Opel Mokka X | Test | X razy lepsza

X dopisany do nazwy oznacza nie nową generację, a lifting. Po tygodniu spędzonym z Mokką możemy napisać, że zmieniło się wiele. I wszystko na plus. Czy to najlepszy crossover w segmencie?

Dynamicznie rozwijający się w Europie segment małych SUV-ów i crossoverów zdominowany jest przez francuskich producentów. Wyraźnym liderem jest Renault Captur (w 2016 r. kupiło go 215 tys. Europejczyków). Drugie miejsce to Peugeot 2008 (175 tys.), a Mokka jest trzecia (164 tys.). Co ważne, w porównaniu z 2015 r. Francuzi wyraźnie zwiększyli sprzedaż - odpowiednio o 11 i 13 proc. Mokka rok do roku poprawiła się tylko o 1 proc. Opel musiał więc działać i poważnie odświeżyć crossovera.

Litera X, czyli... bardzo mocny facelifting

Opel sugeruje, że Mokka X to nowa generacja modelu. Ale to nieprawda. To po prostu bardzo poważne odświeżenie modelu. Bez dwóch zdań, facelifting wyszedł Oplowi na zdrowie. Mokka stała się znacznie ostrzejsza i nowocześniejsza. Zwłaszcza z przodu, gdzie otrzymała LED-owe reflektory, nowy grill oraz przeprojektowany zderzak z mniejszą liczbą plastikowych czarnych elementów, z nowymi światłami przeciwmgielnymi i srebrną atrapą osłony chłodnicy. Podobać może się także praktyczne, ergonomiczne wnętrze przeniesione praktycznie jeden do jednego z Astry. Wkomponowany w konsolę centralną ekran ma 8 cali.

Przy okazji liftingu Opel stawia bardzo mocno na bezpieczeństwo. Udoskonalono kamerę Opel Eye, która monitoruje otoczenie. Crossover został ponadto wyposażony m.in. w system monitorowania odległości od poprzedzającego pojazdu, rozpoznawanie znaków, alarm przedkolizyjny (ostrzega czerwonymi diodami i dźwiękiem), asystenta zmiany pasa ruchu oraz adaptacyjne reflektory.

Opel Mokka XOpel Mokka X fot. Michał Dek

Nowa Mokka, czyli czego chcieć więcej od małego SUV-a

Do testów dostaliśmy topową wersję wysokoprężną. 1,6-litrowy diesel pracuje bardzo cicho, ma 136 KM i rozpędza crossovera do 100 km/h w rozsądne 10 s. W mieście Mokka czuje się jak u siebie - jest zwrotna, a jej niewielkie gabaryty sprawiają, że zmieści się nawet w ciasnych miejscach parkingowych. Jest też wystarczająco dynamiczna podczas ruszania ze świateł, włączania się do ruchu czy szybkiej zmiany pasa. Opel postarał się także poprawić komfort jazdy w trasie. W kabinie jest cicho nawet przy wysokich prędkościach, a podmuchy wiatru nie są przesadnie odczuwalne. Silnik zaskakuje bardzo niskim zużyciem oleju napędowego. Producent podaje 4,7 l/100 km, podczas testu apetyt Mokki X lekko przekraczał piątkę.

Niestety, Mokka X cierpi na dwie przypadłości nowych Opli. Po pierwsze, przez bardzo mocne wspomaganie układ kierowniczy nie jest zbyt precyzyjny. W mieście lekko chodzącą kierownicę można potraktować jako zaletę, ale już na trasie odbiera ona pewność prowadzenia. Do gustu nie przypadła mi też ręczna skrzynia biegów. Prowadzenie lewarka mogłoby być bardziej precyzyjne, a jego skok - krótszy. Zdarza się jej po prostu haczyć. Psuje to trochę przyjemność prowadzenia, bo Mokką ogólnie jeździ się bardzo dobrze. Diesla już chwaliłem, ale na dobre słowo zasługuje też zawieszenie. Jest wystarczająco twarde, by zapobiegać nadmiernym przechyłom karoserii w szybciej pokonywanych zakrętach, i wystarczająco miękkie, by kulturalnie tłumić niedoskonałości asfaltu. Mokka X nie boi się także krótkich wycieczek w trudniejszy teren, bo - w przeciwieństwie do większości konkurentów z segmentu - wyposażona jest w naprawdę sprawny napęd 4x4. Nie jest to oczywiście mała terenówka, ale w lesie czy na śliskiej albo piaszczystej drodze poradzi sobie bez większych problemów.

Opel Mokka XOpel Mokka X fot. Michał Dek

Narzekać nie można też na walory praktyczne Mokki. Bagażnik pomieści 356 l - to standard w segmencie. Dla porównania, Captur połknie więcej (377 l), a 2008 ciut mniej (350 l). Na tylnej kanapie spokojnie można przewieźć dwie dorosłe osoby bez obawy o ich nogi. Z kolei z przodu docenimy wygodne fotele (w opcji można wybrać jeszcze lepsze, przygotowane pod okiem lekarzy z Akcji na rzecz Zdrowych Pleców). Dużym plusem Mokki jest też system multimedialny przeniesiony z Astry. Ekran jest duży, czytelny i świetnie reaguje na dotyk. Sam system również działa bardzo intuicyjnie, choć osobiście znacznie częściej korzystałem z Apple CarPlay. Podoba mi się również wykończenie wnętrza. Spasowanie elementów to czołówka segmentu. Miejscami jakość wykorzystanych materiałów pozostawia trochę do życzenia, ale Opel zastosował bardzo sprytny zabieg - wszystkie elementy, z którymi mamy kontakt (kierownica, konsola centralna czy boczki drzwi kierowcy i pasażera) wykonano wzorowo. Oszczędności poszukano w mniej istotnych miejscach.

Ceny Opla Mokki na tle dwóch najgroźniejszych konkurentów

Największym problemem nowej Mokki w odebraniu kierowców dwóm francuskim rywalom jest z pewnością dość wygórowana cena. Za Mokkę X trzeba zapłacić minimum 72 450 zł (1.6, 115 KM). Za Peugeota 2008 54 900 zł (1.2 82 KM), a za Renault Captura - 57 100 zł.

Summa summarum

Nowa Mokka jest pod każdym względem lepsza od poprzedniczki. Auto sprawdza się świetnie i w mieście, i w trasie. Do tego oferuje bardzo bogate wyposażenie, sprawny napęd 4x4 i masę systemów bezpieczeństwa. To zdecydowanie jeden z najlepszych crossoverów segmentu B. Jeżeli szukacie auta tego typu, a jak najniższa cena nie jest dla was priorytetem, to obowiązkowo odwiedźcie salon Opla i umówcie się na jazdę próbną.

Gaz

Oszczędny i dynamiczny silnik, komfort jazdy, stylistyka, ergonomiczne, bardzo eleganckie wnętrze, system multimedialny, obsługa Apple CarPlay oraz Android Auto

Hamulec

Układ kierowniczy i skrzynia biegów mogłyby być precyzyjniejsze

Opel Mokka X 1.6 | Dane techniczne

Silnik: diesel, R4, 1598 cm3
Moc: 136 KM przy 3500 obr./min
Moment obr.: 320 Nm przy 2000-2250 obr./min
Skrzynia biegów: manualna, 6 biegów
Wymiary (dł./szer./wys.): 4275/1781/1658 mm
Masa własna: 1504 kg
Rozstaw osi: 2555 mm
Pojemność bagażnika: 356/1372 l
0-100 km/h: 10,3 s
Prędkość maksymalna: 187 km/h
Zużycie paliwa: 4,7 l/100 km (dane producenta)
Cena: od 96 450 zł (wyjściowa z tym silnikiem i napędem 4x4)

Który z miejskich crossoverów jest Twoim zdaniem najlepszy?
Więcej o:
Komentarze (21)
Opel Mokka X | Test | X razy lepsza
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • fanbeat

    Oceniono 9 razy 7

    Brakuje info, czy Niemcy powinni się obawiać!!!
    To chyba jest najważniejsze w przypadku tekstów o nowych autach.

  • Gość: look

    Oceniono 13 razy 7

    Sorry, ale tych producentów trochę poczepało z tymi cenami.. Dokładam 2 000 zł i mam podstawową wersje Hyundaia Tucsona :D

  • Oceniono 4 razy 4

    Wg mnie w wyglądzie Oplowi Mokka nic nie brakowało i jak każdy opel ma bardzo dobrą ergonomię. Naprawdę ładny samochód, jedyne czego wymagał to poprawa zawieszenia, bo trzęsie w nim jak na taczce oraz wysoko umieszczony środek ciężkości sprawiał że najbardziej sprawdzał się jako auto miejskie. Na trasie jest straszny. A auto po liftingu ma zmienione to co było dobre a kiepskie zawieszenie zostało. Autor artykułu, wiadomo, sponsorowany, ale mam wrażenie, że auto zna z folderów reklamowych a nie z jazdy.

  • Gość: bart

    Oceniono 9 razy 3

    Faktycznie nowej Mokce nic nie brakuje, a właściwie jest jej nadmiar! 1500 kg masy własnej w samochodzie wielkości zwykłego kompaktu to kompromitacja - Opel musi w nim chyba wlewać beton do progów...

  • iwanme

    Oceniono 10 razy 2

    Jak można dać tyle forsy za podpicowaną Corsę...

  • bolo2002

    Oceniono 9 razy 1

    Za 96 tys zł mam Kia Carens z 141 KM silnikiem diesla i znacznie wiekszy i wygodniejszy samochód i 7 lat spokoju!

  • wookiee.chewbacca

    Oceniono 9 razy 1

    Wysoka cena? Ten samochód kosztuje tyle co fajne koła + wentylowane regulowane fotele + laserowe światła do BMW.

  • Gość: michał

    Oceniono 4 razy 0

    Jak można porównywać hyundaia Kia;e do Opla

  • Gość: h22

    Oceniono 6 razy 0

    Droższy bo ma normalny silnik a nie francuskie trzy cylindry 900cm3. jak długo wytrzyma silnik 900cm3 w aucie 1.5 tony ? 3 lata ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX