Bezstopniowe skrzynie CVT. Jak działają i co się w nich psuje?

Skrzynie bezstopniowe spotkamy niemal we wszystkich segmentach. Pierwszym producentem, który odważył się zastosować tego typu konstrukcję, był holenderski DAF. Później trafiały one pod karoserie Subaru, Toyoty, Lexusa, Mini, BMW, Nissana, Mitsubishi i wielu innych koncernów. Obecnie wykorzystywane są głównie w hybrydach. Jak to działa i czy warto wypróbować taki mechanizm?

Kompaktowe rozmiary

Z technicznego punktu widzenia, za skrzynią bezstopniową przemawia szereg pozytywnych argumentów. Wystarczy wspomnieć chociażby wysoki komfort jazdy, wyraźną redukcję zużycia paliwa, mniejsze rozmiary i prostszą konstrukcję (względem „dwusprzęgłówek”), która w ostateczności przekłada się na niższe koszty produkcji. To właśnie z uwagi na kompaktowe gabaryty, bezstopniowe mechanizmy największą popularnością cieszą się wśród miejskich samochodów japońskich – da się je bez problemu wkomponować w bardzo ograniczoną przestrzeń. Co więcej, zaskakująco sprawnie wykorzystują moc i moment obrotowy silnika, pozwalając na pracę w możliwie optymalnym zakresie obrotów.

Trochę jak w tramwaju

Budowa bezstopniowych przekładni CVT mocno różni się od klasycznych rozwiązań. Nie znajdziemy tutaj konwertera odpowiadającego za dobieranie poszczególnych przełożeń. Jego miejsce zajmują dwa stożki połączone stalowym pasem bądź łańcuchem. Stożki zainstalowane są na wałkach – wejściowym i wyjściowym. W czasie swojej pracy zbliżają się do sobie lub oddalają, co gwarantuje niezachwianą płynność działania w przenoszeniu momentu obrotowego na koła. Jak to wygląda w praktyce? Analogicznie jak w klasycznym automacie. W skrzyni CVT wystarczy ustawić wybierak w pozycji D i wcisnąć pedał gazu, aby ruszyć z miejsca. Jeśli bardzo delikatnie dawkujemy ruch prawej stopy, to silnik pracować będzie na niskich obrotach. CVT swoje prawdziwe oblicze pokazuje dopiero w czasie normalnej jazdy. Podczas rozpędzania pojazdu do zadanej prędkości, jednostka napędowa wchodzi w wysoki zakres obrotów, gdzie generowany jest maksymalny moment obrotowy. Utrzymywane są one aż do osiągnięcia żądanej przez kierowcę prędkości. W trakcie całego procesu silnik po prostu wyje. Podróżując ze stałą szybkością, sytuacja całkowicie się odwraca, a motor utrzymuje możliwie niskie obroty, co przekłada się na dość zadowalające zużycie paliwa. Niektórzy producenci świadomi charakterystycznego sposobu pracy tych przekładni, dają także możliwość zmiany wirtualnych przełożeń samemu kierowcy. W tym trybie skrzynia zdaje się działać jak klasyczny automat. Ów biegi to nic innego, jak zapisane na stałe ustawienia stożków względem siebie.

Naprawy bywają drogie

W przypadku przekładni bezstopniowej Audi (Multitronic), moc łączonych z nią silników nie przekraczała 400 Nm. Wyższych wartości przekładnie tego typu nie są w stanie przenieść na koła. Przeważnie nie są łączone także z napędem na cztery koła, wyjątkiem jest jedynie Subaru. Niestety, konstrukcje typu CVT nigdy nie cieszyły się ani przesadnym zainteresowaniem, ani dobrą opinią kierowców i specjalistów. Ich żywotność jest zdecydowanie krótsza, niż znanych od lat automatycznych skrzyń. Dobitnym tego przekładem jest wspomniany Multitronic, któremu nie pomogły nawet nieustanne modernizacje. Każde wcielenie tego mechanizmu sprawia mnóstwo kosztownych problemów właścicielowi. Wśród nich wymienić musimy uszkodzenia sterownika, pękające i rozciągające się łańcuchy, czy defekty zespołu sprzęgieł. Każda z tych usterek daje o sobie znać nieprawidłową pracą skrzyni. Auto zaczyna szarpać, skrzynia wyraźnie gubi się w czasie pracy i bez powodu rosną obroty silnika. Diagnostyka wymaga specjalistycznej wiedzy i sprzętu, co oczywiście musi generować odpowiednio duże koszty. Doprowadzenie bezstopniowej przekładni do poprawnego stanu bez trudu pochłonie ponad 10 tysięcy złotych – zakładając, że napraw dokonujemy w niezależnym serwisie. Sporym utrudnieniem okazuje się dostępność części zamiennych potrzebnych do ich reanimacji, a także samych fachowców.

Trzeba wymieniać olej

Każdy producent zaleca wymianę oleju w bezstopniowej skrzyni. Należy to robić według zaleceń koncernu. W przeciwnym razie, może dojść do kosztownej awarii. Jeśli rozważamy kupno używanego auta, warto mieć na względzie konieczność naprawy sterownika. To jeden z często psujących się elementów. Naprawa pochłonie 1500-2000 zł, a montaż nowego nawet 5 tysięcy. W Mercedesach Klasy A i B użytkownicy narzekają na mechatronikę. W autoryzowanych stacjach zapłacicie za tę usterkę ponad 7000 zł. Niezbyt trwałe mechanizmy montowano też w Mini. Zestaw usterek jest podobny.

Bezstopniowe skrzynie biegów od lat doskonale sprawdzają się w miejskich skuterach, dbając o nasz komfort i wygodę jazdy. Niestety, to samo, proste rozwiązanie nie zawsze sprawdza się w samochodzie. O ile do charakterystyki ich pracy możemy przywyknąć, o tyle wysokiej awaryjności i wygórowanych kosztów serwisowania już nie da się pominąć. Awarie zaczynają się pojawiać powyżej 150-200 tysięcy kilometrów, co warto mieć na uwadze poszukując używanego auta.

Czy twoim zdaniem omawiany silnik to dobra jednostka?
Więcej o:
Komentarze (56)
Bezstopniowe skrzynie CVT. Jak działają i co się w nich psuje?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Mikrus

    Oceniono 48 razy 42

    Szanowny Panie Janie. Inni Czytelnicy odnieśli się do Pana dość agresywnie, czego nie popieram. Proszę jednak pamiętać, że jest kolosalna różnica między fatalną skrzynią Multitronic a rozwiązaniami z Japonii. Właściciel Multitronica miał niemal zagwarantowane, że w przedziale od 40 do 140 tysięcy kilometrów skrzynia ulegnie awarii. Naprawiał to jeden człowiek w Polsce gdzieś pod Poznaniem. Od sąsiada wynajął pole na parking, 4/5 stojących tam aut było na niemieckich i czeskich blachach... Koszt naprawy mieścił się w przedziale od 2 do 12 tysięcy. Niby dużo, ale ASO zawsze miało tę samą odpowiedź: "Trzeba wymienić skrzynię, koszt 32 tysiące złotych netto" (!!!)

    Z kolei japońskie rozwiązania CVT czy współczesne E-CVT z przekładnią planetarną to rozwiązania praktycznie niezniszczalne. Prius jeździ na nich od kilkunastu lat. Proszę znaleźć choćby jednego właściciela tego modelu, który miał problem ze skrzynią. W Priusach jeżdżących na taksówkach najczęściej... nic się nie psuło. W zachodniej prasie często pojawiały się artykuły "Zrobił Priusem w taxi 500 000 mil", fajnie było to poczytać, jak właściciel narzekał, że pióra od wycieraczek mogłyby funkcjonować nieco dłużej, bo po roku zaczynają piszczeć na szybie...

    Tak więc ze swojej strony proszę o poświęcenie nieco większej uwagi różnym rozwiązaniom. Rozwiązania niemieckie są skrajnie złe, z kolei japońskie (także te w skuterach) jeżdżą do upadłego.

    Myślę, że po dieselgate moja prośba nie jest zbyt wydumana.

    Dziękuję!

  • hiszpan25

    Oceniono 30 razy 26

    kolejny "profesjonalny" artykul...
    "Ów biegi to nic innego, jak zapisane na stałe ustawienia stożków względem siebie." - ze jak?
    "W przypadku przekładni bezstopniowej Audi (Multitronic), moc łączonych z nią silników nie przekraczała 400 Nm." moc w Nm? popatrz popatrz... a ja myslalem ze to jednostka momentu obrotowego a nie mocy...

  • Gość: FMF

    Oceniono 34 razy 24

    na podstawie niemieckiego rupiecia multitronik
    wywnioskowali że sie skrzynia CVT psuje
    żenada

  • Gość: Miszel

    Oceniono 25 razy 17

    Myślę, że Toyota powinna założyć sprawę w sądzie za oczernianie wizerunku i mijanie się z prawdą. Artykuł o tym co się psuje w skrzyniach bezstopniowych zdjęć samochodów Toyoty Hybrydowych które mają inne skrzynie a w treści informacja o psujących się skrzyniach niemieckich producentów typu audi mercedes bmw.
    Tak się składa że skrzynie sie psują dlatego, że moment obroty w niemieckich markach jest za duży Japońskie marki mają mniejszy moment obrotowy i dlatego się nie psują.

  • Gość: Ziele

    Oceniono 23 razy 15

    Co ma wspolnego C-hr z problematycznym multitronikiem?

    Ja mam 10 letniego priusa 2 z ecvt i ponad 200k przebiegu i dziala swietnie. Olej nigdy nie wymieniany gdyz producent o tym nie wspomina. Zadnych problemow, zupelnie bez obslugowa i bezproblemwa skrzynia.

  • st74

    Oceniono 10 razy 10

    Jan Zomer - zapamiętajcie tego autora! Kompletny dyletant!
    A Toyota powinna złożyć pozew po przeczytaniu tego artykułu.

  • Gość: Jox

    Oceniono 17 razy 7

    Tytuł: Bezstopniowe skrzynie CVT - a na zdjęciu Prius i CH-R - macie w ogóle pojecie o czym piszecie i jakie czym się różnią te skrzynie ??!

  • Gość: klm

    Oceniono 6 razy 6

    "Nie znajdziemy tutaj konwertera odpowiadającego za dobieranie poszczególnych przełożeń." - jak się czyta coś takiego, to określenie kretyn, to dla Zomera komplement

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX