Seat Ibiza | Pierwsza jazda | Po prostu Naj

18.05.2017 15:25
Seat Ibiza 2017

Seat Ibiza 2017 (fot. Seat)

Ibiza to fundament Seata. Produkowana od 33 lat, sprzedana ponad 5,4 mln razy. Teraz czas na nową generację

Ibiza piątej generacji ma być najbardziej dojrzałą technologicznie, najatrakcyjniejszą, najobszerniejszą Ibizą, jaka była do tej pory produkowana. W sumie taka Ibiza Naj. Hiszpanie podczas prezentacji nowego modelu ambitnie podkreślali, że mają najlepszy samochód w segmencie B. Dosyć mocne słowa. Nie wiem, czy ktoś to słyszał z Wolfsburga, bo w końcu rywalem jest bardzo dobre Polo i szereg innych, znakomitych konkurentów. O tym czy ktoś w tym segmencie wygra czy przegra decyduje głównie cena. Dopiero na kolejnych miejscach są takie rzeczy jak design, wielkość wnętrza i bagażnika, niezawodność czy wyposażenie seryjne. Sprawdzamy co potrafi nowa Ibiza Naj.

Z tymi innymi cechami w Ibizie Naj nie jest najgorzej. Trzeba zaznaczyć, że to zupełnie nowy model. Seat nauczył się czerpać z tego co ma na półce Volkswagena. Auto powstało na modułowej platformie MQB A0. Płynie z tego sporo plusów (ilość miejsca w środku, niższe koszty produkcji). Co ciekawe nowa Ibiza jest pierwszym modelem z całej grupy, której pozwolono wykorzystać tą zupełnie nową platformę. To ważny znak dla Seata, że gdzieś tam w grupie zaczyna zyskiwać na znaczeniu lub Hiszpanie nauczyli się bardziej walczyć o swoje. Tak czy inaczej Ibizie wyszło to na dobre.

Nic nie można zarzucić stylistyce. Przód żywcem wzięty z nowego Leona, ale to akurat nic złego. Miejski Seat nabrał przez to charakteru. Może i hiszpańskie modele zaczynają być podobne do siebie, jednak przynajmniej są jakieś. Mają trochę pazura i swojego stylu.

Seat Ibiza 2017Seat Ibiza 2017 fot. Seat

Ibiza nie urosła względem poprzedniego modelu. Jest nawet o 2 mm od niego krótsza. To akurat dobra wiadomość, bo raz - skończył się głupi pęd do powiększania każdego kolejnego modelu, a dwa - cztery metry długości to na auto kompaktowe akurat. Inny wymiar jest tu znacznie ważniejszy – rozstaw osi, a ten jest znaczny (2564 mm). To więcej niż Fiesta, Fabia, Polo, Yaris czy nowa Micra. Czyli jeden z lepszych wyników w klasie. Ta wartość przekłada się na ilość miejsca we wnętrzu, czyli na to, czego głównie klienci szukają w autach miejskich. I się nie rozczarują. Środek jest obszerny. Nawet z tyłu zmieszczą się bez problemu dorośli pasażerowie. Ibiza ma aktualnie jedno z najbardziej obszernych wnętrz w klasie. Nie zawsze tak było, albo dosadniej… jeszcze nigdy tak nie było. Również objętość bagażnika należy do największych. 355 litrów (plus 63 l względem poprzednika) to bardzo dużo i najwięcej w tej klasie. To więcej niż Fiesta, Fabia, Polo, Yaris czy nowa Micra. Brawo Ibiza Naj.

Do samego wnętrza też nie można mieć zastrzeżenia. Materiały są niezłe, a wykończenie na dobrym poziomie. Spora poprawa jest też w temacie multimediów. Do momentu Ateki Seat był czymś w rodzaju przyczepki dla Volkswagena. Miał najmniejsze ekrany, najsłabsze graficznie nawigacje itd. Ibiza wchodzi na rynek bez kompleksów. Duży ekran (8 cali), bardzo fajna grafika i obsługa lepsza niż w nowych systemach Volkswagena – potencjometr głosu z tradycyjnym pokrętłem, a nie przesuwany na ekranie palcem.

Seat Ibiza 2017Seat Ibiza 2017 fot. Seat

Nie wszystkie jednostki napędowe były dostępne podczas pierwszych jazd. Właściwie udało się przejechać tylko jedną wersją. 3 cylindrowym, 1,0 litrowym silnikiem TSI o mocy 115 KM. Kultura pracy nie jest zła, mocy akurat co wystarcza. Trochę trudniej jest mi sobie wyobrazić silniki o mniejszej liczbie koni mechanicznych. Są aż trzy takie: 1,0 TSI, 95 KM (turbodoładowanie, wtrysk bezpośredni) i 1,0 MPI o mocy 75 i 65 KM. Wszystkie mają trzy cylindry. Na jednostkę czterocylindrową (1,5 TSI, 150 KM) poczekać trzeba będzie do końca 2017 roku. Wtedy w ofercie pojawią się również diesle 1,6 TDI o mocy 80, 95 i 115 KM. Użycie platformy MQB A0 umożliwia wprowadzenie jeszcze jednej wersji – 1,0 TSI 95 KM napędzanej gazem ziemnym (CNG). Ta wersja pojawi się latem 2017. Seat jest tym samym pierwszym producentem, który seryjnie oferuje w tej klasie samochód napędzany gazem ziemnym.

Prowadzenie bez niespodzianek. Auto jeździ przyjemnie, bardzo przewidywalnie nawet w ciasnych zakrętach. Nawet najbardziej usportowiona wersja wyposażenia FR z utwardzonym zawieszeniem może się pochwalić bardzo dobrym komfortem jazdy. Nowa Ibiza to taki samochód, do którego wsiadasz i odjeżdżasz. Nieskomplikowany, wszystko jest tam gdzie powinno być, bez zagadek i udziwnień.

Zostaje cena. Tu już Ibiza nie okazuje się być Naj. Cennik rozpoczyna się od 48 900 zł za model 1.0 MPI 75 KM. Patrząc na ceny konkurencji to ani mało, ani dużo. Yaris, Fabia, i20 są tańsze, Fiesta, Polo, Corsa są droższe. Model którym jeździliśmy to póki co najdroższa wersja w cenniku. Za 1.0 TSI 115 KM w usportowionej wersji wyposażenia FR trzeba zapłacić od 63 400 zł.

Summa Summarum

Piąta generacja Ibizy to na pewno najlepsza generacja tego modelu jaka powstała. Największy atut to  obszerne wnętrze i duży bagażnik. Reszta też jest bardzo dobra – multimedia, za które Seat nareszcie nie musi się wstydzić, dobrą jakość wykończenia, dobry komfort jazdy, przyjemne prowadzenie, sporo nowoczesnych asystentów jazdy no i niezły design. Trochę szkoda, że mocniejsze wersje kosztują sporo (ceny na poziomie Clio, Polo). To może być jedyny hamulec do sukcesu nowej Ibizy.

Seat Ibiza 2017

Zobacz także
Komentarze (15)
Seat Ibiza | Pierwsza jazda | Po prostu Naj
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: NiemoG

    Oceniono 1 raz 1

    Niemcy zadbali o swoje, na prozno szukac w konfiguratorze silnika powyzej 1 slownie (jednego) itra pojemnosci tak jak i skrzyni automatycznej dsg :D Brawo seat wozidlo po taniosci w cenie VW

  • Gość: pawel

    Oceniono 5 razy 1

    Mam Ibize 97 i zero awarii, mam Altea 04 i się psuje na potęgę. To pokazuje w jakim kierunku idzie grupa VW. Nowa Ibiza 1.0 65 km kosztuje podobnie jak Fiat Tipo 1.4, gdzie ten ostatni bije to 3 cylindrowe cudo pod każdym względem. Tandeta w środku, auto mające wytrzymać "gwarancję" a potem dać zarabiać na częściach zamiennych. Ostatnio jechałem kolejnym "cudem" tj Superb z 2015, przed ostatni model. Auto nowe z salonu, powiem tak, że takiego hałasu to się w aucie UDAJĄCYM klasę premium nie spodziewałem. Na + nie schodził tandetny lakier z przycisków . Poza tym żadnej rewelacji jak za auto za takie pieniądze. Pozdrawiam fanbyów hahaha

  • Gość: sfn

    Oceniono 8 razy 2

    zajebisty jest ten tandetny plastik fortepianowy na desce
    ten seat nie ma w ogole miekkich plastikow w srodku
    szok w tej klasie
    Nowa Micra bije go na glowe wykonczeniem wnetrza

  • Gość: sdaf

    Oceniono 7 razy 3

    dalej drzwi zamarzają w zimie? ja przez to nie kupię już nigdy seata a ten problem mieli wszyscy moi znajomi z seatem ibiza

  • invest_pl

    Oceniono 10 razy 8

    SILNIK - najdroższy i najważniejszy element auta. Grupa VW do popularnych aut wkłada byle co. I dlatego należy olać tę ofertę.

  • Gość: Bungo

    Oceniono 7 razy 1

    Gdyby nie silniki, to fajne auto.

  • Gość: kolo

    Oceniono 2 razy 0

    Inaczej

  • Gość: buu

    Oceniono 11 razy 5

    zlikwidowano wersje 3drzwiową, czyli ograniczono wybór klientowi, a to zawsze minus. Nieergonomiczna deska rozdzielcza jest straszną manierą Volkswagena i Toyoty. Producentów którzy uważają, że kierowca chętniej będzie patrzeć w nawiewy niż w nawigację... straszne.
    Na stronie konfigurator wykazał za wersję 1.0 115km przeszło 85000 zł, a jeszcze nie było w tym zawartej ceny felg, bo standardowe są okropne. To już półka cenowa kompaktu na wypasie, albo małego Jeepa. cena rozwala
    dwie srebrne plastikowe imitacje wydechu, szczyt obciachu, zaraz obok Mercedesa, największa wieś z wydechem.
    Na plus zdecydowanie kolorowe dywniki. Brdzo ładny gadżet, szkoda, że inni producenci na tkie coś nie wpadli.
    Sam wybierałem samochód segmentu B. Ibiza była przeraźliwie ciasna z przodu (i to wersja 3drzwiowa) Fiesta brzydka w środku- w aktualnym modelu to poprawili. Clio, Yaris, 208, corsa ...
    Czym chce zdobyć klientów Seat? wysoką ceną? nudnym wnętrzem? małą możliwością wyboru.
    Jak pojawi się wersja 1.5 150 koni to będzie cenowo blisko 100 tysięcy, a za taką kwotę wyjeżdzamy z salonu 200 konnym Megane lub 308...

  • Gość: Love and Rockets

    Oceniono 6 razy 4

    Nic ciekawego. Do tego te 3 cylindrowe silniki benzynowe. Bagażnik robi wrażenie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane