Kia Rio | Pierwsza jazda | Dogodzić wszystkim

Kia miała z Rio bardzo twardy orzech do zgryzienia. Jak poradziła sobie z zaprojektowaniem auta dla wszystkich?

Od debiutu pierwszego Rio minęło kilkanaście lat. Od tego czasu marka zmieniła się nie do poznania. Dawniej Rio mogło walczyć z konkurencją tylko ceną. O jakości wykonania, prowadzeniu i stylistyce lepiej zapomnieć. Dziś jest odwrotnie - to cena jest najmniejszym wabikiem. Kia zrezygnowała z wersji wyposażenia S. Nowe Rio już w standardzie jest bogato wyposażone (m.in. w klimatyzację, radio, elektryczne szyby oraz lusterka, bluetooth, start&stop i czujnik zmierzchu), co odbiło się na cenniku, który otwiera kwota 47 990 zł. To wyraźna zmiana strategii Kii, która nie chce być już kojarzona z tanimi, koreańskimi autami. Zresztą Rio było projektowane, testowane i jest produkowane w Europie.

Dogodzić wszystkim

Segment B to bardzo twardy orzech do zgryzienia dla ludzi odpowiedzialnych za strategię. Struktura wieku klientów jest specyficzna - duży udział w sprzedaży mają tu jednocześnie i ludzie młodzi, i starsi. Podział na płcie to 50 do 50, a kobiety szukają w autach innych cech niż mężczyźni. To sprawia, że auta trzeba projektować dla wszystkich. Takie ma też być nowe Rio - dla wszystkich.

Ładnie zaprojektowany i czytelny kokpit pokrywają przyjemne w dotyku, dobrze spasowane plastiki. Bardzo wyraźnie odstają od nich tworzywa, którymi pokryto boczki drzwi - są twarde i chropowate. A to przecież z nimi ma się kontakt każdorazowo podczas wsiadania i wysiadania z samochodu. Mało kto maca deskę rozdzielczą. To drobna oszczędność produkcyjna, a spora skaza dla kierowcy i pasażerów.

Kia RioKia Rio Fot. Kia

Rio znakomicie sprawdza się w roli auta miejskiego, ale - co zaskakujące - odnajduje się też na krótszych trasach. Z tyłu wygodnie usiądą nawet rośli pasażerowie - nie będą narzekać ani na ograniczoną przestrzeń na nogi, ani na głowy. W 325-litrowym bagażniku spokojnie zmieszczą się dwie walizki i torba podróżna.

Diesel kontra benzyna

Diesle w segmencie B dla klientów indywidualnych brzmią jak egzotyka. Klekoty mają za zadanie przyciągnąć flotę. Kia ma na tym polu sporo do zrobienia, bo zdecydowaną większość sprzedaży Rio stanowią klienci prywatni. Czy przedstawiciele handlowi będą zadowoleni, gdy od pracodawcy dostaną kluczyki do Rio? Zależy, na co zwrócą uwagę.

Diesel pracuje cicho, nie przenosząc drgań na kierownicę. Ma jednak jeden spory mankament - póki turbina nie rozkręci się na dobre, auto ledwo toczy się przed siebie. Efekt jest taki, że poniżej 1500-2000 obrotów dynamika jest niezadowalająca. Daje się to we znaki szczególnie na drugim biegu. Sytuacji nie poprawia skrzynia biegów - 6-biegowy manual ma długie ścieżki prowadzenia i jest nieprecyzyjny. Zupełnie inaczej jest w przypadku benzyny.

Kia RioKia Rio Fot. Kia

Bazowy, 1.2-litrowy, wolnossący, 84-konny benzyniak łączony jest wyłącznie z 5-biegową skrzynią manualną. Krótsza dźwignia i precyzyjniejsze tory prowadzenia sprawiają wrażenie, jakby obie skrzynie projektowały zupełnie inne zespoły inżynierów. Silnik benzynowy zdecydowanie lepiej pasuje do charakteru Rio. Co prawda o jakimkolwiek zapasie mocy nie ma tu mowy, ale mały silnik w mieście jest zadowalający.

Rio świetnie sprawdzi się też na krętych ulicach. Układ kierowniczy jest wystarczająco precyzyjny, a zawieszenie nastawione jest bardziej na radość z jazdy niż komfort. Widać, że Kia na każdym kroku szukała kompromisu, ale ostatecznie decydujące były cechy cenione przez młodych kierowców. I wyszło jej to na dobre.

Summa summarum

W polskiej ofercie Kii Rio zabraknie 1-litrowego, turbodoładowanego silnika benzynowego. Szkoda, bo pasowałby on do charakteru auta. Powód jest jednak bardzo prozaiczny - małe zainteresowanie ze strony klientów. Najbardziej godnym uwagi jest mocniejszy benzyniak. Nowe Rio to ładne, zaskakująco przestronne i dobrze prowadzące się auto. Cena nie robi najlepszego wrażenia, ale warto pamiętać, że Kia w standardzie daje bardzo dużo.

Gaz

Precyzyjny układ kierowniczy, przestronne wnętrze, bogate wyposażenie już w standardzie

Hamulec

Nieprecyzyjna skrzynia biegów w silniku Diesla, mało dynamiczny silnik benzynowy 1.2

Więcej o:
Komentarze (29)
Kia Rio | Pierwsza jazda | Dogodzić wszystkim
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • hiszpan25

    Oceniono 11 razy 5

    W polskiej ofercie Kii Rio zabraknie 1-litrowego, turbodoładowanego silnika benzynowego. Szkoda, bo pasowałby on do charakteru auta. Powód jest jednak bardzo prozaiczny - małe zainteresowanie ze strony klientów - a ja sie wcale nie dziwie ze ludzie nie chca kupowac tych wynalazkow typu 1.0T - to silniki powstajace w zasadzie jedynie po to aby obnizyc flotowa emisje dla producenta - podczas testow pala mniej ale w realnych warunkach juz nie koniecznie. za to w realnych warunkach sa bardziej skomplikowane I ryzyko awarii wieksze I koszty naprawy wyzsze.

  • kocurxtr

    Oceniono 3 razy 3

    heheh po sposobie napisania artykułu (i ewidentnie płatnych kometarzach) widać jak na dłoni, ze Niemiaszki robią w gacie przed konkurencją wciskając wszystkim obrzydliwe, toporem skrojone skodziny :)

  • Gość: iop

    Oceniono 1 raz 1

    Myślę, że to są ceny na wejście, żeby wyprzedać stare modele bez dużych obniżek. Tak jak i30 w cenie 65700 z silnikiem 85km. Przecież nikt tego nie kupi. Jak wyprzedadzą stare modele to ceny wrócą na przyzwoity poziom. Co do bezawaryjności to jestem pewien, że biją skody i inne na głowe. Swoją drogą za 50 000 to ja kupiłem kiedyś ceeda nowego z klimą i silnikiem 122km więc teraz napewno rio bym za tą cenę nie kupił. Jak się nie będą wygłupiać z cenami to pewnie też coś kupię następnego hyundaia lub kii a jak się będa wygłupiać to kupie jekiegoś opla.

  • kot2ka

    Oceniono 2 razy 0

    Co się dzieje z tymi skrzyniami w Kii ??? Mam Picanto 1.1 CRDI i z biegiem wstecznym też mam kłopoty. Tych inżynierów co nie umieją sobie z tym tematem poradzić posłać na przeszkolenie do innych producentów !!!!

  • Gość: jas13

    Oceniono 1 raz -1

    Jeśli to ma być samochód rodzinny, to niech redaktor odsunie do końca fotel kierowcy (bo tata może być osobą wysoką) i spróbuje na tylnym fotelu zamontować nosidło dla niemowlaka. Jeśli się zmieści, wtedy auto można nazwać pojemnym dla rodziny, jeśli nie to raczej auto dla par bez dzieci!

  • kontra.punkt

    Oceniono 4 razy -2

    Za taką cenę wolę kupić kolejne Clio tym razem Clio IV. W porównaniu z Rio jest bardziej komfortowe, lepiej hamuje a wygodne fotele pozwalają na jazdę nawet na długie dystanse.

  • Gość: First Deadly Sin

    Oceniono 12 razy -2

    Hyundai i20 dużo ładniejszy. Rio jest toporne. Przestarzała skrzynia automatyczna z 4 biegami.

  • lech2011

    Oceniono 16 razy -2

    "Rio znakomicie sprawdza się w roli auta miejskiego, ale - co zaskakujące - odnajduje się też na krótszych trasach."

    Czyli w mieście są dłuższe trasy ?

  • bolo2002

    Oceniono 14 razy -6

    totalny bład marketingowy- te ceny zniszcza ten model szybko! Kiedys Rio kosztowała niewiele. Za 46 tys stara Kia Rio jest dzis do kupienia- ale nie 52-56 tys . Golf VII na wyprzedazy kosztuje dzis 56tys i jest wiekszy i o 2 klasy lepszy silnik 85-konny. Moment obrotowy- o 2 klasy wyzszy. Manegerowie Kia strzelili sobie w plecy!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX