Niepewny los Skody Citigo. Czy to koniec czeskiego malucha?

Skoda Citigo to najmniejszy model produkowany przez producenta z Mlada Boleslav. Auto przeszło delikatny lifting kilka miesięcy temu, ale prawdopodobnie na tym zakończy się jego kariera. Producent nie przewidział następcy.

Jakiś czas temu dyrektor generalny odpowiedzialny za sprzedaż w Skodzie poinformował, że nie powinniśmy liczyć na kolejne wcielenie Skody Citigo. Wszystkiemu jest winny zbyt mały popyt na miejskiego malucha. W takim przypadku inwestycja w prace nad następca wydaje się bezsensowna. Samochód jest jednym z trzech bliźniaków - obok Volkswagena up! i Seata Mii - produkowanych w słowackiej fabryce w Bratysławie.

Zamiast tego czeski producent zamierza się skupić na rozwijaniu oferty w segmencie crossoverów. Po bardzo dobrym przyjęciu Kodiaqa przyszedł czas na model Karoq, który zastąpił Yeti. Niewykluczone, że na tej fali popularności powstanie kolejny samochód o jeszcze mniejszych rozmiarach.

Na pewno w najbliższym czasie do cenników dołączą specjalne modele sportowe (RS) i uterenowione (Scout) oraz nowe wersje napędowe. Skoda zainwestuje w alternatywne źródła napędu. W ciągu następnych ośmiu lat pojawi sie w ofercie aż pięć modeli z napędem elektrycznym i hybrydowym. Proces elektryfikacji rozpoczną modele Kodiaq i Superb.

W Polsce Skoda Citigo cieszy się dużą popularnością. Czy Twoim zdaniem ewentualne wycofanie modelu to dobra decyzja?
Więcej o:
Komentarze (45)
Niepewny los Skody Citigo. Czy to koniec czeskiego malucha?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Urkides

    Oceniono 30 razy 18

    Bo za drogi. 38 tys. za golasa z jedynym w miarę rozsądnym do wyboru silnikiem (75 KM)? To nie jest tak, że nie ma popytu na mikro-auta do miasta. Jest jak najbardziej. Ale to by musiał być pojazd w cenie, w jakiej oferowane było Seicento.

  • raf Grain

    Oceniono 13 razy 9

    "Trzech bliźniaków " to chyba trojaczki droga redakcjo! Na miejskie auto jest super jednak panda jest dużo lepsza tak jak większość konkurencji w tym segmencie. I trzeba przyznać, że wszyscy producenci oszaleli z cenami za segment A

  • Gość: dr Hayd

    Oceniono 10 razy 8

    Na małych samochodach trudno zarobić, bo dla klientów liczy się cena. Fiatowi i Mini udało się wykreować segment maluchów premium, gdzie ceny i marże są wyższe. Więc pewnie VAG na nową generację Citigo nalepi znaczek Audi i zrobi lepsze wnętrze. Ale Opel i Hyundai na drogich maluchach sukcesu nie odnoszą.

  • fajkat

    Oceniono 14 razy 8

    To jakaś magia z tymi KM.
    Wiele lat temu miałem Volvo 340 Diesel – 54 KM(!) I jakoś nieźle jeździł (ropniak, kiedy benzyna była na kartki – kto to pamięta?). Przemierzyłem nim Europę, Nieźle się rozpędzał. Dziś 75 koni już nie wystarcza?

  • Gość: Nein

    Oceniono 14 razy 8

    Całkiem dynamiczny jak na swoją klasę (mówię o silniku 75), ale na tym kończą się plusy. Wykonanie w podstawowych wersjach bardzo słabe, dziwna skrzynia biegów, kiepskie wygłuszenie. Klimatyzacja to kpina.

  • Gość: Fabieda

    Oceniono 22 razy 2

    Najbrzydsza z całej trójki, a cenowo prawie tak samo. Jeśli ktoś ma wydać tyle samo kasy na prawie identyczne auto od Skody, VW czy Seata, na pewno weźmie model z bardziej lanserskim znaczkiem. Szczególnie w Polsce i innych buraczanych krajach. Skoda, często jest w Polsce postrzegana jako Volkswagen dla ubogich, by nie powiedzieć, że obciach.

  • Gość: tgt

    Oceniono 4 razy 0

    Polacy uwielbiają to auto... Hm, hm tylko dlaczego przynajmniej w Warszawie i okolicach Citigo prawie wcale nie widać w przeciwieństwie do np. Toyoty Aygo? Owszem, jeździ dużo Fabii, Octavii, ale nie Citigo.

  • soso_soso

    Oceniono 4 razy 0

    Strasznie glosny jest ten samochodzik - ma sasiadka i kiedys podwozila mnie, na szczescie tylko kilka kilometrow

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX