Hyundai Ioniq | Ceny w Polsce | Atak na lidera

Na polskim rynku debiutuje najmłodsze dziecko koreańskiego koncernu - model Ioniq. Znamy kwotę, która otwiera cennik wersji hybrydowej

Hyundai Ioniq jest pierwszym na świecie samochodem, w którym jedno nadwozie oferowane jest z trzema różnymi rodzajami jednostek napędowych do wyboru: elektryczny, hybrydowy oraz hybrydowy plug-in. Do napędu Ioniqa posłużył czterocylindrowy, benzynowy motor 1,6 l generujący 105 KM wspomagany przez silnik elektryczny o mocy 43,5 KM, który zasilany jest akumalatorami litowo-jojnowymi. Podwójny zespół napędowy zapewnia łączną moc maksymalną 141 KM oraz maksymalny moment obrotowy 265 Nm. Z silnikiem współpracuje  nowa, dwusprzęgłowa automatyczna skrzynia biegów o sześciu przełożeniach. Dzięki takiemu połączeniu napędzany na przednie koła Ioniq osiąga „setkę” w 10,8 s, a prędkość maksymalna wynosi 185 km/h. Według wstępnych danych fabrycznych średnie zużycie paliwa ma wynosić 3,4 l/100 km.

Za najtańszego Ioniqa w wersji Business trzeba zapłacić 99 900 zł. W standardzie otrzymujemy m.in. dwustrefową klimatyzację, kamerę cofania, aktywny tempomat, czujnik deszczu oraz 5-letnią gwarancję bez limitu kilometrów. Akumulatory objęte są ośmioletnią gwarancja lub dystans 200 tys. km. Podobno są odporne na tak zwany "efekt pamięci" co oznacza, że bez względu na liczbę ładowań dysponują pełną, początkową pojemnością.

Największy konkurent, czyli Toyota Prius, to wydatek minimum 119 000 złotych. Kolejne wersje modelu Ioniq dołączą do oferty w najbliższym czasie.

Czy tak wyceniony Hyundai Ioniq ma szansę w rywalizacji z Toyotą Prius?
Więcej o:
Komentarze (19)
Hyundai Ioniq | Ceny w Polsce | Atak na lidera
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Antek

    Oceniono 45 razy 33

    po co on nam?. Przecież będziemy mieć milion aut elektrycznych, rząd PIS już o to dba. będą tanie i dostępne. beda miały dopłaty. bedą piekne i produkowane w Polsce.... zaraz zaraz, zapomniałem wziąć proszki

  • antoniferdynand

    Oceniono 7 razy 7

    "Hyundai Ioniq jest pierwszym na świecie samochodem, w którym jedno nadwozie oferowane jest z trzema różnymi rodzajami jednostek napędowych do wyboru: elektryczny, hybrydowy oraz hybrydowy plug-in"

    W sumie to może być jednym z pierwszych i ostatnich. Nowe samochody elektryczne - projektowane od podstaw jako elektryki będą miały całkowicie inne założenia od pojazdów spalinowych czy hybrydowych. W ramach podobnej wielkości bryły zewnętrznej zmieści się zdecydowanie większe wnętrze bo auto nie będzie musiało posiadać komory silnika z jednej strony, a z drugiej - pokaźną przestrzeń na ciężkie akumulatory - zlokalizowane pomiędzy przednią a tylną osią (zasadniczo pod podłogą, pod kanapą tylną, siedzeniami, bagażnikiem. Do zasilania potrzebne są bowiem niewielkie silniki elektryczne - zamontowane bezpośrednio przy kołach. W odróżnieniu od hybryd nie będzie też potrzebna skrzynia biegów w takim wymiarze jaką obecnie znamy, układ chłodzenia, wydechowy (z katalizatorami, filtrami cząstek, etc.), paliwowy, turbiny, systemy wtryskowe, etc.
    Reasumując - to będzie całkowicie inny pojazd w swoich założeniach - być może także znacznie mniej skomplikowany i tańszy przy uzyskaniu efektu skali. Co też ciekawe - te auta będą rzeczywiście "jednorazowe", tj. realnie obliczane na max 10 lat i 200 tys. km. (wariant optymistyczny) bo koszt dalszej eksploatacji będzie wiązał się z nakładami porównywalnymi z zakupem nowego auta. Możne więc się spodziewać zdecydowanie cieńszych i mniej trwałych blach, tańszych i lżejszych materiałów wykończeniowych (głównie tworzyw) oraz szeregu innych elementów o skróconym czasie żywotności - adekwatnym dla interwału układu elektrycznego.

  • Gość: wawsio

    Oceniono 15 razy 7

    Jak dla mnie Prius na razie nie doczekał się godnego konkurenta. Tego japończyka jeszcze długo nikt nie dogoni, bo stworzyli samochód bardzo trwały i oszczędny. Takie jest moje zdanie

  • Gość: eidjdnd

    Oceniono 5 razy 5

    Wygląda świetnie. To niesamowite, że marka, która kiedyś budziła kpiny modelem Pony podnosi rękawicę i rzuca wyzwanie najlepszemu modelowi w swej kategorii na rynku, robiąc auto ładniejsze, tańsze i praktyczniejsze. Gdybym w ogóle myślał o hybrydzie to jeszcze lepszą propozycją wydaje się Kia Niro. Nie wiem, jak ci Koreańczycy to robią.

  • Gość: BB

    Oceniono 13 razy 5

    Myślałem, że to auris będzie konkurentem, a tu proszę - po wymiarach faktycznie bliżej mu do priusa niż do aurisa. I to 20k taniej. Różnica jest też taka, że ioniq może się podobać, a prius... Porażka. No no, czekam w takim razie na konkurencję dla aurisa w niższej cenie. Może być hit.
    Swoją drogą to ciekawe. Potrafią startować z hybrydą (bądź co bądź ciągle młoda technologia) z poziomu cen który jest niższy niż największy bezpośredni konkurent, ale dalej za porządnie wyposażonego tucsona chcą 190 000zł...

  • Adam Czajka

    Oceniono 16 razy -8

    Te trzy różne wersje to dobry tryk ale te silniki E sa za slabe mocą, a cena może konkurencyjna, lecz niepowala. Wsio co kosztuje ponad 75 tyś w podstawówce jest śmieszne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX