Smart Fortwo Electric Drive | Pierwsza jazda | Szersza perspektywa

Nowy, elektryczny Smart jest bardziej ważny dla koncernu Daimlera niż by się mogło wydawać. Jeździmy najnowszą, drugą generacją ForTwo Electric Drive

Pewnie mało kto z was pamięta nazwisko Hayek, Nicolas Hayek. To urodzony w Libanie szwajcarski przedsiębiorca, współzałożyciel oraz prezes zarządu Swatch Group. Był królem zegarków. To on wymyślił i wprowadził na rynek słynne, kolorowe, tanie, plastikowe zegarki Swatch. Koncern Swatch Group ma pod swoim dachem takie firmy jak Blancpain (najstarsza szwajcarska manufaktura ekskluzywnych zegarków), równie ekskluzywną markę Breguet czy bardziej znane Omega, Tissot czy Certina. Niewielkiej postury Hayek był również upartym wizjonerem. To dzięki jego nieustępliwości projekt Smarta doczekał się realizacji.

Hayek miał wizję zbudowania małego, taniego, miejskiego auta. Podobnie jak przy kolorowych zegarkach Swatch również tu miało być barwnie, z wymiennymi panelami karoserii, inaczej niż u konkurencji. Zbudować chciał go razem z Volkswagenem. Jednak nie wyszło. Nie poddał się i znalazł nowego partnera. I tak Smart trafił pod skrzydła Mercedesa. Hayek wycofał się z projektu w 1998 roku sprzedając pakiet swoich akcji koncernowi ze Stuttgartu. Zmarł w 2010 roku w wieku 82 lat.

Przypomniało mi się o nim właśnie teraz, przy premierze najnowszej wersji Smarta. Siedząc na konferencji i słuchając tych wszystkich mądrych ludzi tłumaczących co i jak działa, czemu jest tak, a nie inaczej zrobione przywołałem sobie w pamięci początki tego modelu. A na początku był Hayek. Teraz jednak idzie nowe. Druga generacja elektrycznego Smarta. Miejsce wybrano dość osobliwe. Postanowił zaprezentować model Fortwo Electric Drive aż za Oceanem. Dlaczego tu? Bo to właśnie w USA druga generacja tego elektrycznego malucha trafi jako pierwsza na rynek. Niemcy chcą spróbować sprzedać małe auto ludziom przyzwyczajonym do olbrzymich rzeczy. Oczywiście nie tylko, bo po premierze w USA nowy Smart trafi również na inne rynki. W tym do Polski.

Smart Fortwo Electric DriveSmart Fortwo Electric Drive Smart Fortwo Electric Drive

No dobra, nad Wisłą Smart hitem nie jest, ale są miejsca, gdzie zyskał popularność. Popatrzcie chociażby, ile tych pchełek jeździ w Rzymie. Z polskiej perspektywy elektryczny model Smarta tym bardziej popularny nigdy nie był. Myślę, że po naszych drogach jeździ co najwyżej kilkanaście sztuk pierwszej generacji. Jednak z perspektywy Mercedesa to bardzo ważny model. Pierwsza generacja Smarta napędzanego energią elektryczną przejechała rekordowe 35 mln kilometrów. Nie jeden egzemplarz tylko wszystkie wyprodukowane elektryczne Smarty Fortwo. Jak to możliwe? Firma należąca do koncernu Daimlera założyła firmę Car2go, która w dużych miastach, niemal na całym świcie wypożycza Smarty (tzw. car-sharing). W tym również elektryczne.

Jeśli więc spojrzymy na ten model nie z polskiej, a nieco szerszej perspektywy, to sami widzicie, że jest to dosyć istotna wersja w palecie Smarta. W najnowszym zamontowano zupełnie nowy silnik elektryczny. Co ciekawe, pochodzi z modelu Renault Zoe. Mercedes i Renault mają nieco szerszą współpracę, m.in. większy Smart Forfour powstał przy kooperacji Francuzów i jest równolegle produkowany jako Renault Twingo. Nowa jednostka napędowa jest mocniejsza od poprzedniej o 7 KM i osiąga moc 82 KM i maksymalny moment obrotowy 160 Nm. Zabudowany jest dokładnie tam gdzie spalinowy, czyli z tyłu pod pokrywą bagażnika. Akumulatory wyprodukowane są przez należącą do Daimlera firmę Accumotive. Ich pojemność nie uległa zmianie względem pierwszej generacji (17,6 kWh). Zamontowano je tam gdzie w tradycyjnym Smarcie jest bak paliwa, czyli pod fotelami. Baterie mają zachować w pełni swoją żywotność do 100 000 km lub przez okres ośmiu lat.

Fortwo Electric Drive waży o 160 kg więcej niż wersja z silnikiem spalinowym. Wydaje się całkiem sporo, szczególnie przy tej wielkości auta, jednak podczas jazdy w żaden sposób nie objawia się to negatywnie.

Smart Fortwo Electric DriveSmart Fortwo Electric Drive Smart Fortwo Electric Drive

Jeździ się łatwo i całkiem szybko. Maluszek przyspiesza do 100 km/h w czasie 11,5 sekundy, a że odbywa się to w ciszy wydaje się jeszcze szybciej. Prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 130 km/h. Zużycie prądu jest mniejsze niż w poprzedniku. Według danych fabrycznych jest to 12,9 kWh/100 km. Nie mam zielonego pojęcia, czy to dużo, średnio czy mało. Dla porównania pierwsza generacja zużywała 15,1 kWh/100 km. Trochę więcej mogę powiedzieć o zasięgu. Oczywiście trasa była tak przygotowana, żeby przypadkiem nie zabrakło prądu, chociaż z tego co wiem, kiedyś się już takie „ups” przytrafiło. Nie tu, na prezentacji Smarta tylko jakiś czas temu na prezentacji BMW i3 w Amsterdamie. Jeden z dziennikarzy postanowił sprawdzić, ile maksymalnie zużyje prądu w nowym i3. No i ku rozpaczy pani z działu prasowego nie przejechał całej trasy tylko krótko przed metą stanął bez grama prądu. Był jedynym z całego świata, któremu ta sztuka podczas dwutygodniowej prezentacji się udała. Warto dodać, że był z Polski.

Wracając do Smarta, na podstawie przejechanych poszczególnych etapów trasy łatwo można sobie obliczyć faktyczny zasięg auta. Fabryka podaje 160 km. Realnie, przy normalnym poruszaniu się po mieście, przejedziemy spokojnie 110 km. Szału nie ma, ale źle też nie jest.

Nie licząc zegarów i wyświetlaczy pokazujących zużycie prądu Smart Fortwo Electric Drive niczym nie różni się od pozostałych wersji. Miejsca jest dużo. Obszerna kabina zawsze była miłą niespodzianką tego modelu. Bez problemu da się pokonywać tym autem dłuższe trasy. No może nie koniecznie elektrycznym, chociaż pełne, szybkie ładowanie trwa zaledwie 3,5 godziny. Ze specjalną ładowarką po 45 minutach mamy załadowane 85% baterii. Do dyspozycji Smart oddaje użytkownikom Fortwo Electric Drive specjalną aplikację dzięki której można kontrolować poziom naładowania baterii oraz schłodzić lub ogrzać wnętrze podczas ładowania tak, aby później nie zużywać na ten cel prądu z baterii.

Summa summarum

Zawsze lubiłem Smarta. Od samego początku. Jednym z pierwszych egzemplarzy w 1998 roku przyjechałem ze Stuttgartu do Warszawy i z powrotem. W sumie 2500 km. Innym razem pojechałem nim do Maranello. Jeżdżąc nim po Miami nie czujesz się mały chociaż najmniejsze spotkane przez nas auta to Fiaty 500. Są miejsca i potrzeby gdzie idealnie celuje ze swoimi wymiarami i zwinnością. W Polsce model Electric Drive zabije pewnie ceną (póki co nieznana) i braki infrastruktury. Gdzie indziej ma większe szanse. W 2015 roku był drugim najchętniej kupowanym elektrycznym autem w Niemczech (po BMW i3). Tak czy inaczej dziękuję panie Hayek. Mi to auto sprawia frajdę.

Gaz

wymiary, a w szczególności mikro długość, zaskakująco obszerne wnętrze, osiągi wersji elektrycznej, zero emisji spalin

Hamulec

cena, znikoma sieć punktów ładowania

Smart Fortwo Electric Drive | Kompendium
Silnik: elektryczny, akumulator litowo-jonowy
Moc: 82 KM
Moment obrotowy: 160 Nm
Napęd: na koła tylne
Wymiary: 2695/1663/1555 mm
Rozstaw osi: 1873 mm
Masa własna: 1040 kg
Pojemność bagażnika: 190-350 l
Przyspieszenie: 11,5 sek
Prędkość maksymalna: 130 km/h

Więcej o:
Komentarze (2)
Smart Fortwo Electric Drive | Pierwsza jazda | Szersza perspektywa
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Tania

    Oceniono 5 razy 3

    Cóż można powiedzieć, przy całym szacunku nie udało się panu Haykowi, tani to on nie jest.

  • Gość: k

    0

    projekt takiego smarta jako bryły widziałem w programie o szkole projektów z wawy , już w latach 60 lub 70 nasi projektanci zaprojektowali auto które smart wyglądem bardzo przypomina , nawet komentarz osoby która pokazywała projekt był w stylu "a jakie auto to przypomina " , a że wtedy były czasy komuny projekt poszedł na dno szuflady lub został bokiem sprzedany na przykład panu H lub innemu zachodniemu kapitaliście wizjonerowi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX