Jeep Renegade Trailhawk | Test | Małe rzeczy

W zeszłym roku Jeep sprzedał aż o 113% więcej samochodów niż w 2014 r. Świetny wynik to zasługa nowego modelu - Renegade odpowiada już za połowę sprzedaży marki. Sprawdzamy, czym najmniejszy z Jeepów podbił serca Europejczyków

„Cieszmy się z małych rzeczy, bo w nich wzór na szczęście zapisany jest” – mogliśmy usłyszeć w piosence, którą niedawno aż do znudzenia puszczały stacje radiowe. Projektanci nowego Jeepa z pewnością nie słyszeli polskiej piosenkarki, ale przy tworzeniu Renegade’a kierowali się tą samą filozofią. Renegade jest naszpikowany detalami, które wywołują uśmiech na twarzy i sprawiają, że crossovera nie da się nie polubić.

Projekt powstał zgodnie z hasłem „Born to be Jeep”. Charakterystycznym elementem jest przedni grill z siedmioma pionowymi wlotami powietrza oraz tradycyjne okrągłe reflektory. W tylnych lampach zauważymy motyw litery X. Nie ma w tym żadnego przypadku, inspiracją dla niego było bowiem przetłoczenie stosowane na kanistrach wieszanych na burtach Willysów.

Jeep Renegade to owoc włosko-amerykańskiej współpracy. Auto powstało na tej samej platformie, co Fiat 500X, ale urodziło się i wychowało w Stanach Zjednoczonych. Nowy Jeep wpisuje się w modę na modne miejskie crossovery i balansuje na granicy segmentów B i C. Mierzy 4,23 m długości, 2,57 m rozstawu osi, 1,8 m szerokości i 1,7 m wysokości. W Polsce oferowany jest z czterocylindrowymi silnikami benzynowymi i Diesla. Cena wyjściowa to 69 900 zł.

Pudełkowate nadwozie skrywa w sobie jeszcze więcej smaczków, które docenią miłośnicy marki. Czerwone pole obrotomierza chlapnięte jest błotem, dna półek wyłożono gumą o fakturze topograficznej mapy pustyni Moab, nad wyświetlaczem dotykowym widnieje napis „since 1941”, a po szybie jedzie malutki Willys MB. W kilku strategicznych miejscach ukryto motyw charakterystycznego grilla. Jeep nawet o ekologicznej jeździe informuje nas zielonym uśmiechem na ekranie.

Jeep Renegade TrailhawkJeep Renegade Trailhawk fot. Michał Dek

W całej tej dbałości o szczegóły nie zapomniano o bogatym wyposażeniu. W Trailhawku dostaniemy najnowszą wersję systemu multimedialnego Uconnect z 5-calowym ekranem, kolorowy wyświetlacz pomiędzy zegarami (7 cali), wielofunkcyjną kierownicę, czujniki parkowania, kamerę cofania, system audio Beats oraz parę systemów bezpieczeństwa. Wnętrze jest wykonane porządnie (choć miejscami plastiki pozostawiają trochę do życzenia), fotele są wygodne, a kierownica dobrze leży w dłoniach.

Pod maską Trailhawka może pracować tylko jedna jednostka napędowa. To dwulitrowy diesel MultiJet o mocy 170 KM i 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Współpracuje z 9-biegowym automatem. Całość działa sprawnie, a crossoverem jeździ się bardzo przyjemnie. Duetowi silnik i skrzynia biegów można zarzucić tylko dwie rzeczy. Mimo dość dużej mocy w Jeepie w ogóle jej nie czuć, a 8,9 sekundy do setki to pobożne życzenie producenta. Również oficjalne zużycie (5,8 l/100 km) to wynik osiągalny jedynie na papierze. Trzeba się liczyć, że Renegade spali znacznie więcej.

Jeep Renegade TrailhawkJeep Renegade Trailhawk fot. Michał Dek

Trailhawk, czyli co?

Logo z jastrzębiem zarezerwowane jest dla najdzielniejszych terenowo Jeepów. Producent nie przyznał certyfikatu Trail Rated 4x4 na wyrost, co potwierdza prestiżowa nagroda „4x4 Magazine” – Brytyjczycy okrzyknęli Renegade’a terenówką roku.

Jak na Trailhawka przystało, Renegade oferuje kierowcy pełnoprawny napęd 4x4.  Wyposażony jest w kilka trybów jazdy (Auto, Śnieg, Piasek, Błoto oraz Skały), asystenta zjazdu, blokadę napędu Lock 4x4 i przełożenie zredukowane (o całk. przełożeniu 20:1) realizowane przez 9-biegowy automat. Kąt natarcia wynosi 30 st., kąt zejścia 34 st., a kąt rampowy 24 st. Prześwit wynoszący 210 mm także jest imponujący. W standardzie otrzymujemy zaczepy do holowania wystające ze zderzaków, całosezonowe opony oraz osłony podwozia, które naprawdę nie boją się kamieni ani skał.

Wszystko to sprawia, że Jeep Renegade Trailhawk na bezdrożach nie ma sobie równych w segmencie. Kiedy inni tylko udają i ograniczają się do pseudoterenowego makijażu, to Renegade udowadnia, że w jego żyłach płynie błękitna krew Willysa. To zdecydowanie najlepsza terenówka spośród popularnych crossoverów i SUV-ów.

Summa Summarum

Jeep Renegade Trailhawk to auto o dwóch obliczach. Na co dzień będzie modnym, miejskim crossoverem, którego polubimy za całkiem porządne wykonanie, przyjemną jazdę, kultową stylistykę i - przede wszystkim - całą masę detali, wywołujących szeroki uśmiech. Już jako zwykły crossover jest jedną z najciekawszych propozycji w segmencie, ale Trailhawk ma w zanadrzu jeszcze coś. Coś, o czym konkurencja może tylko pomarzyć. Producenci uwielbiają opowiadać nam bajki o właściwościach terenowych swoich małych SUV-ów. Jeep nie musi koloryzować. Renegade Trailhawk chętnie weźmie udział w weekendowej wyprawie w trudniejszy teren. Niestraszne mu błoto, śnieg, skały, nierówności, strome podjazdy czy głębokie kałuże... W końcu urodził się, aby być Jeepem.

Gaz

Stylistyka, właściwości terenowe, masa drobiazgów, wrażenia z jazdy, napęd 4x4

Hamulec

Nie czuć mocy, spalanie

Kompendium | Jeep Renegade Trailhawk

Silnik: Diesel, 2.0, R4
Moc: 170 KM przy 3 750 obr./min.
Moment obr.: 350 Nm przy 1750 obr./min
Skrzynia biegów: automat, 9 przełożeń
Napęd: 4x4
Wymiary: 4236x1805x1697 mm
Rozstaw osi: 2570 mm
Pojemność bagażnika: 351/1297 l
Śr. zużycie paliwa: 5,8 l/100 km (podawane przez producenta)
0-100 km/h: 8,9 sekundy
Prędkość maksymalna: 196 km/h
Cena: od 127 800 zł (wyjściowa cena wersji Trailhawk)

Jeep Renegade i Fiat 500X to bracia bliźniacy. Które z tych aut byłoby Twoim wyborem?
Więcej o: