Tuning | Czego nie robić z Rolls-Roycem Silver Shadow

Oto ekstremalna wersja jednego z najdłużej produkowanych modeli Rolls-Royce`a. Samochód wygląda, jakby wyjechał przed chwilą z garażu jednego z raperów

Temu egzemplarzowi jest naprawdę daleko do arystokratycznego blichtru. Nadwozie zostało pomalowane czarnym, matowym lakierem, przykręcono poszerzone błotniki, usunięto zderzaki, obniżono nadwozie, a do tego zamontowano niewielkie koła. To jednak nie koniec przeróbek, bowiem luksusową limuzynę wyposażono w pneumatyczne zawieszenie.

Fotele i tylną kanapę obszyto czerwoną, pikowaną skórą, a w tunelu środkowym zamontowano hydrauliczny hamulec ręczny i rzucający się w oko, błyszczący lewarek skrzyni biegów. Pod maską pracuje silnik V8 o pojemności 6,75 l, który nie powala mocą. Samochód oferuje zaledwie 189 KM, co przy masie wynoszącej 2,5 tony nie czyni go demonem prędkości.

Samochód ma za sobą przebieg wynoszący zaledwie 58 tys. mil (93 tys. km), a do tego występ w drugim odcinku programu "Supercar Megabuild" na kanale National Geographic, gdzie próbowano przerobić ten samochód na maszynkę do driftowania.

Jeden z brytyjskich dealerów samochodów używanych wystawił go za kwotę 99 995 funtów. Trochę drogo, zważywszy że normalne egzemplarze tego modelu można nabyć za jedną piątą tej kwoty.

Czy przeróbki zafundowane opisywanemu Rolls-Royce'owi przypadają ci do gustu?
Więcej o:
Komentarze (6)
Tuning | Czego nie robić z Rolls-Roycem Silver Shadow
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ptasznik

    Oceniono 1 raz 1

    Z zewnątrz wygląda zabawnie, a w środku obrzydliwie.

  • Gość: purysta

    0

    ale rzęch

  • hiszpan25

    Oceniono 6 razy 0

    nie rozumiem kwiku za tym RR. na wyspach RR z tych lat jest do nabycia za grosze - ze wzgledu na wiek i przebieg zazwyczaj jest juz trupem. przerobka na auto do driftu wymaga wymiany 90% czesci wiec to idealny project. za bezcen kupuje sie wraka zacnej marki i buduje w jego oparciu auto of podstaw. inaczej to auto pewnie gnilo by gdzies na zlomowisku. a tak znowu budzi zainteresowanie. a cena? tak jak pisalem to w 90% nowe auto... to I cena nie jest juz cena za kilogramy zlomu...

  • Gość: l

    Oceniono 5 razy 3

    dziwne ale mi tam się podoba ale jednak nie lubię patrzeć na profanacje zabytkowych aut szczególnie amerykańskich hot rod'ów

  • Gość: Łukasz

    Oceniono 2 razy 2

    maszyna Perfect tylko ta czerwona skóra wole czarną

  • fakej

    Oceniono 1 raz -1

    dobry, ale przydałoby się jakieś turbo albo nawet kilka

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX