Arrinera Hussarya - polski supersamochód dopuszczony do ruchu

Polski projekt wzbudza sporo emocji, ale można powiedzieć o kolejnym sukcesie producenta. Długo oczekiwany supersamochód z polskim rodowodem w końcu trafi na drogi publiczne.

Arrinera umieściła na swoim profilu Facebookowym wpis, w którym informuje, że samochód został dopuszczony do ruchu. To oznacza, że może się pojawić na publicznych drogach. Spółka poinformowała, że w najbliższym czasie rozpoczną się oficjalne testy oraz pomiary w rzeczywistych warunkach. Potem już tylko droga do zdobycia świadectwa zgodności produktu i samochód będzie mógł trafić do seryjnej produkcji.

Pierwszy polski supersamochód jest wyposażony w centralnie umieszczony silnik V8 z rodziny LT. Jednostka rozwija maksymalną moc 650 KM. Premiera modelu miała miejsce podczas targów motoryzacyjnych w Poznaniu, a w styczniu producent chwalił się pierwszym sprzedanym egzemplarzem.

Projekt mechaniczny modelu Arrinera Hussarya został wykonany przez polskiego inżyniera Krzysztofa Stelmaszczuka. Za kształt nadwozia odpowiada polski designer – Pavlo Burkatskyy. Nad aerodynamiką konstrukcji pracował profesor Janusz Piechna i jego zespół z Politechniki Warszawskiej. Nadwozie z włókna węglowego oraz cała konstrukcja powstały na terenie Polski. Jedynie niektóre elementy wyposażenia i części mechaniczne kupiono o światowych producentów.

Audi R8 V10 Plus | Jak brzmi "Wydech Roku" Moto.pl?

Więcej o:
Komentarze (43)
Arrinera Hussarya - polski supersamochód dopuszczony do ruchu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: jtuyfh

    Oceniono 28 razy 18

    ble ble ble. Ile można słyszeć, że to już tuż tuż?! Od ładnych paru lat oszukują z terminem i zapewne i tym razem nic z tego nie będzie

  • Gość: nieobiektywny strażak

    Oceniono 14 razy 12

    Ostatni akapit z punktu widzenia studiującego konstruktora samochodów brzmi tak: Jedynie najważniejsze elementy kupiono na zewnątrz[, ale podłokietniki zaprojektowano w Polsce.]

    Nie umniejszając pracy naszych naukowców NIE WOLNO nam się oszukiwać. Możemy zrobić badanie w tunelu, bo kilka ich w Polsce jest. Ale zachowanie gotowego produktu podczas jazdy możliwe jest dopiero po zakupieniu tych "niektórych elementów wyposażenia i części mechanicznych", czyli de facto: konstrukcji podwozia wraz z zawieszeniem, konstrukcji ramy, konstrukcji (gotowego produktu) silnika.

    Już nie mówię o takich "drobnostkach" jak malowanie powierzchni plastikowych, aluminiowych i stalowych, żeby wyglądały identycznie. Tutaj polski know-how jest zamknięty w Gliwicach i Opel ani myśli go wypuszczać. A cała reszta jest na poziomie "To amelinium, tego nie pomalujesz!"

    Sorry. To auto to jest miś. Miś na miarę naszych możliwości.

    . I tak naprawdę dopiero wtedy zaczyna się praca nad samochodem jako całością, aerodynamiką

  • hiszpan25

    Oceniono 13 razy 7

    "niektore element i czesci mechaniczne" -a jakie to elementy i czesci mechaniczne sa z Polski? silnik? nie bo pochodzi od GM, skrzynia biegow?- pewnie jakis Getrag albo jak w GT Hewland LLS, opony? w pokazanym GT Micheliny, felgi? elemety zawieszenia? - GT ma Ohlinsa
    to auto to karoseria z laminatow na baize carbonu polaczona z klockami od poddostawcow. (w sumie teraz chyba wszyscy producenci tak robia).

  • peterro9

    Oceniono 11 razy 7

    jeszcze tydzien temu to byl samochod elektryczny, ale moze wtedy nie odpalal silnik i mozna bylo pociagnac na akumulatorze przez rozrusznik, kiedys jak mialem garbusa to tak dojezdzalem do stacji jak mi brakowalo paliwa...

  • Gość: klm

    Oceniono 13 razy 5

    znowu jakieś brednie o tej wydmuszce??

  • Gość: Janusz

    Oceniono 3 razy 3

    Szkoda, że pojawił się tak późno. Chciałbym zobaczyć jak Jeremy Clarkson ocenia ten samochód.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX