Systemy, które warto rozważyć przy zakupie nowego samochodu

W dzisiejszych czasach zakup nowego samochodu nie jest łatwą sprawą. Modeli i wersji jest na rynku mnóstwo, a długość list wyposażenia dodatkowego może przyprawić o zawrót głowy. Są jednak takie systemy, które warto wziąć pod uwagę przy zakupie nowego pojazdu.

Fani motoryzacji podzielili się na dwa obozy o skrajnych poglądach. Radykalizm tego podziału można metaforycznie porównać do pięciometrowej fosy wypełnionej krokodylami. Mowa o zasadności cyfryzacji motoryzacji. Jedni twierdzą, że wszechobecna elektronika i systemy bezpieczeństwa są zbawieniem ludzkości, a inni załamują ręce nad wyginięciem prawdziwej motoryzacji. Jednak gdy kupujemy nowe auto, którym będziemy podróżować z bliskimi, nie myślimy o “prawdziwości” motoryzacji, tylko stawiamy na bezpieczeństwo. A wiele elektronicznych układów bardzo w tym pomaga.

Opel Zafira LifeOpel Zafira Life fot. Opel

Napęd na cztery koła

Choć napęd na obie osie trudno bezpośrednio nazwać “systemem bezpieczeństwa” w dużej mierze przyczynia się do jego zachowania. Kto powiedział, że napęd 4x4 jest zarezerwowany dla samochodów terenowych, które połowę swojego życia spędzają w lepkim błocie? Takie rozwiązanie coraz częściej dociera do zwyczajnych aut - kombi, crossoverów, a nawet vanów. Napęd na cztery koła zapewnia optymalną przyczepność w trudnych warunkach. Nie tylko podczas ekstremalnych wypraw w bezdroża, ale i w codziennej eksploatacji. Odczujemy to szczególnie podczas intensywnego deszczu lub opadów śniegu.

Bardziej ekonomiczną alternatywą dla napędu na cztery koła mogą być zaawansowane systemy kontroli trakcji, jak np. IntelliGrip, który znajdziemy w Oplu. Rozwiązanie to oferuje aż pięć trybów jazdy, dzięki którym kierowca może dopasować charakterystykę napędu do warunków i potrzeb. Na przykład w rodzinnym Oplu Zafirze Life, możemy w łatwy sposób, za pomocą ergonomicznie umieszczonego na kokpicie pokrętła, wybrać jeden z pięciu trybów:

  • Normal/on-road (normal/drogowy) – tryb domyślny.
  • Snow (śnieg), który zapewnia optymalną trakcję na oblodzonej i zaśnieżonej nawierzchni przy prędkości do 50 km/h. Układ kontroli trakcji reguluje poślizg przednich kół, hamując to koło, które straciło przyczepność i przekazując moment obrotowy na drugie koło o lepszej przyczepności.
  • Mud (błoto) - tryb, który dopuszcza większy poślizg koła przy przyspieszaniu. “Buksowanie” koła o mniejszej przyczepności pomaga pozbyć się błota z bieżnika, dzięki czemu łatwiej o odzyskanie przyczepności. Tak jak w trybie Snow, koło z lepszą przyczepnością otrzymuje więcej momentu obrotowego. Ten tryb jest aktywny do prędkości 80 km/h.
  • Sand (piasek) - dopuszcza poślizg obu kół napędzanych, co pozwala utrzymać pojazd w ruchu. Zmniejsza tym samym ryzyko, że samochód utknie w kopnym piachu.
  • ESP Off – kierowca ma możliwość ręcznego wyłączenia ESP i kontroli trakcji. Jednak ze względów bezpieczeństwa, po przekroczeniu prędkości 50 km/h system IntelliGrip przełączy się automatycznie w tryb normalny.

Opel Zafira LifeOpel Zafira Life fot. Opel

Przednia kamera i radar – jeden układ, wiele zastosowań

Coraz więcej pojazdów dostępnych na rynku jest wyposażonych w przednią kamerę i radar odległości. Zadaniem kamery jest nie tylko rozpoznawanie znaków drogowych, ograniczeń prędkości czy namalowanych na jezdni pasów, ale także bycie dodatkową parą oczu kierowcy.

System rozpoznaje inne pojazdy, a nawet pieszych przechodzących przez jezdnię. W razie potrzeby może zainicjować hamowanie awaryjne przy prędkości do 30 km/h. Z kolei inteligentny tempomat dostosowuje prędkość do pojazdu poprzedzającego i automatycznie zwalnia w razie potrzeby, nawet do 20 km/h. To funkcja szczególnie przydatna podczas jazdy autostradowej.

Co ciekawe, tego typu systemy kiedyś były zarezerwowane tylko dla aut klasy premium. Aktualnie coraz częściej znajdujemy je w samochodach popularnych z najróżniejszych segmentów - od aut typowo miejskich, przez rodzinne, aż po użytkowe.

Kamera cofania

Kamera cofania trafia na listę wyposażenia większości aut. O jej zaletach szczególnie można się przekonać w autach o ponadprzeciętnych gabarytach. Spójrzmy na przykład na Opla Zafirę Life. Dziewięcioosobowy van w najdłuższej wersji Extra Long mierzy aż 5,3 metra długości i 2,2 metra szerokości (z lusterkami). Mimo zaskakująco niewielkiej - jak na pojazd tej wielkości - średnicy zawracania (12,4 metra między krawężnikami), manewrowanie po ciasnych parkingach czy w zatłoczonych uliczkach bez wsparcia systemów, byłoby mocno utrudnione. Dlatego rodzinnego vana można wyposażyć w ultradźwiękowe czujniki w przednim i w tylnym zderzaku. Dodatkowo w tylnej klapie zamontowano kamerę cofania, której obraz jest wyświetlany w lusterku wstecznym lub na 7-calowym ekranie, na którym można również oglądać widok pojazdu z góry obejmujący 180 stopni.

Opel Zafira LifeOpel Zafira Life fot. Opel

Czy to już autonomia?

Producenci stosują w swoich modelach ciekawe systemy bezpieczeństwa. Jednym z nich jest układ, który w przypadku długotrwałego braku reakcji ze strony kierowcy uruchomi sygnały dźwiękowe i wizualne, mające za zadanie pobudzić jego czujność. Układ Wykrywania Zmęczenia Kierowcy DDS, który znajdziemy w Zafirze Life, stale monitoruje koncentrację kierowcy, by jak najbardziej zwiększyć bezpieczeństwo podróżujących.

Choć listy wyposażenia dodatkowego pojazdów dostępnych na rynku obejmują czasem abstrakcyjne dodatki, jak np. podgrzewane i chłodzone uchwyty na napoje, wiele systemów nie tylko ułatwia kierowcy i pasażerom życie, ale przede wszystkim poprawia bezpieczeństwo. Układ rozpoznawania znaków drogowych przydaje się, jeśli w momencie nieuwagi przegapimy znak z ograniczeniem prędkości. Lane Assist, utrzymujący pojazd na właściwym pasie ruchu wspomoże kierowcę przy długich podróżach, a wspomniany wcześniej system monitorujący zmęczenie podpowie, kiedy powinniśmy zatrzymać się na przysłowiową kawę. To wszystko elektronika, na którą niektórzy z przywiązanych do tradycji kierowców i pasjonatów motoryzacji narzeka. Jednak do czasu, kiedy pierwszy raz pomoże im uniknąć stłuczki.

Więcej o: