Jak przetrwać uciążliwe upały w samochodzie? Mamy kilka przydatnych porad

Upały z ostatnich dni nie oszczędzają nikogo. Temperatura w kabinie zaparkowanego samochodu może być nawet dwukrotnie wyższa, niż na zewnątrz. Warto wiedzieć, jak sobie radzić w takich sytuacjach.

Jak sobie radzić w upał w samochodzie bez klimatyzacji?

Pierwsze układy chłodzenia w samochodach pojawiły się ponad 40 lat temu. Montowano je tylko w autach klasy premium i wymagały nierzadko dopłaty w wysokości małego auta miejskiego. Czasy się zmieniły i większość nowych samochodów z segmentu A, B i C wyposażonych jest w klimatyzację. Często już w standardzie.

Wciąż jednak zdarzają się pojazdy bez klimatyzacji. Ich użytkowanie latem jest bardzo uciążliwe, choć można się do tego przyzwyczaić. Sposobów jest kilka. Warto dbać o regularny przewiew powietrza. Możliwie często otwierać szyby i korzystać z dobrodziejstwa elektroniki. Już za 20 złotych kupicie niewielki wentylatorek na baterię, akumulator lub podpinany pod gniazdo zapalniczki.

Wyraźnie droższą, ale skuteczną inwestycją będzie przyciemnienie szyb bocznych i tylnej. Za 350-500 złotych spowolnicie nagrzewanie się wnętrza i ochronicie pasażerów przed bezpośrednim działaniem słońca. Warto pamiętać, że w świetle obowiązujących przepisów, pole widzenia kierowcy musi wynosić 180 stopni. W związku z tym, oklejenie przedniej szyby skończy się zabraniem dowodu rejestracyjnego.

Starannie dobieraj miejsce parkingowe

W dużych miastach każdego dnia trwa walka o miejsce parkingowe. Sytuacja wygląda o niebo lepiej w wakacje, gdy parkingi pustoszeją i zdecydowanie łatwiej znaleźć bardziej komfortowy skrawek terenu dla naszego auta. Warto wówczas szukać miejsca zacienionego lub parkingu z zadaszeniem. Temperatura w kabinie może być nawet dwukrotnie wyższa, niż na zewnątrz. Najwięcej ciepła dostaje się do wnętrza przez przednia szybę. Jeśli nie macie możliwości uniknięcia wystawienia samochodu na słońce, ustawcie pojazd tyłem do niego. Kilka stopni mniej zrobi różnicę.

Akademia RS, czyli emocje według SKODY

Ogranicz dostęp promieni słonecznych do wnętrza

To najstarsza szkoła walki z upałami. Jeśli zapytacie ojca lub dziadka, zasugeruje Wam właśnie tę metodę. Kilka dekad temu nie było jednak takich zdobyczy technologicznych jak teraz. W każdym większym markecie lub na internetowych aukcjach, można kupić specjalną matę odbijającą promienie słoneczne. Najtańsze są dostępne już za 15-20 złotych. Do sedana warto kupić dwie, bowiem nachylenie tylnej szyby również mocno wpływa na podwyższenie temperatury w kabinie.

Montaż jest dziecinnie prosty. Wystarczy zaczepić ją za lusterko wsteczne i przytrzasnąć drzwiami. Ponadto, słońce w zenicie negatywnie wpływa na plastiki. Dość częstym przypadkiem w starszych autach są popękane, zdeformowane i wyblakłe połacie tworzyw na desce rozdzielczej. To samo dzieje się w kabrioletach.

Wywietrz auto przed jazdą

Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, temperatura w kabinie może być nawet dwukrotnie wyższa, niż na zewnątrz. Warto zatem przed jazdą otworzyć wszystkie drzwi i chwilę poczekać. Kilka lub nawet kilkanaście stopni Celsjusza mniej pozwoli w bardziej komfortowych warunkach ruszyć w drogę. Uchronimy tym samym organizm przed szokiem termicznym, ewentualnym przeziębieniem, dekoncentracją i przyklejaniem ciała do skórzanej tapicerki. Warto też ustawić dmuchawę na najwyższą prędkość, by przyspieszyć wymianę powietrza. Chłodzenie klimatyzacją może doprowadzić w skrajnych przypadkach do szoku termicznego. Otwieranie szyb na przestrzał w czasie jazdy może natomiast skutkować zesztywnieniem mięśni szyi, paraliżem mięśni twarzy lub zapaleniem ucha.

Używaj klimatyzacji z głową

Przyjemny chłód z klimatyzacji może być zgubny. Warto używać jej rozsądnie, by zminimalizować ryzyko wystąpienia jakichkolwiek efektów ubocznych. Polecamy ustawić nawiew na nogi i szybę. Jeśli Wasze auto wyposażono w przycisk automatycznej regulacji kierunku dmuchawy, należy ograniczyć nawiew na twarz i klatkę piersiową. Unikniecie w ten sposób możliwości przeziębienia, bólu gardła i wysuszenia śluzówki. Po kilku kilometrach, dobrym odruchem będzie zmniejszenie intensywności nawiewu.

Należy też pamiętać, by utrzymywać temperaturę w samochodzie około 6-8 stopni niższą, niż na zewnątrz. Przy 40-stopniowych upałach to niemożliwe, więc by uniknąć szoku termicznego prowadzącego to problemów z układem krążenia, dojeżdżając do celu zwiększajcie stopniowo temperaturę.Lekarze zalecają też, by nie schodzić poniżej 21 stopni Celsjusza.

Czy stosujesz powyższe rady?
Więcej o:
Komentarze (10)
Auto bez klimatyzacji - porady
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: darek

    Oceniono 4 razy 4

    Dopiero teraz zaczełem doceniać klime w tivoli jak sie żar lał z nieba. W sumie pogoda nas w tym roku nie rozpieszczała, ale jak teraz dowaliło gorąco a musiałem stać w korku w Wawie to sie w duchu cieszyłem że nie musze sie gotować w aucie.

  • Gość: Gcars

    Oceniono 3 razy 3

    Pierwsza klima w aucie pojawiła się już w latach 30 tych panie redaktorze a seryjnie była montowana już w latach 50 tych ale jakby nie patrzeć to też ponad 40 lat temu...

  • Gość: Emil

    Oceniono 1 raz 1

    Bez klimy jest bardzo ciężko, jeżdziłem tak parę ładnych lat więc coś o tym wiem. Zawsze przed jazdą otwierałem wszystkie okna, aby samochód się w środku przewietrzył, jak jechałem to z nawiewem i jakoś to było. Ale od kiedy kupiłem sobie avensisa z klimatyzacją jest o niebo lepiej. Przed jazdą nadal wietrzę, szybciej się chłodzi wtedy

  • reakcjanatychmiastowa

    Oceniono 1 raz 1

    U nas wycięli drzewa, bo liście spadały... Teraz glatz platz. Gratuluję idiotom. Smażcie się.

  • Gość: A.dam

    0

    Ja latem jak korzystam z samochody to staram sie pożyczać samochody w Panek, sa nowe i sprawne więc nawet długą podróż idzie przetrwać

  • osmanthus

    0

    Chyba kogos tutaj pogięlo?
    Szok termiczny spowodowany klimatyzacją w samochodzie? Bol gardla z zawiania?
    Mieszkam w Oz, wasze "upaly" to u mnie norma, uzywam, jak wszyscy tutaj, klimy w samochodzie, czasem jezdzę z otwartymi na przestrzal oknami (pies lubi), śpię w lecie pod wentylatorem i jakos przezylam ostatnich 30 lat bez szoku termicznego, paralizu czy zawiania.
    Podobnie wszyscy moi znajomi. I milony mieszkancow Australii, ktorzy na dodatek piją przez okrągly rok lodowate drinki i piwo.

  • Slawomir Chojecki

    Oceniono 6 razy -2

    Z tą dwukrotnością temperatury, to autor pojechał po bandzie. Żeby pisać o wielokrotności, trzeba się posługiwać skalą bezwzględną, czyli przeliczyć na kelwiny. Przy niecałych 27°C mamy 300K. Mnożymy przez 2 i otrzymujemy 600K czyli prawie 327°C. Aż tak się chyba nie nagrzewa?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX