np. Jak sie kupuje samochód to trzeba sie liczyć z wydatkami a jak ktoś nie chce płacić niech rowerem jeździ

  • Gość: Michał

    Oceniono 4 razy -4

    Dlatego ja często sprawdzam ważność przeglądu.
    Jeżdżę wyłącznie do Serwisu Zet w Czeladzi.

  • czerski.fake

    Oceniono 3 razy -1

    czerski.fake godzinę temu

    Oceniono 20 razy -4

    a co grozi pupilowi czerskiemu - najsztubowi ?

    Pokaż odpowiedzi (2)

    Odpowiedz

    juz wchuje wykasowaly...

  • Gość: Buzon

    0

    "średnia wieku przeciętnego pojazdu" - trochę masło maślane, nie?

  • Gość: zeldon

    Oceniono 4 razy 0

    w dalszym ciagu kary i tak sa za malo rygorystyczne. niesprawne auto to nie tylko ryzyko dla posiadacza, ale i dla wszystkich ktorych na drogach mija.teraz jest tyle firm z czesciami np delph, gdzie mozna tanio samochod do ladu doprowadzic, ze ja nie wiem dlaczego ludzie tak zwlekaja. pozniej sie to na gorszych kosztach konczy…

  • fackir

    0

    Przy ubezpieczeniu OC obowiązują ogólne warunki ustalane przez ministra finansów... nie ma tam nic o braku badania technicznego po za wzmianką o możliwości zażądania zaświadczenia o pozytywnym wyniku badania "Jeżeli umowa ubezpieczenia OC jest zawierana przed rejestracją pojazdu podlegającego rejestracji"

  • Gość: laura palmer

    Oceniono 16 razy 0

    Ja _ZAWSZE_ jezdze na uczyciwe przeglady, bo woze rodzine.
    Teraz mam nowe auto, kiedys bylo inaczej.
    Sa zaklady, ktore przybija pieczatke bez podjezdzania na przeglad.
    Kiedy ktos wezmie sie za nieuczciwe stacje diagnostyczne?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX