Jeszce większy zasięg w Tesli Model 3

Organizacja EPA opublikowała raport dotyczący Tesli Model 3 w wersji Long Range. Elektryczny model zużywa energię na poziomie 126 MPGe, zostawiając w tyle wszystkich elektrycznych konkurentów, a także auta hybrydowe.

Serwis Electrek poinformował o wynikach pomiaru zużycia energii w Tesli Model 3 Long Range. Podczas jazdy miejskiej samochód zużywa 131 MPGe, a jazda autostradą kosztuje 120 MPGe. W takim wypadku średnie zużycie energii w tym modelu wynosi 126 MPGe.

Dla porównania Hyundai Ioniq Electric uzyskał średni wynik 136 MPGe, Toyota Prius Prime 133 MPGe, a Chevrolet Bolt 119 MPGe. Nowy samochód wypada dużo lepiej niż Tesla Model 3 - 104 MPGe.

Parametr MPGe informuje nas, ile prądu potrzeba do wytworzenia takiej samej ilości energii jak z jednego galonu paliwa -w tym przypadku przelicznik wynosi 33,7 kWh. Dzięki temu można szybko wyliczyć, jak daleko dojedziemy samochodem mając do dyspozycji 33,7 kWh energii elektrycznej.

Więcej o:
Komentarze (17)
Tesla Model 3 - zasięg, baterie, osiągi
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Inter

    Oceniono 12 razy 12

    Czyli zostawił w tyle tesle 3 i chevroleta żółta, będąc daleko za toyota i hyundaiem. Gdzie są zatem 'wszystkie' pokonane auta elektryczne? O które chodzi?

  • De Ke

    Oceniono 9 razy 9

    Może jakieś tlumaczenie to tego mpeg ?? To się autor popisał ... nikt nie wie o co chodzi ale artykuł jest .

  • Gość: gość

    Oceniono 11 razy 9

    Geniusze dziennikarstwa motoryzacyjnego :-/

  • sztucznypolak

    Oceniono 9 razy 7

    Blad na bledzie i bledem pogania.
    Czy autor w ogole wie co pisze i o czym pisze?

  • abc1369

    Oceniono 5 razy 5

    Jest erekcja,trzeba sobie powolgowac a glupoty mozna pisac potem.

  • Gość: le Ming

    Oceniono 5 razy 3

    Rany boskie... Coś takiego jak MPG przerosło autora? Może przenieść go do działu "Kuchnia"?
    "Samochód zużywa 131 MPGe"... Mistrz.

  • Gość: Charles

    Oceniono 5 razy 3

    Genialny autor...

  • Gość: ,,,

    Oceniono 4 razy 2

    Panie Boner (noblesse oblige, czy jakoś tak?) - jak się nie zna obcego języka w stopniu pozwalającym na poprawnie przetłumaczenie obcego tekstu, to się go nie podpisuje własnym nazwiskiem. A przynajmniej tak być powinno, jeśli chcecie pieniędzy za czytanie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX