Polacy przekonują się do hybryd. Prawie dwa razy więcej rejestracji niż rok temu

10.08.2017 14:14
Toyota Prius

Toyota Prius (fot. Toyota)

W pierwszej połowie 2017 r. kupiliśmy prawie dwukrotnie więcej samochodów hybrydowych niż rok temu. Czy można już mówić o hybrydowej rewolucji nad Wisłą?

Branża wyraźnie czeka na zbliżający się Salon Samochodowy we Frankfurcie. W motoryzacji dzieje się mało, a głośnych premier jest jak na lekarstwo. Jednak ostatnio spływają do nas bardzo ciekawe dane dotyczące sprzedaży. Dzisiaj przyjrzymy się rynkowi samochodów hybrydowych nad Wisłą. A, jak donosi Instytut Badań Rynku Motoryzacyjne SAMAR, dzieje się na nim naprawdę dużo!

W pierwszym półroczu 2016 r. Polacy kupili dokładnie 4508 hybryd. W 2017 r. sprzedaż samochodów hybrydowych zaliczyła gigantyczny wzrost. Przez pierwsze 6 miesięcy roku w Polsce zarejestrowano aż 8594 takich aut!

Hyundai IoniqHyundai Ioniq Fot. Hyundai

Które marki sprzedają najwięcej? Polskie TOP 10

Chyba dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że dominatorem na polskim rynku jest koncern Toyota. Dwie marki Japończyków, Toyota oraz luksusowy Lexus, sprzedały 7979 aut ze wszystkich zarejestrowanych w Polsce hybryd. Daje to aż 92,84-procentowy udział w rynku!

W tym miejscu trzeba wyróżnić też Koreańczyków. Ci postanowili spróbować swoich sił i wprowadzili niedawno na rynek dwa swoje modele, Hyundaia Ioniqa (rywal Priusa) oraz Kię Niro (rywal C-HR). Na tle Toyoty sprzedaż Koreańczyków wypada blado, ale Hyundai Kia Automotive Group jest już graczem nr 2 w Polsce.

Sprzedaż hybryd w pierwszym półroczu 2017 r.:

01. Toyota - 7097 sprzedanych sztuk

02. Lexus - 882 szt.

03. Kia - 217 szt.

04. BMW - 109 szt.

05. Hyundai - 107 szt.

06. Infiniti - 71 szt.

07. Ford - 33 szt.

07. Volvo - 33 szt.

09. Volkswagen - 12 szt.

10. Porsche - 11 szt.

Toyota C-HRToyota C-HR fot. Toyota

Znamy też ulubiony hybrydowy model Polaków

Totalna dominacja Toyoty na rynku sprawia, że w TOP 10 znalazły się tylko dwa samochody, których nie produkują Japończycy. To wspomniane już przeze mnie Kia Niro oraz Hyundai Ioniq.

Największym zainteresowaniem Polaków cieszy się Toyota Auris. Polacy w ogóle lubią japoński kompakt - Auris i bliźniacza Corolla zawsze znajdują się w czołówce bestsellerów polskiego rynku klientów indywidualnych. Na hybrydową odmianę Aurisa zdecydowało się aż 2255 Polaków. Cennik wersji hybrydowej otwiera 85 900 zł. Aurisowi po piętach depcze jednak inna Toyota. Furorę w naszym kraju robi crossover C-HR. To tegoroczna nowość, a C-HR to Aurisa stracił tylko 23 sprzedane auta w pół roku. Wynik tym bardziej imponujący, że hybrydowy C-HR nie należy do tanich aut. Jego ceny startują od 106 900 zł.

10 największych hybrydowych hitów polskiego rynku:

01. Toyota Auris - 2255 sprzedanych sztuk.

02. Toyota C-HR - 2232 szt.

03. Toyota RAV4 - 1346 szt.

04. Toyota Yaris - 1173 szt.

05. Lexus NX - 336 szt.

06. Lexus CT - 270 szt.

07. Kia Niro - 217 szt.

08. Lexus RX - 209 szt.

09. Hyundai Ioniq - 107 szt.

10. Toyota Prius - 90 szt.

Źródło: IBRM Samar, superauto.pl

"Dwa zdania" | Toyota Prius vs Hyundai Ioniq

Czy Twoim zdaniem to samochody hybrydowe to przyszłość motoryzacji?
Zobacz także
Komentarze (57)
Polacy przekonują się do hybryd. Prawie dwa razy więcej rejestracji niż rok temu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: mcguirre

    Oceniono 35 razy 17

    Tanie ? 86 000 zł za "gołego", hybrydowego aurisa, którego wnętrze przyprawia o mdłości ? Malutki CH-R za 107 000 ? Auto oprócz tego, że ładnie wygląda jest totalnie niepraktyczne. Błagam, o tych samochodach można powiedzieć wszystko ale nie to, że są tanie a relacja ceny do jakości wykonania jest wyjątkowo niewspółmierna.

  • jagi.pk

    Oceniono 15 razy 5

    Nie wnikając w urodę samochodów Toytoty, to zastanawiam się nad sensem wydania dodatkowych 10 tyś, aby zaoszczędzić ok. 1,5 litra w jeździe mieszanej? Różnica zwróci mi się po 150 tyś. km, czyli trochę bez sensu przepłacać. Ale to tylko moje przemyślenia. Może ktoś w praktyce to przerobił i różnica zwróciła mu się dużo szybciej?

  • Gość: Olo

    Oceniono 11 razy 5

    Układ hybrydowy ma sens jedynie w samochodach, których naturalnym środowiskiem jest miasto.
    Czy doczekamy się kiedyś czasów, gdy wszystkie taksówki będą elektrykami?

  • Gość: JPS

    Oceniono 36 razy 4

    Moją partnerkę namówiono na hybrydę Toyoty. Dla mnie jest to niesamowicie wielkie "G". Czysty produkt reklamy i marketingu. Jako kierowca oraz pasażer wiem już, że nigdy nie kupię hybrydy ani Toyoty. To jest moja konstatacja po doświadczeniach z hybrydą podobno czołowej firmy. Fatalne prowadzenie, wiecznie wyjąca skrzynia biegów, tandetne wnętrze, GPS głupiejący przy próbie wskazania jako celu mniejszej miejscowości, oszczędność paliwa na poziomie zaledwie 1 litra na 100 km w stosunku do podobnych wielkością samochodów co stawia pod znakiem zapytania ekonomiczny sens takiego zakupu. Wszystko mnie odrzuca. Taki pojazd (Trudno to nazwać samochodem!) ma urok tramwaju o standardzie niższym niż kiedyś na tle innych samochodów miał Trabant. Po prostu - obrzydlistwo!!!

  • Gość: smutna rzeczywistość

    Oceniono 3 razy 3

    Zmierzch niemieckie motoryzacji będzie katastrofą dla drobnych przedsiębiorców polskich , którzy eksportują do tego potentata motoryzacyjnego śrubki , nakrętki ,uszczelki , sprężynki , podstawki , blaszki i inne drobniutkie komponenty do aut niemieckich .

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 4 razy 2

    Niemcy mogą się uczyć...Czemu oni mają się uczyć?

  • Gość: h2o

    Oceniono 1 raz 1

    jako drugi, "do miasta" owszem, moooże się opłacić (głównie środowisku naturalnemu), ale czy w duższe trasy warto zabierać ze sobą kilkadziesiąt kilogramów bezproduktywnych baterii?

  • Gość: szlachcic benzina

    Oceniono 3 razy 1

    Przestańcie gadać głupoty i zaklinać rzeczywistość, że 10 tys hybryd oszczędzi 1 l na 100 km i środowisko ma się lepiej. A miliony diselków ukochanych przez Polaczków kopcą, mają powycinane filtry i najgorsze: powszechnie widzę jak taki śmierdziuch zatrzymuje się, i tak pyrka sobie na postoju 5-20 minut. I ch...j ze smogiem i zanieczyszczeniami. I jeszcze trzyma nogę na hamulcu przez te kilkanaście minut. Nie zmęczył się? Nie, to nie automat. Jestem otoczony Chamami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane