Alarmujące dane dotyczące silników Diesla. Są bardziej trujące, niż przypuszczano

Nie cichną echa głośnej afery dotyczącej fałszowania poziomu emisji szkodliwych substancji przez silniki Diesla. Okazuje się, że ich spaliny są jeszcze bardziej szkodliwe, niż dotychczas przypuszczano.

Silniki Diesla przez długi czas uważane były za bardziej ekonomiczne, długowieczne, mniej awaryjne i mniej szkodliwe od benzynowych odpowiedników. Po tzw. „dieselgate”, pojawiło się mnóstwo głosów, że jest to wyłącznie mit, a wartości emisji podawane przez producentów nijak mają się do rzeczywistości. Według niektórych źródeł, aż 97 proc. diesli nie spełnia norm wymaganych w standardzie EURO. Podczas testów drogowych wyszło na jaw, że silniki napędzane olejem napędowym fatalnie sprawują się podczas jazdy po mieście. Ciągłe hamowanie i przyspieszanie wielokrotnie zwiększają emisję. Silnik w takich warunkach potrafi wyprodukować od trzech do pięciu razy więcej szkodliwych substancji niż wykazują badania laboratoryjne.

Zespół naukowców zebrał dane z 11 największych rynków, które w 2015 roku sprzedały w sumie ponad 80 proc. nowych samochodów wyposażonych w silniki napędzane olejem napędowym. Według wstępnych wyliczeń powinny wyemitować do atmosfery 8,6 mln ton tlenku azotu. Okazało się jednak, że w rzeczywistości wartość ta jest wyższa o 4,6 mln ton, co daje wynik 13,2 mln ton. Są to bardzo niepokojące dane, które przy okazji pokazują skalę problemu.

Trujące jak diesle

Naukowcy i lekarze z Uniwersytetów w Southampton i Reading są zaniepokojeni wynikami badań. Samochody emitują do atmosfery znacznie więcej substancji rakotwórczych, alergizujących czy wywołujących astmę niż dotychczas przypuszczano. Badania, które przeprowadzili, dodatkowo wykazały, że spaliny wytwarzane przez silniki Diesla są odpowiedzialne za blisko 40 tys. przedwczesnych zgonów rocznie wśród ludności Unii Europejskiej. Szacuje się, że jeśli problem zostanie zamieciony pod dywan, w 2040 roku liczba zgonów spowodowana podwyższającym się stężeniem NOx w Europie i Azji wyniesie ponad 180 tys.

Badacze zwracają uwagę nie tylko na szkodliwe działanie na ludzkie zdrowie, ale również na szkody wyrządzane przez NOx w rolnictwie. Zespół ekspertów odkrył niedawno, że związki zapachowe kwiatów mogą ulec chemicznej modyfikacji pod wpływem kontaktu z gazami NOx. Oznacza to, że diesle mogą zaburzać normalne funkcjonowanie wielu owadów, co finalnie może przełożyć się na problemy gospodarcze. Spaliny pochodzące z silników Diesla mają chociażby poważny wpływ na spadek liczebności pszczół na świecie.

Może być lepiej

Istnieje kilka dróg zmniejszenia emisji związków szkodliwych przez silniki wysokoprężne. Jedna z nich to poprawa jakości oleju napędowego dostarczanego na stacje benzynowe, kolejną jest rozwijanie konstrukcji silników i stosowanie w nich specjalistycznych filtrów - w silnikach Diesla montowane są filtry cząstek stałych (DPF), które mają oczyszczać spaliny, tyle że z czasem zapychają się i trzeba je wymieniać. Koszt takiego filtra waha się od 3 do 10 tys. zł. W Polsce powszechną praktyką jest wycinanie tego elementu, zastępowanie go kawałkiem rurki i sprzedawanie na złom. Jednak tym, co najmocniej wpłynie na poprawę jakości powietrza, będzie zakaz poruszania się samochodów starych i w opłakanym stanie technicznym.

ZOBACZ TEŻ: Pancerne silniki Diesla ostatniej dekady. Są niezniszczalne

Europejskie stolice oraz ustawodawcy prześcigają się w wymyślaniu kolejnych obostrzeń mających na celu zniechęcenie posiadaczy tego typu samochodów do poruszania się nimi po mieście. Władze Londynu każą płacić dużo więcej za wjazd do centrum posiadaczowi takiego samochodu i stawiają na mocny rozwój ekologicznej komunikacji miejskiej. W Paryżu do 2020 roku obwiązywać ma całkowity zakaz poruszania się „ropniaków”, a instytucje Unii Europejskiej lobbują, by urealnić testy przeprowadzane w ramach procesu homologacji samochodów normy EURO.

Czy czas diesli jest policzony, co przełoży się na poprawę jakości powietrza? Zainteresowanie tego typu silnikami maleje z roku na rok, jednak liczba starych samochodów jest tak duża, że jeszcze przez kilka może kilkanaście lat będą wpływały negatywnie na środowisko.

Więcej o:
Komentarze (119)
Alarmujące dane dotyczące silników Diesla. Są bardziej trujące, niż przypuszczano
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: BŁTY

    Oceniono 15 razy -5

    Hahaha, chyba było to do przewidzenia...... Za odpowiednią kasę odpowiednie wyniki badań.

  • kapitan_rzbik

    Oceniono 4 razy -4

    a potem badają emisje spalin w 10 letnich i mówiże trują
    w młodszych nie badają bo to przecież nowe prawie

  • wagadudu

    Oceniono 4 razy -2

    Kocham tlenki azotu...

  • range.b

    Oceniono 4 razy -2

    Prąd zamiast ropy. I po bulu :) Nie wytłumaczysz idiocie że truje również swoje dzieci.

  • Gość: abnu

    Oceniono 3 razy -1

    Sprzedali mnóstwo diesli a teraz muszą je wymienić. Wiec robią wszystko by zdegradować użytkowników. Jeździsz dieslem - jesteś zły, jesteś trucicielem, żeby nie powiedzieć mordercą. Jeszcze nie tak dawno Diesel był super sprawą. Przyjaznne naturze. Czy aż tak nauka się posunęła do przodu że nagle ten sam diesel zaczął truć? Mam w d... wyniki badań, gdzie naukowcy udowodnią wszystko w zależnośći od tego czego sponsorujący badania chce.

  • Gość: ASD

    Oceniono 5 razy -1

    Dobrze, że to przeczytałem bo inaczej nie wiedziałbym że się duszę

  • Gość: kisiu

    Oceniono 3 razy -1

    nie wiem kto pisze takie artykuly ,ale jak znam zycie to nie diesel niszczy powietrze tylko spojrzcie w niebo .Z roku na rok jest co raz wiecej samolotow.wystarczy spojrzec w niebo a zrozumiecie ze to nie auta sa winne tylko samoloty.Ale kto by ten temat poruszal,diesel zabija pszczoly

  • princepinot

    Oceniono 5 razy -1

    Silniki diesla zawsze wyzucaly do atmosfery mniej CO2 I nieskonczenie wiecej rozmaitej trucizny !!! Zawsze mialy problem z normami, a zwlaszcza w kaliforni, dlatego w USA prawie nikt nie jezdzi na dislach I oprocz VW nikt ich nie sprzedaje. Od dawna wiadomo ze truja, ale w Europie zawsze byly uzywane, a w ostatnich latach nawet pisano o nich dobrze bo malo pala wiec wydalaja malo CO2. To ze truja nikogo tutaj nie obchodzilo I nie obchodzi.
    Najlepszy przyklad ze afere VW w Europie po prostu zamieciono pod dywan.
    Prawda jest ze gdyby nalozyc na VW w Europie takie kary jak z oceanem (od samochodu) to firma by zbankrutowala.
    Jeszce jeden przyklad kiedy glupia ameryka nie musi wprowadzac zadnych zakazow bo te zawsze istnialy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX