Audi A5 Sportback 2.0 TFSI | Pierwsza jazda | Dwa światy

Audi postanowiło połączyć dwie teoretycznie sprzeczne koncepcje - sportowe doznania z jazdy oraz funkcjonalność

Minęło 7 lat odkąd pierwsze A5 Sportback wyjechało na drogi. W tym czasie znalazło prawie 350 tysięcy nabywców, co można uznać za dobry wynik jak na samochód niszowy i - bądźmy szczery - mało przystępny cenowo. Po prezentacji nowego A4 i A5 Coupe przyszedł czas na odświeżonego Sportbacka. Technicznie rzecz biorąc A5 Sportback to Audi A4 opakowane w trochę ładniejsze i bardziej finezyjne nadwozie. Kwestię stylistyki pozostawiam waszemu osądowi. Jaki jest koń, każdy widzi. Jedno trzeba jednak przyznać: A5 Sportback wyróżnia się na ulicy ciekawą sylwetką, a dodatkowym smaczkiem są np. drzwi bez ramek.

Wnętrze niczym nie zaskakuje. Są to dobrze znane rozwiązania przeniesione bezpośrednio z bliźniaczych modeli. Materiały są dobrej jakości, a do jakości spasowania nie można mieć zastrzeżeń. Jeśli mieliście styczność z jakimkolwiek obecnie produkowanym modelem Audi, poczujecie się tu jak w domu. Pozycją obowiązkową na liście wyposażenia dodatkowego powoli staje się wirtualny kokpit, czyli 12,3-calowy wyświetlacz zastępujący klasyczne zegary. Oprócz tego Audi wyposażyło A5-kę w szereg systemów poprawiających bezpieczeństwo oraz umilających podróż, m.in. system utrzymania pasa ruchu, adaptacyjny tempomat, asystenta jazdy w korku, reflektory Matrix LED czy nagłośnienie Bang & Olufsen. Dodam  jeszcze, że bagażnik pomieści od 480 do 1300 litrów bagażu (dokładnie tyle ile w BMW 4 GC).

Audi A5 SportbackAudi A5 Sportback Fot. Michał Dek

Pod maskę trafiają silniki benzynowe o pojemności od 1,4 l do 2.0 l i mocach od 150 KM do 252 KM oraz turbodiesle: 2.0 TDI, 190 KM i 3.0 TDI w dwóch wariantach mocy: 218 KM i 286 KM. Obecnie najmocniejszy silnik dostępny jest modelu S5. To 3.0 TFSI o mocy 354 KM, który pozwala osiągnąć pierwszą setkę w 4,7 s. Silniki parowane są z 6-biegowymi przekładniami manualnymi, 7-biegowymi typu S-Tronic i 8-biegowymi Tiptronic.

Egzemplarz, który widzicie na zdjęciach, wyposażony jest w silnik 2.0 TFSI. Moc - 252 KM, maksymalny moment obrotowy - 370 Nm. Moc przenoszona jest na wszystkie koła poprzez skrzynię S-Tronic. Pozwala to rozpędzić A5 do pierwszej setki w czasie 6,3 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 250 km/h. Podczas spokojnej jazdy silnik pracuje praktycznie niezauważalnie i kompletnie nie zachęca do szybkiej jazdy. Sama jednostka jest stosunkowo lekka, co pozytywnie wpływa na prowadzenie samochodu. Nie wykazuje nadmiernej tendencji do wyjeżdżania przodem w szybko pokonywanych zakrętach. Jedyna jego wada to dość nijaki dźwięk w wyższym zakresie obrotów. Producent podaje średnie spalanie na poziomie 6,3 l/100km, jednak 9-10 l na każde 100 kilometrów jest wynikiem bliższym rzeczywistości.

Zawieszenie nastawiono na komfort i pokonywanie długich tras. Jeśli jednak zjedziecie z gładkiej niemieckiej autostrady, nie musicie się obawiać. Samochód świetnie radzi sobie nawet na bardzo dziurawych drogach. Do wnętrza nie docierają żadne nieprzyjemne odgłosy. Audi pewnie wybiera nierówności nawet mimo zastosowania dużych, 20-calowych felg. Najprościej właściwości jezdne A5 Sportback można podsumować tak: jeździ jak każde Audi. Poprawnie i bez zbędnej dramaturgii. Prowadzenie jest neutralne, a napęd quattro daje poczucie bezpieczeństwa.

Audi A5 SportbackAudi A5 Sportback Fot. Michał Dek

Za najtańsze Audi A5 (1.4 l, 150 KM) trzeba zapłacić 159 900 zł. Podstawowy diesel (2.0 l, 190 KM) to wydatek 177 700 zł, natomiast S5 (3.0 l, 354 KM) uszczupli wasze konto o 308 600 zł. Konkurencyjne BMW serii 4 GC z jednostką benzynową (2.0 l, 184 KM) kosztuje 164 400 zł, natomiast silnik wysokoprężny (2.0 l, 150 KM) - o 166 400 zł.

Przedstawicie Audi mówią otwarcie, że cenniki odchodzą w zapomnienie. Klientów przestaje interesować całkowita kwota, która muszą wydać na samochód, a bardziej interesuje ich miesięczny koszt użytkowania. W przypadku A5 Sportback z silnikiem 1.4 l jest to wkład początkowy w wysokości 10 proc. wartości samochodu oraz miesięcznie 1 proc. wartości, czyli 1599 zł (warunki te mogą się zmieniać w zależności od wybranego modelu).

Summa Summarum

Audi sprzedaje ten sam samochód pod różnymi nazwami i w trochę innym opakowaniu, dając klientowi możliwość wyboru i dopasowania samochodu do potrzeb i oczekiwań. Jeśli jesteście klientem flotowym, zapewne wybierzecie Audi A4. Jeśli stawiacie na styl, zainteresuje was A5 coupe, natomiast jeśli poszukujecie samochodu oryginalnego i macie rodzinę, A5 Sportback będzie dobrym wyborem.

Silnik: benzynowy, R4 turbo, 1984 cm3
Moc: 252 KM przy 5000 obr./min.
Moment obr.: 370 Nm przy 1600-4500 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, 7b
Wymiary (dł./szer./wys.): 4733/1843/1386 mm
Masa własna: 1610 kg
Rozstaw osi: 2824 mm
0-100 km/h: 5,8 s
Prędkość maksymalna: 250 km/h
Zużycie paliwa: 6,3 l/100 km (dane producenta)
Cena: od 201 600 zł (wersja testowa)

Czy podoba ci się nowe Audi A5 Sporback?
Więcej o:
Komentarze (22)
Audi A5 Sportback 2.0 TFSI | Pierwsza jazda | Dwa światy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: BigBass

    0

    Dla mnie fajne i ładne no musi być diesel pod machą

    Jedno z piękniejszych aut i dużo komentujących nawet na zywo nie widziało a piszą aj fuj audi. Moje seicento lepsze i takie tam.
    Najpieerw kup a potem komentuj

  • Gość: tom

    Oceniono 1 raz 1

    fajnie, kupic auto ale nie miec auta. kupic mieszkanie/dom ale go nie miec. wszystko na raty. a po 20 latach okazuje sie ze nic nie mamy bo wszystko co do tej pory mielismy było banku. paranoja.
    ktos powie, okej, jestem tu i teraz to korzystam i zyje, ale chciałbym przypomniec co sie dzieje jak te banki zaczynaja miec problemy, bo cos w ich inwestycjach poszlo nie tak. patrz 2007/2008 rok usa. ludzie laduja na ulicy bez niczego.

  • jck12

    Oceniono 5 razy 3

    Dajcie spokój... Audi to jest 5 i R8. Reszta to nie wiadomo co dla tych co nie wygonili z siebie dresa.

  • Gość: anty

    Oceniono 2 razy 2

    Każde takie same ... do znudzenia.

  • Gość: norek

    Oceniono 3 razy 3

    Kiepskie auto. Nawet opancerzone rozlatuje się po kolizji z seicento.

  • Gość: Marcepan

    Oceniono 13 razy -9

    Audi nie dorasta do pięt takim markom jak BMW, Mercedes, Jaguar czy Maserati. To taka Skoda na wypasie. Kto jeździł to wie.

  • uzdek98

    Oceniono 6 razy 2

    niech lepiej cwaniaki w takich audi uwazaja... moje seicento juz na nich czeka...

  • Gość: flic

    Oceniono 2 razy 0

    jednak bmw 4 x drive 2,0 jest deko lepsze. flic

  • Gość: tamci

    Oceniono 9 razy 3

    Cenniki odchodzą w zapomnienie? No tak, bo od zeszłego roku mają wyższe targety na abonament. Bo w nim można bardziej ludzi dumać. Czyli trzeba wciskać ludziom, że kto kupuje za gotówkę, ten głupi. A teraz do meritum: Audi jest całkiem ładne, poszczególne modele mają jednak duży problem z tożsamością - na drodze trudno je odróżnić. No i VW robił mnie w guja przez lata, a kto kantuje w biznesie ze mną, ten więcej nie zobaczy moich pieniędzy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX