Testujemy Infiniti QX30 2.0t AWD. Niemiecka technologia, japońskie detale

To jeden z ciekawszych crossoverów na rynku. Technologię zaczerpnął z Mercedesa, którą Japończycy opakowali atrakcyjnym nadwoziem. Nieźle jeździ, ma w standardzie napęd na cztery koła i automatyczną, 7-biegową skrzynię automatyczną. Czy podbije polski rynek?

QX30 zadebiutował w zeszłym roku. W polskiej ofercie znajdziemy tylko dwie jednostki napędowe i bogate wyposażenie. W stosunku do bliźniaczego Mercedesa GLA, auta sporo dzieli. Wygląd zewnętrzny zdaje się negować jakiekolwiek pokrewieństwo. Karoseria Infiniti przedstawia się masywnie i została dopieszczona wieloma detalami typowymi dla japońskiego koncernu. W oczy rzuca się przede wszystkim front z potężnych rozmiarów grillem i emblematem, a także wysoko poprowadzona linia szyb bocznych i niemal pionowa pokrywa bagażnika. Można ją doposażyć w elektrycznie sterowane siłowniki. Całość uzupełniają plastikowe nakładki na zderzaki mające sugerować off-roadowe możliwości, jak również srebrne relingi zdradzające wszechstronny charakter samochodu.

Spory prześwit

Jak na kompaktowego crossovera, QX cechuje się zadowalającym prześwitem. 192 mm w zupełności wystarczą na pokonanie zdecydowanej większości miejskich krawężników. Auto radzi też sobie w lekkim terenie. Piaszczyste podłoże, koleiny wypełnione błotem, czy spore kałuże, nie robią na nim większego wrażenia. Spora w tym zasługa stosunkowo krótkich zwisów oraz inteligentnego napędu na obie osie automatycznie dopasowującego przepływ momentu obrotowego na koła o lepszej przyczepności.

Infiniti QX30 2.0t AWDInfiniti QX30 2.0t AWD fot. Jan Zomer

Wśród jednostek napędowych nie mamy dużego wyboru. Infiniti zdecydowało się zaoferować klientom dwa silniki pochodzące z zasobów Mercedesa. Diesel o pojemności 2,1 litra ma 170 KM i 350 Nm. W trosce o komfort akustyczny i mniej skomplikowany osprzęt, warto zainteresować się benzyniakiem. To dwulitrowy motor wsparty doładowaniem. Generuje 211 koni mechanicznych i 350 Nm dostępnych w szerokim zakresie 1200-4000 obr./min. Spotkacie go w w Klasie A, GLA i wszelkich wariantach E. W Infiniti sprzężono go z 7-stopniową, dwusprzęgłową skrzynią DCT. Biegi zmienia żwawo, choć czasem zdarza jej się przysnąć, zwłaszcza po ustawieniu komputera w tryb Eco. Benzynowa jednostka pracuje kulturalnie i nie naraża pasażerów na nadmierne ilości decybeli. Zapewnia również dobre osiągi. Setka pojawia się na liczniku po 7,3 sekundy, a wskazówka prędkościomierza kończy bieg na 230 km/h. W trasie nie brakuje elastyczności, wobec czego wyprzedzanie kolumny ciężarówek nastąpi dość szybko. Gorzej ma się rzecz z zużyciem paliwa. Ten sam problem występuje w Mercedesie. Niezależnie od modelu, 2.0t pali sporo. W japońskim crossoverze trudno zejść poniżej 9,5 w mieście i 7,5 w trasie. Na autostradzie jeszcze więcej, bo każde sto kilometrów pokonane w tempie 140-160 km/h, zaowocuje zużyciem na poziomie 10,5-12 litrów.

Komunikatywny układ kierowniczy

Mimo lekko terenowych zapędów, inżynierowie nie zapomnieli o właściwościach jezdnych. Właśnie nim podporządkowano trakcję. Infiniti prowadzi się pewnie. Zawieszenie zestrojono dość sztywno, a układ kierowniczy w odpowiednio precyzyjnym stopniu informuje o aktualnym położeniu kół. Całość robi dobre wrażenie przede wszystkim na równych drogach, gdzie nawet przy wysokich prędkościach, auto zachowuje się stabilnie i nie przejmuje się przesadnie bocznymi podmuchami wiatru. Crossover waży 1542 kilogramy i może ciągnąć przyczepę z hamulcem najazdowym o masie 1800 kg. Nie przepada za podziurawionym asfaltem, gdzie potrafi podskoczyć i wydać nieprzyjemne dla ucha dźwięki. Problem występuje też na poprzecznych przeszkodach. By podnieść komfort codziennej eksploatacji, warto osadzić go na mniejszych felgach z wyższym profilem opony.

Infiniti QX30 2.0t AWDInfiniti QX30 2.0t AWD fot. Infiniti

Niezbyt przestronne wnętrze

Na tle rywali z klasy premium wypada nieźle, ale kabina i tak nie rozpieszcza przestronnością. To akurat typowe dla tego segmentu. Pozycja za kierownicą jest dobra. Fotel umieszczono stosunkowo nisko i wyprofilowano na tyle przyzwoicie, że kilkuset kilometrowa trasa okaże się komfortowa. Gorzej z zakrętami, gdzie przydałoby się lepsze trzymanie boczne. Zdecydowanie gorzej jest w drugim rzędzie. Tam problemy z miejscem przed kolanami i nad głowami będą mieć osoby o wzroście około 190 centymetrów. Nieźle za to przedstawia się bagażnik. Ma regularny kształt, kilka przydatnych uchwytów i 430 litrów pojemności. Po złożeniu kanapy, możliwości przewozowe wzrosną do 1223 litrów. Jakość materiałów wykończeniowych pozostawia niezłe wrażenie. Znaczna część tworzyw jest miękka i przyjemna w dotyku. Niemniej, gdzieniegdzie trafiają się powierzchnie twarde i nieprzystające do auta za ponad 150 tysięcy złotych. Problemów nie generuje natomiast obsługa pokładowych urządzeń. Wskaźniki są czytelne, a większość przełączników znajduje się w zasięgu wzroku i ręki. Nie przekonuje tylko system multimedialny. Najwięcej uwag mamy do wyświetlacza o przeciętnej rozdzielczości (to samo dotyczy kamery cofania). Na tle multimediów obecnych w Q50, nie wypada najlepiej.

Infiniti QX30 2.0t AWDInfiniti QX30 2.0t AWD fot. Jan Zomer

Summa Summarum

QX30 przekonuje bogatym wyposażeniem z zakresu komfortu, niezłym wyciszeniem wnętrza i dość szybką skrzynią biegów. Na tle nudnych, niemieckich rywali, wyróżnia się karoserią i zadowalającymi umiejętnościami w lekkim terenie. Z 2.0t kosztuje 156 861 złotych. Po dołożeniu zestawu kamer ułatwiających parkingowe manewry, a także okna dachowego, czy systemu nagłośnieniowego Bose, jego cena nie przekroczy 170 tysięcy. Kilkanaście tysięcy więcej trzeba zapłacić za podobnie wyposażonego Mercedesa GLA. BMW X1 ze 192-konnym silnikiem o pojemności dwóch litrów kosztuje blisko 167 tysięcy. O 11 tysięcy tańsze jest Audi Q3 2.0 TFSI, ale dodatki wywindują cenę o 40-50 tysięcy złotych.

Gaz

Atrakcyjny wygląd, niezłe osiągi, przyzwoite właściwości jezdne, bogate wyposażenie w standardzie

Hamulec

Wysokie zużycie paliwa, skromna powierzchnia szyb, co utrudnia manewrowanie na parkingu, mało miejsca na nogi w drugim rzędzie, miejscami przeciętne materiały wykończeniowe

Infiniti QX30 2.0t AWD | Kompendium

Nadwozie: SUV, 5d
Moc: 211 KM przy 5500 obr./min
Moment obr.: 350 Nm w przedziale 1200-4000 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, 7-biegowa
Napęd: na cztery koła
Wymiary: 4425/1815/1530 mm
Rozstaw osi: 2670 mm
Poj. bagażnika: 430/1223 l
0-100 km/h: 7,3 s
Śr. zużycie paliwa: 9,2 l/100 km (dane testowe)
Prędkość maksymalna: 230 km/h
Cena: od 156 861 zł (za wersję 2.0t AWD)

Które auto jest Twoim zdaniem lepsze?
Więcej o:
Komentarze (5)
Infiniti QX30 - test, opinie, ceny, silniki, spalanie, osiągi
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • jck12

    Oceniono 6 razy 6

    Czyli jednak. Seat hiszpański, Skoda czeska ale Infinity już niemieckie. Wytyczne są precyzyjne widzę.

  • Gość: kkon

    Oceniono 5 razy 1

    infiniti w odróżnieniu od merca ma perfekcyjnie zabezpieczone blachy przed korozja
    jak wszystkie Nissany po 2006 roku a wczesniej Micra k12 primera p12 od 2003

  • Gość: hen

    0

    Infinity to Lexus Nisana i Mercedesowi dużo brakuje do takiego samochodu .

  • Gość: cino

    Oceniono 1 raz -1

    a idzie to zagazować, np silnik 2.0 litrowy, skoro tyle pali ... ?

  • Piotr Kiernowicz

    Oceniono 2 razy -2

    Niemiecka technologia w QX30 ???
    No tak,przypomniałem sobie,płyta podłogowa od Mercedesa , ha ha ha ha !!!.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX