Lexus IS 200t | Test | Facelifting tylko z nazwy

08.02.2017 12:00
Lexus IS

Lexus IS (Fot. Michał Dek)

IS oficjalnie przeszedł facelifting, choć Lexus spokojnie mógł go nazwać nowym IS-em. Prawdziwe zmiany kryją się pod delikatnie zmienioną karoserią
- (...) jak wyszedł na rynek ten przed liftem to mnie zachwycił z zewnątrz, rozczarował w środku (kierownica i plastiki udające aluminium w klasie premium mi nie pasują). Jak dla mnie ten lift to tylko zmiana świateł na mniej atrakcyjne. Przynajmniej ja tak to czuję. Wątpię, żeby jakoś diametralnie zmieniły się w nim właściwości jezdne w porównaniu do tego sprzed liftu - napisał gość o nicku "on" w komentarzu pod naszą galerią Lexusa IS 200t.

Nie oceniaj książki po okładce

Zmiany wizualne zafundowane Lexusowi IS podczas niedawnego faceliftingu nie są powalające. Delikatnie przeprojektowano światła, dodano większy ekran systemu multimedialnego, na liście opcji znalazły się nowe lakiery, kolory wykończenia wnętrza i wzory felg. Mówiąc wprost - klasyka liftingu, który ma przypomnieć o tym, że dany model wciąż jest obecny na rynku. Lexus poszedł jednak o krok dalej. I jest to krok bardzo duży. Charakterystyczny wygląd Lexusa IS, atrakcyjna cena i mała awaryjność nie są już jedynymi argumentami, które mogą przekonać do zakupu IS-a. Przedliftingowe egzemplarze nie prowadziły się najlepiej, niezbyt kulturalnie tłumiły nierówności, nie dawały poczucia obcowania z autami klasy premium. Czytelniku "on", muszę rozwiać Twoje wątpliwości - lifting zmienił to diametralnie.

Nieco ponad 10-calowy ekran to pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy po zajęciu miejsca za kierownicą. Mankament poprzednika pozostał - obsługiwanie systemu multimedialnego przy pomocy wbudowanej w tunel środkowy myszki to katorga. Kursor nie wędruje tam, gdzie się tego chce, przez co grzebanie w ustawieniach nie tylko zajmuje mnóstwo czasu, ale i rozprasza. Sporo do życzenia pozostawiają też materiały wykończeniowe. Wnętrze IS-a to wciąż niższa półka segmentu premium. Niemcy robią to lepiej. Niedostatki czuć też w przestrzeni w drugim rzędzie siedzeń. Szczególnie ciasno jest nad głową, ale u konkurentów pod tym względem nie jest wyraźnie lepiej.

Lexus ISLexus IS Fot. Michał Dek

Nowy Lexus IS

Lifting dosięgnął karoserię i wnętrze. To takie zdmuchnięcie kurzu z okładki podstarzałej, choć wciąż bardzo atrakcyjnej książki. Kompletną rewolucję przeszło jednak to, co odpowiada za jazdę. Zawieszeniu zafundowano szereg zmian. Nowe są wahacze, tuleje i inne elementy, których nazwy powiedzą coś tylko mechanikom. Dla kierowcy zmieniają się dwie rzeczy - komfort podróży i pewność prowadzenia.

Zawieszenie bardzo kulturalnie wybiera nierówności. Dziury w asfalcie nie powodują nadmiernego skoku sprężyn, a ich tłumienie nie skutkuje hałasem. Jednocześnie IS nie zachowuje się nerwowo w zakrętach - komfort nie przekłada się na nadmierne przechyły podczas szybko pokonywanych łuków. Układ kierowniczy jest przyjemnie twardy. Ale bez obaw - nawet po długiej podróży nie zaczniesz cierpieć na zakwasy w bicepsach. Wszystko jest tu odpowiednio wyważone. Lexus nie jest precyzyjny jak BMW, nie jest przyjemnie delikatny jak Mercedes. Jest gdzieś pomiędzy. Celuje w szersze grono klientów. To, co wydarzyło się z układem jezdnym IS-a, nie jest liftingiem. To kompletna odmiana.

W poszukiwaniu własnej drogi

Lexus IS to pierwszy model Lexusa stworzony pod europejskiego klienta. Co piąty sprzedany na świecie IS trafia do Europejczyka. Co trzeci sprzedany w Polsce Lexus to też IS. To wizytówka marki na Starym Kontynencie, dlatego zmiany mu zafundowane są tak ważne. Lexus szuka swojej drogi. Do tej pory szokował/zachwycał wyglądem, cieszył się dobrymi opiniami mechaników i był relatywnie niedrogi. Teraz dodatkowo dobrze się prowadzi. IS nie jest już tylko autem, które wybiera się, by nie kupić klasy C, serii 3 czy A4. To już pełnoprawny rywal, który może podciąć skrzydła wielkiej trójce. Czytelniku "on", jeśli Lexus IS zachwycił Cię wyglądem, najwyższy czas na przejażdżkę. Nie będziesz rozczarowany.

Zobacz też inne nasze publikacje na temat testowego Luxusa IS 200t: Lexus IS 200t | Test spalania i Lexus IS 200t | Nasz galeria.

Lexus ISLexus IS Fot. Michał Dek

Summa summarum

Był mocnym przeciętniakiem o finezyjnie pogiętej karoserii, jest mocnym graczem o wciąż świeżym i oryginalnym wyglądzie - poliftingowy IS to nowe auto, dzięki któremu Lexus jeszcze nigdy nie był tak groźnym rywalem dla Audi, BMW i Mercedesa. Ma jeszcze kilka mankamentów, które powinny zostać naprawione, ale najważniejsze jest już za nim. IS to dobry prognostyk na przyszłość całego Lexusa.

Gaz

Dobre właściwości jezdne, konkurencyjny cennik, mała awaryjność, oryginalny i świeży wygląd

Hamulec

Mało przestrzeni w drugim rzędzie siedzeń, odstająca od konkurencji jakość użytych materiałów, obsługa systemu multimedialnego przy użyciu nieporęcznej myszki

Lexus IS 200t | Kompendium

Silnik: Benzyna, R4,1998 cm3
Moc: 245 KM
Moment obrotowy: 350 Nm
Skrzynia biegów: automatyczna, 8-biegowa
Napęd: na tył
Wymiary: 4665x1810x1430 mm
Rozstaw osi: 2800 mm
Masa własna: 1590 kg
Poj. bagażnika: 480 l
0-100 km/h: 7 s
Prędkość maksymalna: 230 km/h
Średnie zużycie paliwa: 7,0 l/100 km według producenta; dane z redakcyjnego testu: Lexus IS 200t | Test spalania
Cena: od 139 900 zł

Który z wymienionych modeli jest twoim faworytem?
Komentarze (19)
Lexus IS 200t | Test | Facelifting tylko z nazwy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Yogi

    Oceniono 6 razy 6

    Po pierwsze ten artykuł to żaden test . Po drugie trzeba tym samochodem trochę pojeździć aby cokolwiek sensownego napisać. Autor pewnie widział samochód na fotografii a tekst skopiował z innego artykułu. Osobiście jeżdżę V6 208 KM z 2014 roku. Wszystkim posiadaczom mercedesów , audi i bmw doradzam aby kiedykolwiek pojeździli Lexusem IS a nie pisali głupot.

  • Gość: tom

    Oceniono 4 razy 0

    Co to znaczy "czytelniku 'on'" ?

  • Gość: Janek

    Oceniono 30 razy -4

    Cytat z głównej:
    "Niedrogi, piękny i komfortowy. Niemcy mają godnego rywala
    Niedrogi, piękny i komfortowy. Niemcy mają godnego rywala"

    PIĘKNY? Zlitujcie się.

  • sselrats

    Oceniono 9 razy -5

    Malo miejsca na tylnych siedzeniach bo to przeciez kompakt.

  • Gość: Wiem co piszę

    Oceniono 12 razy -6

    W tym segmencie jest tylko jedno auto, które biję na głowe Wielką Niemiecką Trójkę i tą namiastkę dawnego Lexusa - INFINITI Q50 2.0T 211KM RWD. Genialne prowadzenie, świetny, dynamiczny silnik, który kręci się do ponad 7000tyś obrotów/min a jakość wykonania w środku jest absolutnie premium. Nie mówiąc, że jest największy w segmencie - 4800mm długości.

  • Gość: szok

    Oceniono 23 razy -9

    Czy ja dobrze przeczytałem, że to auto z silnikiem 1.0L, 3 CYLINDRAMI I 115KM kosztuje od 140 000 ZŁOTYCH?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX