260-konny Opel Insignia kombi przyłapany bez żadnego kamuflażu

Ledwie tydzień temu Opel zaprezentował nową Insignię w sportowym wydaniu GSi. Lada chwila do limuzyny dołączy kombi. Prototypy Insignii Sports Tourer GSi już przyłapano na drogach. Bez żadnego kamuflażu.

Opel rozpoczął promocję nowej Insignii GSi od limuzyny, ale jak widzimy po zdjęciach prototypów, na bardziej praktyczną odmianę auta nie trzeba będzie długo czekać. Insignia Sports Tourer GSi testowana jest bez żadnego kamuflażu i wygląda na gotową do oficjalnej prezentacji.

Kombi GSi będzie propozycją, dla tych którzy szukają bardzo szybkiego, a przy tym praktycznego auta. Bagażnik pomieści 520 litrów. Po złożeniu tylnych siedzeń (kanapę można podzielić w proporcjach 40:20:40) otrzymamy aż 1638 litrów. To o 108 l więcej niż w poprzednim Oplu klasy średniej.

A teraz najważniejsze... Co pod maską?

GSi to utwardzone zawieszenie (krótsze sprężyny obniżyły prześwit o 10 mm), napęd na cztery koła, ośmiobiegowa automatyczna skrzynia biegów i dwulitrowy silnik benzynowy o mocy 260 KM i maksymalnym momencie obrotowym równym 400 Nm. Opel deklaruje, że Insignia GSi zużywa średnio 8,6 l benzyny na 100 km. Niestety, wciąż nie podano czasu do pierwszej setki. Producent zapewnia jednak, że auto będzie zauważalnie szybsze od poprzedniego OPC.

Zapowiedziano, że do oferty dołączy niebawem również wysokoprężna odmiana tej wersji. Na razie nie wiadomo jednak, jaką moc osiągnie.

Sportowe zawieszenie, w połączeniu z zapewniającymi zwiększoną przyczepność oponami Michelin Pilot Sport 4 S na 20?calowych kołach, sprawia, że samochód jest dosłownie przyklejony do drogi. Duże znaczenie ma także unikatowy wśród modeli z tego segmentu standardowy napęd na wszystkie koła z wektorowaniem momentu obrotowego. W tym zaawansowanym technicznie układzie konwencjonalny mechanizm różnicowy tylnej osi zastąpiono dwoma sprzęgłami, które umożliwiają indywidualne zwiększenie prędkości każdego z tylnych kół w ułamku sekundy, w zależności od warunków jazdy. W ten sposób w Insignii GSi niemal całkowicie wyeliminowano uciążliwą podsterowność powodującą uciekanie przednich kół na zewnątrz łuku drogi. Oznacza to, że GSi utrzymuje idealny tor jazdy w serii zakrętów - mogliśmy przeczytać w pierwszym komunikacie Opla o wersji GSi.
Więcej o:
Komentarze (27)
260-konny Opel Insignia kombi przyłapany bez żadnego kamuflażu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Kurczak

    0

    Przyłapany.. widać ze ustawka jak złoto. A nie przyłapany

  • Gość: Hartge

    0

    Trąci skodą rapid kombi

  • Gość: własciciel biturbo

    0

    Tyle mocy to będzie z 9 do setki jak w banku pod warunkiem że włożą biturbo. - właściciel opla biturbo

  • Gość: OPC

    0

    "Kombi" wyglada fatalnie! I generacja Insigni bezapelacyjnie designersko najlepsza!

  • jesiotr99

    Oceniono 2 razy 0

    z tym modelem kierowcy Opli będę mogli dumnie odzyskać miano idioty lewego pasa utraconego na rzecz Skody.

  • Gość: Kierowca

    Oceniono 10 razy -2

    Opla juz nie ma. to podpicowane Reno. Czekamy na porzadne, trwale auta z GM I Jap. Za tandete juz dziekujemy.

  • Luk@s Luk@s

    Oceniono 10 razy -2

    A co powiecie o Skodzie SuperB? 220 KM z DSG i autko naprawde fajnie przyspiesza. Dolozyc jakies 12000 zl i mamy 280 KM+DSG+4x4. Nie wspominajac o imponujacym wnetrzu pod wzgledem miejsca.

  • edu.money

    Oceniono 7 razy -1

    Po kombi widać, że bryła ma zaburzone proporcje. Wygląda, jakby rozwijali pierwowzór auto od środka, a potem mieli problem z opakowaniem tego. Widocznie napchali systemów bezpieczeństwa i elektroniki. Elektronika była/jest słabym punktem Phase I Insigni, o czym można poczytać. Ta listwa boczna również bardzo kiczowata jak na auto z tej półki cenowej. Ta topowa wersja to będzie niszówka na Europę Zachodnią i Centralną, pod warunkiem, że ergonomia wewnątrz zwróci cenę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX