Konkurent Klasy S i A8 już nad Wisłą. Znamy jego cenę

Japończycy zaprezentowali kilka tygodni temu najnowsze wcielenie topowej limuzyny, a teraz poznaliśmy polskie ceny. Lexus LS nie będzie miał łatwo. Niemiecka konkurencja w tej klasie jest naprawdę solidna.

Konkurent Audi A8, Mercedesa Klasy S i BMW Serii 7 ma pod maską sześciocylindrowy silnik w układzie widlastym. Podwójnie doładowana jednostka została zaprojektowana od podstaw w oparciu o technologie ze sportowych bolidów. Silnik rozwija 421 KM maksymalnej mocy i dysponuje momentem obrotowym o wartości 600 Nm. Z jednostką współpracuje bardzo szybka, 10-stopniowa przekładnia automatyczna, znana z modelu LC. Luksusowa limuzyna przyspiesza od zera do setki w 4,5 sekundy.

Nowy Lexus LS jest niższy od poprzednika, a w wersji z pneumatycznym zawieszeniem wprowadzono funkcje ułatwiającą dostęp do kabiny. Po odblokowaniu drzwi przy użyciu kluczyka, samochód lekko się podnosi, a boczne wyprofilowania fotela odchylają się. Dzięki temu kierowca może w łatwy sposób zająć miejsce za kierownicą.

Cennik Lexusa LS w Polsce startuje od 490 tys. zł za wersję Elegance z napędem hybrydowym. Wariant z konwencjonalnym silnikiem kosztuje 510 tys. zł. Obydwie wersje mają stały napęd na cztery koła. Z kolei topowa odmiana Omotenashi kosztuje od 650 tys. zł za wersję hybrydową lub 670 tys. zł za wersję z napędem konwencjonalnym.

Na liście standardowego wyposażenia Lexusa LS znajdziemy przednie siedzenia z możliwością 28-punktowej regulacji, selektor trybu jazdy, podgrzewane i wentylowane siedzenia, czterostrefową automatyczną klimatyzację, system audio Mark Levinson z odtwarzaczem DVD.

Tylną kanapę można wyposażyć w opcję masażu Shiatsu oraz elektrycznie podnoszonego podnóżka. W obecnej generacji modelu LS przestrzeń na nogi jest największa spośród wszystkich wcześniejszych generacji. Oparcie tylnego siedzenia znajdującego się za miejscem obok kierowcy można odchylać o 48 stopni i podnosić o 24 stopnie, żeby łatwiej wysiadać.

Ile kosztuje konkurencja?

Na rynek wejdzie lada moment nowe Audi A8, ale w cennikach producenta nadal figuruje dotychczasowa wersja. Flagowa limuzyna z Ingolstadt kosztuje od 381 400 zł za wersję z silnikiem 3.0 TDI (262 KM). Nowe BMW Serii 7 w podstawowej wersji 30d (265 KM) kosztuje 409 300 zł. Mercedes Klasy S w wersji 300 d BlueTEC (204 KM) jest dostępny od 381 500 zł.

Lexus LC500

Czy twoim zdaniem Lexus LS ma szansę odebrać klientów niemieckiej konkurencji?
Więcej o:
Komentarze (22)
Nowy Lexus LS - ceny
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: dziczku

    Oceniono 9 razy 7

    Udało im się połączyć klasyczne kształty i linie limuzyny, z zadziornymi elementami auta sportowego. Bardzo ładnie. No i fajnie przemyślany grill - w większości państw zostanie delikatnie "przełamany" tablicą rejestracyjną i auto dostanie "usta" ;)

  • Gość: bxcm

    Oceniono 5 razy 5

    niemieckie premium zaczyna sie od 3.0 tdi na czarna oleista maziuge
    nic dziwnego że Lexus wyprzedza ich o lata świetlne

  • Gość: Sceptyk

    Oceniono 4 razy 4

    Prawdopodobnie "na żywo" będzie robił piorunujące wrażenie. Ze zdjęć jest tylko bardzo, bardzo dobry. Natomiast wnętrze jest najlepsze w klasie. Niesamowite! Wygląda raczej na konkurenta Panamery, a nie 7/A8/S.

  • Gość: rpw

    Oceniono 11 razy 3

    Piękne autko. Bardzo piękne.

  • Damian Majoch

    0

    He He He co to za konkurencja skoro trzy niemieckie marki wypuszczają samochody na Gnojówkę a tu mamy Lexusa który nawet nie słychać jak pracuje i ma 2x więcej mocy i lepsze napędy :) droższy ale warto dopłacic.

  • Gość: ZZ

    Oceniono 8 razy 0

    "28-punktowa regulacja fotela przedniego" --> czy oprócz pewnej księżniczki (tej od grochu) naprawdę jest ktoś w stanie wykorzystać te 28 punktów regulacji ?

    pytam poważnie: czy japońce robią już auta dla wysokich osób, czy dalej na wzór "przeciętnego japończyka" ?

  • Gość: Jkr

    Oceniono 3 razy -3

    Aparycja koreańskiego glonojada, ciekawe rogi nad zegarami, Amerykanom się spodoba!

  • sselrats

    Oceniono 7 razy -3

    Przedni zasysacz monstrualnie obrzydliwy.

  • edimerc

    Oceniono 14 razy -4

    W Europie to auto, tak jak dotychczasowy model, będzie się sprzedawało w ilościach zbliżonych do Maserati Quattroporte czyli symbolicznych. Lepiej będzie w USA, bo pokoleniu 60-latków karykaturalna atrapa kojarzy się z pługiem lokomotywy z filmów Disneya na których się wychowali.
    Zdecydowana większość limuzyn w klasie F kupowana jest z silnikami diesla i żadne zaklinanie "witajcie.." mądrym ludziom w głowach nie zamiesza. Mają diesla V8 i mogliby go wstawić do tego auta. Ale byłoby to przyznaniem się do porażki, wolą tracić 90% klientów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX