Volkswagen Golf GTI Performance | Pierwsza jazda | Siedem i pół

Golf GTI. W zasadzie tyle wystarczy, by opisać ten samochód. Golf oznacza - praktyczny. GTI oznacza - szybki. I tak niezmiennie od czterech dekad

W 1975 roku Volkswagen przedstawił przepis na hot hatcha, który praktycznie nie zmienił się do dnia dzisiejszego. Mocny silnik, poprawione zawieszenie, kilka sportowych dodatków i praktyczne nadwozie. Tak narodził się Golf GTI, na punkcie którego świat oszalał. W pierwszej połowie 1976 roku sprzedano blisko 35 tysięcy egzemplarzy. GTI nie było samochodem tanim. Z ceną nieco ponad 13 tys. marek był o połowę droższy od wersji podstawowej. Było to jednak celowe działanie zarządu Volkswagena. Nie chciano, by samochód kupowali „młodzi gniewni” i nie wpływali negatywnie na wizerunek marki. Golf GTI pierwszej generacji (110 KM) przyspieszał do setki w 9,5 sekundy i rozpędzał się do 182 km/h. Tak narodziła się legenda Golfa GTI - samochod dla ludu stał się sportowym samochodem ludu. 

Najnowsza odsłona nawiązuje do koncepcji prapradziadka i nie obnosi się ze swoimi sportowymi aspiracjami. Dwie końcówki układu wydechowego, wyraźniej uformowane zderzaki z większymi wlotami powietrza, charakterystyczna czerwona linia ciągnąca się przez atrapę chłodnicy, specjalny wzór felg i cztery emblematy z logo GTI. To by było na tyle. Dodatki nie są nachalne i nie sprawiają wrażenia przyczepionych na siłę. Golf w założeniu inżynierów ma pozostać Golfem. Trzeba przyznać, że aktualne wcielenie GTI wygląda naprawdę nieźle, jednak z daleka rozpoznają go tylko wtajemniczeni. Jeśli ktoś szuka potężnych spojlerów czy dyfuzorów, powinien zapukać do salonu Hondy i zapytać o Civika Type R.

Wnętrze również zaprojektowano „po niemiecku”. Mocniej wyprofilowane, wygodne fotele z charakterystyczną, kraciastą tapicerką, spłaszczona w dolnej części kierownica z grubym wieńcem i plakietką GTI, gałka dźwigni zmiany biegów inspirowana piłką golfową oraz trochę czerwonej nici tu i tam. Dużo więcej się nie dzieje. To po prostu Golf. Ergonomia jest bez zarzutu, podobnie jak spasowanie poszczególnych elementów. Całość jest przemyślna i dopracowana w takim stopniu, że ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Nie ma tu włoskiego polotu, jest jednak niemiecka precyzja. Nie mogło oczywiście zabraknąć elektronicznego wyświetlacza w miejscu tradycyjnych zegarów (Active Info Display), systemu multimedialnego z obsługą gestów (raczej gadżet niż praktyczne rozwiązanie) oraz elektronicznych asystentów poprawiających bezpieczeństwo. Miejsca jest tyle, ile w zwykłym Golfie. Co prawda GTI nie kupuje się ze względu na walory praktyczne, ale jednego możecie być pewni - na wakacje spakujecie się bez większego problemu, bo bagażnik pomieści od 380 do 1270 litrów bagażu.

Volkswagen Golf GTI PerformanceVolkswagen Golf GTI Performance fot. Michał Dek

Jak jeździ nowe GTI? Trzeba przyznać, że inżynierowie Volkswagena pokazali, co potrafią. Mimo sporej mocy przekazywanej na przednie koła, Golf nie ma szczególnych problemów z trakcją. Na suchej nawierzchni odnieść można wrażenie, że opony wgryzają się w asfalt i nie ma tu znaczenia, czy chodzi o jazdę na wprost, czy pokonywanie zakrętów. Pokłady przyczepności są wręcz onieśmielające. W sprawnym przeniesieniu mocy na asfalt dba mechaniczna szpera, która bardzo dobrze wywiązuje się z powierzonego zadania. Zawieszenie nie pozwala zapomnieć, z jakim rodzajem samochodu mamy do czynienia. Jest mięsiste, ale nie bezsensownie twarde. Nawet w trybie sport. Golf 7,5 jeździ zwinnie, pewnie i komfortowo. ESP skalibrowano tak, by reagowało z pewnym opóźnieniem. Nie da się go jednak całkowicie odłączyć. Układ kierowniczy o zmiennej charakterystyce sprawnie przekazuje informacje o tym, co dzieje się na styku opon z nawierzchnią, a manualna skrzynia biegów może być przykładem dla innych, jak powinno się je projektować. Skok jest krótki, nie „haczy” nawet przy szybkiej redukcji i pracuje z przyjemnym oporem.

Golfa GTI Performance napędza silnik o mocy 245 KM (370 Nm) i tylko taka wersja będzie oferowana. Okazało się, że po wprowadzeniu wersji Performance zwykłe GTI nie cieszyło się szczególnym zainteresowaniem. Golf osiąga pierwszą „setkę” w 6,2 sekundy i przestaje przyspieszać, gdy na liczniku pojawi się wartość 250 km/h (elektronicznie ograniczona) niezależnie czy wybierzecie skrzynię manualną czy DSG. Producent obiecuje średnie spalanie na poziomie 6,5 l/100 km. Takiego wyniku nie udało się osiągnąć. Mimo wszystko trzeba przyznać, że Golf rozsądnie obchodzi się z paliwem. Wynik w okolicach 10 litrów należy uznać za jak najbardziej akceptowalny.

Volkswagen Golf GTI PerformanceVolkswagen Golf GTI Performance fot. Michał Dek

Cennik Golfa GTI Performance (nadwozie 3-d, skrzynia manualna) otwiera kwota 126 290 zł, za wersję 5-d trzeba zapłacić 128 030 zł i ta odmiana zapewne będzie stanowiła największy procent sprzedaży. Dopłata do skrzyni DSG wynosi równe 8500 zł. Konkurencyjny Ford Focus ST (2.0 l, 250 KM) to wydatek 117 400 zł, Peugeot 308 GTi (1,6 l, 270 KM) - 132 900 zł, natomiast Seat Leon Cupra (2.0 l, 300 KM, 5-d) to wydatek minimum 129 800 zł.

Summa Summarum

Volkswagen GTI to klasa sama w sobie. Świetnie się prowadzi, jest szybki, zapewnia niesamowitą radość z jazdy, a do tego jest praktyczny. Czy ma jakieś wady? W zasadzie jedną – to Golf. Samochód tak dopracowany i poukładany, że zapomniał o dozie szaleństwa, jaką auto tego typu powinno posiadać. Możecie zaatakować dowolny zakręt z prędkością, która wydawać się może nierozsądna i wyjdziecie z tego bez szwanku. Mimo to Golf GTI pozostaje w czołówce usportowionych kompaktów. Może podnieść poziom adrenaliny w szybko pokonywanych zakrętach, a jednocześnie bez wyrzeczeń może być eksploatowany na co dzień. Nie ma na rynku kompaktu tak sportowego i uniwersalnego zarazem.

Volkswagen Golf GTI Performance | Dane techniczne

Silnik: benzynowy,R4 turbo, 1984 cm3
Moc: 245 KM przy 5000 obr./min
Moment obr: 370 Nm przy 1600 - 4300 obr./min
Skrzynia biegów: manualna, 6-b
Wymiary (dł./szer./wys.): 4268/1799/1466 mm Masa własna: 1342 kg
Rozstaw osi: 2620 mm
0-100 km/h: 6,2 sekundy
Prędkość maksymalna: 250 km/h
Zużycie paliwa: 6,5 l/100km*
Cena: 128 030 zł
*dane producenta

Więcej o:
Komentarze (15)
Volkswagen Golf GTI Performance | Pierwsza jazda | Siedem i pół
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ahl

    Oceniono 16 razy 4

    Jesli mialbym miec tylko 1 auto, to w tej cenie nie ma lepszego (mowimy o nowych). Wystarczajaco komofortowe na codzienna jazde, wystarczajaco duze aby wyskoczyc na wakacje (dwojka dzieci), a i bez wstydu mozna pokrecic pare kolek na "Ringu". Pewna rekomendacja jest tez fakt ze jest to prywatne auto Clarksona.

  • Gość: Klakson

    Oceniono 17 razy 3

    Uzytkowalem v.7 przez rok, przejezdzajac 25 tys. km. To wspanialy samochod, w tej cenie moge powiedziec- bez wad. Bardzo milo go wspominam.

  • Gość: Corolla G6

    Oceniono 12 razy 2

    pamietam jak golfa 3 GTI miazdzyla przyspieszeniem i prowadzeniem podstawowa Toyota Corolla 1.6 115KM
    smiech na sali

  • Gość: gosc

    Oceniono 10 razy -4

    Nawet za darmo!Syf Totalny od VAG!!!!!

  • Gość: sbsd

    Oceniono 8 razy -6

    wyglada jak golf 4 ;silnik ma z lat 80 ze spalaniem 12 litrow na setke´
    a to juz 2017 rok
    konkurencja jest daleko w przodzie

  • Gość: Lach

    Oceniono 15 razy -7

    złom ma jedną wadę jest Kundli produktem a to go dyskwalifikuje mówią Polacy to Palestyna Europy i zgadzam się z nimi w 90% od wroga się nic nie kupuje tylko świnie jeżdżą Kundli złomami wroga się łupi barany

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX