Tak będzie wyglądał polski samochód elektryczny. Znamy czterech finalistów!

12.09.2017 19:50
Mateusz Tomiczek - Concept Curie

Mateusz Tomiczek - Concept Curie (http://konkurs.emobilitypoland.pl)

Polski samochód elektryczny powoli nabiera realnych kształtów. Na dzisiejszej uroczystej gali zorganizowanej przez ElectroMobility Poland wybrano 4 finałowe projekty. Jedno z tych aut ma już za parę lat trafić do sprzedaży.

Trudne początki polskiego samochodu elektrycznego

Początki konkursu na polski samochód elektryczny ogłoszonego przez spółkę ElectroMobility Poland były trudne. Pierwszy etap odbił się szerokim echem w mediach i polskim Internecie. Wszystko przez wątpliwą jakość zgłoszonych prac. Znakomita większość z nich wyglądała jak zrobiona po godzinach w Paincie przez grafika-amatora. Hasło "polski samochód elektryczny" szybko stało się obiektem kpin oraz żartów. Pisaliśmy o tym w tym miejscu: Jedno z tych aut ma zrewolucjonizować polskie drogi. "Już wiem, dlaczego Kowalczyk zrezygnował z funkcji prezesa ElectroMobility Poland".

ElectroMobility Poland jednak się nie zraziło i z ponad 100 przesłanych propozycji wyłoniono w lipcu finałową dziewiątkę. "Szukamy małego miejskiego auta elektrycznego, wpisanego w ogólnoświatowe trendy miasta przyszłości. Chcemy, żeby był bezpieczny, wygodny i przyjazny w użytkowaniu oraz łatwy do zaparkowania. Oczywiście ma być także ekonomiczny" – mówił wtedy Maciej Kość, Prezes spółki. 

Tak prezentowała się wyłoniona przez jury dziewiątka:

9 finałowych projektów polskiego samochodu elektrycznego9 finałowych projektów polskiego samochodu elektrycznego fot. ElectroMobility Poland

Uroczyste rozstrzygnięcie drugiego etapu. Czas na cztery finałowe projekty!

Na dzisiejszy wieczór zaplanowano uroczyste zakończenie drugiego etapu. ElectroMobility Poland zadbało o prestiż całego wydarzenia. Uroczystą konferencję zorganizowano w warszawskim hotelu Hilton i zatrudniono piękne hostessy.  Za to prowadzenie imprezy powierzono Annie Dereszowskiej i Piotrowi Gąsowskiemu. Prezentację finalistów poprzedził występ artystyczny, a wśród zaproszonych gości był m.in. Prezydent RP, Premier RP oraz Marszałkowie Sejmu i Senatu. Prezydent i Premier się niestety nie pojawili, ale doradczyni Prezydenta odczytała jego list, a rząd reprezentował Minister Energii Krzysztof Tchórzewski, który wygłosił przemówienie. Panel wystąpień zamknął swoim przemówieniem prezes ElectroMobility Poland Maciej Kość.

Tuż przed ósmą zaprezentowano nam dziewiątkę konceptów, które dotarły do tego etapu. Nadszedł czas finału. Jury, w skład, którego weszli specjaliści i dziennikarze nie tylko z branży motoryzacyjnej, mieli za zadanie wybrać cztery projekty, które przejdą do ostatecznego etapu. Co jury brało pod uwagę? Między innymi: możliwość zbudowania i produkcji auta, jego bezpieczeństwo, efektywność energetyczną, ergonomię, a także wartość artystyczną projektu.

Do ścisłego finału awansowały następujące projekty: Concept Curie (Mateusz Tomiczek), Be-E (Sebastian Nowak), JUNIOR (Łukasz Myszyński) oraz SE1 (Damian Woliński).

Projekt JUNIORProjekt JUNIOR fot. Łukasz Muszyński

Mamy 4 finałowe projekty. Co teraz?

Nagrodą na tym etapie było 50 tysięcy złotych dla każdego z projektantów. Tak naprawdę dopiero teraz konkurs na polski samochód elektryczny wchodzi w poważną fazę. Zwycięskie koncepcje stanowić będą podstawę do produkcji prototypów. Do tego etapu konkursu zostaną zaproszeni przede wszystkim producenci. Co ważne, będą to prototypy jeżdżące i w pełni sprawne. Rozpoczną się wymagające testy.

W drugim etapie (wiosna 2018), kolejny konkurs wyłoni najlepsze jeżdżące prototypy, a każdy spełniający minimalne wymagania otrzyma nagrodę w wysokości 100 tys. zł. Trzeci krok (2018+) to uzyskanie homologacji, wyprodukowanie i przetestowanie krótkich serii pojazdów (do 100 sztuk). I ostatni, czwarty, wybór modelu, który będzie przedmiotem komercjalizacji oraz rozpoczęcie produkcji. ElectroMobility Poland ostrożnie szacuje, że gotowego auta możemy się spodziewać w okolicach 2020 roku może trochę później.

Polski samochód elektryczny... Czy to może się udać?

Mimo początkowego negatywnego podejścia do konkursu branży, teraz całe przedsięwzięcie nabiera realnych kształtów. Za ElectroMobility Poland stoją państwowi giganci energetyczni - Enea, Energa, Tauron oraz PGE. Projekt jest też bardzo mocno wspierany przez polski rząd. Minister Energii Krzysztof Tchórzewski stwierdził ostatnio, że „administracja będzie systematycznie przechodziła na samochody elektryczne – to już nie jest deklaracja, a pewność. Ustawa o elektromobilności zakłada, że floty samochodowe będą systematycznie wymieniane na elektryczne”. To duża szansa dla polskiego auta elektrycznego, który mógłby liczyć na zamówienia ze strony instytucji rządowych. Te słowa Minister potwierdził podczas dzisiejszej prezentacji. Co równie ważne zapowiedział także budową sieci 6 tysięcy stacji szybkiego ładowania.

Raczej nie spodziewajmy się, że polskie auto elektryczne zagrozi na rynku Tesli Motors, aliansowi Renault-Nissan czy Volkswagenowi, który już rozpoczął elektryczną ofensywę. Jednak projektu nie można przedwcześnie skreślać. Jeżeli konkurs ElectroMobility Poland w dalszym ciągu będzie tak mocno wspierany, to jest szansa, że w przyszłej dekadzie zobaczymy na drogach elektryka znad Wisły.

A co Wy myślicie o konkursie? My wciąż podchodzimy do sprawy z lekką rezerwą, ale całe przedsięwzięcie robi się coraz ciekawsze. Dajcie nam znać w komentarzach i sondażu poniżej.

"Dwa zdania" | Nowa strategia Tesli

Czy Twoim zdaniem projekt polskie samochodu elektrycznego ma szansę realizacji?
Zobacz także
Komentarze (184)
Polski samochód elektryczny - finał, konkurs, zdjęcia, silnik, premiera
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • miro_slaw

    Oceniono 85 razy 71

    "Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest Miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo."

  • ungvar

    Oceniono 44 razy 32

    Jesli by "polski" lub nawet panstwowy kapital juz dzis zainwestowal w fabryke samochodow, zebral zespol inzynierow i pracowal na konceptem poczawszy od designu przez kolejne elementy jak zawieszenie, baterie, transmisja, wnetrze, potem zainstalowanie linii, produkcja prototypu, testy itd... to moze na 2022 rok by sie wyrobili. Moze...

    Poki co to bajki dla suwerena spisane w ppt.

  • hanklo

    Oceniono 34 razy 20

    Polski przemysł nie jest w stanie uruchomić własnymi silami produkcji seryjnej a gdyby nawet cud się stal to konkurencja go wykończy.

  • Wojtek A

    Oceniono 53 razy 19

    Ogniwa będą produkcji M.in China, silniki również, układ jezdny także, gdzie tu polskie auto? Kogoś równo popyerdoliło.

  • alexanderson

    Oceniono 47 razy 17

    Którego modelu by nie wybrali, założenie rządowe jest takie, że auta elektryczne mają jeździć na prąd ze spalanego węgla, by przedłużyć agonię kopalń. Ot, taka ekologia i postęp po polsku...

  • Gość: Jan

    Oceniono 22 razy 16

    Napisano: " Za ElectroMobility Poland stoją państwowi giganci energetyczni - Enea, Energa, Tauron oraz PGE". Nie kochani, nie oni za tym stoją, tylko miliony Polaków, którzy płacą najdrożej w Europie za prad aby te spółki mogły sponsorować a to kluby sportowe, a to wywalać kasę na durne projekty i dokładać z moich pieniedzy do upadajacych kopalni.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 30 razy 16

    Polski samochód elektryczny... Czy to może się udać? :-) :-) :-)
    Polskiej mitomani ciąg dalszy, już była Syrena New, Hussaria, Warszawa New i pierdylion innych renderów... Spróbujcie wsioki z PiSu wyprodukować choć coś co przypomna komunistyczną WSKę... To i tak będzie cud

  • jpm9

    Oceniono 22 razy 16

    Partyjny koncept samochodu, jak w komunie, sekretarz coś postanowił, a reszta robi nawet jak nie ma sensu ekonomicznego. A tak samochodowo, czy partyjniacy będą chcieli jeździć małym samochodem? Czy w Polsce jest duży popyt na małe auta ?,Też nie. Wszystkie projekty to małe auta. Najlepsze EV jak Tesle czy Nissan Leaf to normalne auta. Druga sprawa, czy to tak łatwo nakłonić klientów do kupna bezmarkowego samochodu? Szkoda pieniędzy, ale jak to w socjalizmie pieniądze z podatków są niczyje, ponieważ wszyscy na to się składamy, państwo umiejętnie to wszystko wyda tak, że z tego nic nie będzie. Wszyscy producenci aut powoli w ten rynek wejdą , mają pieniądze i czasami niewielkie doświadczenie, ale umieją robić auta, a my? , my nawet nie umiemy się dogadać , żeby powstały fabryki zagranicznych producentów, w tym lepsi są Czesi, Słowacy i Węgrzy. Ten projekt pokazuje, jacy ludzie rządzą w tym kraju. Poza tym jak będziemy samotną wyspą to będziemy zarabiali jak na Ukrainie i Białorusi z całym szacunkiem do tych państw, więc i tak nie będzie na to nas stać. UE nie kupi, bo Unia wspiera tylko siebie, a jak zrobią Polexit, to tym bardziej nie będą u nas nic kupować, a w każdym razie nie tyle, żebyśmy utrzymali dzisiejsze dochody.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane