Kolejny bastion klasycznej motoryzacji padł. Do Polski przyjechał w pełni elektryczny harley-davidson

Rzadko piszemy o motocyklach, ale są takie wydarzenia, obok których trudno przejść obojętnie. Jak na przykład polska premiera nowego harleya-davidsona. Elektrycznego harleya-davidsona.

Harley-Davidson to jedna z tych marek, do których naprawdę pasuje nadużywane zazwyczaj słowo "kultowa". Amerykański producent motocykli to ikona nie tylko motoryzacji, ale też popkultury. Symbol. Każdy, nawet osoba w ogóle nie znająca się na motocyklach, kojarzy tę zbitkę dwóch nazwisk. Wśród samochodów podobnym statusem cieszy się Ford Mustang. I przypomnijcie sobie, jakie zamieszanie wywołały zapowiedzi elektryfikacji Mustanga. Tylko zapowiedzi, a o aucie elektrycznym na jego bazie lub wersji hybrydowej rozpisywały się media na całym świecie, również te niebranżowe.

Harley-Davidson już wkroczył w nową erę.

Pod naporem silników elektrycznych padł kolejny bastion klasycznej motoryzacji. Pierwszy zupełnie elektryczny model Harleya to Livewire. Zaprezentowano go kilka miesięcy temu, ale teraz wreszcie przyjechał do Polski. Czy harley-davidson na prąd wciąż ma duszę?

Na miejsce premiery wybrano kolejny symbol amerykańskiej kultury - Hard Rock Cafe w Warszawie. To, co w samej prezentacji podobało mi się najbardziej, to bardzo luźne podejście do Livewire'a. W przeciwieństwie do marek samochodowych, tu nikt nie opowiadał o ratowaniu świata, nie przekonywał o wyższości napędu elektrycznego nad spalinowym i na każdym kroku nie karmił wszystkich bajkami o ekologii.

Nie, Harley-Davidson Livewire to po prostu kolejny model w bogatej ofercie. Owszem, zapowiada nową erę w historii producenta, ale nie jest pretensjonalny i przekonany o swojej wyższości nad spalinowymi braćmi. Prawdziwy harley-Davidson nie musi nikomu niczego udowadniać.

Harley-Davidson Livewire w WarszawieHarley-Davidson Livewire w Warszawie fot. Filip Trusz

Najgłośniejszym dźwiękiem, jaki usłyszysz, będzie bicie Twojego serca

- takim hasłem promuje producent Livewire'a. Motocykl mogliśmy zobaczyć tylko na scenie, ale jesteśmy pewni, że Livewire z pewnością będzie potrafił podwyższyć tętno swojemu kierowcy. Napędza go silnik elektryczny o mocy 105 KM, który zapewnia błyskawiczne i oszałamiające przyspieszenie. Od 0 do 100 km/h harley-davidson przyspiesza w 3 sekundy. W samochodach, o których zwykle piszemy, taki wynik to już półka tzw. supersamochodów. Takie przyspieszenie na motocyklu robi jeszcze większe wrażenie.

Zasięg? W Europie Harley-Davidson podaje 158 km.

Livewire'a można podładować szybką ładowarką od 0 do 80 procent w 40 minut, a do 100 procent w równą godzinę. Po podpięciu do zwykłego, domowego gniazdka prędkość ładowania znacząco spadnie, ale Harley zapewnia, że noc wystarczy na naładowanie motocykla.

Harley-Davidson Livewire w WarszawieHarley-Davidson Livewire w Warszawie fot. Filip Trusz

Cena? Jak to z elektrykami bywa - tanio nie jest. Harley-Davidson Livewire kosztuje w Polsce 146 420 zł. Dużo, ale to nie odstrasza klientów. Dealerzy marki powiedzieli nam, że, choć motocykle jeszcze nie przyjechały do salonów, znalazły się już w Polsce osoby, które w ciemno kupiły Livewire'a.

I co ciekawe, nie są to tylko zagorzali harleyowcy, którzy kupują Livewire'a jako kolejny motocykl-ciekawostkę, do okazjonalnej jazdy po mieście. O e-motocykl pytają także osoby dotąd w ogóle nie zainteresowany harleyami.

Harley-Davidson Livewire w WarszawieHarley-Davidson Livewire w Warszawie fot. Filip Trusz

Harley-Davidson Livewire to zwiastun nowej ery w historii kultowego producenta. Nawet tak ikoniczna, jednoznacznie kojarząca się, przesycona benzyną i głośnym rykiem wydechu marka wprowadziła na rynek motocykl z silnikiem elektrycznym. To bardzo ważny moment w historii. Na liście bastionów klasycznej motoryzacji odhaczamy kolejną pozycję. Livewire to z pewnością tylko początek nowej serii motocyklów HD.

A co wy myślicie o elektrycznym harleyu-davidsonie? Sondaż i komentarze są wasze. Jesteśmy bardzo ciekawi waszej opinii. Poniżej zamieszczamy oficjalne wideo z Livewire'em w roli głównej, a w galerii znajdziecie sporo zdjęć nowego motocykla.

Harley-Davidson LivewireHarley-Davidson Livewire fot. Harley-Davidson

Elektryczny Harley-Davidson Livewire...
Więcej o:
Komentarze (26)
Elektryczny Harley-Davidson Livewire już w Polsce. Cena, osiągi i zasięg
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Patatajmiauhau

    Oceniono 4 razy 4

    A charakterystyczne dla HD ,,łubu-dubu-du'' będzie pobrzmiewać nie z napędu i rury tylko z głośnika ;-)

  • bratjolki

    Oceniono 8 razy 4

    Tak, tak ... kmiotom z kolonii czas zacząć wpychać kolejny szajs.
    HD Electro wogole się w Stanach nie sprzedaje. Zaskok był tak duży ze po ogłoszeniu rezultatów akcje firmy siadły. Pozatym jest awaryjny. Fatalne zawieszenie do oferowanych osiągów No i na koniec wisienka. Ładuje się godzinami. Chcesz szybkiego ładowania? TYLKO u dealera. Czyli te sto pare mil zasięgu kurczy się jeszcze bardziej. Kolejny horrendalnie kosztowny gadżet z klubu pozerów i mitomanów gdzie po wpłaceniu kilkudziesięciu tysięcy dolcow dostaje się członkostwo wśròd podtatusiałych dzwońciw. I niedowartościowanych weekendowych easyridersow brandowego merchendisingu. "Motocykl" w tym przekręcie jest już gratis.
    Silniki z Indii. Komponenty z Meksyku i Tajwanu. Część montowania w domu i mamy heirloom Proudly Made I USA. :)))
    Kupujta, kupujta

  • cezar85

    Oceniono 5 razy 3

    ten motocykl wyszedł już dawno temu

    do tego parę dnsi temu czytałem, że zaprzestają produkcję, bo się nie sprzedaje

    więc jak to jest, panie redaktorze?

  • jac_l_w

    Oceniono 4 razy 2

    W USA ten motocykl kosztuje 30 tysięcy USD, czyli 10 tysięcy powyżej najdroższego elektrycznego konkurenta HD walczy o przetrwanie, a taki niszowy motocykl z pewnością nie będzie zbawieniem dla finansów firmy. Planowane są mniejsze, prostsze i tańsze modele bardziej przypominające zelektryfikowane skuterki i rowery, niż Harleye, jakie znamy. W połowie października wstrzymano produkcję z niejasnych powodów (chyba technicznych), a przy okazji pojawiły się też problemy z ładowaniem akumulatora z instalacji domowej.

  • przechrztaimason

    Oceniono 1 raz 1

    Ten motor się nie sprzedaje a HD rozpaczliwie szuka nowego rynku zbytu na ten szajs. Elektryczny czy nie, to po prostu kiepski, drogi gadżet.

  • haalard78

    Oceniono 7 razy 1

    Wegetariański boczek, sex bez przyjemności, podróże na Google Map, bezkofeinowa kawa, elektryczny Harley.

  • Gość: Momexon

    0

    Jest na świecie mnóstwo dużo ciekawszych "elektryków".
    Tak samo, w kwestii tej marki,
    jak i motocykli spalinowych.
    Legenda znacznie przewyższa jakość i poziom techniczny tych motocykli.
    A już zupełnie nie rozumiem zniszczenia źródła innowacji jakim była marka Buell... O wyklęciu znakomitego inżyniera: Eric'a Buell'a nie wspomnę...

  • Gość: Larry45

    Oceniono 2 razy 0

    Nigdy nie kupię motocykla elektrycznego za to rower tak. Jak znikną z rynku spalinowe to zakończy się moja pasja

  • dupajasi0

    Oceniono 2 razy 0

    Zasięg to niecałe 160 km? To będzie można sobie tą elektryczną zabawką co najwyżej dookoła garażu pojeździć. xD

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX