Audi Q5 2.0 TDI 190 KM | Test | Po prostu Audi

Gdyby Audi chciało stworzyć model, który najlepiej reprezentowałby jego cechy, nazwałoby go Q5

Ostatnio z SUV-em Audi miałem do czynienia przy okazji testu SQ5 TDI plus. Rok temu. Dobrze to wspominam, dlatego miałem spore oczekiwania względem następcy. W porównaniu do pozostałych modeli Audi, poprzednie Q5 mocno trąciło myszką - od 2008 roku motoryzacja zmieniła się nie do poznania. W Audi na dobre zagościły już wirtualne kokpity i nowoczesne systemy bezpieczeństwa. W końcu trafiły one na pokład Q5.

Po prostu Audi, vol. 1

Podobieństwo wnętrza Q5 do pozostałych modeli Audi jest ogromne. I wcale nie jest to minusem. Materiały, ich spasowanie, dbałość o detale - to wszystko tworzy klimat luksusu. Nie masz wątpliwości, że siedzisz w samochodzie klasy premium. Audi po mistrzowsku miesza klasyczną skórę z alcantarą, aluminium i miękkimi plastikami. Tu nawet zaślepka zapalniczki jest cieszącym oko drobiazgiem. Trochę tu surowo, ale mi taki nowoczesny minimalizm odpowiada. Na konsoli i wysoko zarysowanym tunelu środkowym znajdują się tylko te przyciski, do których kierowca powinien mieć ciągły dostęp, a sporych gabarytów panel dotykowy ułatwia obsługę nawigacji.

Audi Q5Audi Q5 Fot. Michał Dek

Pasażerowie siedzący z tyłu docenią przesuwną kanapę, dużą przestrzeń na kolana, stopy i głowy. Odnajdą się tu nawet rosłe osoby. Jednak w drugim rzędzie wygodnie będzie podróżowało tylko dwóch pasażerów. Wszystko przez masywny tunel środkowy. Jest wysoki i szeroki, co na trzecim podróżującym wymusza siedzenie w permanentnym rozkroku. Szpagatem bym tego nie nazwał, ale komfortowymi warunkami też nie.

Po prostu Audi, vol. 2

Siedzisz wysoko. W końcu to SUV, choć pozycję za kierownicą nieco bym obniżył. Jej plusem jest doskonała widoczność we wszystkich kierunkach i wyczucie gabarytów auta podczas wykonywania manewrów na parkingu. Minusem - wrażenie prowadzenia zaprzęgu. To charakterystyczne dla wszystkich SUV-ów, nie tylko tych od Audi. Zwyczajna przywara tego typu nadwozia. W tym Q5 nie różni się od konkurentów. Ma jednak kilka cech, których rywale mogą mu pozazdrościć.

Słowo komfort można tu odmieniać przez wszystkie przypadki. Zawieszenie jest ciche i wręcz dostojnie radzi sobie z nierównościami. System wyboru trybu jazdy Drive Select ma aż 6 fabrycznych ustawień (w tym allroad i lift/offroad), a dodatkowo mój ulubiony - individual, w którym to kierowca sam decyduje o wszystkim. Jednak różnice pomiędzy trybami nie są aż tak wyraźne. W każdym czuć, że Q5 ma być przede wszystkim komfortowe. Chciałoby się, by w najbardziej sportowym trybie układ kierowniczy stawiał nieco większy opór, a zawieszenie było nieco bardziej utwardzone. Ale to zarezerwowane jest dla SQ5.

Podczas autostradowych podróży w nowym Q5 denerwować mogą wyłącznie inni kierowcy. Taki urok polskich dróg - nigdy nie wiadomo, kto, z której strony i jak zajedzie ci drogę. We wnętrzu jest cicho, choć - szczególnie na wysokich obrotach - do uszu dobiega odgłos klekoczącego diesla. Audi trochę gorzej sprawdza się na krętych drogach wymagających częstej zmiany biegów. Co prawda układ kierowniczy jest precyzyjny, ale doskonale radzące sobie z asfaltowymi dziurami zawieszenie na szybko pokonywanych łukach pozwala karoserii dość mocno się przechylać. Jeśli planujesz szybszą jazdę, zadbaj o to, by przestawić tryb skrzyni z komfortowego w dynamiczny. W przeciwnym razie S tronic będzie miało chwile zawahania.

Audi Q5Audi Q5 Fot. Michał Dek

Na każdym kroku czujesz, że Audi naszpikowało Q5 nowoczesną technologią. O bezpieczeństwo dbają systemy wykrywające inne samochody w martwych polach lusterek; obliczające odległość od poprzedzającego auta; ostrzegające, a nawet przyhamowujące w razie potrzeby; informujące o utrudnieniach w ruchu. Na duży plus trzeba też dopisać napęd quattro, który nie dopuszcza do nad- czy podsterowności i pozwala wjechać na leśne dukty.

Nowe Q5 to zbiór charakterystycznych cech Audi. Niczym nie zaskakuje. I dobrze.

Summa summarum

Nowe Audi Q5 jest dokładnie tym, czego się spodziewasz. Ma luksusowe i praktyczne wnętrze, jest bardzo komfortowe i nowoczesne. Nie panuje w nim barokowa atmosfera Mercedesa czy zawadiacka aura BMW. To elegancki minimalizm w najlepszym wydaniu. Nuda? Nie. To po prostu Audi.

Gaz

Idealnie spasowane dobrej jakości materiały we wnętrzu, intuicyjna obsługa systemu multimedialnego, komfortowe zawieszenie, dokładnie wyciszona kabina

Hamulec

Momentami zagubiona skrzynia automatyczna S tronic, masywny tunel środkowy dający się we znaki pasażerom siedzącym z tyłu

Audi Q5 2.0 TDI 190 KM | Dane techniczne

Silnik: Benzyna, R4, 1968 cm3
Moc: 190 KM przy 3800 obr./min
Moment obrotowy: 400 Nm przy 1750-3000 obr./min.
Skrzynia biegów: 7-biegowa, automatyczna
Napęd: na cztery koła
Wymiary: 4663x1893x1659 mm
Rozstaw osi: 2819 mm
Masa własna: 1849 kg
Poj. bagażnika: 550/1550 l
0-100 km/h: 7,9 sek.
Prędkość maksymalna: 218 km/h
Średnie zużycie paliwa: 5,2 l/100 km (podawane przez producenta)
Cena: od 192 000 zł (wyjściowa z tym silnikiem, napędem na cztery koła i automatyczną skrzynią biegów)

Więcej o:
Komentarze (34)
Audi Q5 2.0 TDI 190 KM | Test | Po prostu Audi
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: kalak-k

    Oceniono 4 razy 4

    Od lipca jeżdżę tym straszydłem jak piszecie poprzednio przez siedem lat użytkowałem starą wersję mega fajne auto nic się nie działo i nic się nie dzieje . Jedyna wada to cena ale jak kogoś nie stać to niech nie opisuje że szmelc itd, nie dla psa kiełbasa. Pozdrawiam / co do autora tego artykułu to też wymagam więcej profesji/

  • s.z.1

    Oceniono 1 raz -1

    Auto łądnie wygląda z zewnątrz i (z wyjątkiem tego wyświetalcza) ładnie od wewnątrz. Minusy są dwa:
    1) skrzynia - jest ta co była. Po około 100-120 tyś nie wytrzymuje elektronika, po 200 tyś sypie się cała skrzynia.
    2) cena - w miarę doposażony to min. 250 tyś., za produkt robiony w Meksyku...
    Nie piszę się na to ze te pieniądze...

  • Gość: Wojciech

    Oceniono 2 razy -2

    Ja rozumiem, że nie zmienia się zwycięskiej ekipy, ale Audi z nową Q5 i wcześniej A4 przesadza.
    Bardzo nie podoba mi się też trend do zastępowania tradycyjnych "zegarów" wyświetlaczem.
    Rozumiem więcej funkcji, ale wygląda to odpustowo (przynajmniej w Passacie, w Audi nie widziałem, ale to idea jest przecież ta sama).
    Podobnie ekran MMI jakby doczepiony, brzydkie. To już BMW ładniej to robiło ze swoją budką.
    Ale najlepiej jest to chyba rozwiązane w nowej Astrze - ekran w tradycyjnym miejscu ale w okolicach wzroku.

  • Gość: mb89

    Oceniono 4 razy 0

    Wygląd Audi Q5 nie zmienił się znacząco. Wnętrze już bardziej. Co do ekranu, który jest na stałe - taki wymóg nakłada USA. Po prostu, po włączeniu biegu wstecznego, od razu powinna włączyć się kamera cofania. Minusem jak dla mnie jest produkcja tego samochodu w Meksyku jaki to prestiż mieć furę z Meksyku. W tej klasie robi się tłoczno. GLC jest świetne, ale drogie, pojawiła się Alfa Stelvio, ale nr 1 moim zdaniem nadal będzie Volvo XC60.

  • wujo_prezio

    Oceniono 7 razy 5

    Dzienkikarzu, czytaj co piszezs - audi Q5 TDI 190KM; Silnik Benzyna R4.
    Alez te audi postepowe, wprowadzilo benzynowe diesle!

  • Gość: Jaro

    Oceniono 2 razy 2

    Przypomina poprzedni model Q7. Rewolucji nie ma, ale chętnie bym pojeździł. Zdecydowanie ładniejszy od nowej Q7, gdyż nie tak kanciasty

  • grzegorzsrx

    Oceniono 11 razy -1

    a ja sie pytam gdzie jest hiszpan25 co tak sie rozczulal nad aksamitnym dieselkiem audi ? , diesel to syf rakotworczy i juz , bez komentarza.

  • Gość: rasialdo

    Oceniono 6 razy 0

    Przestali by się wygłupiac i rejestrowali takie auta na 4 osoby. Przecież na środku nikt się nie zmieści...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX