Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC 2WD | Test | SUV do zadań zwyczajnych

Mitsubishi ASX 2017 ma nowy wygląd, kilka drobnych poprawek i kosztuje 69 990 złotych. Czy mimo upływających lat crossover wytrzyma ciśnienie konkurencji?

Zacznijmy od zmian, jakie przyniósł modelowi tegoroczny lifting. Tak naprawdę nowy jest tylko przód, który wyraźnie nawiązuje do większego Outlandera – wzór chłodnicy po raz pierwszy zobaczyliśmy w modelu Outlander PHEV Concept. To zdecydowanie zmiana na plus. Dzięki temu zabiegowi ASX wyraźnie odmłodniał. Wygląda nowocześnie i zwraca na siebie uwagę, a to ważne w segmencie miejskich SUV-ów i crossoverów. Reszta zmian to już kosmetyka - nowa antena w kształcie płetwy rekina, lepiej wyprofilowane tylne fotele oraz nowe wzory tapicerki. Poza tym, to ten sam ASX, którego dobrze znamy od kilku lat.

Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC 2WDMitsubishi ASX 1.6 MIVEC 2WD fot. Mitsubishi

Oczekiwanie na zupełnie nowy model

ASX 2017 to przedostatni krok przed wkroczeniem Mitsubishi w nową erę. Ostatnim będzie lekki lifting Outlandera. Prawdziwa rewolucja czeka nas już w marcu, kiedy to Japończycy wprowadzą do produkcji zupełnie nowy model - do życia zostanie powołany jeden ze spektakularnych konceptów, jakie marka pokazuje ostatnio na targach. Wiemy już, że będzie się nazywał Eclipse Cross i będzie pozycjonowany miedzy ASX-em a Outlanderem. To w tym modelu zadebiutują systemy, rozwiązania i technologie, jakie już teraz znajdziemy u większości konkurentów. Będzie to samochód w 100 procentach nowy.

Facelifting ASX ma podtrzymać słupki sprzedaży i przedłużyć życie modelu. Mitsubishi chce, żeby crossover utrzymał status najlepiej sprzedającego się modelu Mitsubishi jeszcze przez dwa, może trzy lata.

Mitsubishi Eclipse CrossMitsubishi Eclipse Cross fot. Mitsubishi

Porządny, tani, bez fajerwerków

Wiek Mitsubishi ASX czuć przede wszystkim, kiedy wsiądziemy do środka. Jakbyśmy przenieśli się kilka lat wstecz. Nieco archaiczne pokrętła do regulacji klimatyzacji, nadmiar twardych plastików (na plus zasługuje ich spasowanie), dotykowy ekran z niemodnym interfejsem ( chociaż trzeba mu oddać, że reaguje na dotyk wzorowo) i brak nowoczesnych systemów, do których przyzwyczaiły nas modele konkurencji.

Mitsubishi zalicza ten model do klasy kompaktowych SUV-ów. Konkurencja to VW Tiguan, Hyundai Tucson czy Toyota C-HR. Wydawać by się mogło, że również w starciu z bardziej zbliżonymi rozmiarami Nissanem Qashqaiem czy Renault Kadjarem ASX odstaje od konkurencji. Trochę tak jest dopóki nie zajrzymy do cennika. Wyjściowo ASX kosztuje w Polsce 69 900 zł, a w salonach Mitsubishi da się jeszcze coś z tej ceny zbić. Z wymienionych aut jest więc zdecydowanie najtańszy. Dla porównania, Qashqai to wydatek minimum 76 900 zł, a Tiguan aż 99 000 zł.

Mitsubishi to więc SUV dla klientów ceniących prosty, porządnie wykonany samochód, bez fajerwerków i bajerów, ale z bardzo korzystną ceną.

Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC 2WDMitsubishi ASX 1.6 MIVEC 2WD fot. Mitsubishi

Pod maską testowanego ASX-a pracował podstawowy silnik - benzynowy 1.6 o mocy 117 KM. Jednostka napędowa współpracuje z 5-biegową ręczną skrzynią, a moc przekazywana jest na przednią oś. Podczas codziennej jazdy silnik, skrzynia oraz precyzyjny układ kierowniczy sprawują się na mocną czwórkę. Chwilę trzeba poświęcić na wyczucie szybko łapiącego sprzęgła i skrzyni o krótkich przełożeniach. Po paru ostrożniejszych ruszeniach i zmianach biegu, szybko łapiemy, o co chodzi. Na papierze moc może nie imponuje, ale podczas jazdy crossoverowi niczego nie brakuje – żwawo rusza ze świateł, nie ma problemów z rozpędzaniem się i dość dynamiczną jazdą. Oczywiście, bez przesady. 11,5 sek do setki nie zachwyca, ale w mieście to wystarcza.

Zdecydowanie największą zaletą silnika jest niskie spalanie. Mitsubishi podaje, że na przejechanie 100 km ASX potrzebuje 5,8 l benzyny. I Japończycy nie kłamią. Podczas testu, gdzie większość trasy obejmowała często zakorkowane miasto, komputer pokładowy pokazywał wyniki z szóstką z przodu. Poniżej 6 da się zejść w trasie, ale tylko na drogach krajowych. Na autostradzie odczujemy brak szóstego biegu. Przy wysokich prędkościach w środku zrobi się też nieprzyjemnie głośno - za sprawą wysoko kręcącego się silnika i szumu wiatru.

W ofercie Japończyków znajdziemy jeszcze dwa silniki Diesla - 1.6 114 KM oraz 2.2 150 KM. Do słabszej jednostki wysokoprężnej można - za dodatkową opłatą - zamówić napęd 4WD, w mocniejszej jest on standardem. Tak jak 6-biegowy automat.

Summa Summarum

To wciąż bardzo ciekawa propozycja dla każdego, kto chce kupić nowy, modny samochód z salonu, ale nie zamierza zostawiać u dealera grubych tysięcy. Nie każdy potrzebuje przecież auta naszpikowanego najnowszymi technologiami. Mitsubishi ASX to kawał porządnego SUV-a, który sprawdzi się w codziennej jeździe po mieście. Dzięki niskiej cenie nie celuje bezpośrednio w znacznie lepiej wyposażonych konkurentów. Na swojej półce cenowej tak naprawdę ma tylko jednego rywala - kosztujące 66 990 zł Suzuki SX4 S-Cross.

Gaz

Nowy wygląd, oszczędny silnik, przyjemna jazda,

Hamulec

Czuć, że auto ma swoje lata, plastiki wewnątrz

Kompendium | Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC 2WD

Silnik: Benzyna, R4, 1590 cm3
Moc: 117 KM przy 6000 obr./min
Moment obrotowy: 154 Nm przy 4000 obr./min
Skrzynia biegów: 5-biegowa, ręczna
Napęd: na przód
Wymiary: 4355x1770x1640 mm
Rozstaw osi: 2670 mm
Masa własna: 1260 kg
Poj. bagażnika: 419 l
0-100 km/h: 11,5 sek.
Prędkość maksymalna: 183 km/h
Średnie zużycie paliwa: 5,8 l/100 km (podawane przez producenta)
Cena: od 59 900 zł (wyjściowa z tym silnikiem)

W ASX-ie mocno zmienił się tylko przód. Reszta zmian to kosmetyka. Czy Twoim zdaniem niska cena i sprawdzona konstrukcja pozwolą Mitsubishi utrzymać świetną sprzedaż modelu?
Więcej o:
Komentarze (29)
Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC 2WD | Test | SUV do zadań zwyczajnych
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • mcguirre

    Oceniono 30 razy -8

    Summa Summarum, kupowanie takiego samochodu z napędem Ba jedna oś to jak kupowanie kawy bez kofeiny albo piwa bez alkoholu. Szczególnie do miasta. Dodatkowo, bagażnik jak w przeciętnym hatchbacku, osiągi jak polonez caro. No i ta baśń o spalaniu 5,9 litra. Chyba z górki. Ciekawe czy w tej cenie minimalnej dodają lusterka czy trzeba dokupić bo o szóstym biegu zapomnieli :)

  • Gość: Qurek

    Oceniono 4 razy -4

    See - pedalstwo to jest

  • mati20066

    Oceniono 10 razy -2

    miałem asx 1.6 benzyna - po roku padlo sprzęgło koszt po przebojach z dilerem 6000 zł!!!!! teraz auto ma 6 lat rdzewieje dość mocno. ale gwarancja lakieru jest to łatają po kolei.... golf 4 17 letni mniej rdzy ma

  • Gość: Marek

    Oceniono 5 razy -1

    Tego co prawda nie widziałem na żywo, ale zdarzyło mi się przejechać trochę C-HR. Wydaje mi się, że nie ma porównania co do Toyoty. Wolałbym dołożyć więcej, ale jednak mieć C-HR.

  • tedek1

    Oceniono 13 razy -1

    To auto miałoby sens wylacznie z ewentualna instalacją LPG w cenie.... taki konkurent (tyle ze lepszy) Dacii Duster.

  • mmeydey

    Oceniono 6 razy 0

    straszne wnętrze, szarość, szarość i ponurość

  • bolo2002

    Oceniono 14 razy 0

    Niestety- nic dobrego o koncernie Mitsubishi w ostatnich latach nie mozna powiedziec:-same wpadki:-do mitsu outlandera wsadzili beznadziejny niemiecki silnik 2,0TDI na pompowtryskiwaczach, miałem toto za 120 tys nówka w 2008 r.- tragiczny wyczyn, wymyslili pokrake , czyli Space stara zamiast colta- kolejne nieporozumienie- zniknął szybko z salonów, bo kto kupi takiego "Trabanta', Lancer przez ostatnie 10 lat nie doczekał sie nastepcy- więc tez zniknie na zawsze- ASX zrobiony po staremu- kiepski silnik i 117 Km to zupełne zero, a za 95 tys chca za dieselka 116 KM- nieporozumienie. widac , ze kierownictwu tego koncernu przydałoby sie przewietrzenie lub totalna wymiana. Nowy-stary ASX- nie kupię. Sana rynku nowoczesniejsze i praktyczniejsze wózki, np. za te same pieniadze, czyli 69990 kupisz Kia Carensa z 135 KM silnikiem i 7 lat gwarancji i spokój na lata! A nie wspomne o tym , ze jest znacznie wiekszy w srodku i praktyczniejszy-no i robiony w KOrei PŁd a to wazne!

  • bolo2002

    Oceniono 3 razy 1

    Nowy -stary ASX-postepu nie widac !

  • Gość: Bishop

    Oceniono 11 razy 1

    DO SZANOWNEJ REDAKCJI !!!

    to nie jest SUV !!! to jest w najlepszym razie crossover. Pomoge wam w zrozumieniu różnicy:
    SUV to inaczej SPORT UTILITY VEHICLE co oznacza pojazd sportowo-użytkowy. To co opisujecie nie spełnia żadnego z kryteriow bo jest słabe i powolne oraz małe. Crossover zatem pokrywa wszystko co aspiruje do bycia w innej klasie niż ogólnie rozumieane hatche, sedany czy kombi i jednocześnie jest zbyt gó...ane by być SUVem.
    Za SUVy można uważać np - wielkie amerykańskie złomy jak Escalade, Sequoia czy europejskie X5, Q7 albo GLE.

    Nie diękujcie za lekcję tylko to zapamietajcie - nie będziecie się dzięki temu ośmieszać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX