Pickup Mercedesa | Pierwsze zdjęcia

Już we wtorek Mercedes oficjalnie zaprezentuje swojego pickupa. Na razie Niemcy zasypują nas zdjęciami-teaserami i filmami promocyjnymi

Już 25 października Mercedes oficjalnie zaprezentuje swój nowy model. Będzie to pickup zbudowany na bazie Nissana NP300 Navara. Na razie w formie konceptu. Wygląd nowego Mercedesa na razie pozostaje tajemnicą, ale Niemcy uruchomili już prężną machinę promocyjną - pojawiło się pierwsze wideo z pickupem w roli głównej (zamieszczamy je poniżej), a Internet został zalany zdjęciami detali pickupa (znajdziecie je w naszej galerii).

 

Auto ma wejść do sprzedaży jeszcze w 2017 roku (prawdopodobnie w drugiej połowie). Na pierwszy ogień pójdzie Australia, Ameryka Południowa i RPA. Europejczycy będą musieli poczekać na pickupa z gwiazdą na masce trochę dłużej.

Wciąż nie wiadomo, jakie jednostki napędowe znajdą się pod maską Mercedesa. Australijskie źródła jakiś czas temu donosiły, że cennik otworzy 2,3-litrowy czterocylindrowiec o mocy 187 KM i 450 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Półkę wyżej znajdziemy większy silnik o sześciu cylindrach, mocy 255 KM i 550 Nm momentu. Oferta silnikowa będzie bardzo zróżnicowana, bo Mercedes trafi na wiele różnych rynków. Powinniśmy się spodziewać cztero- i sześciocylindrowych silników benzynowych oraz diesli. W dalszych planach znajduje się również wersja hybrydowa. 

Mercedes już wcześniej zapowiadał, że Navara NP300 zostanie poddana gruntownym modyfikacjom, by stać się "prawdziwym Mercedesem", samochodem godnym markipremium. Możemy być więc prawie pewni, że Niemcy nie ograniczą się tylko do przemodelowania grilla i zmiany znaczków.

Teaser pickupa MercedesaTeaser pickupa Mercedesa fot. Mercedes

 

Czy wprowadzenie do sprzedaży pickupa to dobry ruch Mercedesa?
Więcej o:
Komentarze (8)
Mercedes pokazuje nowy model. To... pickup
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Bb

    Oceniono 9 razy 5

    @SmackThat

    Nie trzeba być idiotą. Firma faktycznie by się rozwijała, gdyby zrobiła to auto od podstaw. A to tylko kooperacja z nissanem/renault. To coraz częstszy zabieg. Oczywistym jest, że samochód ten ze względu na cenę będzie sprzedawał się znacznie gorzej niż navara. Ale mercedes i tak będzie go musiał serwisować... Oby nie doszło do tak kuriozalnych sytuacji jak w przypadku mercedesa citana i renault kangoo. Mercedes nie jest sobie w stanie poradzić z serwisowaniem (pojedynczych sztuk, bo to się prawie wcale nie sprzedaje) citana i lepiej jest podjechać do... serwisu renault! Bo oni kangoo znają od lat, a jeździ ich całe mnóstwo.
    A tak - będziemy mieli nissana navarę z innymi blachami i wnętrzem, które będzie też zapewne znacznie lepiej wykonane. Cena na starcie skoczy o co najmniej 50% względem navary, a serwisować tego nie będzie miał kto. Ot cała historia.

  • Gość: SmackThat

    Oceniono 6 razy 0

    Jakim trzeba być idiotą, żeby zagłosować na nie. Firma się rozwija tworzą samochody w klasach w których byli nieobecni, tylko gratulować. Głupie polaczki jak zwykle widzą wszystko w negatywach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX