Jazda na zbyt niskich obrotach może doprowadzić do finansowych tarapatów

Skrzynie biegów

Skrzynie biegów (fot. AMiS)

Za niskie obroty to nie tylko podwyższone zużycie paliwa. To także ryzyko wielu poważnych i kosztownych awarii. Czego możemy się spodziewać utrzymując wskazówkę obrotomierza poniżej bezpiecznej granicy?

Na kursach nauki jazdy wielu instruktorów zapomina o tym, że jazda na czwartym lub piątym biegu z prędkością rzędu 40-50 km/h, może być opłakana w skutkach. Wielu kierowców wciąż stosuje się do tych zasad nie zważając na konsekwencje. Już po przebiegu kilkudziesięciu tysięcy kilometrów, pojawią się pierwsze niepokojące objawy i konieczność kosztownej wizyty u mechanika. Stosowanie się do zasad ecodrivingu ma sens, jeśli robimy to z głową. Utrzymywanie silnika na niskich obrotach na najwyższych biegach ma sens, jeśli jedziemy po płaskim terenie ze stałą prędkością. Nie należy też zanadto przejmować się kontrolką sugerującą wrzucenie wyższego biegu. Warto słuchać jednostki napędowej i wychwytywać niepokojące drgania. To pierwsze symptomy pracy poniżej bezpiecznej szybkości obrotowej. Auto może faktycznie zużyje nieco mniej paliwa w określonych warunkach, ale późniejsze koszty wymian eksploatacyjnych elementów znacznie przewyższą oszczędności.

Jedziesz pod górkę? Zredukuj bieg

Pokonując wzniesienie, warto zawczasu wrzucić niższy bieg. Auto uzyskuje optymalny moment obrotowy w określonym zakresie. Silniki Diesla najwyższą sprawność mają zazwyczaj w przedziale 1750-2500 obr./min. Wolnossące motory benzynowe powyżej 3-4 tysięcy, a doładowane zdecydowanie niżej i w wyraźnie szerszym zakresie – 2500-5000 obr./min. Katowanie jednostki poniżej bezpiecznej wartości obrotowej niekorzystnie wpływa na elementy robocze silnika oraz układu przeniesienia napędu. Próba gwałtownego przyspieszania, gdy na obrotomierzu wskazówka ledwo przekracza 1,5 lub 2, działa dokładnie odwrotnie, niż zakładaliśmy. Auto bardzo wolno nabiera prędkości, jeśli w ogóle, a do tego zużywa więcej paliwa i generuje niepotrzebne obciążenia dla wspomnianych części eksploatacyjnych motoru.

Układ korbowo-tłokowy

Ten element jest najbardziej narażony na taki styl jazdy. Przy zbyt niskiej prędkości obrotowej, niekorzystne siły oddziałują na panewki korbowodów i wału korbowego. Wspomnieć trzeba też o tłokach, które przy dużym obciążeniu i niskiej wartości obrotowej są narażone na spore przeciążenia boczne. W skrajnych sytuacjach, uszkodzeniu ulegną ich pierścienie, co może doprowadzić do rozszczelnienia tłoków w cylindrach. W konsekwencji, konieczny okaże się remont jednostki napędowej. W najstarszych konstrukcjach, kwota takiej operacji nie przekroczy tysiąca złotych. W tych z ostatniej dekady, bardziej opłacalne okaże się kupno używanego silnika za kilka tysięcy złotych.

Dwumasowe koło zamachowe

To rozwiązanie stosowano dotąd w silnikach wysokoprężnych, choć coraz więcej producentów przymierza się do montowania go w benzyniakach. Dwumas wymienia się zazwyczaj wraz ze sprzęgłem. Taka operacja w popularnych silnikach wolnossących wyniesie około 1300-2000 zł. W bardziej skomplikowanych jednostkach, na fakturze zobaczycie kwoty rzędu 5-8 tysięcy. Żywotność tego elementu określa się na 150-250 tysięcy kilometrów. Eksploatacja na zbyt niskich obrotach może sprawić, że wymiana okaże się konieczna już po niespełna 100 tysiącach. Podobnej skali obciążenia przenoszą się też na sprzęgło, którego wymiana wygeneruje dodatkowe koszty.

Wrażliwy łańcuch rozrządu

Co ciekawe, dość częstą przypadłością spotykaną w nowych samochodach jest rozciąganie łańcucha rozrządu. Problem dotyczy Nissana, Volkswagena, Renault, a także wielu innych popularnych marek. Na tę chorobę wieku dziecięcego cierpiał między innymi silnik 1.4 TSI koncernu VAG. Montowany w VW, Skodzie, Seacie i Audi. Niestety, w pierwszych latach nasilony problem spowodował mocne obniżenie reputacji. Po latach usterkę wyeliminowano, ale i tak należy mieć się na baczności. Nie pomaga w utrzymaniu optymalnej sprawności motoru jazda na zbyt niskich obrotach. Tak jak w przypadku dwumasowego koła zamachowego, tak i tu tego typu styl eksploatacji przyspieszy powstanie usterki i rachunku w warsztacie na kwotę przynajmniej kilku tysięcy złotych.

Kłopotliwy nagar

Gromadzący się nagar często wynika z prozaicznej przyczyny – zbyt duże obciążenia generowane przez utrzymywanie za niskich obrotów silnika. Substancja odkłada się na zaworach, pierścieniach tłokowych oraz ściankach komór spalania. Jej nadmiar przejawia się spadkiem mocy, zwiększonym zużyciem paliwa i blokowaniem łopatek w turbosprężarkach VGT. Uszkodzenie doładowania i późniejsza regeneracja pochłonie przynajmniej 900-1000 złotych.

Summa Summarum

Nowoczesne silniki wspomagane doładowaniem są znacznie bardziej odporne na jazdę na zbyt niskich obrotach. Często maksymalny moment obrotowy dostępny jest już od 1200-1400 obr./min, co pozwala na komfortową jazdę. Przy większym obciążeniu pasażerami i bagażem, warto utrzymywać wyższe obroty. Mimo, że auto zużyje więcej paliwa, opóźnimy ryzyko wystąpienia poważnej awarii. Przekraczając granicę bezpieczeństwa, w dieslu wychwycimy charakterystyczny „klekot”, a w silnikach benzynowych drżenie. Warto wtedy czym prędzej chwycić za lewarek i wrzucić niższy bieg.

Poznasz samochód po jego wnętrzu? [QUIZ]
1/12To nowoczesne wnętrze należy do auta elektrycznego, którego?
Komentarze (159)
Jazda na niskich obrotach - konsekwencje
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • antipasti60

    Oceniono 76 razy 72

    Peugeot Partner: 100 000 km przebiegu, 2 x wymiana sprzęgła. Już nie mam siły powtarzać kierującym: 2 000 obrotów przy jeździe pod górę, to absolutne minimum.A ten geniusz jedzie : 5 bieg ,1000 obrotów i przyspiesza bez redukcji, drgania mało budy nie rozerwą. Zero refleksji, zero wrażliwości technicznej. Drewno.

  • Gość: rekruter-idiota

    Oceniono 55 razy 47

    Mnie najbardziej dziwi, dlaczego instruktorzy chcą, żeby samochód po zaparkowaniu zostawiać na luzie (i ręcznym oczywiście, ale to jasne). Przecież od dziada pradziada wiadomo, że lepiej jest wrzucić jedynkę lub wsteczny. Jest to dodatkowe zabezpieczenie przez osunięciem się pojazdu, w razie awarii hamulca ręcznego.
    Gdyby chodziło tylko o jedną szkołę jazdy, mógłbym wierzyć, że to jakaś miejscowa fanaberia. Ale takie są również wytyczne WORD przy egzaminach. Ktoś może wytłumaczyć, dlaczego. Może jest w tym jakaś wiedza tajemna?

  • Gość: Gosc-hold

    Oceniono 34 razy 32

    A ja uwazam ,że w dużej mierze za technikę jazdy kierowców są odpowiedzialni instruktorzy jazdy bo tego czego naucza nowych kierowców to pokazuje jakimi oni są kierowcami np.skręt w lewo dużo kierowców nie zjeżdża maksymalnie do środka jezdni,żeby ci z tyłu mogli ominąć ich z prawej strony .Wg mnie oni też powinni mieć jakieś szkolenia uzupełniające z egzaminem.

  • e50604

    Oceniono 51 razy 25

    Silnik elektryczny nie ma absolutnie żadnej z tych wad. Jest 1000 razy lepszy do celów napędowych. I 1000000 razy gorszy w zasilaniu :(

  • Gość: anja

    Oceniono 24 razy 16

    jak dzis pamietam moj 1szy wyjazd w miasto z instruktorem ;) ruszam a on do mnie '20 i 2-ka' ja mam 30 a on do mnie '3.', mam juz 40 a on 'no to teraz 4.', odwrocilam sie do niego i calkiem powaznie zapytalam czy jak bede jechala 80. to mam osemeczke wrzucic, on pobladl a ja ciagnelam dalej z usmiechem na buzi, ze teraz juz wiem dlaczego to auto jest zamulone ;)

  • hiszpan25

    Oceniono 23 razy 13

    caly ten eco driving w wiekszosci to drenaz kieszeni. niby na paliwie sie oszczedza w rok powiedzmy 200PLN a za to na naprawy po jakims czasie ida tysiace. bo to EGR sie zapcha a to dwumasa padnie, a to silnik zarosnie nagarem, a to sie panewki i sworznie tlokowe wyrobia of zbyt wysokich obciazen i kiepskiego smarowania... czyli to taka oszczednosc dla bogatych i glupich...

  • anders76

    Oceniono 23 razy 13

    To wszystko prawda ale duzo zalezy od pojemnosci silnika. 2 litrowy bedzie bardziej elastyczny, natomiast mniejsze pojemnosci musza szybciej krecic co by jakas moc dawaly.

  • excorporate

    Oceniono 13 razy 11

    Dlatego przyjemniej jeździło się starszymi autami z silnikami o dużej pojemności, zwłaszcza 6 czy więcej cylindrowymi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane