Audi A1 | Bardziej premium

Dwa lata temu najmniejsze auto przeszło face lifting, ale powoli dobiega końca żywot obecnej generacji. Nowy model w założeniu ma się mocno odróżniać od swoich najmniejszych braci w koncernie VW

Do tej pory złośliwi twierdzili, że Audi A1 to tak naprawdę Volkswagen Polo z lepszym wyposażeniem i zmienionym logo na masce. Za dwa lata na rynku pojawi się druga generacja tego modelu. Producent z Ingolstadt powoli odkrywa karty w temacie najmniejszego modelu w gamie.

Nowe Audi A1 powstanie na płycie podłogowej MQB, która została wykorzystana do budowy kolejnej generacji Polo czy Seata Ibizy. Nowa konstrukcja oznacza większy rozstaw osi, a co za tym idzie – więcej miejsca w kabinie. Inżynierowie Audi mają zadbać o to żeby kierowca poczuł się tak jak w wyższych modelach tej marki. Na pewno pojawi się technologia Virtual Cockpit oraz system multimedialny MMI. Na lepsze zmieni się też jakość materiałów wykańczających wnętrze.

Pod maską A1 pojawią się do wyboru dwa silniki. Podstawowa jednostka to trzycylindrowy benzyniak o pojemności 1,0. Alternatywą będzie Diesel o pojemności 1,5. Do tego zestawu może jeszcze dołączyć hybryda typu plug-in, ponieważ nowa płyta podłogowa umożliwia taką opcję. W późniejszym czasie pojawi się jeszcze wersja S1, choć nie ustają plotki o ekstremalnym RS1.

Bryła samochodu pozostanie taka sama. Styliści pracują nad dopasowaniem do wyglądu do obecnej gamy modelowej Audi. Produkcja nowego modelu zostanie przeniesiona do fabryki Seata niedaleko Barcelony, gdzie na jednej taśmie będzie montowany razem z kolejną generacją Ibizy.

Czy Twoim zdaniem marki premium powinny mieć w swojej ofercie małe, miejskie auta?
Więcej o:
Komentarze (3)
Audi A1 | Bardziej premium
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Właściciel

    Oceniono 1 raz 1

    To jest niezłe, wszystkie powyższe rendery wykonane są w szerszej perspektywie niż standardowa. W efekcie samochód wydaje się obszerniejszy. Tymczasem w rzeczywistości miejsca będzie w nim mniej więcej tyle samo, co w trabancie, w którym oprócz warstw dykty nie było żadnego wygłuszenia, zabezpieczenia itd. Oczywiście przyszłym właścicielom A1 życzę jak najwięcej przestrzeni premium, bo ta obecna wersja to raczej dla kurdupli, którzy nie boją się sytuacji, w której samochód ciśnie pod pachami...

  • Gość: Jks

    Oceniono 2 razy 0

    Koleżanka ma takie autko, szok przeżyłem jak sie przejechałem, w kabinie było dużo ciszej niż w moim nowym mondeo. Ale za taka kasę musiałbym na mózg upaść aby kupić

  • Gość: Artur

    Oceniono 4 razy -2

    To, że jest drogi nei oznacza, że jest premium. To zwykły mieszczuch dla korpoludków, którym się wydaje, że są premium, bo kupują A1 i pracują dla gości takich jak Zuckenberg. Żyją w Matriksie, ale skoro im dobrze, to dlaczego VW ma nie zarabiać na tych masach....W tym samochodzie nie ma nic co jest warte tych pieniędzy. Za tą samą kwotę można kupić Kia Optima, która jest zdecydowanie większa i przyjemniejsza w środku w odbiorze aniżeli to niemieckie pozbawione emocji cudo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX